Skocz do zawartości

Kamiyanx

Użytkownik
  • Postów

    1 191
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Kamiyanx

  1. @hubio Ale weź pod uwagę, że sam swoimi głupotami sporo postów nabiłeś w tym wątku. Bez ciebie wątek miałby minimalnie wyższy poziom.
  2. No nie wiem, czy tak łagodnie. Wyglądał, jakby miał mu yebnąć xDDDDDDDD
  3. No to załóż sobie osobny wątek na ten temat. Couldn't care less. Dobra, a to jaka jest oficjalna wersja wytłumaczenia, dlaczego PKN chciał wklepać dziennikarzowi? Oprócz pedofilów z KO, których nie było tam na sali. Ładnie proszę.
  4. To na razie nie tyle urosło, co urealnili je. Według statystyk Eurostatu jest 3%. Nie pamiętam, skąd się bierze ta różnica, więc może ktoś wyjaśni za mnie (wywiadu z ekspertem słuchałem na Polsacie o tym). Tymczasem właśnie GUS podaje 6%.
  5. Widzę, że mamy standardową taktykę trolli politycznych - wrzucanie jakiejś działaczki z 10 rzędu, bo prezydent RP chciał wklepać dziennikarzowi
  6. Bo mamy, ale z centrami jest problem, bo brakuje miejsca, mocy, neta, w sumie wszystkiego XD Mnie ciekawi, jak oni sobie w ogóle wyobrażają na tym zarabiać. Teraz wszystko na hura i grubo pod kreską, ale w końcu inwestor będzie chciał zobaczyć zysk. Poza tym ja ogólnie widzę, co jest zaskakujące, ale te modele zaliczają regres. Mamy też coraz mniej dostępnej mocy. Kiedyś za 100 zł miałem Gemini na cały dzień pracy, a teraz pomagam sobie tym drugim subem za 35 zł, bo mi wywala często i gęsto limit. A taki Claude to w ogóle ma horrendalne limity...
  7. Co za różnica, jak tutaj nie ma nawet związków partnerskich?
  8. Sugeruję jednak spojrzeć w globalne statystyki dzietności. Do tego dodać, ile krajów chce tych migrantów wchłonąć oraz ile z nich realnie chce pracować. Ja nie byłbym taki pewien, czy nie zabraknie. Zresztą nam już teraz ZUS szacuje potrzebę +300 tys. rocznie, a próg załamania dzietności (2022+) nie jest tak odległy.
  9. Pewnie, że braknie. Jedna Nigeria ci nie wyprodukuje tylu migrantów. Nawet Indie zwolniły i mają dzietność wyraźnie poniżej 2. Fajnie się gada, że, hehe, inżyniery, ale ich też jest skończona pula. Tempo jest takie, że przecież w Stanach zaczyna brakować. Nawet Japonia się otwiera na migrację. A my też konkurujemy jeszcze z całą Europą.
  10. Długa ta lista coś. W psychologii nazywamy to "racjonalizacją" Żeby ono było jeszcze jakieś wysokie i zerojedynkowe. Ja pamiętam, że swego czasu to nam sporo przypływało funtów z UK, bo wysyłano środki rodzinom.
  11. Ekhm, jak ktoś nie ma dzieci, to ma dużo mniejsze koszty i dużo więcej czasu. Problem w tym, że nasze podwórko jest wspólne, więc dla mnie to dosyć logiczne/pragmatyczne, że część tych dochodów musi być przetransferowana do ludzi, którzy jednak mają dzieci. Sorry, ale to jest jak z publicznymi drogami – finalnie trzeba zapłacić. Dla mnie w ogóle śmieszne jest takie podejście, że dzieci nie mam, nie wnoszę nic do społeczeństwa, ale olaboga chcą mi zabrać / nie dostaję profitów. Zrób dzieci, to będziesz miał i dodatki, i ulgi podatkowe.
  12. Ale co ma piernik do wiatraka? Już pomijając fakt, że obecnie największy problem z pracą dla młodych generują... stanowiska wymagające studiów. Ja jednak przy obecnej demografii widzę sens tej redystrybucji, bo po jednej stronie mamy ludzi z dziećmi, a po drugiej pasożytów, których potem i tak trzeba będzie utrzymywać z jakiejś minimalnej emerytury.
  13. No i z tym myśleniem to my zaraz będziemy mieć takie luki na rynku, że braknie migrantów. Jeśli państwu „zależy na dzieciach”, to musi sprawić, żeby przeciętnego człowieka było na nie stać — inaczej dostaje dokładnie to, co widzimy teraz. A jest? W ogóle pokolenie "singlozy" jest jeszcze w miarę młode, ale za jakiś czas będą niezłe jaja, jak ludzie zaczną "gasnąć" w tych kurnikach i może za pół roku ktoś poczuje smród rozkładającego się trupa.
