Skocz do zawartości

VRman

Użytkownik
  • Postów

    5 743
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez VRman

  1. Jaki gest jak się ruskie dawno stamtąd zawijali, bo Ukraińskie drony za mocno ich podgryzały. Nie całkiem, ale handel zbożem Ukrainie szedł niemal normalnie.
  2. Osz ... Czyli ma to jakieś przełożenie na rzeczywistość. https://videocardz.com/newz/zotac-raises-geforce-rtx-5090-price-to-2700-msrp-models-disappear Za to na serio powinien ktoś się Nvidii dobrać do dupy za false advertising
  3. To ma jakieś realne przełożenie? Wyszło mi, że 81 lat prawe, 89 lat lewe.
  4. Ale w Polsce na pewno nie ma! Nigdy nie widziałem botów pod filmami Cejrowskiego czy na Wykopie, albo na komputerowych forach, które mają kilkadziesiąt tysięcy postów w wątku o kartach graficznych. Absolutnie nie możliwe! Zresztą jakby ktoś z troli tu zajrzał, to miałby konto z wypowiedziami tylko w tym wątku, miał nick "Sasha" lub "Wania" i portret Putina w awatarze, więc możemy spać spokojnie. *** Tymczasem Ukraina ponoć zgodziła się na zawieszenie broni dokładnie w tych miejscach, w których to Ruskich bardziej boli. Zakaz walelenia w infrastrukturę energetyczną i... zakaz walk na morzu. Ja pier... fajny ten "negocjator". Taki nie za bezstronny i nie stroniący od szantażu, bo nie uwierzę, że takie "porozumienie" Ukraińska strona podpisała z własnej woli po tym, jak uznała, że za to dostanie coś tego wartego. Pewnie było "chcący pokoju wujek Władymir mówi, że macie mu nie walić w statki i w rafinerie, więc macie przestać, albo wam znowu wstrzymamy pomoc z USA". Każdego dnia kolejne sygnały, że w Białym Domu jest agentura Kremla, a niektórzy nadal, nawet w ciągu poprzednich 24h tutaj, piszą o strategiach, o tym, że do negocjacji strona USA nie może siadać wkurzając Rosję i tak dalej. Eh..
  5. Myślisz, że jak wszystko padnie, to się odrodzi coś zdrowego i fajnego. Nie podzielam optymizmu. Jak pogadasz z ludźmi około 20tki, to większość gra tylko w gry, gdzie można rywalizować z prawdziwymi ludźmi, a gry single player ich nie interesują. Ewentualnie filmo-gry, jeśli są kinomaniakami. Widać też to, co mówili bijący na alarm dziennikarze, że młodym graczom lasuje się mózg lootboxami i potem w grach nieświadomie szukają tego samego co hazardziści. Jak tego nie dostają - to nie chcą grać dalej i porzucają grę po chwili grania. Z czasem zabraknie paliwa w postaci grupy entuzjastów. Jeśli gaming się zeszmaci i straci atrakcyjność, nie będzie bazy potencjalnych klientów, którzy mogliby kupić gry dobre. Tak jak obecnie jest problem z prawie zerową podażą dobrych gier na VR. No chyba, że planujesz być graczem jeszcze 30 lat. Wtedy np. dno za 5-10 lat i odrodzenie przez następne 20. OK, to jest możliwe, choć... znowu. Może zabraknąć trendów. Kiedyś jeden pecetowy gracz-entuzjasta konwertował średnio ze 3-5 znajomych na graczy entuzjastów. Tak jak dziś brakuje wielu gatunków muzyki. Ludzie którzy byli najlepsi wyłonili się z grona fascynatów, których kilkadziesiąt lat temu było pełno. A teraz ich zabrakło i w wielu gatunkach od 20 lat masz prawie zero piosenek/utworów na poziomie geniuszu (9-10/10) Podobnie z filmami z kilku gatunków, które obecnie są praktycznie wymarłe, a które były jednymi z najpopularniejszych jeszcze 30 lat temu. I wieloma gatunkami gier. Fajnie byłoby mieć nadzieję, że historia powtórzy wydarzenia z lat 80tych i zarycie branży o dno (słynna gra E.T.) a po nim odrodzenie i złotą erę. Ale chyba to tylko nasze myślenie życzeniowe. PS. Kilkoma