Skocz do zawartości

Padła struktura partycji i plików na dysku USB (HDD)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

siema

 

Odpaliłem Linuxa i podpiąłem dysk. Skopiowałem 80GB danych na HDD w kieszeni USB. Okienko postępu zamieniło się w COPIED czyli wszystko w porządku.

Niestety przy próbie wejścia na przenośny wywaliło error. 

Niestety to nie kwestia softu. Na kompie z Win10 też już partycji nie widzi.

 

Odpaliłem TESTDISKa. Wykrył partycję GPT.

Niestety po wybraniu LIST FILES dostałem w twarz tym:

image.png.fbc70484b3d085c04b1d400653e79dda.png

 

Zostaje jeszcze opcja DEEPER SEARCH - ale tutaj idze w tempie, które oznacza czekanie kilku dni albo tygodni.

 

 

Super. Podejrzany? Roz(walon)ny port USB. 

Dysk jest dyskiem zewnętrznym więc nawet nie wiem czy mogą być różnice wynikające z tego, że nie podpinam bezpośrednio po SATA, a przez kontroler w USB w obudowie dysku.

 

Czy ma ktoś jakiś pomysł czy mam iść na spacer i uderzać drzewo głową do czasu aż ból głowy stanie się większym problemem niż utrata 1.5TB danych? ;)

Edytowane przez VRman
Opublikowano (edytowane)

Proszę nie zaśmiecać wątku. 

 

Update:

image.png.8c559b3fa1476f424bc7f272ce36d0d4.png

 

UFS explorer. Wersja free trial,  więc pewnie więcej poza wyświetleniem tego nie zrobię, ale to istotne info. Od razu piszę tego posta, zaraz poklikam dalej i spróbuję też innym softem. W każdym razie chatGPT miał rację sugerując mi, że ten soft jest lepszy w te klocki od Testdiska. 

 

 

edit: podgląd plików pokazuje miniaturki obrazków, więc chyba będzie dobrze. :)

 

 

 

OK, mam kilka sugestii od GPTa. UFS Explorer nie potrafi zapisać tablicy partycji (czy co to tam jest, bo może używam nomenklatury sprzed 20 lat ;) )

sugeruje jakieś płatne narzędzia i kilka innych, które były ale już chyba nie są darmowe.

 

Pytanie: jeśli mam "spisać numery": początek i koniec i wtedy próbować, a będą takie same w obu programach to czy to ma sens, jeśli TestDisk sobie z tym nie poradził?

 

image.png.1d932763782de6991a4debb7c0e99145.png

 

W sensie, że GPT mi sugeruje spisanie tych danych z UFS Explorerar i potem ręczne ustawienie, ale skoro TestDisk zrobił to poprawnie a nie umie dostać się do plików, to może problem jest jeszcze gdzieś?

A może to po prostu kwestia za starego TestDiska?  Nie ja zakładałem tą partycję.

Mogła być robiona pod win10 albo win11.
Może to dlatego TD sobie nie poradził?

 

Edytowane przez VRman
Opublikowano (edytowane)

Minitool wizard nie chce nic zrobić za darmo (zapis struktury partycji jest tylko w płatnej wersji)

 

DiskGenius nie ma opcji "recover partition" bez długiego skanu

Bez sensu. Widzę w nim pliki po 10s, ale opcja partition recoery włącza pełen skan, bo po 10 minutach nadal leci, co przy dysku 2TB na USB "trochę" pewnie potrwa.

 

Może ktoś ma sugestie? Wolę nie próbować póki co nic robić ręcznie, bo nie mam wystarczającej wiedzy o tym co robię gdy grzebię w takich rzeczach. 

 

 

 

 

 

 

 

edit:

 

pogadałem sobie jeszcze trochę z chatem GPT.

 

Testdisk jest v 7.3 i pudło z moim podejrzeniem, że może za stary i nie łapie NTFS w wersji jaką ma w10 lub w11. 

GPT mówi, że nie może być za stary, ale może być zbyt ostrożny - jak będzie cokolwiek nie tak, to odmówi listowania plików. 

 

Wpisanie parametrów partycji manualnie nic nie popsuje, tylko muszę uważać, żeby winda mi od razu tego dysku nie przejechała checkdiskiem bo może namieszać.

