Skocz do zawartości

marko

Użytkownik
  • Postów

    1 359
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marko

  1. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Torba z rzepami. Jak nie będziesz tego codziennie męczył, tylko wrzucić w kąt i zapomnieć, to będzie to trzymać.
  2. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Ale jak plastik? Przecież cały bagażnik jest pokryty tapicerką Apteczkę z trójkątem mam w takiej podłużnej torbie i na rzepie przyczepione właśnie do boczku bagażnika. Poza tym ja w bagażniku nic nie wożę oprócz skrzynek na zakupy. W bagażniku są 4 ucha do haków, to używam siatki, akurat oryginalna z T32 jeszcze mi pasowała, w sumie tak samo jak matę bagażnika przełożyłem też z poprzedniego T32. Chyba, że masz 7-miejscowego, to wtedy masz chyba plastik na boczkach Choć faktem jest, że brakuje tam jakichś haczyków, itp.
  3. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Tak jak @bergercs napisał. Jeśli to współczesne auto, to elektronika bardzo chroni użytkownika. Jednak w kosztach utrzymania będzie przepaść.
  4. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Nie ma to jak siedzieć w aucie przed przychodnią dziecięcą i obserwować kreatywność kobiet na parkingu. Przykład: Droga wąska osiedlowa. Jedna madka przyjechała i stoi na środku drogi, druga madka chce wyjechać z miejsca parkingowego w kierunku tej pierwszej. Ta pierwsza ją puszcza, a ta druga wyjeżdża. No i spotkały się po 2metrach ... i gdybają jak to się teraz minąć... Idę po popcorn *W słowie madka nie ma błędu.
  5. Busted My Wallet
  6. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    PRL'owska mentalność dziedziczona. Państwo ma, państwo da. A lud i tak do bidy przyzwyczajony, żeby sobie za dużo nie wymagał...
  7. Oczywiście. Tylko jest kilka kruczków. Najpierw zgłaszasz do ubezpieczalni, że nie zgadzasz się z wyceną szkody, a przede wszystkim z zakresem stwierdzonych szkód. Jeśli to olewają, to wtedy musisz szukać niezależnego rzeczoznawcy na własną rękę i z jego opinią zgłaszasz się potem do rzecznika finansowego. I trzymać kciuki Ew. oddaj szkodę do firmy odzyskującej odszkodowanie i niech się martwią. Przynajmniej masz wtedy i rzeczoznawcę, i ochronę prawną. Jak nie potrzebujesz auta zastępczego, to możesz też domagać się ekwiwalentu finansowego za każdy dzień bez auta. Dopytaj u siebie w serwisie, to powiedzą Ci ile byś mógł odzyskać.
  8. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Większość przeziębień jest wirusowa. A jak wiadomo, antybiotyk wirusa nie ruszy. Nie wiem, skąd w Polsce taki kult żarcia leków. Znaczy inaczej, kiedyś myślałem, że to normalne i na całym świecie tak jest. Jak tak teraz patrzę, to jednak w Polsce jest nienormalnie. Antybiotyk zapisywany profilaktycznie, do tego torebka leków dodatkowych. Włączasz tv czy radio, to co druga reklama jakichś leków, suplementów. Tak patrząc czysto obiektywnie, to Polska jest dla korpo farmaceutycznych istnym rajem. Owszem, są jakieś tam wyjątki, jak np. afera z fentanylem, ale o tym było głośno i ktoś beknął. Jeszcze jak teraz się zastanowię, że za każdy lek (o ile nie jesteśmy przewlekle chorzy) musimy 100% płacić, a żremy tego jak czekoladki, to nie ogarniam, jak przez całe życie dajemy się tak wykorzystać? Szczególnie, że leki są drogie, a przede wszystkim taki antybiotyk nas wyniszcza.
  9. Ale co za gdybanie. Idzie z OC sprawcy, to piszesz co nie działa i rzeczoznawca sprawdza. Rzeczoznawca od ubezpieczyciela nie widzi problemu, to bierzesz niezależnego.