pozycjami na rok? To i tak masz super. Ja od 2012 nie znajduję prawie nic. A w ostatnich 6 latach to średnio gdzieś około pół gry na rok. A takich, żeby było "wow! ale super! Muszę w to zagrać! Nie ma na mój sprzęt? No to nie wiem jak, ale za miesiąc kupuję ten sprzęt, na którym to jest, bo nie wytrzymam!" to od dekady zero (poza grami na VR). Niby widać nadzieję idącą z Azji, ale Chińczycy póki co nie potrafią wyjść poza generyczne kalki i średniaki (strasznie mnie Wukong zawiódł, pierwsza zapowiedź dawała nadzieję na coś naprawdę super, a wyszło takie 6/10 (w skali z lat 90tych, nie współczesno-IGNowskiej gdzie średniak to 7.5/10 ) i inne gry też opierają się na kopiowaniu tego, co już było. Japonia czasem da graczom coś wybitnego, ale niestety ich gry mają mocno specyficzny styl. I jak rozumiem, że innym się ten styl podoba (mi nie) tak nie można mieć nadziei, że się nie znudzi. Kiedyś złotą erą tworzyły trzy różne szkoły robienia gier, które się wzajemnie uzupełniały. Najlepszy gry z Europy miały cechy niedostępne w grach z Japonii czy USA i tak samo było z grami z USA czy Japonii. Dziś się robi podział na western game dev, z wszelkimi DEIami i podejściem korporacyjnym, oraz chińsko-japoński, w którym obecnie większość graczy odnajduje to, czego im brakuje w gamedevie zachodnim. Spodziewam się, o ile zachodni game dev nie wróci do wysokiej jakości, to po 5-10 latach to co będzie szło z Chin i Japonii się przeje nawet fanom, bo ile razy można się jarać kolejną grą o samurajach albo w stylistyce anime. I wtedy co? Jedyne na co realnie można liczyć i to, gdzie ja sam się przyznam od razu, że pewnie wchodzę w zbytni optymizm - to nadzieja na to, że pojawi się moda na powrót do korzeni, na skupianiu się na "fun factor" na graniu w gry, a nie ich oglądaniu i już kompletnie hurraoptymistyczna nadzieja, że nastąpi odwrót od nudnego stylu wizualiów opartego na realistycznym oświetleniu. Oby ostatni Astrobot czy Doom Eternal i jego klony, które zdają się wskrzeszać zapomniany gatunek "szybkich, nierealistycznych shooterów", były początkiem a nie ostatkami. O, jeszcze Baldura 3 możnaby dodać. Też fajnie pokazał, że korpo zakopało gatunek kompletnie błędnie, bo jednak ludzie chcą takich gier. Nie wiadomo też co przyniesie rewolucja AI. Jeśli za 5-10 lat każdy będzie mógł tworzyć gry po prostu pisząc/mówiąc do AI co by chciał, to może to wyjść i na dobre i na złe branży. Sprawdzam od kilku dni kurs akcji Ubi. Niestety kurs odbił od 12 i wisi na 13tu. Szkoda. Mimo że mam kumpla, który tam pracuje i życzę mu wszystkiego najlepszego, to jednak wolałbym żeby Ubi splajtowało. Mogłoby to bardzo uzdrowić branżę dając innym sygnał np. do zwolnienia się z korpo i pracy w mniejszym studiu, ale tworzonym przez najlepszych w swoim fachu. Innym korpo robiącym gry pod inwestorów a nie pod graczy życzę tego samego. Ale korpokrawaciarze to są karaluchy. Ciężko się ich pozbyć.
  6. No jak będzie na takim poziomie skuteczności jak ten tutaj, to nie rośnie. Widzę lecisz dalej. Co post to dowózka gęstęgo od Tuckera Carlsona. Z jednej strony można się pośmiać z trolów lub ludzi którzy tak łatwo pozwalają im nawijać sobie na uszy ruski makararon, ale z drugiej strony niestety to najwidoczniej działa. Trumpa, Orbana czy AfD nie wygraliby w wyborach bez pomocy ruskiej trolowni i chyba ktoś tak mocno te trolownie wspierający to wie. Tylko zgrywa głupiego i pisze jakby był na ruskim forum, gdzie każda bzdura przejdzie. A tu nie przechodzi. Ojoj.. och nieee.
