Skocz do zawartości

VRman

1000 FPS
  • Postów

    6 339
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez VRman

  1. Nie próbuj stosować logiki do działań i wypowiedzi ludzi, na których to nie działa. Może myśleli, że nagłaśniając "faszyzm" doprowadzą do tego, że założyciel studia odejdzie w niesławie, a jego zespół powie "hurra! Wreszcie wolni! Teraz to zaczniemy robić gry 10x lepiej!" albo coś w ten deseń.
  2. To dosyć powszechne. Rzekłbym nawet, że to tradycja. Pierwszy źle coś zrozumie, drugi nie doczyta, trzeci napisze, że jesteś głupi albo jesteś trolem. Czwarty zrobi streszczenie tego co pisałeś, ale wywalając sens do góry nogami. Piąty, szósty i siódmy przeczyta tylko to streszczenie i już wesoło wszyscy po kimś jadą, zadowoleni z siebie że są mądrzejsi i nie mogąc pojąć jakim cudem ta osoba, po której akurat forum "jedzie" może być tak głupia, jak im się jawi w ich wyobraźni. Nie wiem nawet o co chodzi, bo czytam co setnego posta, szukając tylko linków do jakiegoś ciekawego info oraz memów. Ale napiszę tyle: Się nie przejmuj, jak nie jesteś trolem a wzięli Cię na celownik. Większość z atakujących to "porządne ludzie". Niektórzy nawet potrafią przeprosić i przyznać się do opacznego zrozumienia czegoś.
  3. No na Atari. Miałem 65XE, czyli w zasadzie to samo co 800XL. Na nim miałeś "normal", i tu faktycznie się gry potrafiły ładować ponad 10 minut. I ludzie w moich czasach mieli turbo (miałem atari od początku 1990, więc jak wcześniej w latach 80tych było to nie wiem) Strasznie mnie męczy jak szła ta komenda dalej. Nawet chatagpt próbowałem pytać, bo zassał wiele for retro. Ale niestety. R>D***. Chyba się Y/N wybierało i jeszcze coś. To było tak: Odpalałem Atari z cartridge'a, na którym miałem system Turbo. Wtedy trzeba było wpisać te komendy. Potem już tylko w magnetofonie wcisnąć PLAY i można było "wgrywać" grę. Swoją drogą to przez całe lata się używało "nie wgrywa się". Dopiero teraz sobie nad tym myślę i... przecież to bez sensu. Czemu my nie mówiliśmy ładować? Ewentualnie wczytać? Jak był błąd to się NIE WGRAŁO. Bez sensu
  4. Hmm... dobra, przeczytałem losowe 5% z tych ściane tekstu jakie dodaliście w ostatnich godzinach i... Gordon nazywa woke postępem i zrównuje z walką o prawa kobiet? Poza tym Asmond to przemądrzyły głupek, a przynajmniej jak to nie oglądam, tylko widuję czasem urywki, to widziałem jak gadał jakieś głupoty, choć już nie pamiętam za bardzo na jaki temat. Ale ostatnio z tego co widuję, to całkiem sensownie gada, poza byciem po prostu zarozumiałym chamem, oczywiście. Ten filmik wrzucony dzisiaj tutaj obejrzałem i jestem w szoku. Nie zbanowali, ale wywali z reddita i zabronili wklejać linków do konta na X... developerowi gry, dla której był owy subreddit. +1 Do Asmonda, że to jest tak chore, że ciężko uwierzyć, że to prawda. Zwyzywali gościa od nazistów bo zapytał się graczy czy chcą kobita/facet w edytorze czy "płeć A, płeć B". I jeszcze te - to pokażcie screenshot, gdzie widać, że Marek to nazista - eee.. nieee. bo za dużo roboty z upewnieniem się, że nie są spreparowane WTF? I dalej wisienka na torcie, zaproszenie do zlewaczałego bluskajka, czyli "safe space" płatków śniegu, którzy nie umieją wyobrazić sobie, że ktoś może mieć inne poglądy i nie być Hitlerem. Moderacja na reddicie to jest bardzo pożyteczna grupa ludzi. Wielu modom pokazuje jak nie moderować.