 

Do tego tempo skanu nie jest normalne. W chwili odpalenia tego skanu pod testdiskiem, miałem dysk chyba wpięty w USB 2.0. :D

Na 3.0 ponoć zmieści się w 5-8 godzinach (tu GPT może gadać bzdury, podejrzewam)

 

Edytowane przez VRman
Opublikowano

W ubiegłym roku zauważyłem jedną zmianę dotyczącą kopiowania plików przez linux, po zainstalowaniu najnowszej wersji ubuntu 24.04.2 LTS.
Np. z karty pamięci, dysku podpiętego przez kieszeń na usb na dysk ssd w komputerze.
W porównaniu do poprzednich lat najnowsza wersja linuxa z nieznanego mi powodu, przed wcześnie wyświetla komunikat o ukończeniu kopiowania plików. Raz się na tym przejechałem, odłączając przenośny czytnik kart pamięci od portu usb. Okazało się, że nie wszystkie pliki zostały skopiowane pomimo wyświetlenia komunikatu o ukończeniu kopiowania plików. Żeby być pewnym poprawnego skopiowani plików trzeba używać bezpiecznego wysuwania / odmontowania urządzenia, tak jak to się robi w przypadku windowsa. W przypadku linuxa klikamy prawym przyciskiem myszy na widoczne przez system urządzenie i klikamy odmotuj. Nie raz musiałem czekać dodatkowe 15 - 20 minut, aż niewidzialne kopiowanie się skończy, czekając do momentu aż linux wyświetli komunikat o poprawnym domontowaniu podłączonego urządzenia do portu usb. Czy dysk jest nadal w użyciu, można sprawdzić za pomocą darmowej aplikacji (odpowiednik menadżera zadań z windowsa) mission center czyli zasoby komputera, dostępnej w sklepie flathub. Nie wiem co oni w tym linuxie nakombinowali, ale tak to nie wyglądało w poprzednich latach np. w linuxmint 21. Czy zauważyliście podobny problem u siebie? Pomimo komunikatu o ukończeniu kopiowania plików, nadal trwało, a podłączone urządzenie przez usb było cały czas w użyciu, obciążone na 100%, kopiując pliki na dysk, mimo fałszywego komunikatu o jego zakończeniu.
Dlatego, w przypadku ważnych plików używam windowsa 10 oraz aplikacji total commander, bo nigdy mnie nie zawiodło.

Opublikowano

Może to mieć związek z tym, że dysk SMR zapisuje te dane do bufora i trzeba chwilę zaczekać aż fizycznie wrzuci je na talerz co trwa 10-30s. Unikam takich dysków a wszystkie zawsze odmontowuję przed wypięciem. 

Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, Pawcio napisał(a):

Nie raz musiałem czekać dodatkowe 15 - 20 minut,

To nie ma związku z moim tematem, bo ja nic nie ruszałem, tylko chciałem po prostu wejść na dysk żeby sprawdzić choćby wielkość katalogu z danymi, żeby na zweryfikować  czy się przekopiowało wszystko. 

Ale kurde... jakim cudem 15-20 minut? Ja rozumiem kilka MB które poszły w bufor. Ale ja pierd...lę. Nie podejrzewałbym, że ktokolwiek może odwalić taką manianę. A na pewno to było Ubunto a nie jakiś Windows? W przypadku Windowsa to przynajmniej bym zrozumiał - tutaj absolutnie nic mnie już nie zdziwi :lol2:

 

 

Edytowane przez VRman
Opublikowano
15 godzin temu, zakk87 napisał(a):

Może to mieć związek z tym, że dysk SMR zapisuje te dane do bufora i trzeba chwilę zaczekać aż fizycznie wrzuci je na talerz co trwa 10-30s. Unikam takich dysków a wszystkie zawsze odmontowuję przed wypięciem. 

13 godzin temu, VRman napisał(a):

A na pewno to było Ubunto a nie jakiś Windows?

Problem zauważyłem po instalacji najnowszej wersji ubuntu 24.04 lts, pół roku temu. Na starszej wersji linuxa mint 21, było tak jak w przypadku windowsa: kopiowanie trwa 1/3 dłużej, ale za to komunikat o ukończeniu oznacza koniec kopiowania, czyli tak jak powinno być. Problem jest widoczny podczas kopiowania danych np. filmów z kamerki, które zajmują dużą ilość miejsca np. od 20gb do 100gb. Nie wygląda to na zapełnienie bufora, bo trwa zauważalnie dłużej niż 1-2 minuty. To samo zjawisko występuje też w drugą stronę, podczas kopiowania danych z dysku ssd w komputerze na przenośny dysk hdd podpięty pod usb 3.0 przy pomocy kieszeni, dysk jest wykonany w technologi cmr: WD40EZAX, ostatnio pojawiła się dobra promocja w sklepie morele, poniżej 400zł za 4tb, to kupiłem.

Opublikowano (edytowane)

Jakby kogoś to interesowało.

 

Chat GPT wie na ten temat sporo. Radzę popytać.

W skrócie:

- to nie wina wersji Ubuntu. Każdy linux tak ma

- można próbować kopiować komendą sync

- poleca KDE Plasma, Linux Mint i Ventoy (bootable tool), jako te, które mają te bufory ustawione lepiej

 

Ja dziś skorzytałem z Ubuntu 21 zamiast 24. 

Rezulta?

Dysk sobie pyłgał ze 2 minuty po komunikacie "copied". 
Dysk HDD na USB, ale z transferami maksymalnymi 150MB/s więc te dwie minuty to całkiem sporo.