  7. OK, dzięki że rozwiałeś wątpliwości, bo teraz jest jasne, że nie warto wdawać się w dyskusję. Daj znać jak zaczniesz oglądać cokolwiek poza Carlsonami, Poolami, Cejrowskimi czy Sołowiowem. Sami wybrali Janukowycza. No nie mogę A on wyjechał, bo był prześladowany. Jechał gdzie bądź. Przypadkiem się okazało, że skończył w Rosji. PS. A mostu nie chcesz kupić może? Jak tak łatwo ci nawinąć to może dam radę sprzedać? Całkiem ładny, metalowy taki i w ogóle.
  8. Przeczytaj to co napisałeś jeszcze raz. Powoli. Piszą. Za to ruska narracja o tym pisać/mówić uwielbia. Przypadek, bym pomyślał, gdyby nie punkt pierwszy i drugi. Ale tu jeszcze nie miałem pewności. No. Pamiętają. Żołnierze broniący swojego kraju przed ruską inwazją pamiętają. Kolejny punkcik z ruskich trolowni odhaczony, nawiasem mówiąc I tu przesadziłeś. Tego nie napisałby nikt poza ruskim trolem lub ofiarą ich propagandy. Dostali koszmar nie przez euromajdan a przez to, że Fiutin się wściekł na utratę pacynki, którą chciał wykorzystać do sterowania Ukrainą i dojenia jej dóbr. Wtrącam się do posta, który pisałeś do kogoś innego, więc nie wiem kto niby coś tu ukrywa. No. Bo ruska propaganda odniosła potężny sukces, przez który w USA mają w Białym Domu swoją pacynkę, a w innych krajach, jak Niemcy, doprowadzili do tego, że nastroje są coraz bardziej anty-ukraińskie, a politycy najpierw patrzą na swoje słupki poparcia, a potem na takie tam nieistotne sprawy jak zagrożenia dla kraju, którym rządzą. Do tego afd. Mamy więc prosty przykład na to, jak propaganda okazuje się skuteczniejszą bronią, bo może np. odciąć kompletnie pomoc USA na podstawie jakiejś sfabrykowanej szopki w BIałym Domu z udziałem Vance'a i Trumpa, co miało za zadanie pomóc ruskom w odbiciu regionu Kurska. Jakby wesprzeć Ukrainę poważniej i wcześniej, to by pewnie wygrali. Teraz pewnie przegrają, ale stanie się to dzięki skuteczności przede wszystkim propagadandy. Takiej samej jaką tu teraz powielasz. Dałeś za propagandą znak zapytania i myślisz, że to już sprawia, że OK, może być? Kto mógłby wpaść na pomysł, aby pisć, że nie należy się przejmować ruską propagandą... hmm.. nie wiem. Chyba muszę przeczytać jeszcze raz ten punkt powoli, bo na pewno coś źle zrozumiałem. Mam! Ten cały post to trollbait na nas po wczorajszym! Specjalnie dla nas! Jak miło! Spasiba. Próby rozumienia toku myślenia hubia to spory wysiłek. Może nie dołożyłem należytej staranności. Dobra. Teraz dołożyłem. Nadal nie umiem w rozumienie jego postów. Podtrzymuję co napisałem, choć tak już całkiem na serio rozumiem o co Ci chodzi. Ale nie zmienia to niczego. Napisałbym to drugi raz. Bo zasadne. Gratuluję optymizmu, gdy Fiutin otwarcie mówi, że chce całą Ukrainę. Będzie według Ciebie podział na ruską i zachodnią Ukrainę.. i myślisz, że Fiutin nie wymyśli pretekstu aby za kilka lat tą zachodnią też zaatakować, albo wstawić tam swoją pacynkę i udawać, że to osobny kraj z niezależnością jak na Białorusi? Nie rozumiesz tego, że I TAK będziemy mieć rusków pod granicą, czy pod nazwą "ruski" czy pod "ruski" przykrytą naszywką "wcale nie"?
