-
Postów
189 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Kszyrztow
-
Czasy walki o klienta skończyły się dawno temu. Trzeba sobie uświadomić, że osoby broniące pudełek i ogólnie co bardziej świadomi użytkownicy i konsumenci to jest naprawdę niewielki procent całego tego rynku i to w tej chwili oni (czyli my) krzyczą najwięcej. Prawda jest jednak taka, że tutaj nic się nie zmieni, a za jakiś czas serwery znowu zrobią się czerwone przy okazji preorderów PS6, macie to jak w banku. Sony w pełni świadomie wybrało ten moment na ogłoszenie takiej decyzji. Podczepiają się do premiery Grand Theft Auto VI, czyli chyba największego wydarzenia kulturowego jeśli chodzi o elektroniczną rozrywkę od ponad dekady nie bez powodu. Take-Two Interactive wychyliło się pierwsze jeśli chodzi o brak nośników, a Sony tutaj tylko przy okazji głupio się uśmiecha. Powstają też wszelakiej maści petycje mające na celu poruszenie czy też zatrzymanie tego procederu, którym oczywiście kibicuję. Problem jest tylko taki, że jeśli traktować takowe jako swoisty papierek lakmusowy nastrojów graczy, to liczby w nich zawarte wyglądają pisząc delikatnie niezbyt ciekawie. https://www.change.org/p/don-t-kill-the-disc-tell-sony-to-keep-physical-playstation-games Ponad 140 tysięcy podpisów. Z jednej strony sporo, z drugiej patrząc na ilość samych graczy i wielkość rynku - śmiesznie mało. Aaa, kiedyś to było
-
Internet się nabija, a inwestorzy na giełdzie klaszczą uszami z radości bo spełnił się w końcu ich mokry sen
-
Już obecna (i powoli się kończąca) generacja pod względem gier to jest jakaś degrengolada. Dostaliśmy naprawdę udane konsole jeśli chodzi o wydajność i sam sprzęt, tylko same gierki jakoś za tym nie nadążyły. PS5 nie kupiłem i nie mam zamiaru kupować. Mógłbym to zrobić w sumie tylko jedynie dla Astro Bota. Dla jednego tytułu, tyle się tego nazbierało przez te prawie 6 lat od debiutu tego sprzętu. PS6 i ogólnie PlayStation więc olewam, jakoś sobie poradzę bez tych akcyjniaków wycinanych z szablonu, nie ma tutaj nic dla mnie. Nie zbudowałem żadnej cyfrowej biblioteki na PS5, a w produkcje z PS4 nie mam zamiaru grać po raz setny tylko w lepszej jakości. Zostanie Switch 2 z namiastką fizycznych nośników i substytutem jakiejkolwiek własności w ich postaci. Nowy Xbox to też na razie tylko ciekawostka. Złożyć jakiegoś PC-ta do gierek o znośnej wydajności to nie jest żaden problem. Płakać na pewno nie mam zamiaru.
-
Już PS5 nie wzbudziło we mnie jakiegoś większego zainteresowania. W przypadku PS6 trend się widzę nie tyle utrzyma, co wręcz nasili.
-
Piłem do tych słów: To są tylko i wyłącznie jakieś Twoje teorie, tyle. Dane które wklejałeś znam, ale one i tak nic nie zmieniają (i do tego są "lekko" starawe, w głównej mierze tyczą się PS4 w sumie). Cyfra w ogólnej dystrybucji gier przeważa, trend jest wzrostowy od kilku lat i to była kwestia nieunikniona. Ja się z tego nie cieszę. To jest przykre, ale takie są fakty.
-
Spoko, ale to tylko Twoje dywagacje poparte w sumie niczym. Fakt jest taki, że cyfra dominuje i PS5 to ostatnia generacja PlayStation z napędem. Ale spokojnie, gracze to akurat bardzo pocieszny gatunek człowieka. Teraz będzie marudzenie i płacz, a i tak o PS6 będą się bić
-
No i ugotowali żabę w końcu Wszystko na to wskazywało od wielu już lat. Raporty sprzedażowe wyraźnie sugerowały, co gracze wybierają i w jakiej proporcji, to była tylko kwestia czasu. Potem jeszcze napęd jako opcja. Zero zdziwienia. Pamiętam tylko jak niektórzy usilnie przekonywali, jakoby dla Sony rynek wydań stricte fizycznych jest niby ważny i tak szybko z niego nie zrezygnują. Zestarzało się straszliwie źle, pozdro dla naiwnych. Rockstar Games i Take-Two jeszcze tylko do tego pieca dołożyli. Smutne czasy, acz nieuniknione.
