-
Postów
155 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Kszyrztow
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 7
-
W tej cenie dzisiaj to trochę śmiech, chociaż innej nie należało się spodziewać. No i wyprzeda się błyskawicznie, tego też można być pewnym. Wszyscy zadowoleni
-
Zakaz promowania patologii, proszę.
-
Czyli w MS po staremu, a już człowiek myślał, że tam jednak coś drgnęło i poszło w dobrym kierunku Odejście Craiga Duncana (do niedawna szef Xbox Game Studios) przypadkowe nie było i samo to zwiastowało większe roszady. Nową Senuę pokazali ostatnio chyba tylko dlatego, aby Ninja Theory miało jakąkolwiek szansę na znalezienie i przekonanie zewnętrznych inwestorów do wykupienia ich ze struktur MS przed ich całkowitą likwidacją. Bo niby taka "oferta" miała im zostać przedstawiona. Pamięta ktoś Project Mara? Teraz mnie olśniło przy wyszukiwaniu informacji odnośnie tej ekipy, przecież dłubali przy czymś takim. Pewnie sam projekt już dawno wylądował w koszu. Uśmiercenia Double Fine to im nie wybaczę. Jeśli rzeczywiście do tego dojdzie, to będzie spora strata dla całej branży. Fajne studio robiące nietuzinkowe gry. Nie wszystkie dzieła Schafera to produkcje wybitne, ale na pewno nikt im nie zarzuci, że są oklepane. Blade od Arkane Lyon to pewnie istnieje tylko jako internetowa domena i jeden jedyny trailer na YT. Żeby było śmieszniej, to ponoć znowu im się odwidziało z grami ekskluzywnymi i już szukają wytłumaczenie, że Gears of War E-Day jednak-może-kiedyś-tam na PS5 zawita Kabaret.
-
Pomijając fakt, że to są zwykłe spekulacje i wymysły samego Cordena, to pomysł sam w sobie nie jest taki głupi. Obecne pady będą przecież kompatybilne na 99,9% z nadchodzącym sprzętem, więc jeśli ktoś ma tych kontrolerów kilka (co jest w sumie częstym zjawiskiem, sam MS wypuszcza przecież na okrągło pierdyliard ich różnych wariacji, sam mam uch kilka w edycjach specjalnych), to ma to jakiś sens. Oczywiście jeśli pójdzie to w parze z odpowiednio obniżoną ceną samej konsoli. Jakiś czas temu latały po sieci informacje na temat nowego kontrolera od MS o kodowej nazwie Sebile. Były tam wspominane bajery typu haptyka itp. Pytanie czy to wciąż aktywny projekt czy już zdążył wylądować w koszu, ale przy nowej konsoli mógłby wyglądać całkiem OK.
-
Tylko z drugiej strony co niby mieliby zmienić? XSX sam w sobie to jest bardzo dopracowana i kompletna konstrukcja, to samo XSS. Limitka fajna, ten transparentny plastik to granie na nostalgii level 1000. Bardzo podobnie wyglądał OG Xbox w wersji Halo: Combat Evolved Limited Edition:
-
Stop making stupid people famous.
-
Najlepsze gry na pokazie Sony nie był od Sony, tak na moje. Wolverine wydaje się generyczny do bólu, żadnego efektu "WOW". God of War Laufey nie skreślam, to może być serio całkiem dobra produkcja. Problem tylko w tym, że nie powinna nazywać się God of War. Tomb Raider: Legacy of Atlantis, Stuntman: Hollywood czy Rayman Legends Retold - wolę z tej prezentacji zapamiętać choćby te produkcje niż gadającą galaretkę.