  9. Zły przykład, bo referenda ruscy na podbitych terenach przeprowadzają w postaci farsy i terroru, a nie prawdziwych wolnych wyborów. Poza tym jak masz np. 100 mieszkańców to jak zabijesz/wypędzisz/wystraszysz/wywieziesz 60 i dowieziesz 100 rusków na ich miejsce, to potem co? Referendum było przecież uczciwe! Trochę rozumiem apel, żebym nie odpisywał Volt'owi bo wtedy w moim poście widać co pisał i jak ktoś ma zignorowanego to to czyta. Teraz przyznam rację. Wolałbym nie widzieć co hubio wypisuje. Obrażanie Putina i narodowości ruskich jako mowa nienawiści. Źle że Zelensky nie oddał uczciwie mu ukradzionego Krymu. Ja pierdzielę...
  10. "Śmiechowice...." R.I.P Andrzej Butruk Do dziś mnie boli, że zmarł. Uwielbiałem KOCa i w DK2 też świetnie zagrał głosem.
  11. Apropo. Większość rzeczy, które irytują w VR to właśnie mierność, niedopracowanie. I luz. Może być w pierwszym roku. Dwóch. No pięciu. Ale CV1 miał pierwotnie debiutować równo dekadę temu. To już nie powinno mieć miejsca. Lepsze kamerki to pewnie góra +20$, a mocy PeCetom do ogarniania takich rzeczy nie brakuje. Wku(rza)jące. Co do gościa VR SIM GUY, to nie wiem. Zazwyczaj na filmikach widać MS FS 202x.
  12. Moim zdaniem pewność. https://nypost.com/2025/03/23/us-news/jessica-aber-us-attorney-found-dead-at-43-was-in-charge-of-cases-targeting-cia-leaks-russian-fraud/ Kolejna rzecz w USA, która po wygranej Trumpa dziwnie pasuje do stylu rusków. Te pomysły o zabraniu sobie Grenlandii czy Kanału Panamskiego już wspominałem wcześniej. A teraz to. Nie to, żeby Clintonowa nie miała na sobie cienia podejrzeń podobnej kategorii, ale to śmierdzi mocno.
  13. Z tym Steamem na klocku, to moim zdaniem to pewne. Nie wiem tylko czy to będzie natywnie, lokalnie, czy tylko połączenie biblioteki Steam z usługą streamowania gier. Oba warianty pasują do nowego kierunku MS, który widać w ostatnich latach.
  14. No to ostatnio nawet w Queście weszła obsługa wielozadaniowowści i można sobie youtube'a czy coś odpalić w okienku podczas grania w grę. Jeśli gówno biorące 15W to potrafi, to PC też powinien. Kwestia braku chęci. Podobnie z kamerkami do mixed reality. Można to spokojnie zrobić tak, abyś w grze np. miał dziurę w VR, przez którą widzisz klawę czy nawet monitor ze statsami, choć te statsy lepiej jakby były renderowane w VR jako wirtualny monitor. To ja nie wiem czemu, szczerze przynam. Gość z kanału VR SIM GUY zdaje się ma licencję pilota a gra w VR. Ale nie będę się spierać, bo nie znam tematu simów. Zobacz na akcesoria do PSVR. Znacznie lepsza sprawa ma bardziej rozbudowane wibracje (zdaje się, może coś pokręciłem) i te też by się przydały dla "czucia". Słowo do googlowania: "vr gunstock" Nawet bym kupił, ale drogie a poza tym zmienię z Q2 na Q3 i będzie problem, do tego wsparcie w grach nieidealne. Powinni porobić standardy, ze trzy ustawienia i gry projektować pod to. Albo jeszcze lepiej - dać wsparcie dla bezprzewodowych naklejanych przycisków i przyspieszyć śledzenie dłoni, tak, żebyś fizycznie mógł trzymać, ale już np. zmieniać magazynek czy robić "cz cz" możnaby ruchem rąk. Co do snajperek to nienawidzę snajperek, więc mnie to akurat mało interesuje. Wolę walić z dwóch rewolwerów.
