Skocz do zawartości

VRman

Użytkownik
  • Postów

    4 407
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez VRman

  1. Już nie 5:
  2. i tyle z tego optymistycznego pierdololo "dziennikarzy", że Trump zmienia postawę, że zaczął gadać o sankcjach. No i co? Deadline Trumpa minął i... I Fiutin nie zrobił nic, Trump w takim przypadku miał zareagować ukaraniem rosji sankcjami a co się dzieje? Ano wychodzi i mówi "to Zelenksy jest winny fiaska rozmów o pokoju!". Zupełnie tak jak się spodziewali absolutnie wszyscy mający jakiekolwiek pojęcia o tym co i jak robi rosja. Zupełnie jakby Trump od zawsze i niezmiennie był narzędziem w ręku Fiutina, a jedyne co robił przeciwko niemu, to nic nie znaczące wypowiedzi i tweety. I to chyba ich mniej niż ja bym sugerował jakbym był na miejscu fiutina i nie chciał, aby to że mam trumpa w garści zaczęło być zbyt oczywiste. Ale spokojnie! Minie miesiąc czy dwa i znowu na onetach i innych będą nagłówki, że Trump zaostrza postawę wobec rosji! Trump zrozumiał w końcu czym jest rosja! Trump wściekły na Putina! Na tym etapie osoby, które to łykają można spokojnie nazwać amebami.
  3. No co tam w twojej głowie ja prowokuję, to nie wiem. Aha. Czyli świat umrze z głodu bez Rosji. I bez wiedzy o tym, że rosja to ogromne terytorium też świat nie da rady. Żyzna ziemia występuje tylko w rosji? AAaa! Już wiem! Ukraina też była ogromnym producentem żywności. Masz na pewno na myśli, że jeśli na każdą żyzną ziemię ruscy napadną, to potem nie da się wyżywić świata bez rusków! No wreszcie znalazłem sens w tym co piszesz! Surowce. To mówisz, że w Chinach, Europie, Afryce i Amerykach nie ma surowców? Kurde. Musiała być jakaś konkretna kradzież. Ktoś się nie bał... PS. A sprawdzałeś jak wygląda sytuacja z tymi bogactwami w rosji? Kto na nich położył łapę, i kto zaraz będzie kładł? Jak np. za dekadę wszystko będzie w rękach chińczyków, to świat nie da rady bez rosji czy już bez chin? Tyle pytań i tak niewiele odpowiedzi. A tu w tym filmiku znajdziecie kilka mądrych słów o pomysłach na to, że USA może odwrócić rosję od Chin, o tym ile warte są gwarancje fiutina itp.
  4. Nigdy nie prowokowałem ludzi na forum i wypraszam sobie takie oskarżenia. Chcesz abym nie wytykał jak gadasz ruską propagandą, to po prostu nią nie gadaj. Co to za pierdololo, że bez Rosji świat by nie istniał, a bez Unii to luz? Przecież oba pomysły są jednym z głównych motywów w ruskiej propagandzie. Jak nie wiedziałeś, to nie moja wina, że powtarzasz te bzdury nieświadomy, że to ruskie pierdololo. Ale nie chodzi o to, czy się coś z tego wydarzyło czy nie. Chodzi o to, że gdyby Trump nie zablokował, to Europa i Republikanie nawet + Demokraci chcieli dopiero co naprawdę konkretnie przywalić sankcjami. I jakby świat miał bez nich nie istnieć, to przecież logiczne, że by tego nie proponowali. Ruscy udowodnili, że są w osi zła z Chinami i Dil Dong Unem z Korei. Udowodnili, że nie respektują niczego i nie są wiarygodnym partnerem. Na czym to niby świat stoi, co daje mu rosja? Jakiś magiczny wyłącznik autodestrukcji czy co? Przecież to jest taki absurd, że aż głupio się do tego na poważnie odnosić. Co do wysyłania wojsk. Zależy w jakiej sytuacji, w jakim układzie, w jakich okolicznościach. Od bardzo wielu rzeczy to zależy. Trzeba wszystko przewidzieć co może odwalić fiutin, w tym prowokacje, wymyślanie kłamliwych narracji, cudowanie z zielonymi ludzikami na przykład. Bez absolutnie 100% pewności, że Polska nie wystawi się na agresję rosji za tą obecność na Ukrainie, absolutnie nie i faktycznie taka decyzja powinna być traktowana jako zdrada stanu. Jeśli mielibyśmy tam być, to tylko jako część czegoś dużego jak np. NATO. Inaczej tylko wspierać. Mamy tutaj w razie czego do zrobienia linie obronne itp. Trzeba podejść rozsądnie i celując w interes całego państwa a nie kilku polityków. Żadnego "wyślemy bo mi poklask wzrośnie na następne wybory"
  5. Chyba było za dużo Russia Today albo blogersów Pana Gaśnicowego. Europa i większość polityków w USA, niestety bez Trumpa i Magowców, chce sankcji, które naprawdę by rusków mocno odcięły. Nikt im nie powiedział, że po tym przestaną istnieć?
  6. Jakby faktycznie chodziło o "wspólne dobro" to powinno być inaczej. Wszystko niech można kupić, ale skoro służby i tak mają w rękach narzędzia totalnej inwigilacji, to niech do kupujących mody o mocno popieprzonych treściach, wybierają się służby. I niech robią testy psychologiczne i sprawdzają co policja znalazła w domu i na kompie. Od zwykłego obywatela który chce sobie pograć z modem jaki mu się podoba, w grze za którą zapłacił - wara. Społeczeństwo można chronić skutecznie bez nakładania społeczeństwu smyczy i bez srania na podstawowe wartości jak wolność i prywatność. Pełna kontrola w przypadku cyfrowego pieniądza to oddawanie zbyt potężnej władzy grupom ludzi, którzy - jak uczy historia - praktycznie nigdy nie potrafią się oprzeć pokusie wykorzystania takich narzędzi do własnych celów, które to - co znowu potwierdza historia - zazwyczaj są szkodliwe dla społeczeństwa.