-
No dziwne, żeby na Xboxie było więcej preorderów
-
„Pan tu nie stał!”
-
W tej cenie dzisiaj to trochę śmiech, chociaż innej nie należało się spodziewać. No i wyprzeda się błyskawicznie, tego też można być pewnym. Wszyscy zadowoleni
-
Zakaz promowania patologii, proszę.
-
Czyli w MS po staremu, a już człowiek myślał, że tam jednak coś drgnęło i poszło w dobrym kierunku Odejście Craiga Duncana (do niedawna szef Xbox Game Studios) przypadkowe nie było i samo to zwiastowało większe roszady. Nową Senuę pokazali ostatnio chyba tylko dlatego, aby Ninja Theory miało jakąkolwiek szansę na znalezienie i przekonanie zewnętrznych inwestorów do wykupienia ich ze struktur MS przed ich całkowitą likwidacją. Bo niby taka "oferta" miała im zostać przedstawiona. Pamięta ktoś Project Mara? Teraz mnie olśniło przy wyszukiwaniu informacji odnośnie tej ekipy, przecież dłubali przy czymś takim. Pewnie sam projekt już dawno wylądował w koszu. Uśmiercenia Double Fine to im nie wybaczę. Jeśli rzeczywiście do tego dojdzie, to będzie spora strata dla całej branży. Fajne studio robiące nietuzinkowe gry. Nie wszystkie dzieła Schafera to produkcje wybitne, ale na pewno nikt im nie zarzuci, że są oklepane. Blade od Arkane Lyon to pewnie istnieje tylko jako internetowa domena i jeden jedyny trailer na YT. Żeby było śmieszniej, to ponoć znowu im się odwidziało z grami ekskluzywnymi i już szukają wytłumaczenie, że Gears of War E-Day jednak-może-kiedyś-tam na PS5 zawita Kabaret.
-
Pomijając fakt, że to są zwykłe spekulacje i wymysły samego Cordena, to pomysł sam w sobie nie jest taki głupi. Obecne pady będą przecież kompatybilne na 99,9% z nadchodzącym sprzętem, więc jeśli ktoś ma tych kontrolerów kilka (co jest w sumie częstym zjawiskiem, sam MS wypuszcza przecież na okrągło pierdyliard ich różnych wariacji, sam mam uch kilka w edycjach specjalnych), to ma to jakiś sens. Oczywiście jeśli pójdzie to w parze z odpowiednio obniżoną ceną samej konsoli. Jakiś czas temu latały po sieci informacje na temat nowego kontrolera od MS o kodowej nazwie Sebile. Były tam wspominane bajery typu haptyka itp. Pytanie czy to wciąż aktywny projekt czy już zdążył wylądować w koszu, ale przy nowej konsoli mógłby wyglądać całkiem OK.
-
Tylko z drugiej strony co niby mieliby zmienić? XSX sam w sobie to jest bardzo dopracowana i kompletna konstrukcja, to samo XSS. Limitka fajna, ten transparentny plastik to granie na nostalgii level 1000. Bardzo podobnie wyglądał OG Xbox w wersji Halo: Combat Evolved Limited Edition:
-
Stop making stupid people famous.
-
Najlepsze gry na pokazie Sony nie był od Sony, tak na moje. Wolverine wydaje się generyczny do bólu, żadnego efektu "WOW". God of War Laufey nie skreślam, to może być serio całkiem dobra produkcja. Problem tylko w tym, że nie powinna nazywać się God of War. Tomb Raider: Legacy of Atlantis, Stuntman: Hollywood czy Rayman Legends Retold - wolę z tej prezentacji zapamiętać choćby te produkcje niż gadającą galaretkę.
