-
Postów
280 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez babayaga
-
A tu Pidcock na zjeździe:
-
No jak się ponad 1500 watów ciśnie, to zębatki nie wytrzymują ;p.
-
To ja właśnie teraz zauważyłem, że po dzisiejszej jeździe zanotowało mi 189 tętno, czyli max jakikolwiek miałem. Wcześniej 187 ale to rok temu, zwykle ostatnio nie mogłem 183 przekroczyć. Nie był to raczej jakiś błędny peak, bo chwilę to trwało, a pomiar mam garmina z klaty. Tylko że totalnie nie czułem wtedy żebym miał aż tak wysokie tętno, dopiero w statsach po jeździe zobaczyłem. Atakowałem wtedy krótki segment, ale czułem że była jeszcze rezerwa. Widziałem jedynie przy spokojniejszej jeździe, że mam tętno większe niż zwykle, ale to pewnie przez to że jestem po chorobie.
-
Pierwsze jazdy po chorobie na spokojnie. Choć ciężko trzymać strefę 2 na podjazdach +15%. Czerwiec na ten moment może i mokry, ale przynajmniej ciepły.
-
Co to za kiera? Giantowska/Cadexowa? Czasem zazdroszczę takich płaskich tras i terenów. U mnie to nie ma szans by na dystansie 100km zrobić mniej niż 800m w górę. Chyba, że na dystansie 10km w pewnym miejscu jeździłbym w kółko. Zwykle na 100km wpada 1200-1300m przewyższeń. Ale w sumie nie narzekam, jest różnorodnie. Nieco bardziej płaskie tereny mam jak udam się na zachód od Jury. U mnie od 5 dni infekcja i bez roweru. Organizm jednak nie wytrzymał tego tragicznego maja. Lepiej jeździło mi się w marcu i kwietniu. To majowe powietrze jakieś nieprzyjemnie arktyczne, mimo niemałej temperatury na termometrze. edit: Ostatnia traska przed chorobą, starałem się by była jak najbardziej płaska xd. Komoot pokazał mniej niż 800m przewyższeń, jak widać wyszło jednak trochę więcej. No, ale na gravelu nie miałem szans utrzymać średniej 30km/h na takim dystansie. Ogólnie 1,5-2km/h szybciej jadę na szosie niż gravelu. Po kilku jazdach jestem zadowolony z Treka. Na przyszły sezon tylko nowe koła wjadą, bo standardowe Bontragery to kowadła, ponad 1700g wagi przy 35mm stożku. No i kierownice pasuje obniżyć coby pozycja bardziej agresywna była niż na szutrowcu.
-
W jeden dzień udało się trochę pojeździć 30km. Za krótko żeby coś więcej napisać. To moja pierwsza szosa, ale siedzi się praktycznie identycznie jak na gravelu, Canyonie. Pomierzyłem w domu różnice, bo wiadomo że geometria może się różnić, ale podkładki, długość i kąt mostka czy kształt kierownicy, może wszystko zmienić i zniwelować. No i odległości gdzie trzymam ręce, ich wysokość w stosunku do siodełka w miejscu w którym siedzę są niemal identyczne w Madonce i Grizlu. Wysokość rąk 2mm niżej w Treku, natomiast odległość pół cm dalej. Największa różnica, którą również czuć (poza znacznie węższymi klamkomanetkami przez di2) jest szerokość kierownicy. Tu aż 4cm szerzej w gravelu. Więc albo mój gravel ma sportową geometrię, albo Madonka w domyślnym ustawieniu z podkładkami jest wygodnicka. Kiedyś pewnie pomyślę o obniżeniu kiery. Przede wszystkim czekam aż w końcu będzie pogoda na dłuższe jazdy.