  5. @miro Miałeś ASF czy Turbo 2000? R>D*** się wpisywało w systemie Turbo 2000. Potem jeszcze coś, ale niestety po 35 latach nie pamiętam. A River Raidzik zawsze spoko. Nawet dziś, o ile grasz na prawdziwym joysticku z tamtych czasów, nadal bawi. Choć tyle tego się ograłem 35 lat temu, że dość szybko się przypomina... nuda. Ale wtedy gierka była super. Ciekawostka: grę zrobiła babka Brak różów i serduszek mnie zmylił tak, że nawet mi to do głowy nie przyszło wtedy
  6. - Wysiadłem! - Nie wysiadłeś! - Wysiadłem! - Ty ....! Urwiesz mi od zmiany toru!
  7. Idee dyskusji to oczywiście popieram, tylko tu doszło do nieporozumienia. Nie pisałem tego w znaczeniu, że mam pretensje że sam jeden jestem chętny do dyskusji. Ja napisałem to w sensie, że mi się nie chce na ten temat gadać. Ty jesteś jedną z potrzebnych dwóch osób. Pisałem, że w ogóle nie miałem od początku zamiaru, bo nie widzę w tym sensu. To po pierwsze, potem do tego nie chcę o Tym gadać z Tobą. W tej kolejności, ale to dwa całkiem istotne powody. Nic osobistego i chętnie pogadam o czym innym. W innym wątku. O ile się da. i Nie. Ja nic nie chcę. Kompletnie mnie nie interesuje co będziesz o tej sprawie myślał. To będzie jakoś ze czwarty chyba już post o tym, że ja wysiadłem.
  8. Jak będą zrzucane bomby z Napalem, to proszę tutaj, a nie na mój dom https://www.youtube.com/watch?v=Rq0LWsh2vsA https://www.youtube.com/watch?v=eMflKTlpl6k 2024 z punktu widzenia VR jest grą w wersji Alpha, może góra wczesna Beta edit: ahahaha Microsoft Streaming Simulator 2024
  9. Ta gra, tak ogólnie, nie nadaje się do niczego Poza tym, kto by chciał w 2024 grać w symulator lotu bez VR. I to jeszcze w płaskim 2D. Bleee... (cytat pod postem, bo spam tu leci, że często zanim kliknę już jest dodany inny post pomiędzy, a poza tym potrzebowałem pokazać dokładnie ten fragment posta wyżej.)
  10. Dyskusja wymaga dwóch osób chcących w niej uczestniczyć. Tutaj jest jedna. Właśnie tą bzdurą udowodniłeś mi rację, gdy przewidywałem, że dyskusja z Tobą na ten temat nie ma żadnego sensu. Odezwałem się na początku bo wydawało mi się, że brakuje Ci informacji. Napisałem posta, który miał pomóć Ci te informacje zdobyć. Nie zamierzałem brać udziału w dyskusji z Tobą, choć niepotrzebnie dałem się w nią wkręcić.
  11. Tylko, że 2x MSAA ma więcej sensu niż 8x. Te 8x to kretynizm poza grami superstarymi, które i tak chodzą tak szybko, że zjechanie z MSAAx8 na X4 nie daje kompletnie nic. Tymczasem co drugi "jutiuber" testuje 8x. Tak teraz jak i dekadę temu to był debilizm. 2x to za mało, ale lepsze w VR (forward render) niż brak MSAA. Poza tym przepustowość jest o 80% wyższa a tu ponad 100% niby. Tego nie da się wytłumaczyć przepustowością. Szczególnie, że poza anomaliami nie widać za bardzo powtarzających się w wielu grach wyników typu +60%.
