MaxaM
Użytkownik-
Postów
1 143 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez MaxaM
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
MaxaM odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
-
Ale to tylko kwestia developmentu. Nic nie będzie dodawanego do auta podnoszącego koszt produkcji (chociaż mogą tak się bronić czemu tak drogo, bo dodatkowe featury ) Nie jedna osoba jest po prostu nierozgarnięta, zapominalska, czy ma inne sprawy na głowie. Co jakiś czas słyszy się o takich przypadkach. Wiele razy widziałem w lokalnych mediach. Jaki to ma związek jakim jest kierowcą? Imho żaden
-
W nowych autach, to już bardziej się rozchodzi właśnie o softwarowe rzeczy oraz ogółem gadżety dodające komfortu. Od 2025 podstawka musi mieć dużo hardwaru na start: Inteligentny asystent prędkości (ISA) System analizuje znaki drogowe i ograniczenia prędkości, ostrzegając kierowcę o ich przekroczeniu. System monitorowania uwagi kierowcy Wykrywa oznaki zmęczenia lub rozproszenia i sugeruje przerwę w jeździe. Zaawansowany system hamowania awaryjnego (AEB) Automatycznie uruchamia hamulce w przypadku wykrycia ryzyka kolizji. System utrzymania pasa ruchu (LKA) Pomaga utrzymać pojazd na właściwym pasie, ostrzegając lub korygując tor jazdy. System wykrywania przeszkód przy cofaniu Ostrzega o obiektach znajdujących się za pojazdem, często z funkcją automatycznego hamowania. Rejestrator danych zdarzeń (czarna skrzynka) Zapisuje dane dotyczące jazdy (prędkość, użycie hamulców, sygnały kierunkowskazów) w razie wypadku. System wykrywania obecności pasażerów z tyłu Zapobiega pozostawieniu dzieci lub zwierząt w samochodzie. Ulepszony system pasów bezpieczeństwa i przypomnienie o ich zapięciu dla wszystkich siedzeń System wykrywania przeszkód w martwym polu Informuje o pojazdach znajdujących się poza polem widzenia kierowcy.
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
MaxaM odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
-
To jest problem szeroko znany w branży i Chris wielokrotnie poruszał ten problem. Jakość zamienników spadła na przestrzeni lat. Miał też jeden przypadek gdzie po kopaniu się ostatecznie musiał kupić drogą część w ASO. A jak już o nim mowa, polecam jego materiał o Omodzie 5. Jazda i wymiana oleju. Z ciekawszych rzeczy co zauważył, to cewka od Bosha, układ hamulcowy (przynajmniej pompa) Mando (dostarczają części na pierwszy montaż dla koreańców, nawet u nas mają fabrykę). Oprócz tego, po prostu poprawny samochód i tyle.
-
Oglądałem sporo różnych filmików na YT gdzie widzowie podrzucali chińczyka do warsztatu gdzie mechanik pokazywał jak wygląda silnik, jak rozwiązali podstawowe kwestie techniczne w porównaniu do innych silników. Czy też wrzucenie na podnośnik pokazać konstrukcję zawieszenia. Co to w ogóle za przytyk z gwarancją? Mechnicy sami są ciekawi co będą naprawiać z czasem. Mówią, że nie ma czego się bać. Mówią, że gdyby zabrać znaczek, to by się głowili, czy to VW, czy to Ford czy Mercedes. Wszystko podobne albo to same. Lubisz dostawać mniej za więcej - Twoja sprawa Napisałem już, Tesla była projektowana pod tym kątem gdzie środkowy ekran spełnia podstawowe funkcje. A w zachodnich autach środkowy ekran ich nie spełnia. Zresztą, słaby argument przytaczając jeden model samochodu, gdzie właśnie dużo osób narzeka na brak ekranu
-
Najtańszy model bmw zaczyna się od 129k. Powodzenia dla drugiego właściciela aby go utrzymać. Może tańsze marki tak nie mają ale z drugiej strony popytaj mechaników, pooglądaj jak są zbudowane nowe samochody. Teraz często trzeba pół samochodu rozkręcić aby dobrać się do bezpieczników, wymienić rozrząd czy głupią żarówkę lampę. Z kolei mechanicy mówią, że chińskie są zbudowane prosto bez udziwnień. Jak myślisz jak to wpłynie na koszt serwisowania i napraw? Tesla była projektowana od początku z taką myślą. Z kolei nowo zaprezentowane samochody z tego co widać po prezentacjach, mają dokładnie ten sam infotainment co poprzednie generacja, ale za to pozabierali fajnie obudowane duże ekrany na rzecz chińskich tandetnych tablecików. Nikt tego nie pochwala. Head up powiadasz? To coś darmowego? Ekran w ID7 to już całkiem mistrzostwo Ludzie oczekują tego, co było do tej pory, czytelne konfigurowalne ekrany z mapami. Doszliśmy do takiego punktu, gdzie w niektórych autach mamy mniejszą funkcjonalność niż jak mieliśmy klasyczne analogowe zegary. Także płać więcej za mniej i jeszcze się ciesz Ciekawe czemu sprzedaż aut maleje PS. Mi niepotrzebny jest ekran 42". Ja nie lubię ekranów. Ale jeśli ma być już ekran, to niech on nie wygląda jak chiński tablecik doczepiony na siłę i niech ten ekran niesie funkcjonalność. Aż tak dużo wymagam? W zasadzie wymagam to co oferowały obecne generacje aut.