  15. Ciebie Alyx zmęczy. Mnie zmęczy. Ale dwudziestolatka nie zmęczy. I takie stare grzyby jak my nie powinny krytykować gier, tylko dlatego, że za starzy na to jesteśmy. Kiedyś byłem zindoktrynowany w wierze katolickiej i jakoś potrafiłem wystać ponad godzinę bez ruchu w kościele. Dziś po 20 minutach stania w Minigolfie mnie nogi napier... Cóż. Starość nie radość. Co do CPU - no to ja akurat się nie zgodzę, chyba, że nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak tragicznie mało poszliśmy do przodu w jednowątkowej pomiędzy rokiem 2011 a rokiem 2020. Premiera 7800x3d i dość szybko po niej premiera 9800x3D to zdecydowanie nie "wieje nudą". Do tego płyta pod najszybszego proca w grach kosztuje 550zł a RAMy już poniżej 400. Jeszcze niedawno było to odpowiednio 1200zł i 900zł za najtańszy zestaw 2x16GB + mobo, a do tego 12900K nadal boleśnie nie wystarczał do VRu, bo z racji na problemy z optymalizacją całego środowiska (winda, API, soft producenta HMD, wsparcie w grze itp.) nawet proste i starsze gry miały problem z zamknięciem 120fps na stałe. Dziś proc uwzględniając inflację jest o kilka stów tańszy, płyta i RAM znacznie tańsze, a wydajność wyraźnie lepsza. Przynajmniej tutaj jest całkiem spoko. Co do reszty to zgoda. Ceny i stosunek perf/$ w GPU to jest koszmar i nie tyle kula u nogi PC VRu co wręcz piramida Heopsa u nogi PC VRu. Od początku mówię, że jakby z PSVR2 zarząd Sony miał takie podejście do tematu jak przy PSVR1, to by PSVR2 ocaliło VR gaming i pozwoliło mu rozkwitnąć w szybkim tempie. Jakby dać premierę w 2020 to dziś bylibyśmy w zupełnie innym miejscu. Druga część zdania neguje pierwszą część zdania. Do tego Meta nie idzie w żadnym dobrym kierunku. Obecnie jej kierunek to zaplątanie ludzi w macki swoich social mediów i przylepienie ich do własnej platformy. Meta skupi się na niegrowym XR/MR/AR olewając gry jak tylko dostanie do tego technologię. Zobacz jak często się chwalą popularnością okularów Rayban i jak mocno pchają Project Orion. Dobrze, że być może zrobią Questa 4 (nie mam już pewności, a przynajmniej nie w sensie postępu z punktu widzania gracza core, który oczekuje usprawnień względem Q3 w zupełnie innych miejscach niż te, nad którymi się pochyli Meta mająca inne priorytety) Profesjonalnie grać w simracing to może chce 0,01% graczy core. Nie przesadzajmy. Rozumiałem argument w erze CV1 i czy Indexa, że detali na poboczu nie widać i ciężej wyczuć przez to punkt hamowania. Albo że komuś ciąży garnek na łbie w 5 godzinnych sesjach (niech sobie kupi Beyond 2-kę teraz i po kłopocie) Dokładnie to mówię od czasu przejścia z Wolfa, Dooma i Duke Nukem 3D ogrywanych na klawiaturze, na sterowanie myszką. Ale czaję o co chodzi. Moim zdaniem lepsza precyzja i tracking, akcesoria dedykowane jak Sharpshooter z PSVR tylko bardziej rozbudowane i całkowita eliminacja wszelkiego opóźnienia audio (ludzie często nie mają pojęcia jak ważne to jest dla czucia że się strzela w grze) wystarczy, żeby ludzie już nie chcieli wracać do myszki. To znaczy. Ja JUŻ nie chcę, bo się zajebiście bawię w badziewnym i kulawym VR w standalone Questa, ale ja jestem inny