  12. Mnie nie było nawet stać na te składanki oferowane przez "przedsiębiorczych" na Grzybowskiej w Warszawie. Ze staroci, które były pierwszymi grami na CD, jak ktoś pamięta recenzje 7th Guest, to na VR wyszła ostatnio nowa wersja. Przeszedłem tylko i wyłącznie dlatego, że pamiętałem szok jaki przeżyłem na widok screenshotów w Top Secrecie. Gierka spoko, ale średniak. Jak ktoś ma Questa to działa w standalone, bez peceta. Ja rzadko kiedy czuję się dobrze, a jak jestem zmęczony to mi się ciężko myśli. Dlatego zagadki w grze mnie bardziej irytowały niż bawiły, ale jak ktoś lubi tego typu gameplay to będzie zachwycony grą. Klimacik jest, choć strasznie szkoda, że nie zrobiono tej gry pod mocne PC a tylko pod mobilny układzik w Queście. O grach na wielu płytach CD to bardzo dużo filmików ponagrywał NRGeek, także jak ktoś chce, to polecam odwiedzić jego kanał na YT. Ja z przyjemnością obejrzałem mimo, że gry na żywo nie widziałem nawet sekundy. https://www.youtube.com/results?search_query=nrgeek+phantasmagoria
  13. Te ponad 100% nie ma żadnego sensu. Żaden parametr 5090 nie jest o tyle lepszy od 4090. Coś tu nie tak. Alokacja pamięci? Ale przecież gra w VR nie zje ponad 24GB RAMu. Może problem z softem i coś źle się pcha przez cache, i na 4090 się nie mieści a na 5090 się mieści? To też raczej mało prawdopodobne. Ogólnie jest trochę gorzej niż miałem nadzieję. Miałem nadzieję, że w bardzo wysokich rozdziałkach jakie są używane w VR (ale bez przesady z tym 6K na oko) będzie często +40-50%, a jednak nie. W rozdziałkach gdzie się chce mieć dobrą wydajność jest częściej +20-30%. Czasem 40%. Oczywiście to i tak fajnie i lepiej to mieć niż nie mieć. W Skyrim można zamknąć w końcu lock na 72Hz bez spadków (to jest tragedia, powinno być 300fps na takim sprzęcie w takim starociu) a na 4090 się tak nie da. MS FS 2024 nic już raczej nie pomoże. Optymalizację do VR raczej tam olano, więc zostaje czekać 4-5 lat na procesor o wydajności 120-140% 9800x3d i kartę o 30-50% szybszą od 5090tki. Z drugiej strony - Jak ktoś ma dużo kasy to brać VR1 + 5090 + 9800x3D to zdecydowanie najlepsze do czego możnaby użyć 5090 poza wykorzystaniem karty do pracy/obliczeń/zabaw z AI.
  14. Przykład sprzed lat, bo teraz nie mam konsoli: Ta sama gra w pudełku: 150zł. W sklepie Sony: 249. Bez podatków to powiedzmy niech będzie różnica 60zł. Kto to widział, żeby za tylko 60zł mieć na serwerze 50GB danych, które gracz pobierze średnio raz albo dwa razy. Poza tym to tak straszny koszt, że na płycie BD o pojemności do 45GB, jest często 5GB gry i reszta leci z serwerów. No i te nieudolne premiery przez które często grę się pobiera 3x bo na premierę wydali wersję beta. I te dyski takie strasznie drogie. 16GB za 1000zł. I to jeszcze jaki pobór okropny! Będzie z 5Watt! Tak. To ma sens. Straszne te koszty serwerów. Okropne. Jakby byli właścicielami sklepów to by było, że półki zdrożały, bo drewno zdrożało, a plastik nieekologiczny.
  15. Dostępność? Tak jak z RX 480 może? Jakbym był AI i miał przewidzieć co zrobi AMD na podstawie historii ich geniuszu, to napisałbym, że... AMD w styczniu ograniczyło produkcję. Bo przecież Radki nie mają szans, nikt tego nie kupi. Nie ma sensu. Eee. Po co. Chce ktoś kupić APU do mobilnej konsoli? A wiecie, że my AI też robimy?
  16. Areczek wrzucił w wątku o Blackwellu. Przeklejam bo nie każdy tam zagląda. Na YT pojawił się też inny test, pierwszy. W nim gość testuje MS FS 2024 i jest 15-35% lepiej.