-
Moje linki były z różnych lat, w tym z 2025. Co nie zmienia faktu, że masz podaną stronę BMW. Zresztą nie chodzi tu o szczegóły, a sam fakt, że musisz dodatkowo płacić. Uparłeś się strasznie na bronienie zachodniej motoryzacji. Chyba naprawdę lubisz przepłacać i jeszcze z tego się cieszyć Rozumiem, że obecnych obniżek nie pochwalasz, bo lipa jeździć tańszym autem?
-
W BMW wciąż dostępna podgrzewana kierownica za 40 zł i fotele za 80 zł/msc Do tego ConnectedDrive Plus za 2.5k rocznie. Sporo jak za mapy, kluczyk cyfrowy, nawigację i dostęp zdalny. Naprawdę chcecie takiej motoryzacji? Dzisiaj BMW, Mercedes i chyba Audi (mój filmik z tempomatem). Jutro w VW, a pojutrze w Skodzie. https://www.otomoto.pl/news/kierunkowskazy-w-abonamencie https://galicjaexpress.pl/ile-kosztuje-bmw-connecteddrive-sprawdz-ceny-i-pakiety-uslug#pakiet-connecteddrive-digital-services-co-zawiera-i-ile-kosztuje https://www.benchmark.pl/aktualnosci/bmw-connected-drive-sklep-z-dodatkowymi-funkcjami-auta.html
-
Oczywiście. Imho jeśli zachodnie marki będą o 20-30% droższe, to się obronią same o ile nie będą iść dalej w tandetę. Teraz to raczej są dużo droższe niż te 40-50%. Popatrz na przykładzie tej Omody. Według mnie, to kolejny punkt gdzie zachodnie koncerny mogłyby się poprawić i zyskać przychylność. U nas z tym bywa różnie. Tutaj akurat jest ten sam koszt. Salony stoją u nas, serwisy stoją u nas i to nasi mechanicy je obsługują. U siebie zauważyłem, że chińczyki są sprzedawane przez dealerów zachodnich marek. Tak samo jest z oficjalnymi serwisami. Chodzą informacje, że strasznie wszędzie przepalają kasę i 'rekonstrukcję' to oni powinni przejść już 10 lat temu. No i ekstra. To mi się podoba. Po co komplikować produkcję na 50 wariantów i przez to podnosić jej koszt, gdzie ostatecznie to my go płacimy? To jest jeden z czynników, że mają niższe ceny. VW dopiero otwiera oczy. Konfiguracja nowego T-roca jest znacznie prostsza i w tych samych przedziałach cenowych oferuje więcej niż poprzedni model. Da się? Da się Trzeba pamiętać, że to właśnie grupa VAG jest najbardziej istotna dla Europy. Zwróćcie uwagę na Teslę. Na rynek amerykański produkuje je w Kalifornii, czyli w jednym z najdroższych miejsc na świecie i podstawowy model 3 kosztuje raptem 42k$ (+stanowy podatek). Da się? Da się.
-
Ja wychodzę z prostego założenia. Podstawowe wersje sprzedają się z zyskiem, bo przecież nie będą dokładać do interesu. W wielu silnikach mocniejsza wersja to tylko flaga w sofcie i już +15k. Kamerka cofania, +1.5k, większy ekran +6k i tak dodasz dodatków, które w produkcji kosztują grosze (gdzie głównie biorą je z Chin) i nalatuje + 50k, golą na każdej drobnostce. Chińczyk tego nie robi. Dodatki, to groszowa sprawa w produkcji i daje je w standardzie lub przy dopłacie rzędu 10k za wszystko. Są już pierwsze obniżki. Da się? Da się. I na pewno nie kosztem pracowników. Robocizna, to drobny ułamek w produkcji samochodu.