-
Niezależność była z tego co idzie wyczytać uzależniona bezpośrednio od przychodów studia i ustanowionych warunków finansowych, jakim Bungie musiało sprostać. Sony wedle umowy zagwarantowało sobie w takiej sytuacji (gdyby Bungie nie dowiozło konkretnych liczb) możliwość rozwiązania zarządu i tym samym całkowite wchłonięcie grupy w struktury PlayStation. Jakieś wewnętrzne tarcia i problemy na tej linii wychodziły już w 2023 roku. Pytanie czy musieli z tym czekać tak długo. Z perspektywy czasu decyzja o ich zakupie była dużym błędem, bo na papierze potencjał na generowaniu dolarów na samej marce Destiny był przecież całkiem spory. Co nie tłumaczy moim zdaniem kwoty zakupu, która była wręcz kuriozalna. Sony po prostu przepłaciło. Microsoft wydał na ZeniMax bodaj 7,5 mld dolarów, ale jakie ekipy i franczyzy otrzymał w zamian. Sony za te 3,6 mld kupiło zwykłe obietnice i gruszki na wierzbie.
-
Sony ofiarą Bungie? Błagam Cię, Ty masz tam jakieś udziały u nich czy co? Dobrze wiedzieli co robią, nie wiem jak można tutaj usprawiedliwiać decyzje korpo. Liczyli na duży zysk, nie wyszło. Ładowanie takiej kasy w segment sieciowy jakby nie było to jest zawsze ryzyko i loteria. Pierwsze przymiarki i prace koncepcyjne to rok 2019, ale da się zauważyć pewną zbieżność z czasem, kiedy za Bungie odpowiada Sony. Obstawiam po prostu, że góra przyspieszyła po przejęciu prace nad Marathonem, aby mieć kolejne duże IP w wydawniczym portfolio ($$$). Inaczej pewnie słyszelibyśmy dzisiaj o Destiny 3. Ja tutaj nikogo nie bronię, bo w tym przypadku to akurat za uszami każdy coś ma. To mi przypomina też trochę sytuację z 343 Industries (Halo Studios obecnie). Tam też jest niezłe bagienko i nawet oni potrafili prawie zatopić markę taką jak Halo.
-
Może nie tyle Marathon, co samo Bungie. Przecież to studio miało być ekipą "na szpicy" jeśli chodzi o gry-usługi Sony. Jak się swego czasu zafiksowali na GaaS-ach, to ich nie bolało wydać na nich 3,6 mld dolarów. Marzyła im się pewnie jakaś dojna krowa taka jak Fortnite czy inny Warzone. Pieniądze wywalone najzwyczajniej w błoto. Przejęcie to rok 2022, Marathon zapowiedzieli w 2023, w tym roku odbyła się premiera. Problem w tym, że takie produkcje bazują często na różnych trendach i czynnikach, które nie do końca da się przewidzieć czy uwzględnić. Kliknie albo nie. Już w Sony boom na te sieciowe wynalazki przemija, a Bungie jest w tej chwili dla nich kulą u nogi. Kosztują dużo przy tym na siebie odpowiednio nie zarabiając. Wprost powiedzieli (Sony) jakiś czas temu przy okazji raportów finansowych, że Destiny 2 nie spełniło ich finansowych oczekiwań, z Marathonem jest jeszcze gorzej. Nie mogą ich wiecznie restrukturyzować i liczyć na cud. Obstawiam, że próbą ratunku będzie jeszcze przejście na model F2P, a jeśli i wtedy nic nie ruszy, to gasimy światło. Nie takie ekipy Sony potrafiło zamykać.
-
Ogłoszą tylko, że zamykają Bungie: Niby normalna praktyka przy zakończonym projekcie, ale patrząc na to szerzej, to tam korki od szampana po premierze Marathona raczej nie wystrzeliły. Ogólnie bez śmieszkowania to wiadomym było, że Marathon to będzie dla nich być albo nie być. Sony wpakowało w Bungie furmankę pieniędzy na fali popularności gier usług licząc przy tym pewnie na wykłądniczą wręcz monetyzację, a tutaj mamy flopa. Nie wróżyłem tej grze sukcesu i nie trzeba było być wielkim znawcą branży, aby czegoś takiego oczekiwać.
-
Spoko, w tym tempie to dostaniemy jeszcze sprzęt słabszy od PS5 Pro, ale za to droższy
-
Nie kupiłem wcześniej to i teraz tym bardziej nie kupię, więc u mnie nic to nie zmienia Ale gracze to taki gatunek ludzia, który lubi, jak jest drogo.
-
To ma się sprzedać, dopiero potem dobrze działać.
