-
Postów
2 649 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez musichunter1x
-
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Do Overwatch nic nie mam... Podałem go jako przykład przeciwstawny do Concord, mimo że obie są grami typu narkotyk, choć częściowo różnią się we "wartościach" inspirującymi grę. Powielana narracja, bo to tylko jeden z mniejszych powodów... Marvel Rivals oraz Deadlock, który nawet nie wyszedł, a miał ogromny szczyt popularności przez jakiś czas... Miejsce dla dobrych gier znajdzie się. Nie do mnie wiadomość, ale... Wiesz, że kobiety często grają w inne gry? Niektóre również lubią choćby Resident Evil, gdzie też można to nazwać "male fatasy". Gier nie trzeba zmieniać pod nie, można robić gry dla nich, a próba robienia gry dla wszystkich to błąd. Można też po prostu skupiać się na elementach reprezentujące "wartości" i psychologię kobiet, w również ciężkich warunkach, np. film Obcy...., zamiast próbować z kobiet robić facetów. HZD mi trochę tym śmierdział, choć wtedy Tomb Rider również powinien mi śmierdzieć. Te dwa przykłady są bardziej żartobliwe, bo powinny znaleźć się trafniejsze gry. Edit. OH, chyba SW:Outlaws tutaj pasuje, choć nie zagłębiałem się w historię postaci, bo szkoda mi było czasu na ten twór. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Ciąg dalszy dotyczy każdego biznesu, ustroju, organizacji.... To raczej bicie do oszpecania postaci, choć obawy są przerysowane. Ludzi bolała zmiana postaci w MGS 2 i po latach to zelżało, bo sama gra była dobra, a zagrywka podmiany przemyślana. Wybór Ciri, która wygląda na naburmuszoną na świat oraz samo przejście prób traw jest dość naciągnięte, a postarzenie jej może niezbyt pasować do niewiele starszego wieku, choć może chcieli podkreślić że sporo przeszła w życiu... To wszystko może być niepokojące... Można było zrobić z Ciri inny motyw gry, baaa skakanie między uniwersami / światami byłoby ciekawe, a tu poszli w po prostu kobiecego wiedźmina, w myśl "kobieta też potrafi". Przynajmniej tyle można domyślać się, przy jednoczesnym nabijaniu. Ah, na dodatek choreografia walki to była żenada oraz męczenie tej płyty "ludzie to potwory". Może wyjdzie coś dobrego z tego, ale w dzisiejszych czasach i zmianach w CDPR obawy są słuszne, a nabijanie się przerysowane. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Zapomniałem o odpisaniu do reszty, ale to nie jest aż tak ważne, bo istota tematu była już poruszona Wiesz o co chodzi i nie są to konsultacje prawnicze... Akurat mam w rodzinie kogoś kto jest blisko takich konsultacji prawniczych gier i daleko temu do Sweet Baby. Nie chodzi o kreskówki Team Fortress 2 przecież ma się świetnie. Chyba jakieś fan arty znalazłeś lub najlżejsze przykłady.... Od biedy babcia nie jest zła, gdyby tylko zamiast fioletowego był czarny Do tego w opisach postaci były ich zaimki i orientacja czy coś tam. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Zwalanie wszystkiego na kapitalizm to również część tej nagonki "woke". Ale to już tak szeroki temat, że nie ma co o tym rozmawiać, nie teraz i nie tutaj. Każdy model ekonomiczny, polityczny itp. będzie zły, jeśli będzie brakowało kręgosłupa moralnego... Dlatego twierdzenie "God is dead" Friedrich Nietzsche nie było triumfem, lecz przestrogą i hmm "smutkiem", bo konsekwencje tego mocno odbiły się w następnych latach. Ludzie znajdują sobie inne ramy myślenia, niekoniecznie lepsze lub realne.... Ale to zaraz przerodziłoby się w dyskusję nad wiarą Od siebie tylko krótko wspomnę, że sprowadzenie religii do zbioru zabobonów i narzędzia do trzymania tłumów na wodzy to duży błąd... Te zbiory historii były niczym zbiór mądrości życiowych, często niedosłownie opisujących naturę ludzkiej egzystencji, mające pomóc w ustanowieniu ram myślenia, które służyły poprawnemu rozwoju człowieka i cywilizacji. Zepsucie instytucji kościoła