  14. TBH, to gadanie o redystrybucji z deficytu jest trochę odklejone. Ile realnie znacie teraz państw, które masowo nie drukują/pożyczają? Bo to zasadniczo jest jakby standard. I ja to bym w sumie nawet podbił do 1000+. Wychowanie dziecka to teraz strasznie duże koszty, które nie ponoszą ludzie bezdzietni, którzy notabene są też obciążeniem dla systemu.
  15. No nie do końca, bo masz redystrybucję. Najchętniej państwo miałoby teraz trójkę dzieci na kobietę, prawda? Jaka musiałaby być inflacja, żeby te 2400 zł co miesiąc były dla niej neutralne?
  16. I znowu nagonka na rodzicielstwo, a potem zdziwienie, że dzietność jest ~1? Przecież dziecko kosztuje dużo więcej niż te 800 zł...
  17. Tyle że trochę śmieszna sprawa, bo ostatni lewicowy rząd polski mieliśmy... w 2004? I ja to w sumie nie jest przekonany co do tej taktyki "skrajnie w prawo", bo obecnie mamy tam aż trzy konfederacje. Być może w 2027 będzie kolejny rząd KO + ktoś.
  18. No głównie oberwie straż graniczna, co jest bardzo problematyczne.
  19. Kumam, mordeczko, tylko nie chce mi się komentować całego, jak ktoś ewidentnie próbuję zrobić ze mnie (i przy okazji z siebie) idiotę. Wskazuję tylko, że szybko przeszedłeś do Prawa Godwina.
  20. Widzę, że Zegar Godwina dobił do końca szybciej niż zwykle Albo mówiąc prościej – argumentum ad Hitlerum.
  21. Kolega odkrył, że syn Tuska pracował w firmie powiązanej z Amber Gold i od tego momentu jego mózg zaczął działać jak automat do skojarzeń w wesołym miasteczku – wrzucasz jedną monetę, wyskakuje spisek Syn → ojciec → ABW → rząd → Epstein → Maxwell → Mossad → Żydzi. Brawo. Właśnie w 4 skokach przeszedłeś od lokalnej afery finansowej do globalnego spisku żydowskiego. Dan Brown płacze w kącie z zazdrości. To, co nazywasz "łączeniem faktów" – normalni ludzie nazywają "skojarzeniami wolnymi" i... zazwyczaj wykonuje się je na kozetce u psychiatry, nie na forum internetowym. PS: Skojarzenia wolne to technika Freuda – pacjent mówi wszystko co mu przychodzi do głowy, bez logiki i bez filtra, a terapeuta słucha i diagnozuje. Freud wymyślił to żeby leczyć nerwice. Ty robisz to samo, tylko za darmo i publicznie – i nawet nie musisz płacić za wizytę, bo diagnozę wystawi ci każdy kto przeczyta twojego posta. Tyle że on startował na urząd, na którym tylko można wetować Śmiesznie mamy pomyślany ustrój, dość ułomnie. Bo ogólnie kompetencje prezydenta powinien mieć TK albo SN.
  22. Ale jakie to ma znaczenie? Syn to syn, ojciec to ojciec. Ja wiem, że prawica lubi dociekać do 3-4 pokoleń wstecz, ale z tego nic nie wynika. Kompletnie nieistotne. A to też ciekawa psychologia, bo brzmi, jakby sam Trzask osobiście zaniósł te nieszczęsne ziemniaki XD PiS jednak ma większych asów wywiadu typu Suski. Ogólnie współczesna polityka to duży ściek, bo jest za dużo emocji, a za mało racjonalnego osądu sytuacji. Tylko emocjami się solidnego państwa nie wybrukuje...
  23. No tak niezbyt właśnie. Bez związku krócej pożyjesz, mniej majątku zgromadzisz. Jak nie wykończy cię rak, to samotność i depresja. Ogólnie w tym, że człowiek sam nigdy nie będzie kompletny jest dużo prawdy. Problemu upatruję raczej w tym, że my po prostu współcześnie gorzej się dobieramy w pary.
  24. Albo podwyższyć. Ja jestem ledwo 10 cm wyższy, a byłem z kobietą wyższą o solidne pół głowy (12 cm) Ogólnie wysokie laski są tak ślepe na wzrost, że nie wiem Musisz być chyba z 30 cm niższy, żeby w ogóle wyłapała.
  25. No właśnie nie do końca. Głównie mamy tutaj zmiany gospodarcze, technologiczne i światopoglądowe. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że ta "singloza" jest skutkiem późnego kapitalizmu i przesadnego nadęcia korporacji/konsumpcjonizmu. Też logika lokowania pracy tylko w miastach burzy nam proporcje mężczyzn do kobiet (po regionach). Ogólnie polecam myśleć trochę szerzej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...