  7. W której Forzy? Bo 12400 nie powinien mieć problemów z FH. Może coś innego było powodem. Niższa wydajność? Jasne. Ale ścinki brzmią mi jakoś niewiarygodnie.
  8. @adashi To co napisałeś miałoby sens, gdyby działania Trumpa z ostatnich 10 miesięcy nie wykluczały tej możliwości wielokrotnie. Pamiętasz miediwlewa piszącego "Trump, nie zapominaj, że kompromitujące cię materiały znajdują się nie tylko w rękach Mossadu" A rozkaz rozmontowania obrony przed ruskimi cyberatakami? A obsadzenie stanowisk, w tym w takich miejscach jak ministerstwo obrony, CIA i FBI ludźmi mającymi niemal na czole wypisane "zdrajca", mających dziwne kontakty z ruskimi władzami albo i chińskimi (co tym bardziej ośmiesza pomysły, że Trump robi co robi aby się przeciągnąć Fiutina do siebie, przeciwko Chinom) Trump robi wiele aby pogarszać pozycję USA i sojuszników. Ja nie dramatyzuję, ja po prostu widzę co się dzieje, widzę, że ruscy gdzie mogą próbują korumpować, i widzę, że udało im się z Muskiem, Trumpem, AfD, sporą częścią Austrii, Fico, a mało nie z wyborami prezydenckimi w Rumunii. Szanse, że kremliny nie mają Trumpa w garści oceniam na 0,0000001%. @ITHardwareGPT Wypisz krótko wszystkie przypadki zachowania i działań Trumpa lub jego ekipy, które mogą sugerować, że Trump gra na korzyść Rosji lub na niekorzyść USA i zachodnich sojuszników. Ale ograniczamy się do ostatniego roku.
  9. AM5 ma dostać Zen 6 i Zen 7. Intel też ma mieć 4 generacje na tym samym sockecie, bo w końcu pojęli, że ta cecha AMD strasznie im zabiera klientów, ale nie wiem na której platformie, bo się nie znam obecnie na intelach (bo i po co się znać, skoro nie mają sensu do gier od dawna) więc nie wiem czy od tych co są już na rynku, czy zaczynając od tych co dopiero wyjdą za rok czy dwa. edit: Aha, jak polecam najtańszą płytę, która ma biedne wyposażenie, nie ma PCI 5.0 (to jak nawet bot zauważył, nie ma żadnego znaczenia) ale która sobie świetnie poradzi i z 7800x3d i z jakimś 12-16 jajowcem - czyli Asrocka B650m HDV, za 440zł, to jednak trzeba wspomnieć, że z Asrockami są problemy z 9800x3D i nie wiadomo czy nie wystąpią też z 10800X3D. Dlatego pierwszym wyborem powinnien być Gigabyte B650 Eagle za ok 520-530zł, albo coś droższego jeśli potrzebne bogatsze wyposażenie, ale że i tak już ponad budżet, a z 7800x3D i 16rdzeniowcami nie-X3D sobie ten asrock świetnie poradzi, a pozwala zejść poniżej +300zł dopłaty, to dlatego można rozważać. PS. RAM dla Intela = nie znam, się. Dla AMD = 6000 CL 30 36-36-78 to ideał.. CL30 40-40-9x od biedy, zależnie od ceny. Jak budżet ciśnie a dopłata by wyszła np. 90zł, to można brać ten 30 40-40. W grach stracisz na tym ze 2-4% góra, a raczej 1%.
  10. Zabraknie Ci na RAM, czyli 380zł za 6000 CL30, choć ja bym dopłacił 50zł i wybrał lepsze. Przepustowość pamięci w grach nie ma znaczenia, liczy się czas dostępu. Tutaj RAM 8000MT/s niewiele zmieni. Różnica między Twoim budżetem 1800 za 1800+370 jest tak mała, że rozważanie czegokolwiek innego niż 7800x3d nie bardzo ma sens. Do tego płyta np. Gigabyte b650 Eagle i masz proza za 1270 + płytę za 530. Możesz nawet wziąć ASrocka b650m HDV, za 450zł, i różnica spadnie do poniżej psychologicznej granicy 3 stówek Tak, nawet jak nie interesuje Cię jak długo pożyje podstawka.
  11. O, pojawi się nowy typ broni. Dzida laserowa: To broń zamiast pistoletu, ale jak widać, jednym strzałem rozwala wszystko. Czołg, heli, samolot. One hit - one kill.
  12. @Wu70 Ale skoro on chce zmieniać platformę, to mamy siedzieć i nie pomóc jak widzimy, że ma błędny pomysł (kupowanie platformy pod 14600k)?
  13. w tym gdzie się liczy, czyli do ilu spada w grach, różnice między 14600 a 7800x3d będą nie tylko istotne, ale wręcz bardzo duże. Oczywiście nie jeśli ktoś na 5060ti 16GB chce odpalać natywną 4K, ale rozsądniej mieć zapas mocy proca niż zapas mocy GPU. Tu w ogóle nie ma się nad czym zastanawiać. Nova Lake może być przełomem dla Intela, ale proców AMD nie wyprzedzi na pewno.