-
Do przewidzenia.
-
A jak tam Wam się widzi nowa generacja Poksów tylko na NS2? Gierka ma trafić na rynek w 2027 roku:
-
Ptaszki ćwierkały, że Bluepoint Games pracowało swego czasu nad "cancelled God of War live-service multiplayer game". To był jeden z tych dwóch skasowanych niedawno tytułów: https://mp1st.com/news/report-first-look-at-cancelled-god-of-war-multiplayer-game-unveiled Sony się tak tymi grami-usługami zachłysnęło, że i tak wszystko ląduje w koszu bez żadnej refleksji. Podczas pandemii był ogólnie peak na game developing i gry sieciowe, powstawały nowe studia, wszyscy szukali rąk do pracy. Balonik w końcu pękł, a konsekwencje tego niezdrowego podniecenia ciągną się z nami do dziś. Chyba tylko Helldivers 2 można nazwać sukcesem, ale tutaj Sony jest tylko wydawcą. Czekam tylko na moment, kiedy Marathon nie spełni pokładanych w nim oczekiwań i obstawiam, że następne do ścięcia będzie Bungie (które zastało zakupione przez nich w 2022 roku za 3,6 mld dolarów tak tylko przypominam). Już jakiś czas temu płakali, że Destiny 2 nie przynosi im takich zysków, na jakie liczyli po ich przejęciu. Więc tutaj może być podobnie. Choć może nie skończy się całkowitym wyciągnięciem wtyczki, ale w nagrodę dostaną jakąś porządną restrukturyzację.
-
- 145 odpowiedzi
-
Na papierze - produkcja marzenie. Szczególnie pierwsze dwie odsłony z PS2 w nowych szatach mogłyby pozamiatać. No właśnie, mogłyby. Obawiam się jednak, że w dzisiejszych "bezpiecznych" czasach może w tych odnowionych tytułach zajść dość duża zmiana względem oryginału odnośnie nie tyle mechaniki, co samej treści w nich zawartej. Zobaczymy, wszystko jest na wczesnym etapie produkcji, więc zagra się w to i tak pewnie już na PS6.
-
Orbitals zaprezentowane na początku wygląda super. Fajny art style, co-op, ex na NS2:
-
No i stało się. Gry bezpośrednio od Nintendo z językiem PL, oficjalnie. Myślałem, że tych czasów nie dożyję. W takim razie widziałem już chyba na tym świecie wszystko
-
Spoko, to teraz do tego jeszcze za to zapłacą.
-
No, powiedział chłop co wiedział
-
Z tego co widzę, to większość fanów jest zadowolona, a głosy krytyki przecież zawsze się znajdą. Pytanie zasadnicze czego oczekiwali Ci, którzy tak bardzo się zawiedli. Jeśli ktoś śledził temat, to raczej wiedział doskonale czego się spodziewać. Miał być powrót do korzeni serii Prime i tak właśnie jest. Pisanie o tej grze, że jest "chłamem" pachnie po prostu tanią sensacją rodem z klikowych portali, ale takie nowiny się zawsze niosą szerzej, więc mnie nie dziwi takie przyjmowanie narracji. To jest stary Metroid Prime, ze wszystkimi jego wadami i zaletami. Ta seria nigdy się jakoś super nie sprzedawała, nawet za czasów Wii Corruption wykręciło jakieś śmieszne liczby na tle innych franczyz Nintendo, które się rozchodziły wtedy w trylionach. To zawsze były specyficzne produkcje dla wąskiego grona odbiorców. Dodali jakieś nowe elementy w stylu mocy psychicznych, sekcji jeżdżonych czy tych nieszczęsnych NPC-ów, rdzeń rozgrywki pozostał ten sam. Czy to źle? Moim zdaniem nie. To jest tytuł w wielu miejscach archaicznych i tego nikt raczej nie ukrywa. Częściowo odpowiada również za to sam pierwszy Switch, pod którego produkcja ta docelowo był tworzona. Nie wiem ile kisił się Silksong, ale MP4 twardy restart produkcji zaliczył w 2019 roku i od tego czasu ja bym liczył development.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 7