-
Niezależność była z tego co idzie wyczytać uzależniona bezpośrednio od przychodów studia i ustanowionych warunków finansowych, jakim Bungie musiało sprostać. Sony wedle umowy zagwarantowało sobie w takiej sytuacji (gdyby Bungie nie dowiozło konkretnych liczb) możliwość rozwiązania zarządu i tym samym całkowite wchłonięcie grupy w struktury PlayStation. Jakieś wewnętrzne tarcia i problemy na tej linii wychodziły już w 2023 roku. Pytanie czy musieli z tym czekać tak długo. Z perspektywy czasu decyzja o ich zakupie była dużym błędem, bo na papierze potencjał na generowaniu dolarów na samej marce Destiny był przecież całkiem spory. Co nie tłumaczy moim zdaniem kwoty zakupu, która była wręcz kuriozalna. Sony po prostu przepłaciło. Microsoft wydał na ZeniMax bodaj 7,5 mld dolarów, ale jakie ekipy i franczyzy otrzymał w zamian. Sony za te 3,6 mld kupiło zwykłe obietnice i gruszki na wierzbie.
-
Sony ofiarą Bungie? Błagam Cię, Ty masz tam jakieś udziały u nich czy co? Dobrze wiedzieli co robią, nie wiem jak można tutaj usprawiedliwiać decyzje korpo. Liczyli na duży zysk, nie wyszło. Ładowanie takiej kasy w segment sieciowy jakby nie było to jest zawsze ryzyko i loteria. Pierwsze przymiarki i prace koncepcyjne to rok 2019, ale da się zauważyć pewną zbieżność z czasem, kiedy za Bungie odpowiada Sony. Obstawiam po prostu, że góra przyspieszyła po przejęciu prace nad Marathonem, aby mieć kolejne duże IP w wydawniczym portfolio ($$$). Inaczej pewnie słyszelibyśmy dzisiaj o Destiny 3. Ja tutaj nikogo nie bronię, bo w tym przypadku to akurat za uszami każdy coś ma. To mi przypomina też trochę sytuację z 343 Industries (Halo Studios obecnie). Tam też jest niezłe bagienko i nawet oni potrafili prawie zatopić markę taką jak Halo.
-
Może nie tyle Marathon, co samo Bungie. Przecież to studio miało być ekipą "na szpicy" jeśli chodzi o gry-usługi Sony. Jak się swego czasu zafiksowali na GaaS-ach, to ich nie bolało wydać na nich 3,6 mld dolarów. Marzyła im się pewnie jakaś dojna krowa taka jak Fortnite czy inny Warzone. Pieniądze wywalone najzwyczajniej w błoto. Przejęcie to rok 2022, Marathon zapowiedzieli w 2023, w tym roku odbyła się premiera. Problem w tym, że takie produkcje bazują często na różnych trendach i czynnikach, które nie do końca da się przewidzieć czy uwzględnić. Kliknie albo nie. Już w Sony boom na te sieciowe wynalazki przemija, a Bungie jest w tej chwili dla nich kulą u nogi. Kosztują dużo przy tym na siebie odpowiednio nie zarabiając. Wprost powiedzieli (Sony) jakiś czas temu przy okazji raportów finansowych, że Destiny 2 nie spełniło ich finansowych oczekiwań, z Marathonem jest jeszcze gorzej. Nie mogą ich wiecznie restrukturyzować i liczyć na cud. Obstawiam, że próbą ratunku będzie jeszcze przejście na model F2P, a jeśli i wtedy nic nie ruszy, to gasimy światło. Nie takie ekipy Sony potrafiło zamykać.
-
Ogłoszą tylko, że zamykają Bungie: Niby normalna praktyka przy zakończonym projekcie, ale patrząc na to szerzej, to tam korki od szampana po premierze Marathona raczej nie wystrzeliły. Ogólnie bez śmieszkowania to wiadomym było, że Marathon to będzie dla nich być albo nie być. Sony wpakowało w Bungie furmankę pieniędzy na fali popularności gier usług licząc przy tym pewnie na wykłądniczą wręcz monetyzację, a tutaj mamy flopa. Nie wróżyłem tej grze sukcesu i nie trzeba było być wielkim znawcą branży, aby czegoś takiego oczekiwać.
-
Spoko, w tym tempie to dostaniemy jeszcze sprzęt słabszy od PS5 Pro, ale za to droższy
-
Nie kupiłem wcześniej to i teraz tym bardziej nie kupię, więc u mnie nic to nie zmienia Ale gracze to taki gatunek ludzia, który lubi, jak jest drogo.
-
To ma się sprzedać, dopiero potem dobrze działać.
-
Do przewidzenia.
-
A jak tam Wam się widzi nowa generacja Poksów tylko na NS2? Gierka ma trafić na rynek w 2027 roku:
