Skocz do zawartości

huudyy

Użytkownik
  • Postów

    3 063
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez huudyy

  1. no cóż, lepiej późno niż wcale, chińczyka trzeba tępić ile się da.
  2. A czy to takie ważne jak będą podpisane osoby w akcie? Przecież w Polsce i tak ślub legalnie może wziąć tylko kobieta i mężczyzna, więc nie rozumiem czepialstwa o semantykę.
  3. Chińczyki zesrały się o nowy projekt zakazujący wjazdom chińskiej motoryzacji na tereny wojskowe https://wiadomosci.onet.pl/swiat/chinskie-msz-o-planach-polskiego-wojska-w-sprawie-aut-elektrycznych-naduzycie/1s29j1y?utm_source=livebar&utm_campaign=newsy_sg
  4. DONALD TRUMP! DONALD TRUMP! "Drogi Jonasie: Zważywszy na to, że twój kraj postanowił nie przyznać mi Pokojowej Nagrody Nobla za powstrzymanie ośmiu wojen, nie czuję już obowiązku myślenia wyłącznie o pokoju, choć zawsze będzie on dominujący, ale mogę teraz myśleć o tym, co jest dobre i właściwe dla Stanów Zjednoczonych Ameryki" — brzmi początek listu Trumpa do premiera Norwegii. https://wiadomosci.onet.pl/swiat/donald-trump-bez-nobla-napisal-list-nie-czuje-juz-obowiazku/6577dpc
  5. miał ograniczyć ilość wpływających imigrantów, a saldo tylko się zwiększyło.
  6. po GODZINIE jazdy? ja bym myślał, że coś jest nie tak z autem.
  7. Tak, te co wyszły z fabryki. Wszyscy zalecają, bo grają w simy, gdzie realizm sytuacji wymaga twardego pedału hamulca i najlepiej load cella by lepiej wyczuć siłe hamowania i mieć powtarzalność Ja swój setup mam niecałe pół roku, więc już jakąś opinie mogę wydać fajnie ze się przekonałeś do Mozy na DD, tanie kierownice nie mają nawet startu do niej.
  8. W moich grach jedno hamowanie by wystarczyło Kostka może zacząć Cię boleć jak masz seryjne sprężyny w pedałach, to raczej nic nie powinno Ci się wydarzyć Model wyżej jak Twój chyba, R5 + trochę modów (w sygnaturze masz dokładny opis) Racja
  9. w 8 lat zrobiłem 80k km w moim kAudi - idąc tym tokiem, to taka Tesla by mi starczyła na 50 lat. Nie widzę problemu i myślę że setki tysięcy posiadaczy Tesli myśli tak samo.
  10. to kiedy wymiana władz Wenezueli na Panią Machado?
  11. Nie brałem nadgodzin nawet raz w aktualnej firmie - a pracuję tam ponad 4 lata. W kategorii zapierniczu traktuje takie dni, gdzie muszę przepracować realnie 7-8h, ale gdy tylko wybije punkt 15 to zamykam laptopa chociażby się paliło. Work life balance ¯\_(ツ)_/¯ Jak się zmienia na gorsze, to ja zmienię pracę ¯\_(ツ)_/¯ mam taki zawód, że nie będzie to super proste, ale nie niemożliwe. To tylko praca - a póki co firma honoruje absolutnie wszystko na co się umawialiśmy, więc i ja nie szukam niczego nowego. No to fakt, ci na dole nie mogą za bardzo marudzić - tyle, że ja nie jestem na dole od dawna a Ai prędzej czy później zastąpi każdego, kto nie jest wyrobnikiem czy na swoim, taka kolej rzeczy - dlatego już teraz odkładam kasę, by w przyszłości się tym nie przejmować Zgadza sir z pierwsza połowa - z drugą już nie, bo nie pracuje w IT Jest naprawdę ogrom pracy, która można wykonywać nie ruszając się z łóżka. W zasadzie mam podobnie - pracuje średnio 3-5h dziennie, w zależności od potrzeb i nastroju Kiedyś już Ci o tym pisałem - za każdym 'udanym' biznesem stoją dziesiątki upadłości konsymenckich, moja mama była jednym z tych 'przykrych' przypadków. Oczywiście, że zyski i sukcesy przynoszą OGROMNĄ radość, ale życie to nie bajka niestety. Przedstawiłem mój punkt widzenia po prostu, pracownika średniego korpo na średnim szczeblu. Ot, taki typowy mieszczański dream, od zera do klasy średniej w kilka lat. W żadnym wypadku nie porównuję się do ludzi z handlu, fabryk czy przedsiębiorstw miejskich.