  14. Nie. Przejdź na AM5. Koniec tematu, można zamykać.
  15. Mam pytanie. Mieszkałeś w lesie przez ostatnie 3 lata, że przegapiłeś wszystko co definitywnie i kategorycznie wyklucza jakąkolwiek szansę na to, żeby ruscy przestali się dobrze dogadywać z Chinami? Chiny korzystają na wojnie z Ukrainą. Rosja korzysta z pomocy Chin w wojnie z Ukrainą. Od DAWNA są nielubiącymi się, ale rozumiejącymi wspólne interesy sojusznikami. Oczywiście Chiny traktują rusków jak FIutin Europę - mają się za lepszych i ogólnie mają w dupie co ten słabszy powie. Ale jednak "nie możemy dopuścić aby Rosja przegrała wojnę", nazywanie agresji "kryzysem" i "operacją specjalną" zamiast wojną, słanie miliardów części do dronów i gotowych dronów itp. To wszystko się dzieje, a Ty sugerujesz że Zandberg jutro zacznie publicznie hajlować, a Menzen wpadnie mu w ramiona z okrzykiem "zawsze czułem się transem i niech żyje ateizm!". No sorry, ale to jest kompletnie, ale to kompletnie nie-re-al-ne. Im prędzej puścisz się tej desperackiej myśli, że Trump ma jakiekowiek inne powody aby być proruski, niż bycie szantażowanym lub posiadanie osobistych pobudek (zemsta na demokratach i ich sojusznikach) tym lepiej. A jak jeszcze słyszysz, jak ktoś z trumpowych dupowłazów mówi, że Trump zrozumiał, że nie może gadać z Putinem z agresją, tylko trzeba się dogadywać... No ja pierdzielę. Każdy nawet największy debil z krajów, które doświadczyły "ruskiego miru" wie, że ruska mafia nie rozumie ŻADNEGO języka niż języka siły. A tu gadanie, że brawo Trump, że nie należy denerwować rusków. To nie głupota. To konkretny przeka, wymyślony na kremlu. I każdy obywatel zachodniego kraju, co gada takie teksty powinien zgnić w pierdlu za zdradę i wspomaganie ruskiej propagandy.
  16. Rosja napadła Ukrainę. Ukraina poniosła straty. Także taki nierealny scenariusz, w którym Rosja wychodzi, mówi "przepraszamy", oddaje wszelkie zagrabione ziemie i płaci symboliczne 300mld w ramach przeprosin - tak, jest to uczciwy koniec wojny. Wojny prawie nigdy nie kończą się uczciwie, i tak sobie tylko teoretyzujemy. Żeby mi zaraz ktoś nie wyskoczył z tekstem "pa jaki debil, on myśli, że rosja przeprosi i zapłaci za szkody"
  17. Nie. Napisałem ci już argumenty i uzasadnienie dlaczego tak uważam. I dlaczego uważanie, że FOV się nie liczy wynika z braku doświadczenia z prawdziwie dużym FOVem (czyli bardzo blisko pełnego zakresu 200-220° H i 120-135° V) oraz w przypadku tego doświadczenia, także braku wyobraźni i chęci pochylenia się nad tematem. Dużo zależy od miejsca i tego co widzisz. Pokój nadaje się do tego bardzo, bardzo słabo, ale usiądź tak abyś jak najwięcej tego pokoju widział i zakryj rękami po bokach do poziomu FOVa jaki dziś mamy. Skup się na tym co czujesz, nie tylko co widzisz. Potem opuść dłonie przywracając normalny FOV jaki masz. I powtórz kilka razy. Masz wiele wypowiedzi szanowanych osób w mediach o VR, że FOV to coś, co zaskakuje. Np. fan flight simów może być zadowolony ze swojego VR z 100° FOV, bo lata wysoko i maszynami w których i tak sporo zasłania sam samolot. Ale po pół roku mogą przypadkiem zejść niżej i przelecieć tuż nad ulicami miasta i zaliczyć potężne "wow". Wielu mówi po obejrzeniu wide FOV, że to naprawdę wiele zmienia. A i tak to co póki co bywało, było dalekie od ideału. Ani to było pełne FOV, ani np. w Pimaxach nie było przynajmniej OK we wszystkim innym. Ten prototyp Boba 3 jest właśnie takim "prawie-wide FOV, ale nie spierdzielony + nic innego nie psuje całości. Gość który obejrzał prototyp ściany kamer dla filmów nowej generacji wręcz pisał, że zbierał szczękę z podłogi i że od pierwszego kontaktu z pierwszym VR nie miał takiego opadu szczęki. Film w dobrej jakości, z wide-FOV to ponoć zupełnie inna era kina, która czeka w przyszłości. Takich opinie jest sporo. Nie tylko moja. I co z tego? Łysy z Digital Foundry też wszędzie jeździ, różne rzeczy testuje, ale nie ma mentalności jak gracze, tylko mentalność biznesmena, który w dodatku czuje się lepszy od graczy pasjonatów, patrząc na nich z góry i z uśmiechem politowania (a czasem po prostu pogardą) Tym bardziej jeśli miał do czynienia z tak dużą ilością sprzętu, to powinien rozumieć, że dużo większy FOV może odmienić to, czym jest VR i co w nim jest możliwe. Ależ mają. Chodzi o to co mówią "ludzie z branży" i jak potrafią nie mieć pojęcia co robią i nie rozumieć niczego. No i zauważ, że w VR nie mamy tego co się wydarzyło z komiksami. W komiksach paru zdolnych