i takie tam to inna kwestia. Przy braku takich ram, ludzkością miota w różnych kierunkach, chwytając się różnych rzeczy, a mało kto będzie w stanie stworzyć swoje, dostatecznie dobre ramy, choćby na przykładzie czegoś. @GordonLamemanA ten temat służy głównie do nabijania się z zagrywek korporacji i konsultantów, aktywistów i czego tam jeszcze. Woke/DEI to tylko jeden z elementów tego cyrku, na którym skupia się ten temat. I tak niektórzy będą mieli błędne postrzeganie tego tematu, ale jest ich mniej, niż niektórzy próbują wmówić publice, ośmieszając ten ruch podobny do Gamer Gate. Jak już to można również mówić o niesłusznej nagonce na niektóre gry lub o nieadekwatnym poruszeniu. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Jedno i drugie to robi, tylko różnie się zazębia Gdy te nagonki o "białym przywileju", odkupowaniu win za kolonializm oraz niewolnictwo, teorie o nadreprezentacji białych w kulturze itd. wylewają się z ogólnego przekazu w mediach, uczelniach itp. to naturalnie przelewa się to również do gier. Jeśli te zdjęcia ze szkoleń DEI, czy co to było udostępnione przez Azjatów są prawdziwe to nie trzeba by więcej dowodów na wpływ aktywiszczy. Dlaczego łatwiej mi wierzyć w różne takie historie? Bo to wypływa przy okazji różnych innych tematów np. z wywiadu Yeonmi Park; uciekinierka z Korei północnej, która mówiła co spotkała w amerykańskich uniwersytetach i że przypomina jej to poziom propagandy Koreańskiej. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Za co niby Shadow of War był zrugany ? Za zagrywki korporacyjne z mikropłatnościami oraz patentowanie systemu nemesis. Z Ubi od lat śmieję się, że odcinają kupony i taśmowo produkują gry. Już drugiego Assasyna nie chciało mi się przechodzić, mimo że gry z Ezio ponoć są dobre + Blag Flag... Tym bardziej że bojkotuję Ubi za ogół i nawet Raymana nie kupuję, mimo że jest dobry To samo z Aci&Bliz choćby w sprawie CODa... MGS:Survive to również nie była sprawka woke, lecz korporacji, choć nie wiem czy coś tam nie zdążyli dołożyć od siebie. Skull and Bones kolejny przykład spartolenia biznesowego. Oh, Anthem kolejny szajs korporacyjny. Ogólnie mało orientuje się co tam za szajs powychodził, bo jak widzę EA, Ubi, Aci&Bliz oraz co tam jeszcze to zazwyczaj olewam interesowanie się tym, poza nabijaniem się po wychodzeniu ich braków i absurdów. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać od tego żartobliwego przykładu Tak istnieją: https://store.steampowered.com/app/515040/Make_America_Great_Again_The_Trump_Presidency/?l=polish -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
@GordonLamemanSam sprowadzasz to do wojenki narzekającej prawicy. Serio mamy Ci znaleźć więcej materiałów z Kim Belair, poszczególnymi devami, wygrzebać szkolenia i co ta jeszcze było w pierwszym Gamer Gate, ośmieszanym przez opłacone media? A Wukong zapadł w pamięci głównie w aferze z jakąś manipulacją głosów w jakimś internetowym czymś... Było to mało istotne, ale niektórym ten dzwon dalej bije, niekoniecznie tam gdzie trzeba. Słyszałem o tym, gdy miało to miejsce, ale nie archiwizowałem tego. Natomiast naskoki mediów na Wukonga to już fakt. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Wątek biznesu jest dość oczywisty i nie ma zbytnio nad czym tu dyskutować. Sam bojkotowałem różne korporacje growe jeszcze przed tym cyrkiem, właśnie przez ich zagrywki "inwestycyjne". Mądry biznes wypatrywałby dobrych pomysłów i w inwestował we wizje danych twórców... Ale wolą skupiać się na produkowaniu "narkotyków" life service oraz innych gier online, z mikropłatnościami oraz co tam jeszcze. Mi chodzi o to, co wpływa na decyzyjność "biznesu" oraz samych developerów... Ktoś już tu wstawiał zdjęcia ze szkoleń "woke" devów, ale ciężko mi uwierzyć by to było aż tak spartolone i szalone, wiec może to jest chiński trolling. Pierwszy gamergate