LYCONE
Użytkownik-
Postów
182 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez LYCONE
-
Przejąłem Kodiaqa po 1,5 roku około z wykupionym pakietem serwisowym do grudnia 2026, który też przeszedł na mnie. Całość wyniosła mnie 75% ceny z FV. Myślę, że nienajgorszy deal. Za to co musiałbym dopłacić do nowego mam fajne wakacje... i to nie jedne
-
Szczerze to liczyłem na waloryzacje, bo jak wchodził ten przepis 150k to można było za to Passata kupić czy Superba, a teraz ledwo klasa C się mieści i to bez topowych jednostek silnikowych i dużego wypasu. Pomijam już fakt, że na samochód będzie 100k, ale na jacht i helikopter nie ma ograniczeń
-
Taa? Zobaczymy za 10 lat
-
Od 2026 roku będzie można tylko 100k wrzucić w koszty na samochód spalinowy, 150k na hybrydę i 225k na elektryka Jak ktoś chce kupić samochód osobowy na firmę niech się spieszy.
-
Kurde ja płynny zamieniam w mniej płynny co jakiś czas... Muszę przestać to może kiedyś...
-
Rumunie traktuje jako miejsce, które tylko ledwo musnąłem Kiedyś się tam wybiorę. Narazie posmakowałem Azji i mam ochotę na więcej.
-
Dodam coś od siebie. Na SK lubię jeździć lokalnymi drogami (bywam kilka razy w roku na Basenova i Tatralandia), szczególnie przez góry (polany, widoki, lasy, strumyki, otwieram szyberdach i chłonę powietrze), ale to nie tranzytowo - wiadomo. Budapeszt jest spoko, ale czy taki piękny? Przyjechałem całe Węgry od zachodu po wschód, nie miałem problemów z tankowaniem Chyba nie ma co straszyć. Byłem tam 2 lata temu. Na Rumunie wjechałem tylko do Oradei, taki Mikulov Rumunii. Winko, dobre jedzenie, stosunkowo niskie ceny - szczególnie za wypasione apartamenty
-
@GordonLameman Taa, też nie lubię całkiem zmiażdżonych, te były idealne, końcówki z crustem, a wnętrze soczyste. Mayo Sriracha też lubię, ale idę na łatwiznę i kupuje gotowy...
-
Trochę zjarana bułka U mnie w środę skromnie: Kaczka w pomarańczach, zawinięta w papier, dopiero potem folia, jako gwóźdź programu. Wcześniej szaszłyki warzywne, pieczarki z cheddarem i mozzarella i ziołami, do tego drobiowe kiełbaski Ostatnio jadłem świetnego Smasha, myślę, że nawet lepsze niż sam robię, bo lepszy crust im wyszedł. Cudo:
-
Najgorsze jest to, że sprzedawałem samochód będąc 100% pewien jego stanu. Bezwypadkowy, olej co 15k, wymieniałem też olej w haldex i DSG zgodnie ze sztuką, szybciej niż zaleca ASO, prawie nowe zawieszenie DCC wymienione rok wcześniej, zero błędów itd. Do tego gość wziął pełną inspekcje w serwisie przed zakupem. Winny się nie czuje w żaden sposób, tylko sam fakt, że ładnie by się to auto zaczęło sypać...
-
Mam kontakt z gościem co kupił ode mnie Superba. Silnik 2.0 TDI, zrobił nim 20k km w 1,5 roku (obecny przebieg to ~150k km) i w tym czasie regenerował wał napędowy, a teraz pękła mu głowica o_O Wychodzi na to, że miałem duże szczęście sprzedając go, a gość dużego pecha. Wątpię, żeby go jakoś zajeżdżał. Teraz mi aż głupio, bo gościu jest spoko, ale to tylko udowadnia powiedzenie, że samochodu w rodzinie się nie sprzedaje. Byłoby grubo.
-
Samsung S25 Ultra czy Iphone 16 Pro Max?
