-
Postów
1 477 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Treść opublikowana przez Katystopej
-
Mam to samo. Na trasach zawsze sprawdzam spalanie, ale dla samego siebie i trenowania stylu jazdy. Raz jeden jedyny zszedłem Outlanderem do 5.7L na odcinku 70km przy 70km/h jak jechałem nad morze i robili jeszcze A1, wtedy było właśnie ograniczenie do 70 i jeden pas, płynnie to szło, spalanie wyszło śmieszne jak na niego bo potrafił wciągnąć 13
-
Ale ma świetnego Pentastara!
-
Fater był dzisiaj służbowym MG ZS na serwisie, pytał się przy okazji o zrywający Android Auto po kablu. Sprawdzał różnorakie kable, na każdym to samo, zrywa często w losowych momentach. Okazało się, że serwis wie o problemie, wiecie co polecili? Zakup bezprzewodowego adaptera na ali Właśnie szukam czegoś
-
Danny, garty! Też taki awaryjny jak moja nowa Astra?
-
To fakt, jeździ się tym bardzo przyjemnie, zawias taki dosyć twardawy ale fajnie się trzyma drogi, z resztą po Outlanderze to wszystko plaskate będzie dla mnie twardawe i dobrze się trzymało Fotel AGR świetny, nie taki kanapowiec jak w miśku ale równie wygodny przez swoje trzymanie i ta wysuwana poducha pod nogi. Duży plus na mechaniczny ręczny bo sam ogarne, a jeszcze softowo się pogrzebie i licznik rozszerzy Zawsze mogłem kupić kAudi z 2.0tfsi za 40k i szykować 25 na remont
-
Dzięki! A powershifty w mondełach podobno po 19r są bardzo dobrymi skrzyniami i już się tak nie sypią. Sąsiad ma takiego w 4x4 już drugi rok, w zasadzie tylko leje i jeździ zadowolony. Ciekawe czy Ty masz tą już po modernizacji czy przed
-
Nie pamiętam co było przyczyną, to chyba 5-6 lat temu się przydażyło auto stało ze 2 miesiące w aso, wymienili głowicę, później 3 lata pojeździło i do żyda.
-
A co ja tu napisałem? Berg, odpuść, nie twoje pieniądze, nie Ty będziesz musiał tym jeździć.
-
Nie, nie zamierzam się przesiadać na rower, chyba że w weekend pojeździć po lesie
-
W Outlanderze w 2019r, 26kkm/1,5 roku po zakupie wyszła wada ukryta której NIKT by nie odkrył przy oględzinach, żaden komputer by jej nie zdiagnozował, wtedy naprawa własnymi siłami kosztowała mnie 12k zł i miesiąc pracy popołudniami w garażu rodziców. Wtedy to była fajny pieniądz, obecnie nawet jak mi wyjdzie rozrząd z dwumasą czy cokolwiek innego do zrobienia to - no ok, się zrobi. Dramatyzujecie jakby to z waszej kieszeni szło. Obecnie na rynku nie ma aut bezawaryjnych, w każdej marce coś może się wykrzaczyć. Mojemu szefowi kilka lat temu w 3 miesięcznym GLE 400d zatarła się głowica w drodze na Chorwację, w zeszłym roku miesięczna X3 2.0d jednego z dyrektorów nie odpaliła po 3 dniach postoju w grudniu w święta bo alternator miał wadę i nie ładował akumultora, Citro Jumpy 2.0hdi 160kkm jeżdżący głównie w trasach, w zeszłym roku rozsypało się adblue, za tydzień rozsypał się dpf, łącznie 12k zł w 4 letnim aucie. Na chwilę obecną u nas najbardziej bezproblemowe są Ateci 1.5tsi i Astry J/K cdti. Fiaty Ducato po ostatnim lifcie z silnikami 2.1 Fiata/Jeepa to jeżdżące check enginy,w moim na mrozach wywala checka grzałka od adblue, jak się zrobią okolice zera to błąd się traci i nie wraca, dzisiaj jednego Ducata odstawiłem na serwis na gwarę bo się prawdopodobnie zamach rozleciał - 38kkm O Rangerze 2020 już kiedyś pisałem, dpf, adblue i wtryski kilka razy wymieniane gwarancyjnie przed 100kkm. Mam PTSD na widok japońców
-
Na Ciebie farbowany lisie zawsze można było liczyć
-
Mnie boli czy Was? Bóldupicie jak typowe polaczki, bo każdy wie lepiej co dla drugiego będzie dobre
-
No to tylko szczęśliwej podróży Ci życzyć. Gdybym miał 54k wyłożyć na 7 letnie auto to musiałbym z mostu spaść. Mając taką kasę osobiście kupiłbym nowego Joggera w finasowaniu 50/50 i spokój na kilka lat. No ale jeden woli ogórki a drugi jak mu nogi śmierdzą. Toś przepod, tak jak ja. Nie ma dla nas ratunku a Berg za chwilę będzie miał apartament na Złotej 44.