scenarzystów i artystów, zrobiło po prostu nowy, niezły komiks. Komiks o jakości, której błądzące we mgle korpo nie było w stanie dostarczyć przez lata. I okazało się, że to gówno prawda, że ludzie odwrócili się od komiksów, bo po dobry komiks pobiegli tłumem. Z VRem, z PC VR, z grami wysokiej jakości i skali na VR, z wide FOV, jest tak samo. Tylko tutaj nie można mając zaledwie milion dolarów wydać jakiś sprzęt na rynek. Wypuszczenie headsetu VR to nie to samo co zrobienie komiksu. Dlatego tak trudno się argumentom przebić wyżej, do tych w korpo, bo nikt nie daje nawet przykładu. Z komiksami można pójść i powiedzieć "nie zamykajmy firmy od komiksów, bo jednak ludzie chcą czytać, o, patrz, ci zrobili ostatnio i zarobili grube miliony wydając komiks samodzielnie. A z VR nie ma czego pokazać. Nie ma ani jednego "VR experience" zrobionego tak, aby skorzystać z wide FOV, większość gier ma limity w rendererach i nie wyjdziesz ponad 140, 150, czy 160, a często nawet zaledwie 120 stopni. Nie ma gier ani trackingu zrobionego od początku z myślą o wide FOV. Po pierwsze: Widziałęś human FOV VR kiedykolwiek? Nie, bo nie istnieje. No ale dalej. Widziałeś Boba 3 albo StarVR? ewentualnie nowe XTALe? Nie? No to skąd miałbyś wiedzieć, że to ważniejsze? Co do kolorów itp. Nikt nie mówi, że wide FOV wymusza najgorszą jasność, najgorsze kolory i wszystko inne też najgorsze Ekraniki tutaj są z Pimax Crystala Super, czyli nie tak źle, ale mogłyby być lepsze i wtedy mógłyś mieć wszystko na raz. Zaślepiony? Nie. Napisałem jak jest, bo nie ma sensu ukrywać, że mamy z Metą "historię". Potraktowali VR i graczy core, w tym mnie, jak potraktowali. Nie jestem zaślepiony, bo musiałbym nie widzieć żadnych plusów, a skoro używam Questów to jakieś musiałem dostrzec. Za to moje zarzuty są na płaszczyźnie wizji, fonii, magnetyzmu i okultyzmu też. Wyraźne. Konkretne. Z konturami. Tu potrzeba by konkretnego zaślepienia, żeby nie zauważać katastrofalnych czynów i decyzji Mety. Chciałbym zobaczyć, gdzie, ale dalej cytujesz co pisałem, co nie ma nic wspólnego z tym zarzutem. Co? Po pierwsze przywróćmy kontekst. Tutaj cytujesz fragment, w którym wszedłem w dygresję nt. "czemu jeśli chodzi o Metę i VR gaming, należy przyjąć maksymalnie pesymistyczną postawę". A dalej może doprecyzują: pojawiły się informacje, że szukają speców od LCDików. Ludzie oczekiwali, że VR będzie szybko ulepszane. DK2 miał OLEDy. Brak dość szybkiej premiery Rifta 2 OLED na horyzoncie nie mieścił się wielu ludziom w głowach wtedy. Ja za to założyłem najgorsze i jak się okazało słusznie wydedukowałem, że to zły znak i że OLEDy w przyszłych RIFTach stanęły pod znakiem zapytania. Nie było, z tego co pamiętam, "ekspertów od OLED i LCD" a tylko o LCD. Ale zapłaci każdy gracz core. Do tego przy zajebistym VR gamingu, masy ludzi z "masowych odbiorców" przeszłyby na fanów VR i stały się graczami core. Meta też porzuciła Rifty na rzecz taniego VR a potem Questy za 550€+headstrap. Na wysoki koszt zresztą da się wiele poradzić. Dając np. bieda-wersję z wideFOV, ale za to z bardziewnym wyświetlaczem. Do gier gdzie główna zabawa idzie z poruszania się w VR, nie potrzeba nawet więcej niż miał Rift CV1. Można dać modularność. Można obniżyć koszty tak jak wykombinowała Meta w tym Bobo 3, bo tu wcale nie ma jakiejś drogiej optyki. Można też zrobić sprzęt na wiele lat, tak że zamiast wydawać 400€, wydasz 1400€, ale za to te za 400€ odstawisz na półkę i olejesz po roku, a te za 1400 możesz używać dekadę, cały czas się zachwycając. W takiej opcji możnaby sprzedawać to jak telefony czyli de facto na raty. Można też sprzedawać superdrogie wersje i zysk z tego segmentu przenaczyć na subsydiowanie i rozbudowę rynku core VR gamingu. Można nie dać MR. Można nie dać baterii, jeśli to headset do PC czy PC + konsol. Mówisz mi, że nie ma zastoju, jak 90% obecnie używanych headsetów ma FOV bardzo podobny do FOV jaki miał DK2 w 2014r. Nie żartuj. Te kilka headsetów które mają przynajmniej odrobinę większy to - kosztuje fortunę za sprzęt który ten ceny nie uzasadnia (VR1, headsety pro jak XTAL) - mają go kosztem "stereo 3D overlap", a stereoskopia w VR to jeden z głównych fundamentów zajebistości VRu, więc kompromis absolutnie niedopuszczalny, chyba że mały, na rzecz 220° H 135°V Nie ma takich gier. Są jakieś gry na najbardziej oddalonym silnikiem od potrzeb VR, jak się da. I do takich gier ktoś zrobił mod UEVR. Wiele gier nie jest w stanie chodzić dobrze nawet na najszybszej konfiguracji PC na świecie. Do tego nie są zrobione pod MSAA, a MSAA w VR to po prostu obowiązek. Jest gówniane TAA, które się do VR nie nadaje, albo upscallery jak DLSS, które też mają potężne wady. Nie zrozumiełeś mojego przekazu: ja twierdzę, że zajebiste VR natychmiast rozpoczęłoby lawinową popularność zajebistego VR. Nie pokazuj mi braku gier na te gówniane VR jakie mamy, bo Sony i Meta olało, a PCVR zdechł. Jakby był wide FOV od kilku lat, sensownie, i nie za 3000€+, to dziś miałbyś masę gier. Poza tym w takim Racket NX zajebiście byś sobie pograł na laptopie z biedronki, bo ta gra jest na Questa 1. Widzenia gdzie leci ta zakichana piłka i widzenie tego jak trzymasz futurystyczną rakietę tenisową z filmu sci-fi, plus może poprawiony tracking, poprzez przesunięcie celów jego architektury "byle casuale na narzekali" na "ma zadowolić graczy core", i miałbyś nagle całą szafę gier, które nigdy wcześniej nie działały jak należy a nagle zaczęły mieć sens. Nawet ten mój znienawidzony "social" w VR by zyskał w grach, gdy widziałbyś częściej kolegów, z którymi grasz, a nie jak obecnie, tylko jak stoją mniej więcej przed Tobą. Moja opinia o tym, że wide FOV to mus wynika z faktu, że widzę VR gaming jako "gwarantowany sukces" o ile tylko tego nie spierdzielić. Niespierdzielonego VRu jeszcze nie mamy. A moim zdaniem jest na wyciągnięcie ręki i od dekady już wcale nie poza granicą kosztu, po którym to by nie działało. FOV + przejście z popierdółkowatego trackingu na rzecz porządnego, przejście z braku zajebistych dużych gier VR na PC, w kilka hitów + mocne zapowiedzi na następne lat, i przejście z robienia gier pod Questa 3, na robienie pod Ryzen 5600 + GTX 4060, minimum. To i tak jak dwie-trzy generacje konsol, bo Questy używają 10W tam, gdzie PC może spokojnie pociągnąć 250. Gracze core nigdy nie dostali tego czego im trzeba aby się uaktywnić jako entuzjasta, który przez np. YT szybko zacznie "zarażać" pasją innych graczy. I wtedy moim zdaniem korpokrawaciarze by byli w szoku jak bardzo się pomylili myśląc, że VR gaming, jak to mówiła młodzież kilka lat temu, "nikogo". HL Alyx zyskałby jeszcze na wide FOV. Jest to gra, która była bardzo przydatna i pożyteczna. Natomiast pokazała niezbyt wielkie wycinek atrakcyjności VR. W tym dla bardzo, bardzo wielu, nie pokazała nic, bo się zrzygali i nikt im nie przetłumaczył, że do grania gałką w takiego typu gry, trzeba sobie wyrobić "VR legs". Mogli więc się odbić, bo się im robiło nie dobrze, albo grali z teleportem, odchodząc rozczarowanym, bo teleport to POTĘŻNIE psująca grę metoda poruszania się. To nie była złota era VRu. To były najmniej złe lata. Index i tak na tle reszty konkurencji, szczególnie z modem, miał większy FOV. Natomiast te jego 120° to owszem, nie jest prawdziwe VR. To tylko jego namiastka. Dlatego, że ta namiastka, nawet będąca np. tylko 1% potencjału, jest jednak 1 procentem potencjału VRu, i tak zostaje na tyle dużo, aby to zostawiło w tyle i zdublowało wszelkie inne granie w płaskie gry. Bo VR ma potencjał większy niż jakakolwiek rewolucja w grach jaką zna historia. Ani przejście w 3D na PS1. Ani akceleratory 3D. Ani PS2 nawet. Nic nigdy nie miało takiego potencjału. Ale doceni i będzie wiedział jak się nim cieszyć, tylko gracze core. Nie żaden casual, który włączy grę, zrzyga się nawet nie wiedząc czemu, i powie, że VR jest bez sensu.
  18. Co to? AI jakieś? Coś ktoś rozumie co mówią? Ja nic, ale z tego co widzę, to policjant czy ochroniarz kazał czarnoskóremu zjeżdżać. Schodami na dół. Ale jakby zwykły obywatel tak powiedział, to byłoby zaraz "rasizm!".
  19. A rosja? Chce podbicia Ukrainy. Albo nie, ale w sumie tak. Albo wcale nie, ale za kilka lat jak najbardziej. W każdym razie Ukraina może być zostawiona w spokoju, tylko niech zrobi ten krok ku pokojowi i pozwoli rosji zastąpić jej wszystkie władze, przejąć całkowitą kontrolę i zacząć doić z tego terytorium co się da, terroryzując wszystkich jak się da. No to Ukraińcy odpowiedzieli absurdem za absurd. Choć w sumie nie. W tym sensie, że nie ma szans na przyjęcie przez rosję takich warunków to absurd. Ale jednak Ukraina ma przynajmniej pełne prawo tak powiedzieć, bo owszem, to jedyny uczciwy koniec wojny. Może z tym bilionem Euro, choć też by się należał za tyle mordu. Ale powiedzmy symboliczne 300 miliardów jak najbardziej. Za to rosja chce czegoś "bo tak". Bo se wpisali do konstytucji swojej, że jakiś teren jest ich. Tu jest absurd jakby nie patrzeć.
  20. Nie "like a fanboy", ale "like an employee" albo "like a slave"
  21. Żodyn się tego nie spodziewał! Żodyn! (sam pisałem, że na to jest ogromna szansa, jeszcze pół roku temu. Przecież po tym co Trump wygadywał to było oczywiste) A teraz ten tekst "Teraz wszystko w rękach Zelenskiego" czyli "jak nie przyjmie bezsensownego rozejmu to będzie na niego, że NIE CHCE POKOJU!" Jeszcze ta plansza za Trumpem i Putinem "Pursuing Peace". To jakby Hitler wystąpił na tle "walczmy z faszyzmem!" Hańba dla Ameryki co ta pacynka kremlinów odpierdziela jako prezydent USA
  22. Jak wykuję na blachę cały słownik to nadal nie będę dobrym powieściopisarzem. Tego mu nie zarzuciłem. Zarzuciłem mu bycie debilem w temacie VRu i nie rozumienie tego hobby. Sztucznych "entuzjastów" i "fachowców" wszędzie jest pełno. W branży komiksowej też plajta za plajtą a winni (winne) za to, ciągle powtarzają jacy to z nich wielcy fani i znawcy komiksów. Tylko że potem rysują to I jak się okazuje, że nikt tego nie chciał kupować i trzeba zamykać kolejne sklepy z komiksami i firmy robiące komiksy, to jest pierdzielenie, że widocznie ludzie nie chcą komiksów. Potem wychodzi kilku starych weteranów i robi komiks podobny do tych, jakie były 20 lat temu, i.... muszą wynajmować magazyny na kasę, bo nie mają gdzie jej upychać, tak się ludzie rzucili z portfelami. Ten typ jest odklejony od punktu widzenia prawdziwego gracza i prawdziwego fana VRu tak bardzo jak to tylko możliwe. Skupianie się na takiej pierdole jak jasność, zamiast na tym co faktycznie pozwala gamingowemu VRowi rozwinąć skrzydła.. no to jest jakbyś PS2 zrobił jako PS1 + DVD, bo filmy na DVD to game changer i naprawdę super wygląda na tym urywek Matrixa pokazywany na targach. I kit tam z resztą, jak szybsze CPU i grafa, więcej RAMu. Po tym byś rozpoznał gościa, który w temacie sprzętu do gier jest debilem Tylko wtedy nikt takich idiotów na szczęście nie słuchał i PS2 powstało jako potężna konsola, które odniosło ogromny sukces, także finansowy. No i ja tak samo poznaję po tym co napisał i przede wszystkim po "wacky one". To nie jest coś, co by choćby przyszło do głowy komukolwiek zainteresowanemu VR gamingiem. Takie określenie bardziej pasuje do Julek, które wolałyby FOV 40° byle tylko ładnie wyglądały w takich okularach, a nie śmiesznie jak przy noszeniu Questa 3 na głowie. Pasjonat gier użyłby określenia "next gen one", "most interesting one", "futuristic one". Czekaj, bo czytam trzeci raz i nie rozumiem. To chyba dobrze żeby krzywdzić influencerów i "dziennikarzy"? Niech wypadną z internetu całkiem, świat skorzysta. Zawód "Influencer" to w ogóle jest Jakby można się założyć o coś wartego takiej konfrontacji, to już bym się pakował. Zresztą to co wymieniłeś dużo łatwiej zrozumieć i sobie wyobrazić. Dodatkowo łatwiej bo przecież zalety tego typu rzeczy w VR można obejrzeć na żywo oglądając np. HDR na TV i czernie OLEDów. MicroOLEDy nie są kompatynilne z minimalnym FOV jaki mnie interesuje. Mogą tam dać jasność 20 000 candeli,lumenów, luksów, whatever, mogą tam dać najlepszy HDR na świecie, a i tak nie zmieni to ani mojej postawy (walić to, nie interesuje mnie to wcale, bo FOV 90-100 to kaszana) ani nie pozwoli na zmiany jakie wnosi wide FOV w temacie i imersji (kolosalnie!) i możliwości gameplayowych (bardzo!). Pisałem wiele razy - choćby gry jak beat saber czy odbijanie czegoś jak przy grze w tenisa ziemnego - brakuje mi tego FOV bardzo. Psuje grę. Spowalnia tempo nauki. Eliminuje możliwości gameplayu gdzie np. masz coś pod nogami albo nad głową, albo mocno z boku. Już wyjęcie poduszki w Q2 pomogło trochę w Compound na łażące pod nogami drony. Już wyższy pionowy FOV DK2 w 2014 pomagał z wczuciem się wjazdę gokartem, bo widziało się więcej "w dół" (ale nadal o wiele za mało). W wyścigach z FOV 200 widziałbyś co się dzieje obok. I nie, nie interesuje mnie że w realu zawodnicy noszą kaski ograniczające im FOV. To wada rzeczywistości. Ta wirtualna nie musi powielać wad świata realnego. Może być od niego znacznie lepsza. Realnie lepiej się by ścigało widząc przeciwnika. Tak przy manewrach jak i unikaniu kolizji przy ściganiu się online. Wszystko co zmniejsza ilość momentów gdy gracz się na coś wk..a zamiast dobrze bawić, jest ważne i przydatne. W symulatorze odpoczywania na rajskiej plaży, z FOVem 120° możesz się conajwyżej podetrzeć i dać sobie spokój, bo tak to ma prawo zadziałać jak próba oglądania epickich krain w LotR na telefoniku z ekranem 5" To po prostu NIE DZIAŁA. Ja to wiem bo w 2014r. robiłem symulacje, myślałem, analizowałem, wyciągałem wnioski. Połóż się na leżaku i co? Przed sobą może widzisz kawałek morza i chmury. Ale po bokach bez wide FOV nie widzisz palm, nie widzisz więcej morza, nie widzisz piasku obok leżaka, nie widzisz drzew w