-
Wymiana opon w tym Treku to masakra. Domyślam się, że przez wkładkę w środku, która tam jest zamiast taśmy tubeless. Ta wkładka waży 50g i pewnie jest kilka razy jak nie 10x grubsza od taśmy. Przez co miejsca tam tyle co nic. Jeden plus, że jak już opona weszła to nawet bez mleka trzyma ciśnienie bardzo dobrze. W gravelu 2 koła wymieniłem i zamleczyłem w pół godziny, robiąc to pierwszy raz. Tu 2h na jedno koło mnie zeszło, bo jeszcze nie chciała się ułożyć i było bicie. Wieczorem czeka mnie drugie koło, już mam strach w oczach. Zapasowa dętka w drodze przy takiej wkładce nie ma sensu. Nie widzę szans by to założyć w terenie.
-
No te loga Treka z przed 2 generacji to była przesada xd.
-
No u mnie właśnie wleciał biały rower :). No i fakt mało białych się widzi. Aut zdecydowanie więcej. Także #newbikeday, ale pierwsza jazda pewnie dopiero za tydzień, bo same deszcze zapowiadają. Trek "Madonda" wygrał u mnie bitwę z Giantem TCR. Cała zima czytania różnych for i grup, który wybrać. Zdecydowały głownie oczy i lepsze podejście gwarancyjne, bardziej przyszłościowa rama (hak udh). Parę plusów Gianta które brałem pod uwagę jednak przygasło jak lepsze fabryczne koła - no ale jednak hookless. Czy też fabrycznie zamontowany pomiar mocy - lecz sprawiający same problemy, desynchronizujący się i pokazując moc o 8-15% za dużą. Masa ludzi na necie o tym pisała. Ustawiając siodełko zauważyłem, że sztyca pokryta jest pastą do karbonu. Niby normalna rzecz, lecz Trek w instrukcji zaznacza by nie używać żadnej pasty (pytanie też dlaczego?). Wyczyściłem ją, oraz wnętrze masztu. Dokręcając sztycę usłyszałem lekkie, niepokojące dźwięki. Zatrzymałem się na 4.2 nm. Trek podaje 5.2nm w tym miejscu, opisane tak jakby to była wartość docelowa, a nie maksymalna. Mam dwa klucze dynamometryczne, oba pokazują to samo plus minus 0.2nm. Na razie tak to zostawię, choć nie chciałbym żeby sztyca opadła w trakcie jazdy, bo może być problem żeby ją wyciągnąć jak spadnie na sam dół.
-
Takie pytanko treningowe mam. Ponad rok temu moje max hr to było 188, kilka razy do takiego byłem w stanie dojść. Teraz od roku max to 183 i prędzej mam odcinkę w nogach albo płucach nim podskoczy wyżej. Więc w wyznaczeniu stref tętna powinienem wpisać max 188 czy 183?
-
Mi się podobają wszystkie rowery pod warunkiem, że są białe :E. Aeroad idealny przykład. Białoczarny super, natomiast inne kolory już średnio. Tak samo rozmiar ma jednak znaczenie ;p. Nowy Trek "Madonda" na plus, ale rozmiary xs i xl wyglądają bardzo źle. No i gusta guściki, poprzednia Madonka też do mnie średnio trafia, grube rury i ta masywna mufa suportowa jak w elektryku ;).
-
No przy hooklesach trzeba trochę bardziej uważać. W gravelu mam, ale w szosie się chyba nie odważę ;p. Za mała granica błędu, za wąska grupa opon, z której można korzystać, za mały zakres ciśnienia. Dandyhorse nie zaleca używania popularnych conti gp5000 na swoich obręczach, bo sporo mieli reklamacji https://dandyhorse.cc/kontrowersje-wokol-obreczy-hookless/?srsltid=AfmBOoqMOIUyr1lFWF3C4Dra2eCXedUjNXYP2z3jAvgQehMfosWuEBr9 To oczywiście chińczyki, może jak ktoś ma Cadexy albo Zippy to co innego. Giant znowu zaleca conti, a nie zaleca Pirelli. Co obręcze to inaczej ;p. Najbardziej mnie jednak w hooklesach wkurza to, że największa zaleta tych opon jest po stronie producentów, a nie klienta. Czyli niższy koszt produkcji. Bo sorry, ale gadanie że opona się lepiej układa i jest lepsze aero na hooklesach... nawet jeśli to różnice są marginalne, tak że nikt ich nie odczuje.