  17. Tysiące postów przeczytanych w całości lub w cześci, w nadziei na znalezienie czegoś o VR. A nawet mnie nie stagowałeś. Dzięki za wrzutkę. Różnice są... no mieszane. Dziwne. Ale jedno chciałem zauważyć: 4090 nie ogarnia Skyrima. Gry na konsole 3 generacje do tyłu. Oczywiście to ulepszona wersja, ale to nadal kurde SKYRIM! To samo z grami na Unreal Engine. Riven. No i Pimax więc narzut na CPU też wychodzi bokiem. No jak ma Kurtka Jensena Mać być dobrze z VR jak wydajność w "grach VR" jest tak tragiczna. Użycie Unreal Engine do VR powinno być karane jak za morderstwa. Red Matter chodzi jako-tako na Queście 2 i płynnie na Queście 3. To APU pobiera jakieś 10-15W. 5090tka w tej grze powinna robić spokojnie 600fps w 16K. A tu nawet 120 nie zamkniesz na high-endowym Piecu. "hurr durrr.. PCVR upada bo ludzie nie chcę mieć kasku na łbie" Taaa.. PS. Tak jak podejrzewałem. Osoby, które chcą PCVR z tych o wyższej rozdziałce (lub gorszej optymalizacji) niestety po prostu muszą kupić 5090tkę. Chętnie bym się do nich zaliczył, ale VR z rozsądnego 1300€ zrobili 4000€, a z karty z półki "no od biedy daje radę" zrobili z 2000zł 15000. No to niestety. "Nie chcem ale muszem" olać takie PCVR i celować w jakieś półśrodki typu 5070/ti + coś o niższych wymaganiach. Czyli Quest 3 Ale jak mam być zadowolony jak obraz leci po kompresji niczym na YT (300mbit w VR w 120fps to jak 30Mbit na Youtube)? No to się aż prosi olać Questa 3 i kupić co innego, ale co? Chińskie guano Crystal za 2000€? Czy może VR1 za 4000€? Przecież te ceny kasują jakiekolwiek szanse PC VRu na zdobycie popularności, bo jak kupiłbym Crystala czy VR1 to zakup 5090 byłby obowiązkowy. Razem.. razem to kwota zamienia plany w wersję wirtualną. Może sobie zrobię symulator posiadania fajnego PCVR w VR.
  18. Ale po co? Co mi to da? Czy ja wchodzę do wątku "przekonaj kogoś o..." czy do wątka o DEI? Nie mam ochoty Cię "nawracać". Do tego nie widzę szans. Co bym nie napisał. I po cholerę mam nieudolnie bronić sprawy, w której nie pamiętam 60% szczegółów, skoro są gotowe omówienia, gdzie Drwal, Nerdrotic i inni robią to znacznie umiejętniej? Stracę czas, zaśmiecę wątek i i tak nie przekonam, bo moim zdaniem jesteś zabetownowany na amen tak, że buldożer tego nawet nie ruszy. Są trzy znaki w tym co napisałeś, które sugerują skąd bierzesz i jaką bierzesz informację. Ja się z koniem nie chcę kopać. Jak pisałem - zostaw ten wątek. Wykolejasz go. Chcesz dyskusji to idź do politycznego. Tutaj daj nam podyskutować o tym co, gdzie i jak DEI psuje w grach. Jak uważasz, że gadamy bzdury to trudno. "Deal with it". Daj żyć. Marnujemy sobie wzajemnie czas, serio.
  19. Nie ważne. W ich bańce to musiało być słyszalne. A serio polecam się dowiedzieć co to za "mindset". Wypowiedzieć się przeciwko własnej sekcie to najgorsze co może być. Chyba tylko śmierć jest gorsza, ale dla niektórych pewnie i to nie. No nie ma. Dlatego pisałem, że nie ma. Gra nie jest w czasach znanych z serii książek i filmu, więc nie było problemu. Czekamy teraz na nowy film. Z popcornem. I nie do oglądania filmu tylko memów i pewnie płaczów po finansowej wtopie Ja już nie chcę rozmawiać z Tobą na ten temat. Nie widzę sensu. Dałem Ci info, gdzie znajdziesz mądrzejsze argumenty niż ja potrafię przedstawić. Mądrzej wyłożone niż ja potrafię. Przestałeś oglądać, bo znalazłeś jedną bzdurę, z którą się nie zgadzasz, która nie była nawet na temat zagadnienia, bo pożar a gra to trochę różne kwestie. A przy okazji - to nie było bzdurą. Miał rację. Gdyby nie woke i nieudolni, niekomptetentni ludzie na stanowiskach to by pożar nie zniszczył tak wiele i tak wielu. Nie przekonałem to trudno. Pogadam chętnie o innych tematach.