  10. Dzwoniłeś już na policję?
  11. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Zwykłe rzeczy na przeziębienie i odpoczywać. Dopiero jak nie ma poprawy po kilku dniach, to sprawdzają dokładniej. Nasz pediatra robi podobnie. Z tym, że jak jest naprawdę źle, to mówią że mogą zrobić badanie krwi darmowe, na wynik trzeba będzie poczekać, albo płacisz tam kilkanaście EUR i robią szybki test krwi. No i wychodzi, czy jest coś bakteryjnego i trzeba antybiotyk. Tak samo podejście do gorączki. Dopiero od 39stopni warto podać coś dziecku. Poniżej lepiej się wstrzymać, żeby organizm mógł tą temperaturą walczyć. Jest też coś takiego, że tutaj z reguły dzieci nie trzyma się pod kloszem. Widzę jak przedszkole działa. Zimno, pada deszcz, dzieci bawią się w ogrodzie. Przychodzisz po dziecko, tak patrzysz na ten kombinezon i zastanawiasz się czy iść to wężem ogrodowym wypłukać czy co. Zaraz przychodzi przedszkolanka, tak patrzy "ta zostawić. Błoto do jutra wyschnie, to rano się wykruszy co grubsze błoto, a reszta jest ok" W Anglii zawsze słyszałem, że aspiryna jest cudownym lekiem na wszystko. No i zapytałem kolegi, co tam mieszka od lat i potwierdził to.
  12. Kurde, Z4 sam bym przytulił.
  13. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Wiem, żre się to jak żelki
  14. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Ja odkąd tutaj mieszkam to tylko raz dostałem antybiotyk. I to od razu z tekstem o probiotykach, jogurtach, żebym nie brał tego antybiotyku za długo, itd. Kurde, jakbym odpad radioaktywny brał. U pediatry to moje dziecko ani razu antybiotyku. Najpierw szybkie badanie krwi, czy w ogóle jest potrzebny antybiotyk. Traktują antybiotyk jako broń ostateczną Kurde, w Polsce całe dzieciństwo żarłem antybiotyki jak Vibovit czy marsjanki
  15. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Ibuprofem w odpowiednim stężeniu działa cuda łączność mózg - dłonie powróciła
  16. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    38,7 miałem wczoraj Z racji, że siedzę w domu i się nudzę, to założyłem ten hol rowerowy Followme. I kurde powiem, że mega stabilne to jest. Rowerek dziecka trzyma się jak przyspawany jednocześnie pracując niezależnie w osi pionowej. Czekam z niecierpliwością na zdrówko i ładną pogodę, żeby to przetestować na drodze OFFTOP ( ) Nissan planuje fuzję z Hondą. Takie są plotki. Mają się skupić na autach elektrycznych. Jeśli fuzja dojdzie do skutku, będzie to drugi co do wielkości japoński producent, po Toyocie. Dzisiaj akurat byłem w Nissanie, miałem małą sprawę do załatwienia. No i wiadomo kawka, gadka szmatka o wszystkim. Żona ogląda tam Qashqaia z braku laku. Ja od razu, że to za małe. No i miła pani rzuciła mi indywidualną ofertą na Ariyę. I kurde... Jakbym miał brać teraz auto, to chyba bym się skusił.
  17. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    a) ja Ci nie każę nic wymieniać. b) napisałem, że miałem bezpośrednie porównanie Brita dzbanek vs P1000 i dzbanek nie ma startu do P1000. Skoro jesteś zadowolony z dzbanka, to patrz punkt a). c) baterię możesz sobie kupić dowolną. Ja mam już od kilku lat Franke i nic się z tym nie dzieje. Uważam, że filtr montowany pod zlewem lepiej filtruje (tak wyszło z mojego doświadczenia) i jest wygodniejszy w użyciu. Nie musisz filtrować wody na zaś, tylko jak ją faktycznie potrzeba. No i jak masz małą