-
No ten koleś z filmiku, gwiazda internetowa sam doprowadza do takich sytuacji dla klików i komentarzy. Lubi widocznie ryzykować własnym życiem. Miał sporo miejsca, nawet metr od tej kiepskiej nawierzchni, ale wolał bardziej jechać środkiem drogi niż środkiem swojego pasa. Kierowca busa kolejny niespełna rozumu. Problemem jest też infrastruktura drogowa. Nie tylko kiepskiej jakości asfalty (choć i tak jest lepiej niż parę lat temu), ale brak poboczy i zbyt wąskie drogi.
-
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
babayaga odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Który mamy rok? W 120hz to się grało kilkanaście lat temu. Przecież 120fps w ruchu to rozmazana paćka. Bez 360hz i fps nie ma co monitora włączać. Przepaść względem 120, polecam :P. -
Teraz bateria jest w dolnej rurze, a nie podsiodłowej.
-
No w Shimano nie ma przewodu między klamkomanetkami a główną baterią, która jest zwykle w rurze podsiodłowej. Od niej do samych przerzutek idzie już cienki kabelek. W Treku Madone SL wychodzi on od prawie połowy trójkąta, a nie jak w większości innych rowerów - na jego końcu. Jak to zauważyłem, to jest teraz pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy XD. I tak w szosie wolałbym Shimano, Sram jedynie do gravela i napęd 1x. No chyba że Red, to co innego ;). W tym roku Sram też powinien cos pokazać nowego, żeby Force i Rival aż tak bardzo nie odstawały od Reda.
-
No ramy Gianta są chwalone. Tak samo zero problemów z pressfitem, gdzie dalej się tego trzymają, a sporo firm już odchodzi od tego idąc w t47 chociażby albo inne wkręcane, które są mniej kłopotliwe i nie wymagają perfekcyjnie wykonanej mufy suportowej. Jestem od paru miesięcy na grupach fejsowych Treka, Gianta i Canyona (mam gravela od Canyona). Często przy Canyonie ktoś zgłasza właśnie problem z pressfitem, przy Giancie nigdy. Każda z grup ma co najmniej 8tys członków. Co do hooklessów w Giancie. Też sporo czytałem przez zimę. W ankiecie na fejsie 70% ludzi jeździ na fabrycznych hooklesach, reszta zmieniła od razu z obawy, albo mieli po prostu już lepsze koła od fabrycznych. Tylko Giant takie koła oferuje w swoich rowerach już od dobrych paru lat, w związku z tym sytuacji, w których gdzieś się coś wydarzyło złego powinno być już sporo na necie. Na grupie znalazłem jeden przypadek wystrzelenia opony z obręczy, ale osoba miała ciśnienie 85psi (giant zaleca max 72) i rower stał na słońcu. Nie pamiętam jakie miała opony, bo może również nie zalecane przez Giant. Pirelli choćby nie przeszły testów Gianta i ich nie polecają. Ja będę jeździł na 30mm conti gp500s tr. Ciśnienie 4-4.5bara. Myślałem też o Defy, czyli szosie endurance od Gianta. Ale mając gravela Canyona, którego oczywiście zostawiam, bardziej skłaniam się ku TCR. edit: Za Trekiem przemawia w sumie tylko wygląd i podobno lepszy serwis gwarancyjny, korzystniejsze rozpatrywanie usterek i problemów niż w Giant.