  16. Taa Jak taką krytyką postuje ruski trol i 100% z niej to ruska propaganda, to faktycznie można potem odnieść wrażenie, że ludzie widzą w niej.. ruską propagandę. Natomiast jakby się bliżej przyjrzeć, bo się okazuje, że my, ci ludzie wytykający oczywistą propagandę z kremla, sami nie raz krytykujemy Ukrainę. Ja osobiście jestem za odebraniem wszystkich praw, które należą się Polakom, a nie obcokrajowcom, tylko dlatego, ze jacyś polityce uznali, że za te wydane na nich pieniądze, kupią sobie trochę poparcia wśród Polaków, bo "patrzcie jakie my politycy partii XYZ mamy dobre serca" Oni są niereformowalni od czasów Laba. Niech sobie piszą jak 2 lata temu, że ruskim już się kończą lufy i za góra 2 tygodnie nie będą mieli artylerii wcale, a poza tym to najmocniejszy zachodni sprzęt to nadal stoi gdzieś tam poukrywany i ta kontrofensywa z 2023r. to zaraz się uda. Róznica jest taka, że tego typu wpisy nie są szkodliwe dla nas wszystkich. Nie mają na celu wywołania anty-ukraińskich nastrojów, albo zaszczepienie w umysłach przekazu, że "no w sumie to Rosja chyba nie powinna atakować, ale tak naprawdę to obie strony są prawie tak samo winne bo blablabla". Powiedz mi co robi w temacie O WOJNIE taki wysryw (tu dam dwa realne przykłady zachowania Voltq'a) 1. Wklejenie tweeta ruskiego propagandysty. Zero komentarza. Tylko lajk ewentualnie. Ruska propaganda. Czysta. Gęsta. To ma być wolność słowa? To jest uczestnictwo w dyskusji? 2. Wklejenie posta o tym, że jakiś Ukrainiec w Polsce narozrabiał np. rozjechał kogoś na ulicy po pijaku. Co to ma wspólnego z tematem WOJNY na Ukrainie? To są tylko dwa. Tego jest więcej. Koleś wali tu takie wrzuty, a nikt nie reaguje i to my jesteśmy problemem, bo nam się nie podoba przyzwolenie na działalność takiego typa. Nikt nie wnioskuje o bana za poglądy. Nikt nie zabrania mieć poglądów będących skutkiem nasłuchania się kłamstw. Ale gość musiałby być kompletnym idiotą, żeby niewinnie łykać i powtarzać tyle bredni idących prosto z kremla, a nie pisze jak idiota. Nie wierzę, że może to tłumaczyć tylko brak krytycznego myślenia przy słuchaniu przekazu z kremla. Żeby jeszcze nie wrzucał wszystkiego co anty-ukraińskie, bez względu na to, czy to jest na temat wątka, czy nie na temat. Żeby chciał podejmować dyskusję jak go grzecznie zapytać czemu dał lajka postowi bez treści poza wklejonym tweetem ruskiego propagandysty. Sam jestem od lat wielkim przeciwnikiem lewackiej cenzury i nawet jestem przeciwnikiem nadużywania karty" to ruski trol" tylko dlatego, że ktoś mówi coś, co się lewakowi nie podoba. Jestem za wolnością słowa. Ale jest rok 2025. Ruskie wykorzystali już "wolność słowa" w USA, Węgrzech, Słowacji, w Rumunii (tu im nie pykło) i najwyższy czas zdać sobie sprawę z tego, jak groźna jest sieć ruskich trolowni.
  17. Jeśli chodzi o to, czemu VR gaming zanika zamiast się rozkręcać, to jest to temat rzeka, ale jeśli użyć roweru jako analogii to całą kategorię tworzyłyby obserwacje tego typu: - nie należy używać roweru jako kładki przez strumyk - poinformować ludzi, że te dwa koła, o tutaj, się kręcą i można na tym jeździć - zamontowanie siodełka nie powinno być pomijane ze względu na zakłócenie aerodynamiki - kierownica jednak nie powinna być z tyłu - przydałoby się powiedzieć ludziom jak się pompuje koła - albo że nie należy wkładać kijów pomiędzy szprychy - przydałoby się też najpierw ludzi nauczyć jazdy na rowerze, a potem pytać czy chcą jeździć i ile by chcieli kupić rowerów w najbliższych.. powiedzmy 4 latach.