LYCONE odpowiedział(a) na Godlike temat w Smartfony, tablety i ebooki
S25 ze względu na matowy ekran. Jest genialny -
Skee miał Shreka
-
Sprawa w toku, podobno Bezel do tej pory liczy dni przejeżdżone z otwartym dachem
-
A Ty widzisz, kurde historie pamiętam, ale bez nicków, ciężko mi je dopasować
-
Nick kojarzę, ale jakiejś dramy nie. Co jeszcze zapamiętałem ze śmiesznych rzeczy... Gość co wymyśli swoje życie, wypady z szefem na tor itd... Akcja z innym gościem co sprzedawał jakieś wojskowe mienie i pił kieliszki wina droższe niż cała kolacja, w potem wyszło dziwnie Bota Zaharego, który był botem zanim to było modne i powszechne Kurde było tego trochę na przestrzeni lat. Mało się udzielałem, ale śledziłem laba jak dobrą książkę historyczną, hobbistyczną, a momentami... fantasy Kiedyś to było kurła Edit: kurde zapomniałem o chyba największym farmazonie. Gość od Fiata (Cromy?) z silnikiem z Alfy co trójkątami była zajeżdżana, zegarki Breitling z aliexpress i pewnie dużo by wymieniać
-
Pamiętasz najszybszą Fabie TDI co Toaregi brała na autostradach? Bananowego Civica? Myślę co było starsze
-
W drugą stronę ceny szybują szybciej niż rakiety wystrzelone na linii Iran - Izrael
-
Na papierze wypadają gorzej. Porównywałeś 1:1?
-
Jaki Nissan?
-
Nie wiem jak tam zwykłe, ale mam u siebie matrycowe i robią robotę. Wiem, że to ciągle Skoda, ale póki co są to najlepsze światła jakie miałem u siebie. BTW. Wróciłem właśnie z Azji i zakochałem się w Toyota Fortuner. Czemu tego byka nie ma u nas? Zjada Ravke na śniadanie, szczególnie w wersji GR. Do tego pełno ciekawych chińczyków jak Deepal S07 czy BYD takie sedany, coś jak Tesla. Ogólnie ciekawy rynek i patrząc na wchodzące modele, może być podobnie u nas za 5-10 lat. Chociażby Omoda 9 czy Jaecoo "coś tam" prezentuje się super na papierze. Czas pokaże jak to w teorii będzie się sprawdzać.
-
Kiedyś jeździłem po Imielinie z paczkami... Może nawet akcesoria do grilla przywoziłem nieświadomie
-
To ten szefo od służbowej fury i ten sam co go chwaliłeś jako przykład pracodawców? Czy już inny? Co do pracy to sam musiałem "uciekać" z JDG przez składkę zdrowotną i inne dziwne rzeczy, więc obecnie działam jako mała Sp. z o. o. Oszczędności są spore jak dla mnie, ale więcej myślenia, obowiązków i dyscypliny finansowej.
-
Miałem Superba z 2018 roku – 2.0 TDI 190 KM, napęd 4x4, fabryczne Webasto, podgrzewane wszystkie fotele, masaże, wentylowana skórzana tapicerka, podgrzewana szyba i kierownica, nagłośnienie Canton z subwooferem, skrzynia DSG, felgi 19", a do tego sporo dodatkowego wyposażenia. Zapłaciłem za niego wtedy 178 tys. zł. Dziś za podobnie wyposażone auto musiałbym wyłożyć około 230 tys. zł, a nowy Kodiaq na fakturę to już ponad 240 tys. zł. Dla porównania, w 2014 roku kupiłem nowego Leona FR z panoramicznym dachem, silnikiem 2.0 TDI 184 KM, nagłośnieniem Beats, 18-calowymi felgami – kosztował 101 tys. zł. Zwykle kupuję samochód na 4–5 lat. Zainteresowały mnie ostatnio Omoda 9 i Jaecoo 8 – robią wrażenie. Silnik 500 KM, przyspieszenie 0–100 km/h poniżej 5 sekund, a Jaecoo ma nawet 7 miejsc. Na pokładzie: napęd 4x4, automat, panorama, wentylowane i podgrzewane skóry. Leasing w Omodzie widziałem na poziomie 100,01%. Cena? 219 tys. zł. Jak będę zmieniał Kodiaqa, to na pewno przyjrzę się chińskim markom – przejadę się, pomacam, sprawdzę. A jeśli okażą się dobre nie tylko na papierze, to kto wie – może następne 5 lat spędzę w chińczyku
-
Jeżeli chodzi o elewacje to ostatnio myłem najtańszym możliwym Karcherem i dał radę bez chemii, więc pewnie każdy z wyższej serii będzie jeszcze lepszy. Dostałem go za darmo to nie będę darowanemu koniowi...