kuchnię, to nie zajmujesz blatu kolejnym meblem (dzbankiem). Co do trwałości, to u mnie ta woda idzie do czajnika, do ekspresu i do gotowania. Z suchych faktów, to wg producenta wkład do dzbanka ma trwałość 150litrów. P1000 to 1200litrów, P3000 to 3400litrów. Wcześniej używałem timera dołączonego do zestawu sygnalizującego czas na wymianę filtra. Stwierdziłem, że czas, to kiepski wyznacznik zużycia i będę po prostu obserwował, kiedy pojawi się pierwszy osad na czajniku. Wytrzymało to dwa lata. U mnie jest tak: wszystko co techniczne: kupuję ja i nie pytam Wszystko co potrzebne do codziennego życia: kupuje Ona i też nie pyta. Potem tylko patrzę na billingi na kartach kredytowych i troszkę się przerażam, bo miało być na zapas, żeby potem nie kupować drożej, a billingi co miesiąc podobnie wysokie
  18. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Przecież P1000 nie podłączasz do starej baterii, tylko do nowej trójdrożnej czy jak to się tam zwie. Masz wodę zimną/ciepłą/filtrowaną. No chyba, że masz baterię montowaną bezpośrednio do ściany, a nie do zlewu, to ok. Nie da się
  19. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    a nie masz problemu z przetwornicą?
  20. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Miałem Britę P1000, potem przy przeprowadzce przez chwilę używałem dzbanka z brity. Bardzo szybko wróciłem do P1000, z tym że zrobiłem upgrade na P3000 (po prostu większy). Od 4 lat zero kamienia na czajniku czy ekspresie. ZERO. Z dzbankiem już po 2tygodniach widziałem biały nalot w czajniku. Do tego masz wodę bieżącą, a nie czekasz, aż Ci nakapie do dzbanka.
  21. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Pożyczone z reguły się psuje...
  22. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Nie wiem jak w Polsce, za corony był okres, że w DE nie szło kupić srajtaśmy. A mamy takie czasy, że człowiek w domu nawet gazety nie ma
  23. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Ah ci turyści... Najlepsze, że sami przyjdą, nie napiszą nic sensownego, tylko się skarżą PSECIERZ TO WONTEK O MOTORYZACJI!!! Zamrażarkę przywozi spedycja SAMOCHODEM! Ba. Są auta, co mają pakę jak jedną wielką zamrażarkę. Więc @dannykay, kup sobie IVECO z chłodnią i zaparkuj w garażu. Jak się kiedyś znudzi, to sobie na kampera przerobisz. Dzięki temu oszczędzasz hajs. Każda dobra żona tak robi. Przynajmniej potem jak coś potrzebujesz, to nie robisz oczu "jak to nie ma?!". Zresztą, sam jestem zbieraczem. Z tym co mam u siebie w piwnicy, to brakuje mi jeszcze betoniarki i mógłbym budować dom W tym tygodniu przychodzi paczka z Boscha Pro. Rozpakowuję: metr taki zwijany i latarka na aku 18V. - na co Ci to? - nie wiem, promocja była. Kiedyś przyda się.
  24. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Jak masz w planach zamrażarkę z szufladami (a tak napisałeś), a nie skrzynię i będzie to pod ręką, to jak najbardziej. Musisz sobie zadać jedynie pytanie czy będziesz miał co w tym trzymać, albo jeszcze inaczej: jak dużą zamrażarkę potrzebujesz. Bo o ile lodówka z zamrażarką mają tam 3 szuflady, to może w samej zamrażarce wystarczy Ci 5szuflad, a nie od razu 2 metrowa wieża, bo będzie ładnie wyglądać.
  25. marko

    Motoryzacyjna Blabla.

    Tja i spryskiwacz przedniej szyby w lewej manetce (przycisk). Wsiadam potem do Nissana, a tam pod przyciskiem w tym samym miejscu mam automatyczne światła drogowe...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...