  18. Może nie atak wymagający repliki, ale No chyba się zgodzimy, że neutralne to to nie jest. To nie jest coś, co chcę czytać w wątku dotyczącym czegoś, co jest najbardziej pozytywną rzeczą w moim życiu i w wątku, gdzie każdego fana VRu odbieram niemal jakby rodzinę, kogoś typu "jeden z nas". Kogoś, z kim można dzielić wspólne hobby. Mam tak od dziecka, bo zawsze jak się spotkało w latach 90tych kogoś czytającego Top Secret czy Bajtka w autobusie, to zawsze było "o, swój chłop" i a kilku kolegów tak poznanych mam do dziś, po 30 latach. To trochę jak 30 lat temu poznać kogoś z innego osiedla, kto ma taki sam komputer. Z automatu się takiego kogoś lubiło. Nie wiem jak to wytłumaczyć. Pewnie się nie da, ale nie znałem żadnego amigowca, który nie lubiłby innego amigowca. Nie wiem, może to jakiś komputerowy typ "wspólnoty plemiennej" jaki gra na genach jakie stworzyła ewolucja, albo co Teraz to VR ma dla mnie taki "specjalny" status. (Stąd też tak emocjonalna krytyka tego co z VRem robią obecnie duże korpo) Mało jest fanów VR, to się przynajmniej w tym wątku traktujmy po przyjacielsku. Żeby nie było całkiem nie na temat: https://www.roadtovr.com/lg-closes-xr-product-division-instead-focusing-on-rd/ a tu "priorytety Mety, niestety" https://www.uploadvr.com/quest-v76-ptc-meta-avatar-as-virtual-webcam/
  19. Jak jeszcze miałem dobry słuch, to zapewniam Cię, że jak trafisz na naprawdę wrednie piszczące cewki to może tam być i referent GTX 480 z 100% obrotów, a i tak to te cewki będą orać bębenki bardziej. Tymczasem ja nie słyszę teraz ani wyjących cewek u kolegi ani tych na filmikach co tu wrzucacie. Dałem głośność na max. Potem kliknąłem na rozszerzenie w przeglądarce i tu też podbijałem. Czyli w windzie głośność na 100%, przeglądarka na 100%, w przeglądarce na filmiku 100% plus do tego podbicie o pewnie 2-3x. I.. nic. Chcecie mieć tak fajnie? Wystarczy kupić dużą petardę i rzucić sobie w zamkniętym pomieszczeniu blisko uszu. Może to być też petarda rzucona przez bachora znajomych u których akurat pomagacie z kompem. Zapewniam, że działa równie dobrze. Przetestowane w praktyce. Bum, trochę bólu i już po problemie. Co prawda pisk w uszach zostanie na wieki i może być problem z rozumieniem co kto mówi bez wkładania sobie do ucha trąbki i mówienia "eeeEE??!" ale cewek słychać nie będzie. Pomyślcie ile zaoszczędzicie kupując karty i zasilacze od ludzi, którzy się nadziali na sprzęt "koncertowy" i odsprzedają po obniżonej cenie! Polecam, Kasia Figura.
  20. Ale po co się czepiasz? Napisałem grzecznie, że się różnimy w podejściu, że nie ma co się na siłę przekonywać. A reagujesz, jakbym Ci matkę obraził i pisał o grze. Przecież gra bez dźwięku może być lubiana przez graczy. Co nie znaczy, że nie możnaby jej krytykować za ten brak. Nie pisałem, że zabraniam się ludziom nią bawić. Napisałem, że dla mnie to dyskwalifikacja, ale skoro tytuł nie jest mi znany, to widać nie jestem w kręgu osób, do którego ta gra jest kierowana. Pisałem tylko o tym, że ogólnie lepiej się gra fizycznym joyem, z czym się w końcu zgodziłeś. Dobra, kończmy temat kontroli w simach.