chyba też poruszał te sprawy, ale nie śledziłem tego... Za to opłacali oczernianie tego ruchu w mediach z USAID. Kapitalizm sam w sobie nie jest problem, lecz brak kręgosłupa i wartości, które trzymałyby zapędy w ryzach. Choćby w komunizmie robiono by to samo tylko na innych zasadach. Administracje zaczęły dotować gry o "właściwym przekazie". Dustborn było tu przytaczane, ponieważ jest to najmocniejszy przykład tego, ponieważ powstało prawie z samych dotacji i jest woke do kwadratu. Widziałem parę filmów z absurdami tego dzieła. A kto tworzy dane nastroje i straszy co się stanie jeśli czegoś nie będzie? Mam znowu wklejać Kim Belair? Przykłady nagonki mediów lub aktywistów, gdy brakowało danych elementów lub było co innego? Pokazywać wypowiedzi niektórych "pisarzy" oraz ich głębokie, polityczne zaangażowanie? Tutaj wydajesz się nie widzieć niuansów... Wartości, problemy i "natura ludzkiej egzystencji" będą odpowiadały również za artystyczne inspiracje, choćby przez styl graficzny, nastrój, tło fabularne... Overwatch i Concord to typowe narkotyki growe, ale nie trudno widzieć że opierały się choćby częściowo na innym światopoglądzie i wartościach oraz problemach do poruszenia... M.im. to wpływa na projekt postaci oraz ich historię, a przyciągające postacie to podstawa w hero-shooterach... Widziałeś postacie w Concord? Już żartobliwie, aby się nie rozpisywać... Doom to prawie gra chrześcijańska, w końcu mordujesz demony. Akurat te są całkiem dobrze skupiają się na naturze ludzkiej egzystencji Właśnie dlatego CDPR był tak ceniony... Baaa, dlatego Cyberpunk był lubiony przez niektórych nawet w czasie premiery, bo ma wiarygodne postacie i historie, przynajmniej w porównaniu do tony chłamu. W Plague Tale nie grałem, bo rzadko mam ochotę na filmówki, ale interesowałem się tym... Zgaduję że właśnie tam kobieta jako główna postać może być dobrze napisana, bez zgrzytu z naturą człowieka. Tak, ale wtedy powinni skupiać się na rozgrywce, dobrym humorze i spójności doświadczenia... Co zatrzymało Ubi przed zrobieniem Splinter Cell w świecie SW? Tutaj właśnie strona biznesowa "wymuszonego" projektu grała pierwsze skrzypce... Elementy "woke" były do nabijania się, choć tam z mechanik również było dużo lub nawet więcej śmiechu. Przy wymuszony projekcie, "zróbcie mi grę SW, ze skradaniem się" łatwiej o wpływy z zewnątrz i brak pasji oraz wizji, wiec wypełnia się to brakiem przywiązania do detali oraz tym co "słuszne"... Wtedy łatwiej machnąć ręką na to co konsultanci radzą... Trochę mylisz cel tego tematu, który jest platformą do nabijania się ze złych projektów korporacji. Oczywiście że nadal powstają dobre gry... Senua akurat przytoczyłem pod nazwą Hellblade, jako przykład tego dobrego. Studiu od Control oraz Alan Wake dostało się przy okazji Alan Wake 2, nawet niekiedy niesłusznie, bo niektóre rzeczy musieli zmienić przez brak praw do postaci z innej gry (Quantum Break), a tworzyli wspólne uniwersum... Cóż, kilka milionów graczy postanowiło nie podążać za następcami jedynki, z różnych względów Styl marvelowki do mnie nie przemawia, a elementy "woke" to tylko mój gwóźdź do tej trumny... Wcześniej zwlekałem z nadrobieniem również przez niedawne przejście batmanów z podobnym systemem walki oraz po prostu nastrój nietrafiający do mnie w danej chwili. Nadrabiam inne gry, nie musząc iść na kompromisy, poprzez wspieranie tego co mi nie odpowiada. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Nie były aż tak pompowane marketingiem, redakcjami oraz budżetem, a umierały przez ignorowanie ich. Dziś częścią tego buntu jest bycie głośnym, aby być przeciwwagą dla tego całego marketingu i redakcjach klepiących po ramieniu. Poza tym dawne czasy to też po prostu nietrafione projekty, np. przez jakieś braki mechanik, mimo dobrego pomysłu. W końcu dopiero ogarniali co i jak można zrobić. Na ilość wpływa właśnie również "woke" przez konsultantów, kreowane nastawienie w mediach / redakcjach, ponieważ tym mogą sugerować się korporacje, chcące kazać komuś zrobić grę. Sama skala też ma wpływ, ale po prostu z wadliwym wzorcem łatwiej o kiepską grę. Chodzi również o prezentację problemów dotyczących natury ludzkiej egzystencji oraz odwoływanie się do wartości, problemów, celów które nie są oderwane od rzeczywistości lub są przynajmniej wiarygodne. Obowiązek, poświęcenie, walka z trudnościami i swoimi słabościami / brakami.... to są tematy bliskie naturze ludzkiej. Dziś kultura jest przesiąknięta strefą komfortu oraz szukania problemów na zewnątrz, licząc na potwierdzenie, że jest się dobrym, takim jakim się jest, bez względu na stan faktyczny i możliwe rzeczy do zrealizowania. Można zrobić ten motyw dobrze, ale przeważnie pada na banalną wersję podcięcia skrzydeł lub walkę z fatfobią itp. Tak, są różne gry, dla różnych ludzi..., ale ostatnio często nie są inne, lecz "tone deaf"; brakuje mi w głowie polskiego odpowiednika. Mam wrażenie, że po prostu skutecznie unikasz największych smrodów w branży, a ten temat to takie bardziej nabijanie się z nich, niż filozoficzna dysputa. Osobiście mam spaczone podejście do gier, bo widzę je jako narkotyk oraz artyzm i rozrywkę... Większość chłamu celuje w to pierwsze i mogłoby nie istnieć, a nie ma powodu by powstawało, poza zarobkiem. Rozrywka to cała masa gier, ale przez przerośniętą filmowość lub / i "słuszność przekazu", dodaje się niepotrzebne elementy lub zmienia się je, tracąc spójność projektu. Hades 2 jest dobrym przykładem dostosowywania się pod klimaty "kulturowe" / polityczne, tracąc na spójności. Artystyczne gry mają sens powstawać, tylko gdy stoi za nimi cel, wizja oraz zaangażowanie w projekt. Jeśli nie ma impulsu do ich tworzenia, to po prostu lepiej nie tworzyć na siłę... Niestety, teraz niekiedy wymusza się ciągnięcie koncepcji, bo przecież odniosła sukces, a niekoniecznie dlatego, że artysta chce to kontynuować.... WŁAŚNIE WTEDY otwiera się droga do wypełnienia "wymuszonego" projektu konsultantami, zlecaniem na zewnątrz i szukania co słusznego można dodać, a nie co będzie wartością dodatnią dla gry, mającego sens... Wtedy np. w grach nastawionych na rozgrywkę rozwadnia się je niepotrzebnymi elementami, często mającymi pouczać. Edit. Dodam przykład tego rozwadniania i pouczania - Spiderman 2. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Tam to już zupełnie było PG12, ale zachowali schemat jakiejś głębszej natury człowieka Outlaws nawet w trailerze ma te współczesne "hamowali mój potencjał, a teraz pokażę ile to jestem warta". Mogę powiedzieć tylko tyle co wygoogluję Nie wiem czemu się czepiasz na przykładzie tej gry, skoro to dawne czasy eksperymentów growych, w tym nieudanych o których pamięć przepadła. Śledziłem sporo treści odnośnie tworzenia doświadczeń w grach czy to przez narracje czy mechaniki, wraz z wywiadami z deweloperami... Oraz hobbystycznie obserwuję rynek, tak jak to robią kinomaniacy. Zmienił się ton, przekaz i zrozumienie natury ludzkiej przez niektórych pisarzy, czy kimkolwiek są niektórzy kiepscy amatorzy, którzy są tak źli w swej robocie, że zaczyna podejrzewać się udział AI. Chodzi o ton, nastrój, zbiór wartości oraz problemy w świecie gry... Od tego są m.in filmy nastawiające graczy, a niewielu robi to dobrze, zmieniając to we zwykłą papkę marketingową. Outlaws raczej sugeruje mroczniejsze klimaty, niż takie coś... Ale właśnie chodzi o celowanie narracją w co innego. Można celować w lżejsze tony, ale ostatnio jest od groma tytułów które to robią, na dodatek w nieumiejętny sposób. A wojna kulturowa jest, a raczej była, bo właśnie jesteśmy we skutkach jej przebiegu Choć gry to taki tam wierzchołek góry lodowej. Oh, zatrudnianie ludzi z klucza to nie pieniądz. Konsultanci wciskający aktywistyczny kit, często dotowany