marko
Użytkownik-
Postów
1 567 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marko
-
To jest właśnie kluczowa sprawa. Dla mnie, jeśli nie nasypiesz wiadra soli czy ostrych przypraw, to będzie mi to smakowało. Rzadko, żeby coś dla mnie było niedoprawione. Dochodzi też sprawa, że brzydzę się grzebać w mięsie. Tzn. przygotowanie u mnie odpada tak samo, jak jedzenie np. udka palcami. Nie ma takiej opcji Za to z pieczeniem nie mam absolutnie żadnych problemów. I wychodzi mi właśnie dlatego, że trzymam się składników. Co ma też i wady, bo żona nie ma problemu z modyfikacjami i z reguły wie, jaki przyniesie to efekt, a ja nie mam pojęcia co to wniesie i czy będzie na koniec zjadliwe.
-
Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)
marko odpowiedział(a) na SuLac0 temat w Motoryzacja
Uruchomił mi się kalkulator. Poprawcie jak coś źle policzyłem. Za 1,6mld zł zrobią prezenty ~50tys. osobom, które się tym pobawią w leasingach, a potem po prostu oddadzą. Dofinansowanie zwiększy udział BEV na polskich drogach o... 3 promile. Krótkoterminowo, bo jak wcześniej pisałem, ktoś to potem musi kupić. Czy kupi, to jest bardzo dobre pytanie. Średnia utrata wartości po 5-latach: ICE 39%, Hybrid 37%, BEV 49% (dane z rynku USA). Najważniejszym pytaniem pozostaje, czy po 1. BEV klient ponownie pójdzie i weźmie następne BEV bez dopłat. Bo to powinno być celem, a nie szybkie poprawienie statystyk. No jakby nie patrzeć, zabawka dla bogatych. Nawet jeśli 5stów miesięcznie za auto brzmi śmiesznie. Kolejna ciekawa sprawa ze wczoraj, że USA wycofują się z porozumienia paryskiego. Może to też mocno wpłynąć na kolejne decyzje producentów samochodów. -
Ja muszę na wiosnę ogarnąć w skuterze łożysko główki ramy. Cały przód skutera do rozbiórki pod blokiem Zmotywował mnie koszt wymiany w warsztacie: 250EUR. Za skuter dałem 500 Samo łoźysko jakies 20-30EUR, z tego co na szybko patrzyłem. Ebike kosztował 3500. Za tyle hajsu mogłem całej klatce schodowej zasponsorować skutery i mieć osiedlowy gang
-
Dlatego ja mam pakiet serwisowy. Tzn. za przegląd roczny płacę, jest to stała kwota, ale wszelkie naprawy pokrywa ubezpieczenie, także te z własnej winy i głupoty.
-
Tak, ale jak dajesz do naprawy / regulacji, to możesz od razu sprawdzić czy jest ok czy nie. Tak samo przy zakupie potrafisz od razu określić czy ten rower jest dla Ciebie czy nie. Bo można się mierzyć wzdłuż i wszerz, weźmiesz dwa rowery o tych samych wymiarach i na jednym będzie ok, na drugim nie. Ja np. mam KTM, żona przymierzała się też do KTM, ale jej coś nie pasowało i nie potrafiła powiedzieć co. Wsiadła na inny rower, jak ręką odjął. A generalnie na pierwszy rzut oka żadnych różnic konstrukcyjnych nie było. Co do "docierania", to w przypadku ebike po roku albo 1000km i tak musisz zgłosić się do serwisu na Check. Inaczej jak coś Ci klęknie, to gwarancja tego nie uzna. Z rowerami nie mam pojęcia, bo ostatni nowy rower to dostałem na komunię
-
u mnie (niektóre) sklepy mają specjalną trasę testową (w sklepie), serwisant sam sprawdza wszystko, Ty też możesz się przejechać rowerem czy Ci wszystko pasuje. Generalnie tak się tutaj kupuje rower: wybierasz, ustawiają rower pod Ciebie i robisz sobie przejażdżkę. Nie pasuje, bierzesz inny rower i to samo.