  20. zwinąłem w spojler bo nie na temat, ale nie mogłem tego zostawić:
  21. Nie. Kupowali ludzie, bo jak się dowiedzieli, że aktywiszcza robią bojkot, to chęć zakupu im skoczyła o +1000% Aktywiszcza stawały na rzęsach, wyzywały kupujących. To jest sekta. Żaden rasowy aktywiszcz by się nie ośmielił postąpić czy wypowiedzieć się wbrew swojemu plemieniu. Ale nie ma Dumblerorsy w spudnicy, nie ma Rona jako czarnoskórego na wózku inwalidzkim. Snape nie jest lesbijką, a listów z Hogwartu nie przynosi robot, bo pokazanie sowy służącej ludziom jak niewolnik rozwścieczyło zieloną sekcję aktywiszczy. To co mówisz, to są oczywiście elementy woke, ale mi chodzi o to, że negujesz zasadę "full woke = full broke". Ta gra Twojej racji nie dowodzi. Aż tyle. Jak wywalasz z roboty dobrego pisarza bo polubił post Trumpa na Twitterze czy coś równie debilnego a nieistotnego dla jego pracy, jak wywalasz drugiego bo ma być miejsce na transa, jak zatrudniasz potem aktywiszczy w to miejsce, którzy nie umieją nic, więc jedyne co robią to pakują do swojej pracy swój przekaz, albo wręcz robią self-insert, który potem przekłada się na wygląd postaci, z którego cały internet ma później polewkę albo conajmniej , to potem zrobienie po prostu dobrej gry staje się bardzo trudne lub niemożliwe. A te aktywiszcza same na Twitterze/Bluesky pisały/piszą, że aktywizm to jest ich życie i wszystko co robią w pracy zawsze ma z tym związek. To nie są oskarżenia szurów. One same tak mówią. Nie wszystkie, nie zawsze, nie w przypadku każdej gry. Ale nie jedno. I nikt ich za to nie skarcił, nie wyrzucił. Może jakby ktoś na to zareagował rok czy trzy lata temu, to byłoby teraz mniej finansowych klap. Ludzie mają tego naprawdę serdecznie dosyć. Dziwisz im się? Ja nie. Sam wolę nie mieć nawet szansy, że się niechcący nadzieję na jakieś inkluzywności podczas grania. A że w gronie anti-woke znajdziesz kilku mniej rozsądnych, a nawet pewnie i debili, to jasne. Tylko słuchając ich, robisz sobie pewnie mylne wrażenie o całym problemie, omijając wypowiedzi mądrzejszych, jak na przykład nie oglądając materiału Drwala, który pokazałeś pisząc, że w 2 minucie wyłączyłeś. A tak to się niczego nie dowiesz. To co pisałeś nie ma żadnego sensu, że nie czytasz/słuchasz czegoś, bo jesteś mądrzejszy. Powinieneś posłuchać, ale rozumiejąc, że znajdziesz punkty, z którymi się nie zgadzasz. Akurat ten filmik co wybrałęś nie jest najlepszy, ale dobry i ten. Znalazłbyś tam sporo informacji dla Ciebie nowych, a istotnych. Jak przewidziałem - wałkujemy tu nieudolnie to, co Drwal, Nerdrotic, AZ omawiali wielokrotnie. To nie ma sensu, także ja mówię pas i pozdrawiam, z dyskusji się wypisuję i postaram się pisać tylko na temat wątka po tym poście. Ja nie mam nawet cienia nadziei odnośnie GTA VI. Nawet jakby nie było żadnego woke, Nawet jakby zaskoczyli tym, że nadal jest "bez trzymanki". Nawet jakby soundtrack był niezły.. No nie. Widziałem trailer. Dziękuję, postoję. Nigdy nie jarało mnie ani bycie w grach złym, ani kradzieże, ani zabijanie, ani gangsta life i tak dalej. Ale tutaj mam wrażenie jakbym widział grę robioną dokładnie nie dla mnie. Postać to tylko jedna z wielu rzeczy, które mnie (mocno) od gry odrzuca. Może pogram jeśli będzie można sobie porobić rozpierduchę na mieście i posłuchać jakiejś stacji, jeśli będą dobre żarty. Dłużej niż godzinę to w tej grze nie spędzę na pewno. Fanom GTA współczuję, bo szasne na to, że się nie rozczarują, są moim zdaniem bliskie zeru.