to również nie pieniądz. Trzymanie niekompetentnych głupców, pomimo klęsk to również nie pieniądz. Finansowanie z USAID nagonki pod dane nastawienie to już propaganda i "wojna kulturowa". Filmy które wrzucałeś właśnie mają pchać tą narrację. Choć mogłem coś przegapić. Prawie nikt ich nie ogląda, bo to samo jest w redakcjach. Próbują kopiować sprawdzone schematy pod listę cech do spełnienia... Ot składają studio i rzucają "zróbcie mi grę", z kalkulacją tego co słuszne, choćby z pomocą konsultantów. Mają spaczone pojęcie tego co jest fajne i słuszne... "Woke" można właśnie nazwać "spaczeniem", przez co wtedy powstają takie oderwane twory, gdzie zespołowi nie chce się zwracać uwagę na detale..., byle do wypłaty. Tworząc coś wzniosłego, porządnego zespół naturalnie będzie chciał dać z siebie więcej. Nie to jest problemem, tylko ton świata przedstawionego i wtłaczanie postaci, dla samej reprezentatywności... Zazwyczaj za tym idzie brak sensowne rozpisanego scenariusza, ponieważ jest to element wymuszony, ale ile razy można o tym samym. Kwestią nie powinno być pozbywanie się ducha gry, lecz jego sensowny rozwój, wraz z rozgrywką. Ale MMO do mnie nie przemawia i po prostu myślę że ludzie nudzą się tym samym i wieloletni projekt staje się po prostu archaiczny. Stonowana narracja nikogo nie przyciągnie, bo z czym na koniec chcą konkurować? Z Animal Crossing? Dla innej grupy docelowej, robi się inne gry, a nie każdy musi grać Ba, osobiście widzę tworzenie gier tylko pod jak największy, teoretyczny zwrot z inwestycji jako zło... Kiedyś było w tym więcej chęci stworzenia czegoś dobrego i sprawdzenia, czy ludzie byliby skłoni za to zapłacić. Można łatwo sprawdzić jakie intencje i wizje stały za dawnymi przełomowymi grami..., choć pewnie nie wszędzie trafi się materiał o powstawaniu gry. Teraz korporacje teoretyzują na co ludzie byliby skłonni wydać jak najwięcej pieniędzy oraz jakie trendy przyciągną ludzi... A na te postrzeganie łatwo wpłynąć kreowanymi nastrojami oraz pewnie brakuje kompetentnych ludzi do tworzenia takiej ilości projektów..., szczególnie w sposób przemysłowy. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
@Roman_PCMRChodzi o to, żebyś darował sobie przytyki, bo niczemu to nie służy. Robi to okazjonalnie, ale gdy druga osoba zacznie to robić to zaczyna się spirala Przynajmniej dzięki przejrzeniu tego filmu asmongolda, przypomniałem sobie o SW:Eclipse i że nie warto na to czekać, bo pisarze oraz paru innych twórców upuściło ten projekt, otwierając swoje studio. Eh, gdyby zamiast inwestować w tyle paździerza, firmy po prostu dowiozłyby obiecujące projekty... -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
@Roman_PCMR Ej, ej nie wywołuj wilka z lasu, bo zacznie się drama na 3 strony Również dobre było porównania starego trailera WOW z nowszym... -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Oczywiście, że jeszcze jest kwestia kompetencji oraz czasu pracy nad grą i jej wydania gry, oraz tworzenie niepotrzebnego produktu, skoro są inne robiące to lepiej... Kiedyś kiepskie gry odchodziły w ciszy, ale zazwyczaj nie miały budżetu dziesiątek milionów dolarów, z papugami w redakcjach krzyczących jakie to jest dobre, wraz z marketingiem kreującym z patyka coś ma miarę excalibura... Ciągle czepiasz się niewspomnienia jakiś oczywistości... Zamiast próbować zrozumieć o co chodzi. Tak samo dalej stoisz za tym, że to nie sama obecność danych elementów psuje gry, gdy istota problemu jaki mamy z tym wszystkim jest inna... Zmienia się cały nastrój, w pogoni za nieistniejącą grupą docelową oraz odklejeńcy zostają "konsultantami", często pracując we firmach wypełniającymi ramy fabuły lub projektu postaci... Outsourcing jest dziś pewnie bardzo powszechny przy dużych projektach. Zmianę nastroju i grupy docelowej widać nawet we wczesnym trailerze Avowed oraz późniejszymi zlewkami... To drugie aż krzyczy "generic slop". Jeszcze większa zmiana nastroju... SW:The Old Republic vs SW:Outlaws: To jest zmiana przeważającej narracji w kulturze, gdzie można to uznać za efekt wojny kulturowej... To jest tylko przykład jeden z wielu. -