oddali i malowniczych skał pokrytych krzewami. Wiesz co zostaje? Gówno. Różnica jest między "ej, to działa! Jakbym tam był! Faktycznie to może świetnie działać jako wirtualny wypad na plażę aby poprawić sobie humor!" vs. "no nie, to nie działa" Imersja. Imersja i jeszcze raz IMERSJA. Pierdolone "good enough" potrafi zabić wszystko. Good enough grafika mobilnego VR zabiła szansę na popularność VR gamingu, bo powinno się zacząć od PC i o mobilnym VR myśleć po roku 2030 lub po 2040. Good enough tracking oznacza ogromne problemy i popierdółkowatość sterowania w grach. To niepojęte, żeby przez DEKADĘ nie było żadnego dużego postępu. Good enough audio oznacza, że zabrano nam przy graniu szansę na pełną radochę ze strzelania (dźwięk musi być natychmiast a nie 30-150ms później!) i zabrano opcję pogrania na wirtualnych insrumentach, bo brakuje i precyzji i przede wszystkim za duży input lag. Good enough w sensie "damy fresnela i ekranik 1100x1200 i starczy" zabił debiut Rifta, razem z daniem "good enough" kontrolera od konsoli Xone zamiast prawdziwego kontrolera VR. Good enough kontrolery Move w PS4 zabiły połowę potencjału na gameplay na PSVR1 i tak dalej. FOV powinien być natychmiast podbity w sprzętach do gier do minimum tego co ma ten prototyp Mety, ale możliwe że nawet trochę więcej. Bez tego to jak próba ścigania się z zaciągniętym ręcznym i potem narzekanie, że te VR jakoś nie jedzie, że ludzie nie kupują, że się nie przyjęło. Trójca Porażki VR - c...owy FOV przede wszystkim i tracking którego poziom zatrzymał się gdzieś pomiędzy 60 a 90% tego minimum które być powinno (Wu70, nie krzycz, wiem, że Tobie do pingla wystarcza i jest git, ale są inne gry ) - nie skupienie się na sprzęcie, który się do tego nadaje - brak inwestycji w duże gry i zabicie większośći studii które zaczynały to robić (autorzy Asgard Wrath 1 na PC chociażby) Nie trzeba iść na żadne kompromisy! - w 2016 przedstawiciel Mety pierd(..)lił o tym, że większego FOV niż 90-100 się nie da, bo PC są za słabe, a rok później zachwalał Gear VR na komóreczki z 10° mniejszym FOVem, mimo 10-50x mniejszej wydajności - tyle było pierdzielenia o komforcie, a tu zaledwie +100g w tym, i jeszcze mniej w Huma Vision FOV, prototypie pokazywanym na targach 2 lata temu, przez inną firmę (wrzucałem na labie i tutaj linki do filmiku - lekkie!). Tak się Meta troszczy o komfort, że daje gumkę od gaci do Questów do dzisiaj, a Elite Strap według mnie i każdego komu pożyczałem headset z tym gównem, powinno się nazywać ELITE CRAP - bateria - nie potrzebna. Fuck mobile VR. Dawać VR na PC. Fanom dobrego VRu kabelek nie przeszkadza. Zamiast czekać 20-50 lat rozsądniej jest sobie zamontować kilka haczyków pod sufitem i wydać 100€ na mocowanie auto-zwijającego mechanizmu do kabelka. Ludziom grającym w kokpitówki to już w ogóle to zwisa. Kabelek też nie przeszkodzi w przypadku cieszenia się VR na leżąco na łóżku. A poza tym zawsze można dodać osobną opcję streamowania po wifi, jak ktoś np. chciałby pograć w coś dynamicznego i uzna, że kompromis jest tego warty - nawet koszty okazują się bzdurą, bo to już kolejny przykład na to, że wcale nie, nie musi taki headset kosztować majątku bo optyka i ekraniki taaakie drogie. Kiedy bulwa jego mać Carmack mówił, że pancake'i pozwolę na wide FOV? W 2016? W 2018? I co? I gówno. Jedynie prototyp Mety i nikt poza tym nawet się nie zainteresował tematem - wydajność. Łojeeezuuu, ale trageeedia. Na pewno gra chodząca na gównianym Quest 1 nie poradzi sobie z tym +50-100% dodatkowym kosztem geometrii i rysowania więcej. Żeby jeszcze na PC wyszły jakieś procesory jak jakieś np. takie z ośmioma rdzeniami podpiętymi pod 32+64MB cache'u, z boostem do 5.7GHz na kilku rdzeniach, co by dało te +50-80% wydajności względem najszybszego PC jakiego targetował pierwszy Oculus Rift w 2016. Żeby minimalne wymagania z 2016 przekładały się na obecny segment CPU, no ale nie ma takich procesorów. 7500f nie jest nawet 5% szybszy od i3-3450 i kosztuje 4000$, a 9800x3D powstanie dopiero za sto lat i będzie za sto milionów. Strasznie szkoda, że żadna gra by na obecnym sprzęcie nie dała rady chodzić w 90fps z wide FOV więc trzeba iść na kompromis. - koszty. No co za tragedia. Żeby gracza kupującego kartyę za 1200-3500€ zmuszać do zakupu superdrogiego VR za np. 1200€, szczególnie gdy moduł optyczny mógłby być wymienialny i sama optyka i obudowa mogłaby być np. dostępna w roku 2018 i wykorzystywana do 2030, co dałoby niemożliwy do przełknięcia koszt rzędu 5$ za miesiąc cieszenia się wideFOVem, zamiast konieczności czekania te 20 lat bez choćby opcji. - no i ten wygląd. Nieakceptowalny kompromis! Należy zmienić sprzęt VR w AR okularki ala Meta Rayban Porównanie dotyczyły projektora vs smartfonu. I taka różnica jak przy imersji w świat filmu