  21. Można klikać w ignorowane posty i je rozwijać. A ja nie zamierzam pozwolić ruskiej trolowni naganiać wyborców proruskim partiom. Choćby i te forum oglądało średnie półtora wyborcy na rok. Po prostu nie powinno się pozwalać. Podsumuję: - Volt tak sra ruską propagandą, że Kadajo mu kazał przystopować - ja wiele razy dawałem mu szansę wytłumaczenia, co powodowało jego skrajnie anty-ukraińskie i mocno pro-ruskie wypowiedzi. Volt to wesoło ignorował. Po tym przestałem dawać mu tzw. "benefit of the doubt". - inni userzy, jak widać wyżej, też mają dosyć. On nie pisze w wątku o wojnie. Mu się wydaje żet to wątek o tytule "anty-ukraińskie newsy zebrane z ruskich telegramów i od Zaharovej". I jako mod, masz prawo mu przywalić za choćby właśnie to sranie offtopem. Już nawet pomijając to, że ZAWSZE ten offtop jest waleniem w Ukraińców mającym na celu to, żeby Polak znienawidził Ukraińców. Jak będziesz miał w Polsce za dekadę rząd tworzony przez ruskie pacynki, to sobie przypomnisz czemu do tego doszło. A potem że to przez ruską agitkę, na którą Polacy pozwalali. A potem przypomnisz sobie ten wątek. Nie będziesz wtedy na siebie w...ny? Bo ja bym był. Dlatego apeluję o usunięcie tego trola z tego wątka.
  22. Haptyka? Używasz dodatkowych akcesorii do haptyki? Widzę support dla tego w zaskakująco wielu grach na Questa standalone. Chyba nie chodzi o same wibracje w kontolerach?
  23. 9 ruskich majorów, 1 pułkownik poszło do piachu. Mars Ja ignoruję, ale on robi tu pro-ruską agitkę. Sra offtopem i nonstop wali w ukraińców. Teraz nazwał ich faszystami. Nie mieści mi się we łbie, że mu na to pozwalacie. Z miesiąc temu Kadajo tutaj pisał, żeby z tą onucową agitką przyhamować, nie podziałało, więc teraz czas na kopa w dupę. Najwyższy.
  24. Napisałem, że mam z takim sterowaniem na koncie grube kilkadziesiąt godzin (może i ponad sto, nie liczyłem) (choć nie w tej konkretnej grze ani nie na trackingu na Lighthouse'ach, który zakładam jest istotnie lepszy) i obok tutaj w wątku masz dwóch userów, którzy Ci też piszą, że to jakoś działa, ale nie ma to jak fizyczny sprzęt. Nie zgodzimy się raczej, bo chyba zupełnie czego innego oczekujemy od latania w VR i inaczej też latamy. Ja leję na realizm. Mi się gęba cieszy jak robię łuk dookoła wieżowca, jak lecę do góry nogami i patrzę na fizyczny sufit (albo i dalej) szukając przeciwnika w pojedynku ala te z IIWŚ, albo jak przelatuję przez bardzo wąski tunel bez rozbijania się. Fajnie też mi się lata akrobacyjnie, no i sorry, ale przynajmiej jeśli chodzi o sterowanie w Questach, to to obok fizycznego joya nie stoi. Nie ma co się przekonywać, bo każdy gra tak jak lubi, w co lubi, i na czym lubi. Tyle, że przez pogranie na trackingu pozycji kontrolerów od Questa, teraz się zastanawiam czy da się zrobić do gier na PC VR taki kij jak w starych samolotach, nie joystick, a kij, który sie tak mocno przesuwa na boki, jak żaden joystick do gier. Nie patrzyłem nigdy na to, co jest dostępne w wyższych cenach. Ciekawe czy takie sprzęty są dostępne. No fajnie się tym macha. Wkręta w dwupłatowcach jest zajebista i aż się gęba cieszy. Ma to swój urok. Tylko, żeby to fizycznie był kijek/drążek, a nie nicość. Podobnie z minigolfem - fizyczne trzymanie kija to spory plus. Podobnie z wyścigami. Gram na kierownicach od 1998r. i może i przeszedłem dwie gry na Questa w VR kierując nieistniejącą kierownicą (trzymanie rąk w powietrzu, gdy gra śledzi nieudolnie pozycję kontrolerów) ale do kierownicy to się nie umywa. I to samo do pewnego stopnia z lataniem. Fizycznie to fizycznie. Nawet jeśli odjąć responsywność i precyzję, to jednak po prostu fajniej jak masz w łapie coś prawdziwego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...