-
Zastanawiam się nad Giantem TCR advanced pro 1, a Trekiem Madone sl6. Choć bardziej przechylam się w stronę Gianta. Mieszkam na jurze więc zwykle na 100km jazdy mam 1100-1800 przewyższeń. Choć udając się na zachód jest dość płasko w stylu 700-900m na 100km. Jakbym miał kupować wzrokiem, no to biała Madonka wygląda dla mnie super, może poza kijowym miejsce wyjścia kabla do tylnej przerzutki. TCR wygląda klasycznie, co w sumie też ma swoją zaletę, mniej rzuca się w oczy ;p. Przeglądając reddita, wiadomo fani Treka chwalą Madonkę, fani Gianta TCRa. Dwóch gości się znalazło co jeździło na jednym i drugim i polecają TCRa jako bardziej "fun to ride". Lepsze przyspieszenie, sztywność a do tego lepszy komfort jak na wyścigową szosówkę. Nowy Madone przynajmniej w wersji SL jeździ się zwyczajnie i jest spora różnica jeśli chodzi o wrażenia z jazdy względem wersji SLR.
-
Tak się zastanawiam, znacie jakiegoś twórcę na internetowego, który w miarę rzetelnie ocenia i testuje rowery szosowe. Nie jest to marketingowa papka z opisem i samymi zaletami, ale coś dokładniejszego i porównania do innych szos, którymi jeździł w podobnym pułapie cenowym. Czy może wszystkie szosy w cenie około 20k są do siebie na tyle podobne, że kup pan co się najbardziej podoba z wyglądu?
-
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
babayaga odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Akurat udało się wyrwać za 3500 ;). -
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
babayaga odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Stać ich na karty xx90, bo nie kupują oryginałów xd. A ja dalej biedny na 3080 :(. -
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
babayaga odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Napisał, że oprawa w wersji ps5pro jest przyjemniejsza w odbiorze bo jest bardziej miękka, przez to "filmowa". Innymi słowy jest słaba rozdzielczość i rozmazana, a jak zobaczył 4k na PC, to okazało się zbyt ostre dla niego. Pewnie 24fps też woli bardziej od 60fps, bo bardziej "filmowo". -
Mi 2x skrzypiało, myślałem że support do wymiany. Okazało się że to jarzemko sztycy, a za drugim razem pedały spd, ale wystarczyło posmarować sprężyny.
-
No, ale nawet te 10% powinno z miesiąc wytrzymać. Ciekawe czy w tym roku nowe di2 tylko mtb czy szosa też. No i spoko, że Sram nowe wersję niższych grup pokaże. Bo w sumie tylko Red jest świetny, a niższe grupy przegrywają z Shimano. Dalej planuję kupić szosę maj/czerwiec, ale te nowe grupy pewnie ceny z kosmosu będą mieć, więc zadowolę się 105di2.
-
Sezon coraz bliżej, zima daje w kość. Choć udało się w styczniu 2x wyjść trochę na rower. Mija 18 miesięcy mojej przygody z rowerowaniem. Świąteczne plany treningowe (ponad 2 tygodnie wolnego) nieudane. Grypa trzymała mnie 2 tygodnie, kolejne 2 tyg po niej nie byłem w stanie ukończyć treningów na ftp 250, które przed nią robiłem. Więc przez kolejne 2 tyg. skupiłem się na jeździe w drugiej strefie, która to na trenażerze jest niesamowicie nudna i dłużąca. W końcu pod koniec stycznia siły na ukończenie ćwiczeń wróciły. Dziś test ftp ramp pokazał 264w. Ustawiłem 259w, bo jakoś tyle ostatnio ramp pokazywał więcej względem testu 20 minutowego. Zobaczymy jakie odczucia będą w czasie the gorby, albo 2x20ftp. Ubyło też trochę kilo od listopada, z 84 na 78kg. Dalej w głowie mam ochotę na szosę, ale to myślę w maju najszybciej, na razie jeszcze tylko gravel.