  22. Uproszczone nie musi być, w końcu mieli już wersję na Switcha. Ani oprawa ani muzyka nie w moim guście, ale gusta są różne.
  23. Jakie VR jak to jest MR, czyli to co ma być "Gateway drug" do metaversu i dojenia danych. Mnie osobiście kulawe animacje i stylistka gierek na komórki mocno odrzuca. Jak dadzą demko to poświęcę ze dwie minuty. Ale dobre i to. Lepsze to niż kolejne fashion show MR
  24. Ale Ty wiesz, że aktywiszcza robili bojkoty i namawiały do niekupowania gry, bo jest od tej wstrętnej trasnsfobki J. K. Rowling? Co do gry, czy jest woke czy nie jest - nie wiem, nie zagłębiałem się, trochę za późno się urodziłem, żeby być fanem serii. Ale na szybko, z tego co mi się obiło o uszy, tym się różni HL od typowego gówna, gdzie się woke pcha na siłę i poza granice absurdu: - pchanie woke nie zniszczyło lubianych postaci poprzez ich podmiany na inne wersje, bo się biała skóra nie podobała, albo heteroseksualność - pchanie woke nie oznaczało wywrócenia priorytów projektowania gry i nie oznaczało rezygnowania z zatrudnienia osób posiadających kompetencje. Ta gra jest zwyczajnie dobra, albo conajmniej OK, wedle większości opinii jakie widziałem. - gracze w większości dostali to czego oczekiwali, a nie coś przeczącego idei serii/uniwersum. W DA dialogi i styl niektórych elementów nie był w ogóle podobny do tego, za co fani DA polubili serię. Albo w komiksach pchanie woke oznaczało wywalenie batmana na rzecz kobiecej wersji bo "ten zły biały mężczyzna, w dodatku kapitalista (Bruce Wayne)" W Hogwart's Legacy świat i postacie są OK. Jest na siłę wepchana absurdalna różnorodność, ale nie obraża to inteligencji gracza jak w LotR gdzie w książce mowa o monolitycznym społeczeństwie, które przez tysiące lat było odizolowane, a w serialu Amazona jest mieszanka jak w Nowym Jorku, połowa to czarnoskórzy a do tego, chińczycy, koreańczycy, azjaci, hiszpanie, mongołowie. To zaprzeczenie materiałowi źródłowemu. Tutaj nie dostaliśmy Dumbledorfiny, a Lord Voldemort nie jest prawicowym mizoginem, który mści się za to, że odtrąciła go feministka jak był młody. - nie mamy wykładów o tym co to znaczy non-binary i edytora blizn dla transów. Nie mamy marketingu, w którym zamiast o mechanice w grze, gadają jacy są dumnie z elementów dla społeczności LGBT i jak bardzo ich gra jest różnorodna i inkluzywna - no i nie było typowego wyzywania fanów od istów i obów oraz alt-rightów i MAGowców. Nie było wypowiedzi jakiejś scenarzystki, która obraża 3/4 swoich potencjalnych klientów. Dlatego Hogwart's Legacy nie jest typową grą woke. Baldur też się nie kwalifikuje. To gra zrobiona a priorytetem "chcemy zrobić dobrą grę" a nie z priorytetem "najważniejsze, żeby nam na Bluesky klaskali uszami za diversity and inclusion"
  25. Słabo wyglądają tutaj pewne cyferki, ale nie będę wchodził w temat.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...