-
TYLKO Auta elektryczne (BEV) - dyskusje użytkowników i opinie zainteresowanych
marko odpowiedział(a) na SuLac0 temat w Motoryzacja
Więc w ciągu 5-lat spodziewajmy się wysypu BEV, których rynek wtórny za bardzo nie będzie chciał kupić. Przede wszystkim ze wględu na chorą utratę wartości, ale też obawy o stan baterii, gdzie będzie to serwisował, itd. Można dyskutować, co jest mitem a co prawdą, ale zwykły szarak nie zainwestuje kilkudziesięciu tys. zł w coś, do czego nie ma jakiejkolwiek pewności. Stan baterii można oczywiście sprawdzić, ale człowiek musi nadal mieć w głowie, że to auto ma teraz powiedzmy 5lat, pojeździ tym ze 4 lata i zagadką jest, w jakim stanie będzie 9-letnia bateria i za ile da radę sprzedać to auto. Więc uważam, że jak mają być dopłaty, to powinny być przy umowach długoterminowych, żeby to z perspektywy finansującego miało to jakieś uzasadnienie. Bo tak to sprowadza się do dofinansowywania zabawek dla bogatych. -
TYLKO Auta elektryczne (BEV) - dyskusje użytkowników i opinie zainteresowanych
marko odpowiedział(a) na SuLac0 temat w Motoryzacja
Dla mnie wygląda to tak: "o mam autko za 4stówki! wezmę, pojeżdżę 2 lata. a potem to już mnie to nie obchodzi". Założenia piękne, a skończy się jak zwykle z programami z dotacji. Dociągnąć do końca dotacji i cześć. 1,6mld zł przepalone w 3-4 lata ... Jedynie producenci aut się cieszą, bo choć trochę place opróżnią. Mamy za mały rynek nowych samochodów, żeby bawić się w takie programy. -
TYLKO Auta elektryczne (BEV) - dyskusje użytkowników i opinie zainteresowanych
marko odpowiedział(a) na SuLac0 temat w Motoryzacja
Mnie zastanawia dofinansowanie w pełnej kwocie do umów krótkoterminowych. Czy ma jakąkolwiek zasadność. Bo fajnie mieć auto za te kilka stówek, ale... co po tych dwóch latach? Zwrot do dealera i co dalej? Znowu kolejne programy i dopłaty, żeby ten sam człowiek znowu wynajął auto na kolejne 2 lata? Przy umowie 4-5 letniej czy zakupie wydaje mi się to bardziej rozsądne. W myśl zasady, jeśli nikt za to nie płaci, to płacą wszyscy. -
TYLKO Auta elektryczne (BEV) - dyskusje użytkowników i opinie zainteresowanych
marko odpowiedział(a) na SuLac0 temat w Motoryzacja
BTW. Czy uważacie, że ten program mój elektryk ma w ogóle sens? Obiektywnie -
O to to.
-
No dobra. U mnie też wszystko pochowane, a jakoś od 3tys. km działa. Taka różnica.
-
Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)
marko odpowiedział(a) na SuLac0 temat w Motoryzacja
generalnie całe moje sąsiedztwo tak robi. BEV dookoła komina, a na trasy duże auto spalinowe. Różnica jedyna, że nikt nie tworzy do tego ideologii. Elektryk jest wygodny na miasto (co sam mogę stanowczo potwierdzić), ale na trasie to komplikowanie sobie życia. To jest w zasadzie powód, dlaczego jeżdżę hybrydą, a nie BEV. Potrzebowałbym drugie auto, to pewnie wziąłbym jakiegoś małego elektryka. -
Ja swojego zdania nie zmienię. Z prostego powodu: nie jestem w stanie tego polecić i mało mnie interesuje, czy komuś będzie obojętne się z tym szarpać czy nie. Jednocześnie nie wciskam, że osprzęt musi być premium i to wszystko tanie to nie nadaje się na codzień. Podobnie jak z siodełkiem, możesz kupić najtańsze, ale po co się z tym męczyć?