jest pomiędzy tymi urządzeniami, jest też pomiędzy FOV 90° a FOV 220° w kwestii imersji w świat VR Nie ma żadnej 5-6 generacji Questa. Nie wiem czy jest czwarta. Piszę to wbrew sobie. Żeby samego siebie przekonać, że znowu jestem głupi i robię sobie niepotrzebne nadzieje i że znowu jestem debilem-optymistą. A tyle razy już Fejsik/Meta mi udowadniały że pesymism to jedyna słuszna droga w ich przypadku. Pisałem wbrew sobie, chyba jako pierwszy na świecie, w 2015r. że news o szukaniu eksperta od LCDików oznacza pewnie koniec szans na OLEDy w Rifcie 2 i 3. I niestety miałem rację a nawet wyszło gorzej - nie tylko nie dostaliśmy OLEDowego Rifta 2, ale w ogóle Rifta 2 nigdy nie dostaliśmy. Potem pisałem podobnie o tym, że Meta olała PC VR. Były takie same wypowiedzi, pierdu-pierdu o "przesunięciu". I teraz słyszymy, że Meta "przesunęła" Questa 4. Tylko jeśli do tego końca roku 2027 nie wydadzą żadnej gry, nie ogarnią chaosu z softem, awaryjności i ton problemów, nie ogarną że bez gier VR gaming zdechnie, to decyzja "cancel this" nie zajmie krawaciarzom więcej niż pól sekundy. Na moje, realnie: Quest 4 ma 45% szans aby zaistnieć. Quest 4 będący jakimś gównem, które pójdzie w czymś do przodu ale olewając postęp, tam gdzie to ważne i nawet cofając się w ważnych rzeczach: 70-80%. Nawet tutaj nie widzę 100%. Quest 3 nie radzi sobie z graniem z kontrolerem nad głową. Tutaj Quest 3 zaliczył regres względem Q2, bo Meta zmieniła priorytety. Do MR i social/casual VRu nie potrzeba kamery wycelowanej w górę. A wcześniej mieliśmy kamerę z tyłu. Cofnęli się też z tego. Wcześniej mieliśmy na łbie headset. Cofnęli nas nawet tutaj zmusząc do noszenia baterii. Wcześniej mieliśmy displayport. Cofnęli nas do gównianej kompresji po USB bliżej USB 2.0 niż 3.0 Wcześniej mieliśmy VR nacelowane na średnią półkę PC z roku 2011. Teraz mamy gry z oprawą ala płaskie gry z lat 1998-2001, bo mobilne VR. Obawiam się, że Quest 4 też nas w czymś cofnie, dając szpiegowanie przez eye tracking i face tracking, więcej AI, więcej mixed reality (więcej kosztu sprzętu, więcej zmarnowanej mocy i przestrzeni na chipie, więcej kamerek w miejscu których mogłyby być dodatkowe trackery) Gość w artykule pisze, że się zgadza, że patrząc na obecny model biznesowy Mety, na to w co celują (a NIE JEST to gaming VR!) wide FOV nie ma dla nich sensu. Tylko że tu mowa o celach Mety, czyli osiągnięciu za ileś lat sytuacji, w której miliardy osób łążą wszędzie z ich okularkami na łbie, dając sobie nagrywać co mówią, na co patrzą, co robią i co widzą. I faktycznie - wide FOV nie ma tu sensu, lepiej robić to co teraz robią - odbić już nie tylko z growego VR do niegrowego VR, ale wręcz z VR na AR i okularki ala Rayban. Natomiast nie można tego przenosić na gamingowe VR, a gamingowe VR to PC VR. I tutaj nie ma absolutnie żadnego powodu, przez który cierpimy na brak sensownego wide FOV przez kilkanaście lat i pocierpimy jeszcze wiele następnych. PS.
  23. Miałem się oburzać, ale pomyślałem, że poczekam, bo nie można wierzyć na słowo w takich sprawach nikomu. Ani TVN anie jakimś stronom z prawicowego twittera. No to weźcie się teraz pogryźcie, lewaki z prawakami, i zawołajcie jak ustalicie jak faktycznie było z tą babcią To co się dzieje z prześladowaniami w UK osób mających krytyczne spojrzenia na religię pokoju bez klamek i na imigrację, mnie oburza i tu jestem w 100% "prawakiem". Z drugiej strony nie mam żadnego szacunku dla osób które chcą pomagać Gazie i wspierającym ją organizacjom (głównie terrorystyczno-islamskim), krzyczących o strasznych zbrodniach Izraela, jakby drugiej strony medalu nie było, albo jakby zbrodni islamistów nie było, a wśród "głodującej ludności cywilnej" nie było zindoktrynowanych maszyn do mordowania w imię brodacza sprzed setek lat o "niedojrzałej" orientacji, że tak to ujmę, bo kij wie co będzie za kilka lat i czy za napisanie prawdy nie dostanę w 2030 wezwania do sądu za obrazę uroje.. znaczy ten, uczuć religijnych.
  24. A ja poważnie dopuszczam myśl, że Putina nie ma. Jest to tylko maskotka, w rękach kilku/kilkunastu osób które realnie trzęsą mafią kremlowską. W końcu co do tego, że front wizytował jeden z głupszych i bardziej niepasujących "Putinów" nie ma wątpliwości. Zresztą.. Czy to cokolwiek zmienia? Spotkanie było potrzebne wizerunkowo fiutinowi, więc się odbyło. I tyle. Trumpov wykonał kolejne zadanie. Czy ktoś na serio wierzy, że wybieranie takich kretynów na prezydenta jak Trump czy Joe Biden to przypadek? Zresztą u nas Duda i Najmrodzki. Przepraszam, Nawrocki. Ciągle mi się myli.
  25. Niedopałkov znowu w akcji. Popsuł tym razem fabrykę ruskim: https://www.komputerswiat.pl/aktualnosci/militaria/gigantyczna-eksplozja-fabryki-amunicji-w-rosji-sceny-jak-z-apokalipsy/267rv4s
×
×
  • Dodaj nową pozycję...