Avowed - nowe RPG akcji w świecie Pillars of Eternity
musichunter1x odpowiedział(a) na tuhmunud temat w Gry komputerowe (PC)
Cóż, grze mogę podziękować za pchnięcia tego autora filmu do czegoś tak śmiesznego Nie wiedziałem, że takie bugi są możliwe. Również czyta recenzje i to jest komedia, bo poztywne mówią jaka ta gra jest słaba, a negatywne że jest dobra Edit. Obejrzałem to znowu i nie śmiałem się tak od czasów parodii MGR:R -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Zebrało mi się na napisanie czegoś po obejrzeniu filmu o Demon's Souls... Coś wymuszonego, robionego z podstaw "aktywistycznych", inwestycyjnych, w myśl zamówionego produktu do zmontowania na linii montażowej zwanej "studiem", gdzie pracownicy często będą zlepkiem osób, gdzie pasja i kompetencje są na "trzecim" miejscu, a outsourcing jest powszechny...., będzie prowadziło do niedbałości o detale i skupieniu się na trendach, byciu cool oraz "słuszności". Gry jako rozrywka wymagają przy tworzeniu "poczucia dobrego smaku", spójności i dobrego wykonania, z brakiem nadmiaru bzdetów, chyba że w dobrej, nienadmiernej formie. Można to jeszcze produkować masowo. Gry jako medium, artyzm, środek przekazu lub edukacji wymagają celowości, wizji, przemyślanej niespójności jeśli ma wystąpić oraz przemyślanego, kompetentnego wykonania tego co ważne dla dobrej historii lub doświadczenia, gdzie można poświęcić inne aspekty (Nier jest tu moim oczywistym przykładem)... Tego typu gier nie da się tworzyć na linii produkcyjnej, na dodatek z losowej mieszanki ludzi oraz mając narzucone aspekty... Forspoken, Outlaws, Unknow 9, DA:Veilguard, Concord, Suicide Squad... To były twory na zamówienie, gdzie wytycznych było zdecydowanie więcej niż pasji i wizji, a złe wytyczne tym bardziej szkodzą pustym projektom i przyciągają nieciekawe, niekompetentny jednostki lub mające inne cele... Hellblade 1 i w pewnym stopniu 2, TLOU 1 i pomimo wpływów również TLOU 2, Helldivers 1, 2, Space Marine 2, od biedy Stellars Blade, gry Yoko Taro (poza mobilkami ), RDR2, KCD 1, Black Myth Wukong... to były gry robione z pasją, a już na pewno z wizją, gdy zabrakło tego pierwszego... Często również nie był to przypadkowy zbiór ludzi, do złożenia projektu na zamówienie... oraz wytyczne nie musiały wskazywać im kierunku do skupienia się, lecz były co najwyżej elementem do wprowadzenia... Stellar Blade miało przeciwne wytyczne do TLOU 2 i obydwa są miejscami niesmaczne... Jedno jest za słodkie, drugie za kwaśne Hellblade? Co łączyło zespół? Wizja stworzenia nietypowego dzieła z użyciem binauralnego audio oraz realistycznej grafiki... Choć drugą część gry widzę jako nieco wymuszony projekt. TLOU? Pomysł na traumatyczną historię m.in. brutalizmu ludzkiego i zemsty wraz ze znalezieniem pokoju, po przerwaniu cyklu i zrozumieniu. Stellars Blade? Chęć zrobienia dużej gry po mobilkach, będąc pewnie zainspirowanym Yoko Taro, bo skoro On dał radę z małym budżetem i często kiepskim studiem to czemu nie my, będąc w lepszej pozycji. Pewnie chcieli nieco oczyścić sumienie po gatcha games, czy co tam robią Black Myth Wukong? Chcieli zrobić dużą chińską grę, która przerwałaby cykl mobilek, inspirując się popularnym mitem ze swoich regionów. Rynek gier w Chinach jest "dziwny". KCD 1, 2? Trochę fałszywi Czesi, ale z pomysłem i chęciami stworzenia czegoś swojskiego. RDR2? Pasja paru ważnych devów wraz ze studiem które ma możliwości oraz doświadczenie, ostatni zryw przed plagą "online"... Obecnie kilku z nich pracuje we Valve. Yoko Taro? Chce tworzyć emocjonalną sztukę z przekazem, będąc niekonwencjonalnym i starając wykorzystywać