-
@Cappucino Chcesz powiedzieć, że rząd chiński będzie dotować europejskie fabryki? Przypominam, że Omoda w Chinach kosztuje 50k. Mają z czego u nas schodzić nawet bez dotacji od państwa. I jak już widać już teraz, zachodnie marki też mają z czego schodzić Ale najwidoczniej podoba Ci się przepłacanie i napychanie kieszeni koncernom
-
@LeBomB Wciąż uważam, że oddzielna frakcja dałaby finalnie lepszy współczynnik recyklingu, byłoby taniej i przede wszystkim znacznie wygodniej. I jak wyżej, nie widzę przeszkód aby wrzucić butelkę do automatu, która posłużyła do trzymania jakiegoś płynu. Z kolei gdy wrzucisz taką do frakcji, to są metody aby wymusić abyś tego nie robił. Przy automacie jesteś anonimowy.
-
A najlepsze, że już nie przeszkadzają opłacani recenzenci. Ale jak na YT ktoś dostał auto od widza na testy, to nie, na pewno producent mu grubo zapłacił Ja już wspominałem. Planuję niebawem kupić nowe auta i wielce się jaram chińczykami, bo zapłacę mniej za zachodnie auto Jak nie lubicie chińczyków, to możecie płacić stare ceny
-
A od kiedy klienta obchodzą jakieś dotacje? Kupuje za tyle ile jest na metce z ceną. Zresztą ta Omoda w Chinach kosztuje 50k zł. T-roc pewnie kosztuje 70k, do sprawdzenia. VW też dostaje dotacje w Chinach? Ciśniecie po tych chińczykach, to czemu lecą rabaty po 35k na golfa jak tu ktoś wspominał? Dobre auta powinny się bronić. Ostatnio oglądałem materiał gdzie ktoś podsumował ostatnie ceny aut i mówi aby się wstrzymać z kupnem nowego auta jak ktoś planuje. Obecnie niemal każdy producent obniżył już ceny i wszystko wskazuje na to, że będą kolejne obniżki.
-
Właśnie nie rozumiem jak nie można tego pojąć. Odpowiednikiem Omody 5 jest VW T-roc. Omoda full opcja 120k T-roc w zbliżonej konfiguracji 200k (golas z małym silnikiem i manualem 130k przy starej cenie) Gdzie jak się poczyta o VW to też ile mają problemów i na pewno daleko im do aut idealnych, tak jak dla Omody daleko do auta idealnego ale za taką cenę można więcej wybaczyć. Auto, to nie jest np. nowy telefon gdzie nie zjesz paru kebabów i masz lepszy. Przy takiej różnicy w cenie, to dla wielu mieć albo nie mieć nowy samochód. I może zaskoczę tu poniektórych, nie wszyscy chcą jeździć nową pandą, bo tylko na to ich stać z salonu. Zachodnie marki trzeba piętnować za to co wyprawiają z cenami i jakością. Naprawdę chcecie się obudzić za parę lat, że nawet nie otworzycie drzwi w samochodzie bez przyłożenia karty płatniczej, a po 5 latach auto na złom? Chińska motoryzacja jest kubłem zimnej wody dla nich.
-
A co stoi na przeszkodzie aby wrzucić zabrudzoną butelkę do automatu? Wątpię, że automaty będą tak czułe na wagę, a te żabkowe całkiem jej nie sprawdzają. Raczej ludzie nie mieliby problemu wrzucać tylko butelki do nowej frakcji, bo byłoby to oczywiste, a nie jak jest teraz, że 'karton po pizzy nie wiadomo gdzie' i w efekcie większość ląduje w zmieszanych, bo po prostu nie ma pewności. Do tego można byłoby zatrudnić osoby do kontroli, przebierania tych śmieci aby mieć pewność czystości. Zamiast poświęcać czas milionów osób, to robiłby to pojedyncze osoby na etacie.
-
Najlepiej narzekać na śmieci w lesie gdzie jak się na nie spojrzy, to widać, że leżą od 20 lat. To nie te czasy gdzie ludzie wywozili przyczepki do lasów