-
Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)
marko odpowiedział(a) na SuLac0 temat w Motoryzacja
No i nie dogadamy się. Teraz zwalasz winę na sprzedawców. Sęk w tym, że oni sami mają targety do ogarnięcia. Jeśli najlepiej zarabia się na elektrykach, to poleca się elektryki, co przy aktualnym problemie z zalegającymi na placach BEV powinno być priorytetem. Jeśli na placu stoi jakieś auto, którego nie idzie sprzedać, to szuka się klienta na to auto, nieważne jaki napęd. Wiedza czy jej brak u sprzedawców nie jest tutaj żadnym argumentem. Sęk w tym, że trzeba zachować przy tym zdrowy rozsądek, żeby ten klient kiedyś wrócił po kolejny samochód. Więc jeśli ktoś miał diesla i pokonywał duże trasy i sprzedawca wciśnie mu elektryka czy paliwożerną w trasie hybrydę, to jest duże prawdopodobieństwo, że ten klient już nie wróci, bo przyjdzie rozczarowanie i klient poczuje się oszukany. Przykład Twojej trasy poz -wawa - poz. BEV musisz się ładować po drodze. Benzyną wrócisz do domu na tym samym baku. Dieslem tankujesz dopiero po dwóch takich trasach. Twoją żonę męczyło tankowanie ICE. A na trasie to nie ma problemu z której ładowarki skorzystać, żeby nie ładować się pół dnia i nie zapłacić majątku? -
Nie widzę jakichś diametralnych różnic
-
Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)
marko odpowiedział(a) na SuLac0 temat w Motoryzacja
Szkoda, że nawet sprzedawcy w salonach samochodowych potrafią odradzić BEV, jeśli ktoś jeździ więcej w trasie niż wokół komina. Głównie ze względu na braki w infrastrukturze i marnowanie czasu. -
Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)
marko odpowiedział(a) na SuLac0 temat w Motoryzacja
Pragnę nadmienić, że to stwierdzenie dotyczy się bardziej Twojej osoby niż mojej. Przynajmniej na podstawie aktywnych tutaj forumowiczów. -
Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)
marko odpowiedział(a) na SuLac0 temat w Motoryzacja
A ja Ci pisałem, że chłodzenie jest zaletą BEV. A ogrzewanie, to żadna nowość, bo takie coś możesz mieć w ICE od dziesiątek lat. Zdejmij klapki, zacznij czytać ze zrozumieniem i przyjmować argumenty. BTW. Ty mi nie odpisałeś, jak nadążasz z ładowaniem przy 50kkm rocznie. Bo skoro na serwis olejowy wychodziło Ci 2-3razy do roku, to wychodzę z założenia, że takie przebiegi robisz. -
Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)
marko odpowiedział(a) na SuLac0 temat w Motoryzacja
Idąc ze skrajności w skrajność, te kable po kilkunastu ładowaniach poza domem też za czyste nie są. Wystarczy trochę deszczu, raz pociągniesz nimi po parkingu przy podpinaniu i już masz ufajdane ręce. Ale to taki argument jako kontra do brudnego tankowania ICE BEV dostaję notorycznie jako auto zastępcze. Coś tam o użytkowaniu wiem. Więc może jednak BEV w obecnej postaci, to niewypał? I to jest ta prostota obsługi BEV? Z tym "tego się prawie nie montuje i nie korzysta" to już się dalej nie ośmieszaj. Wymieniasz to jako zaletę BEV, ale jak to samo może mieć ICE, to już bezsensowna fanaberia. Robicie dokładnie to co zarzuca się właścicielom BEV: klapki na oczach, traktowanie tego jak jakiejś religii -
Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)
marko odpowiedział(a) na SuLac0 temat w Motoryzacja
każde, do jakiego założysz takie ogrzewanie. Clio też moze mieć ogrzewanie postojowe. Cena z montażem pewnie koło 7tys. zł. -
Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)
marko odpowiedział(a) na SuLac0 temat w Motoryzacja