  12. tymczasem sam zapierniczasz okresowo przez miesiąc w gorszych warunkach jak Ci "nieszczęśnicy" z 3-zmianówki kolejny kwiatek Jak nie mam za dużo pracy, to firma wręcz zachęca bym ten wolny czas poświęcał na samorozwój (nowe projekty, continous improvement, kursy, szkolenia, poprawianie języka), ale równie dobrze nic nie muszę robić. Płacą mi za godzinę, a nie za akord - gdzie ty myślisz o tym, żeby nadrabiać jakieś zaległości. I to jest ta wolność? Jak pracujesz w jakimś januszeksie to pewno tak jest - ja piszę team leaderce, że mam gorszy dzień i mam spokój. biorobot chwali się byciem biorobotem Zasadniczo opisujesz swoje życie przez swój pryzmat próbując wmówić innym jaka ta praca w korpo jest zła - tymczasem aktualnie leżę w łóżku, gdzieś tam obok komputer jest włączony z Outlookiem, za 30 minut go wyłączam, dalej nie ruszając się z łóżka odpalę sobie jakąś grę (ale najpierw dokończę serial ) - i to ma być to niewolnictwo? Rzucasz jakieś puste mrzonki jak to złe korpo tylko wykorzystują ludzi, gdy Pan z JDG może wszystko - tymczasem to ja mam 35 dni w pełni PŁATNEGO urlopu w roku (26 standardowe + 5 stażowe + 3 na poprawę samopoczucia + 1 za urodziny), dodatki do wczasów pod gruszą, bonus roczny, bonus świąteczny, swag bag co kwartał z produktami firmy, Multisporta, owocowe wtorki , dopłaty do okularów, wyposażenia biurowego czy prywatną opiekę zdrowotną, wolne na ślub, pogrzeb, czy opiekę nad kimś - a to wszystko jako dodatki do normalnej pensji. Tymczasem osoba na JDG musi za-pier-da-lać cały czas, jeśli chce mieć płacone i mieć za co żyć (chyba, że chce żyć z oszczędności). Dla Ciebie JDG to wolność, dla mnie niewolnictwo, ale na własnych zasadach. Ja swoją ścieżkę wybrałem - wolę mój ciepły grajdołek w korpo za naprawdę przyzwoitą pensję niż niewymiarowy czas pracy i niepewność o moją przyszłość. Każdy ma inaczej, nie warto lecieć stereotypami.
  13. System sprytny, ale tylko na tyle dobry na ile inteligentny jest jego końcowy użytkownik
  14. Ja polecam na samoobsługowej płacić, ew stara formułka - dzień dobry, podajesz numer dystrybutora, kartą, paragon, nie mam i nie chcę - skrócona interakcja do 30 sekund max XD
  15. Może za słabo naciskasz?
  16. wszystko zależy od tego, czy masz dostęp do taniego opału pardon, paliwa.
  17. Jedyną indukcję z akiej korzystam to ta w kuchni lubię mieć kontrolę nad przepływem energii w telefonie
  18. Ja mam inne pytanie - jak jeździsz i gdzie? Bo co innego ci poleca do centrum Wwa, a co innego jak trzaskasz setki kilometrów w trasie.
  19. dlatego dla bezpieczeństwa mojego telefonu i mojej cierpliwości zawsze mam przy sobie kabelek, żeby nie urwować na googlowskie produkty nie mam Waze, nie lubię duplikować aplikacji.
  20. a ja Ci powiem, że to zależy od samego AA - w nowym Renault Capturze działało to wręcz losowo, potrafił czasem się podłączyć zanim zdążyłem wejść do auta, a zdarzało się, że nie chciał połączyć się wcale co więcej, przy łączeniu bezprzewodowym bateria w telefonie znikała w trybie natychmiastowym, dosłownie jakbym miał odpaloną nawigację na ekranie nie auta, a telefonu. a to farciarz, bo np produkty Stellantisa są wręcz sławne z tego powodu w Fiacie 500 i Lanci Ypsilon raz dziennie potrafiło mi gubić srednio.
  21. huudyy

    Motoryzacyjna Blabla.

    miałem taką samą sytuację jak wracałem ze świąt od dziadków - prosili mnie bym podjechał pod paczkomat do Dino, gdy tylko lewe przednie koło dotknęło kostki brukowej na zjeździe, już czułem, że to błąd - momentalnie poczułem jak straciłem trakcję, a po chwili zaczęła mi dupa uciekać. Jedyne co mogłem zrobić, to skontrować, przyhamować, a i tak konkretnie mnie obróciło. Szczęście w nieszczęściu, że jechałem naprawdę wolno, max 5-10km/h, bo bym pewno zarył w samo Dino
  22. można* *ale nie licz że dojedziesz do domu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...