-
Adaptacyjnego tempomatu jeszcze się nie dorobiłem, w następnym aucie, a przepisowo jeżdżę od listopada mając 17pkt na koncie, na szczęście za 3 dni kasuje mi się pierwsze 7
-
Cieszy mnie, że w daily będę miał asystentów jazdy i rozpoznawanie znaków, choć to potrafi czasem babola walnąć. Odkąd mam tych pomagaczy w służbowym to jeździ mi się z tym świetnie, czarna podsufitka robi robotę we wnętrzu Dla tego kupiłeś używaną benzynę na bezpośrednim wtrysku, żeby nie mieć problemów, pokrętna logika A tak w ogóle władowałbym się na minę, gdybym wziął poliftowe 1.5 cdti 3 cylindrowe, tam panewki wału machają na dzień dobry przy przebiegach rzędu 40kkm w mieście
-
Cena paliwa jakoś niespecjalnie mnie obchodzi. Pomidor
-
Przykurzone były, jeszcze polerki nie wymagają, ale jak trzeba będzie to się ogarnie samemu i folię ppf nałożę.
-
Tam nie rozrząd jest z marchwi tylko napinacz przedwcześnie wymięka i łańcuch dzwoni na zimnym silniku, głównie sie to zdarza w autach które jeździły na 5w30. Ta moja na razie jest cicha na zimnym, jeździ na 0w20 i już Ravenol EFS 0w20 zamówiłem, w tygodniu wymienię i taki będzie lany co 8-10k. Lamentujecie jak stare baby, współczuje waszym kobietom
-
Nie twierdzę że nie spotka, ale nie przeraża mnie tam nic, co miałoby się zepsuć, ani finansowo ani ilością pracy, bo po za rozrządem i dwumasą zrobię wszystko sam. Rozrządu nie zrobie bo nie mam kanału/podnośnika
-
Na szczęście nie będziesz musiał tym jeździć ani martwić się o serwisowanie A za 4-5 lat przesiądę się na Astrę L w smerfowym kolorze bo mi się cholernie podoba. W 1.5hdi "toś przepod"
-
No ale co, że dwumas ze sprzęgłem kiedyś przy rozrządzie trzeba będzie zribić? Tydzień temu w jednej z firmowych robiliśmy, z rozrządem wyszło 8k zł, gdzie tu dramat skoro sam rozrząd z robotą to 5k? Czasem mi się wydaje, że cokolwiek ktoś nie kupi to rzucasz kwotami i straszysz że "toś przeod" Outlander był droższy w serwisie i utrzymaniu, więc nic mnie tu nie zaskoczy tym bardziej że je znam. Skoro skrzynie w czterolatka się rozsypały to mogę spać spokojnie bo ta ma 6,5
-
O M32 wiem od dawna, i w czym problem? W generacji K nie sprawiają problemów. Renault über alles! Zajmuje się tymi autami, po za sporadycznymi problemami z adblue (która marka ich nie ma) to tam się nic nie dzieje, przebiegi na chwilę obecną pomiędzy 150 a 330kkm.
-
Berg, kupiona całkiem świadomie. Mam tych aut trochę w firmie, znam te silniki doskonale. Łańcuch jak się zacznie odzywać to się wymieni, póki co jest cisza. Poza tym napinaczem rozrządu bo to on jest problemem to te silniki są w zasadzie bezawaryjne. I tak, wiem że najlepiej byłoby kupić Renówkę ale no nie podobają mi się megany w środku
-
Dokładnie, jutro ją przyprowadzę do nowego domu
-
Chwilę temu fakture dostałem, ksef ją długo akceptował, lżejszy o 38k. Pamiętacie jak wiele razy pisałem, że nie kupię Opla a tym bardziej Astry K? No to kupiłem Astrę K 1.6cdti 136KM z końcówki 19r. w MMcars we Wrocku