Czyli od co najmniej 5 lat za wiele się nie zmieniło. Sam napęd spoko, magazynowanie energii nadal kuleje i jedyne sensowne zastosowanie, to BEV jako drugie auto w domu wkoło komina. Co zresztą, patrząc po sąsiadach, ma miejsce. Gadanie, że z dotacjami można jeździć za kilkaset złotych jest, przynajmniej IMHO, upokarzające. Żeby ludziom dopłacać, żeby ktoś to w ogóle kupił. Zresztą, Niemcy mają taki ambitny plan 15mln aut elektrycznych do 2030 roku. Mamy 2025 i 1,4mln elektryków na drogach, gdzie dużym motorem napędowym były właśnie dopłaty. Tylko, że dopłaty się skończyły i boom też się skończył. I tak będzie też w Polsce. Jak BEV samo się nie obroni na rynku, to pompowanie pieniędzy w nazwijmy to, marketing, ma tyle sensu, co polewanie benzyną wypalonego ogniska. -
Duży serwis, tzn. że oni mają w ofercie tylko swoje rowery i naprawiają tylko swoje rowery. Jeśli jest wada konstrukcyjna, to wiedzą o tym, bo wychodzi to przy większej ilości rowerów. Jeśli jest coś nienormalnego, to też mogą to szybko określić na zasadzie porównania. Jak nie jesteś przekonany opinii serwisu, że "ten typ tak ma", to biorą ten sam rower z wystawy, robisz rundę i porównujesz, czy ten typ tak ma czy jednak coś jest nie halo. Test, pomiary i wstępną diagnozę robi pracownik przy Tobie. Co do Alivio, to po regulacji jest znowu ok. Nie zmienia to jednak faktu, że te przerzutki pracują brzydko, głośno i to powie każdy, kto ma porównanie. O unibike też słyszałem dużo dobrego Byłem wczoraj na sankach. Górka jakieś 150metrów długości + jeszcze kolejne 100 wypłaszczenia. Puściłem się na dziecięcym jabłuszku. Nie polecam, zjechałem jak pocisk bez jakiejkolwiek kontroli Po drodze było kilka hopek, moje plecy i tyłek czują je do tej pory. Na dole od razu wyciągnąłem telefon i zamówiłem drugie sanki online
-
Sęk w tym, że mówimy o autoryzowanym serwisie dużego producenta rowerów (i nie jest to klasa budżetowa). Oni znają te rowery na wylot. Jeśli byłoby podejrzenie linki czy czegoś to wymieniają w ciemno, pakiet serwisowy to pokrywa. Co do Alivio, tak jak napisałem wcześniej, problemu doświadczyłem też w innym rowerze. Jednak wtedy człowiek też nie miał porównania, więc uważał, że to normalne. Potem przed zakupem swojego ebikea rozmawiałem ze znajomym, który akurat ma bardzo duże doświadczenie z rowerami i sam mi polecił dopłacić do Deore No i tak zrobiłem i nie żałuję, bo jest to kompletnie bezobsługowe. Poza tym tak jak napisałem, jeszcze koło 2017 kupiłem nastoletni rower, był w średnim stanie, ale po bułki uznałem, że będzie ok. Tam autentycznie smar wymieszany z piaskiem wydłubywałem śrubokrętem z zębatek przerzutki. Dziwiłem się, że to się w ogóle jeszcze kręci linki, pancerze wszystko stare, a przerzutki pracowały jak nowe. Do tej pory działa to wszystko jak nowe, aż szkoda mi się go pozbyć.
-
Żona ma Alivio. Przy zakupie roweru stwierdziła, że nie potrzebuje nic lepszego. Teraz tylko klnie na to i czeka do końca leasingu, wykupujemy rower i wlatuje Deore (czy jak to się będzie wtedy nazywać ta linia modelowa). Jakie problemy? Chodzi to jak traktor (głośność), co jakiś czas przestaje przerzucać przerzutki, albo przyjdzie reakcja dopiero po 100metrach. Fajnie wtedy szarpnie rowerem, jak człowiek się nie spodziewa. Po regulacji jest znowu ok, ale na jakiś czas. Serwis oczywiście posprawdzał wszystko, czy nic nigdzie się nie zacina. Ten typ po prostu tak ma. Moje Deore przy tym to jak szwajcarski zegarek. No i moja opinia nie jest odosobniona. Nie są to złe przerzutki, ale daleko im do bezobsługowych. W Polsce w rowerze też miałem Alivio i tak samo wieczne problemy z regulacją. W DE kupiłem sobie jakiś stary rower Herkules, z Deore na pokładzie. Łańcucha to tam chyba nikt nie wymieniał od 15lat, na zębatkach smar wymieszany z piachem, rower stał cały sezon pod gołym niebem, a przerzutki jak gdyby nigdy nic. Zero problemów. Przez 5 lat jedynie dętkę kupiłem i wygodniejsze siodełko.