braki np. budżetu poprzez ekspresję tego co jest możliwe... Choć może wpaść w pewną pułapkę... Helldivers? Ludzie z pomysłem na grę i świat, który rozwijali od lat, dostali nagle finansowanie z korporacji... Niestety było to wraz z kiepskimi pomysłami zarządzania otoczką, ale chyba wychodzą na prostą... Space Marine 2? Zapewne "fani" uniwersum chcieli użyć swojego silnika od zombie do czegoś ambitniejszego Ba, nie wspomniałem o Hogwarcie..., gdzie studio chciało wykazać się samodzielnym projektem, który nie byłby tworem pod bajki Disneya. Posiadali tam częściową ciągłość zespołu, ale wytyczne były tylko nieco słabsze od pasji do projektu... Z tego co słyszałem, mieli rozum i wizję by ubrać wytyczne we uzasadnione historie, ale dalej czuć skąd mają doświadczenie w produkcji gier... Spiderman 2 przy tym jest typową taśmówką, tyle że z doświadczeniem w tworzeniu rozgrywki i grafiki. W sumie nie wiem po co się rozpisałem na noc, w tym upojeniu myślami W skrócie: produktom z fabryki szkodzą wytyczne, bo mało dają od siebie, natomiast projekty z pasją lub wizją są "dobre" mimo wytycznych. Edit. Jeszcze tylko przykład HZD... Studio było pełne pasji, chcąc stworzyć coś ze systemem stopniowego niszczenia maszyn, w stylu zwierząt / dinozaurów... Zatrudnili pisarza, żeby stworzyć historię pod ten koncept itd... Więc wszystko poza systemem niszczenia maszyn oraz ich projektu to myśl drugorzędna i często outsourcing, gdzie historia lub postacie będą oddane w ręce tego co słuszne i cool O ile w pierwszej części jeszcze jakoś tajemnica trzymała mnie przy grze, to po ujawnieniu oraz początku drugiej już kompletnie opadły mi chęci do gry. Szczególnie przy tym nieumiejętnym prowadzeniu za rączkę i "słusznym" projekcie i zachowaniu postaci, co niszczyło mi spójność doświadczenia. -
Kingdom Come: Deliverance 2
musichunter1x odpowiedział(a) na FerreroRoche temat w Gry komputerowe (PC)
Sam zastanawiam się czy dokończyć KCD1 i czy w ogóle kiedyś zaczynać 2, bo przez ten czas pewnie ukończyłbym wszystkie części Resident Evil Dziś jedynka mnie zmęczyła zbieraniem chwastów, ale jednocześnie ucieszyła mnie logika... Poradniki wskazały że coś tam rośnie w 2 miejscach w dużych ilościach, ale gdzieś pisało że lubi rosnąc przy wodzie... Polazłem wzdłuż rzeki i znalazło się w parę minut... Z jednej strony męczy, a z drugiej doceniam zmyślny projekt, a z trzeciej zadaję sobie pytanie po co pielę grządki w grze, skoro w normalnym ogrodzie tego nie chciało się robić... Nie wyobrażam sobie jeszcze łatwiejszej walki w KCD2. W jedynce wystarczy odblokować kontrę, trochę podszkolić miecz, zbierać zbroje z bandytów oraz turniejów, po czym trzaska się losowy oddział Kumanów... Wystarczy pokonać Czarnego Piotra, gdy próbuje zemścić się i mając jego zbroję + długi miecz ze sklepu tłucze się wszystko, gdzie jedynym zmartwieniem jest niedobór miejsca na łupy wojenne. Losowi, przydrożni bandyci padają od jednej kontry, będąc na ~10 poziomie, z mieczem o ataku 50-70... Rozumiem że w KCD 2 jest jeszcze łatwiej, a hardcore co najwyżej rozwlecze czas dotarcia do tego momentu oraz wprowadzi upierdliwości utrzymania się przy życiu...? To już wolę zająć się swoim życiem Dragon's Dogma 1 / 2 nie robiło czegoś innego z zadaniami, czy chodziło tylko o mechaniki walki? Edit. Oh, na pewno kocham KCD1 za jedno, brak uj wie jakich zmysłów. Widzisz ślady walki i krwi to idziesz za nimi, po czym wypatrujesz widoku ognia nocą... Wiedźmin był kiczem pod tym względem. Lub czasowe rozwiązywanie się zadań... Jeśli za długo zwlekasz to coś się stanie, choć z tego co czytałem nie jest tego dużo... Mam nadzieję, że nie zepsuli tego w 2. -
Nie sądziłem że zniechęcę się dziś do Remaku Oryginał kiedyś próbowałem nadrobić, ale nie ciągnęło mnie do tego, szczególnie przy wyłączonych serwerach. Eh, szkoda że nie zdążyłem przed tym. Będzie dużo spoilerów.
