Pod koniec 2018 roku kupiłem Peugeota 406 z 2000 roku. Pierwsze auto za samodzielnie zarobione pieniądze. Zrobiłem nim 60 tys. km w ~4 lata i przekazałem bratu. Brat dorzucił 70 tys. km w 3,5 roku i dzisiaj pojechał w ostatnią podróż. Kawał historii dla mnie. Ile się nauczyłem i nadenerwowałem przy tym aucie. I ile miłych wspomnień. Aż przykro na serduszku, że już niedługo będzie na półkach w markecie w postaci maszynek do golenia.
Niby ocynkowane, ale i tak rdzewiało. Spód/progi w Peugeotach i Citroenach z przełomu wieków chyba nie były ocynkowane.
Mój Młody dostał takie mini "Audi" akumulatorowe jak miał 1,5 roku. Początkowo ja się najbardziej bawiłem, bo w zestawie jest też pilot dla rodzica. Generalnie trochę był na to za mały. Teraz ma niecałe 3 lata i ostatnio sam poprosił, żeby mu to ściągnąć ze strychu i co jakiś czas sam do niego wsiada i powoli już ogarnia obsługę gazu i skręcanie. Więc fajna zabawka, ale raczej w wieku 2,5-3+.
Mi się wydawało, że G12w też nie jest dla mnie. Aż do momentu gdy sprawdziłem wykres zużycia energii (Energa pokazuje go w aplikacji "Mój Licznik" gdy ma się licznik z odczytem zdalnym) i okazało się, że między 1/2 a 2/3 energii zużywam w nocy i weekendy. Zupełnie nie przywiązuję uwagi do tego, kiedy nastawiam pralkę/zmywarkę, a i tak wychodzi taniej niż w G11.
A rzeczywiście, moja pomyłka, pisałem z pamięci. U mnie akurat Energa i 1,10 zł za 1 kWh w G11, ale nadal 1,10 zł to mniej niż 1,22 zł.
Wyedytuję poprzedni post, bo wprowadza w błąd.
1,22 zł / 1 kWh to standardowa cena w taryfie G11 Pomyłka. Energa ma 1,10 zł / 1 kWh. W innych częściach Polski nawet poniżej 1 zł. Można próbować zmianą taryfy na G12w, ale to nie każdemu będzie pasowało. U mnie G12w obniżyło średnią cenę za 1 kWh do ~0,96 zł / 1 kWh, ale tutaj bardzo dużo zależy od profilu zużycia.
Tak, 406 też miał w podszybiu. Ale schowany tylko pod plastikiem na dwóch zaczepach. Strasznie ciężko się to zakładało, żeby wszystko dobrze przylegało.
Ciekawostka. Peugeot 406 ma identyczny filtr kabinowy co Porsche 911.
Już kiedyś pisałem. Moja M32 ma ~310k przebiegu/18 lat i jeszcze się nie rozleciała.
Ale w poprzednim Bravo żony, łożyska padły przy ~270k km jeśli dobrze pamiętam.
Nie ma co generalnie demonizować M32. Jak padnie to remont za 3k i powinna zrobić kolejne 200-300k km przy regularnej wymianie oleju.