-
Ukraina - Rosyjska inwazja 2022
musichunter1x odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Nah, po prostu Trump musi się przekonać, gdzie realnie kończy się "legenda o sile USA", bo mógł ostro przelicytować Gdyby nasi byli mądrzy to powinni blefować rozmowami z Turcją,w sprawie sprzętu. Dobrze widzieć jakieś panśtwo, które umie nie kłaść się pod naciskami wielkich, ale obawiam się, że to może być bardzo źle rozegrany blef, bez rozsądnego planu i możliwości stojącymi za tym... I tak jest w tym dużo więcej siły, niż w naszym państwie z kartonu. Najgorszy scenariusz to dalsza walka w jakiś dobrze zorganizowany sposób, wraz z niszczeniem infrastruktury w Rosji, gdzie poczuje się zagrożona do degradacji z poziomu mocarstwa i dojdzie do użycia głowic nuklearnych. Stare służby USA po prostu zrobiłyby zamach na Załęskiego, dogadany z Rosją, może na zasadzie wystawienia go na dobrą linię do "strzału". -
Ukraina - Rosyjska inwazja 2022
musichunter1x odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Ależ doskonale o tym wiem, tylko właśnie przez niski koszt środków niszczących takie pojazdy, są one praktycznie bezużyteczne we długiej wojnie. Polska na razie jak głupia kupuje kolejne czołgi od lat. Jedyny sposób na dobre warunki negocjacyjne Ukrainy to destabilizacja Rosji, ale tutaj niestety Chiny temu zapobiegną, a sabotaż infrastruktury Rosji tylko podniesie jej żądania . Serio, jak wyobrażacie sobie ciągnięcie tej wojny? Ma skończyć się mniejszą Japonią, gdzie Rosja użyje małych głowić nuklearnych? Bo do tego dojdzie, gdy wpadnie im do głowy że mocarstwowość kraju jest zagrożona. Edit. Na razie Ukraina może tupać nóżką i próbować ugrać jak najwięcej, ale moim zdaniem mogą przejechać się na tym, jeśli nie wiedzą co robią. -
Ukraina - Rosyjska inwazja 2022
musichunter1x odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Jak chcesz tak skwitować zwykłe nagrania z tych wydarzeń... Ale dobra, może jeszcze wierz w insurekcje i co tam wymyślili, bo ostatnio nawet pisali o budowaniu prywatnej armii. A wracając do Ukrainy... To jest prawie deja vu z końca drugiej wojny światowej, gdy sojusznikiem byli Sowieci... "Nie można" współpracować lub negocjować pokoju ze zbrodniarzem, no chyba że przestanie się go widzieć w takim świetle. Podziemie w Polsce myślało, że zaraz zacznie się wojna z Sowietami, a tu niespodzianka, bo możliwości i realia zdecydowały inaczej. A w sprawie Starlinka... Nie ważne kto płaci, ważne kto zarządza infrastrukturą, bo wtedy może tego użyć jako dźwigni... W Polsce ponoć nawet nie mamy kodów do wyrzutni. Czołgi oraz inne pojazdy frontowe są obecnie prawie bezużyteczne, bez panowania w powietrzu, a spróbuj unieszkodliwić wszystkie drony, bez zakłócenia swoich...., na dodatek na szerokim terenie... -
Ukraina - Rosyjska inwazja 2022
musichunter1x odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Chyba jeszcze gorsze jest to, że ludzie dalej wierzą we wdarcie się do kapitolu, gdy nawet ich tam wpuszczono bez rozrób... Nawet zbierałem nagrania z tamtych czasów, jak ochrona sama usuwa blokady i otwiera przejścia. Aresztowano różnych ludzi pod tym pretekstem, w tym kobietę która była tam zaproszona, aby dać jakieś przemówienie, ale już na miejscu je anulowano i wmiotło ją z tłumem, co widać nawet na nagraniu... Mowa o Simone Gold, ale ona raczej była wypuszczona wcześniej. Nic dziwnego, że histeria jest tak duża, skoro jeszcze takie wierzenia się utrzymały -
Avowed - nowe RPG akcji w świecie Pillars of Eternity
musichunter1x odpowiedział(a) na tuhmunud temat w Gry komputerowe (PC)
Avoided ma tylko 4 tysiące recenzji i pewnie stąd wynika ~80% Veilguard ma 37 tysięcy i ~70%. Po prostu gry nie kupują ludzie, którym przeszkadzają takie wady i braki. Szczególnie gdy są inne gry... Co miałoby skłonić do ogrania tej gry, zamiast Dishonored, Elder Scrolls lub tej gry fantazy na silniku source, w którą pewnie prawie nikt nie grał. Ogólnie szkoda więcej o tym gadać, więc się nie angażuję dalej -
Ukraina - Rosyjska inwazja 2022
musichunter1x odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Chinom może się po prostu nie opłacać, bo mają co chcą i bez wojny, a mocniejsza ingerencja pewnie im się nie kalkuluje. Jak patrzę na Chiny, to one wydają się cierpliwe... Brak groźby zmiany planów co każde wybory Możliwe że Trump jeszcze bardziej uświadomi im, że nie opłaca im się rozszerzać wpływów i skupią się na innych sprawach. W końcu mają jedwabny szlak do rozwinięcia i Afrykę do ekspansji wpływów. -
Ukraina - Rosyjska inwazja 2022
musichunter1x odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Moim zdaniem mogą próbować nawiązać możliwie dobre stosunki z Rosją, aby wyrwać ją z objęć Chin i uniknąć powtórki z niezadowolonego "mocarstwa".Byłby to logiczny cel dla nich, szczególnie że sprawa Tajwanu jest dla nich dużo ważniejsza niż jakaś Ukraina. Oj tam, taki Bartosiak jaki by nie był dla niektórych, to przynajmniej uczy myśleć o relacjach międzynarodowych jako interesach i zdolnościach, a nie "pochwal mnie jaki dobry jestem! " Może kiedyś doczekamy się elit z więcej niż 2 szarymi komórkami.