Edytowane przez VRman
Opublikowano

Każdy współczesny system operacyjny ma bufor zapisu na dyski.
Można je wyłączyć lub ograniczyć rozmiar, ale tak czy inaczej warto po prostu używać poprawnego odmontowania z systemu, żeby nie było niespodzianek.

 

Z tego względu unikam penów, dysków zewnętrznych, obudów, które nie mają diody sygnalizującej pracę nośnika. No i nie wyciągam na żywca z usb.

Opublikowano

To jest oczywiste. To co nie jest i co zaskakuje to ILE ten bufor się opróżnia. To powinno być góra kilka sekund, a nie minut.

No i nie powinno być tak jak na Windowsach, że klikasz "Bezpiecznie odłącz pendrive" i masz komunikat "można już bezpiecznie wypiąć" po czym wstajesz, schylasz się za kompa, żeby wypiąć pena a tam dioda sobie jeszcze wesoło pyłga dobre kilka sekund. 

 

Pomysłodawców takich rozwiązań powinno się wiadomo za co powiesić na płocie na kilka godzin, żeby poczuli dyskomfort porównywalny do tego jaki mają użytkownicy kompów, którym pada óśmy pendrive w ciągu pół roku. Wtedy ich z tego płotu zdjąć i powiedzieć, że jak zakodują następnym razem taki debilizm, bo będzie to samo + wiadro komarów na głowie ;)

 

 

Co do nie wyciągania na żywca - zostawiasz na 20 minut, wracasz, chcesz wybrać "bezpiecznie usuń sprzęt" a tu błąd i się nie da. Co robisz? Skończyło kopiować niby 20 minut temu, spieszy Ci się. Wyłączasz kompa, wypinasz czy modlisz się? ;) 

 

Opublikowano

Powtarzam próbę, jak za trzecim razem się nie uda, to się modle, że nic się nie rozleci ;) Tak, czasami po prostu wyłączam i liczę, że się prawidłowo odmontuje, ale to przeważnie jak muszę wyjść z domu, kończę robotę itp.

Przerabiałem temat i pod windą (jakiś proces niby coś ciągle jeszcze robił na nośniku) i pod linuksem, łącznie z wyciąganiem zaszyfrowanego pena, który cały czas mrugał diodą. Najgorsze przypadki z pracy, to wyciągnięte peny z komputerów przemysłowych, gdzie jedynym ratunkiem był reflash.

 

Pod Windą można próbować wyłączyć buforowanie, czy tam przełączyć na tryb szybkiego usuwania.
Pod linuksami powinno dać się ograniczyć rozmiar buforów. Na szybko wyszukane: https://unix.stackexchange.com/questions/292024/how-to-reduce-linux-write-buffer-for-removable-devices

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Chery Tiggo:   Anonimowy uczestnik orSndtpoes0ich3c1t44g07 c0047cmcm1ughhdh79f6ucmi1.zu8oi05t00  · Cześć, macie czasem tak ze parkujecie Tigacza, wysiadacie, auto sie zamyka i nagle zaczyna trąbić bardzo głośno z nikąd? Ktoś może wie czym to jest spowodowane? Jakaś zmiana w ustawieniach do zrobienia ?   Małgorzata Wiśniewska A zostawiasz wtedy dzieci w aucie albo psy? Czasem też reaguje na fotelik-tak pisali niektórzy. "Wykrywanie dziecka w aucie" w ustawieniach do wyłączenia ale każdorazowo niestety   Szymon Ponikiewski Małgorzata Wiśniewska Mi się włacza to nawet bez dzieci. Fotelików nie mam. Cały samochód pusty. Też kilka razy zaczął sam trąbic. Pomaga jedynie zamknięcie auta z kluczyka.   Małgorzata Wiśniewska Szymon Ponikiewski o kurczę, mam nadzieję że z czasem aktualizacje kolejne pomogą, bo choć auto fajne to parę rzeczy denerwuje...   Aleksander Hauba mi się zdarza   Anonimowy uczestnik 153 Też mi sie z 2 razy zdążyło. Inteligenty kluczyk do dupy dziala u mnie wiec wyłączyłem to. Mam nadzieję ze na serwisie mi to zresetuje   Anonimowy uczestnik 972 Mam podobnie, problemy z trąbieniem rosną wraz z przebiegiem. Na początku auto trąbiło powiedzmy 2 na 10 razy, gdy nie zamknąłem rolety. Teraz zdarza się to znacznie częściej i nie ma związku wyłącznie z szyberdachem. Wykrywanie dziecka mam wyłączone. Szukałem jakiegoś wzorca zachowania auta, ale jestem pewien, że to losowe. Samo trąbienie też jest różne: raz trąbi ostrzegawczo, a raz dosłownie wyje. Mówię o sytuacjach, w których nikogo nie ma w samochodzie. Oby aktualizacja pojawiła się jak najszybciej, bo coraz bardziej mnie to irytuje. Generalnie zachowanie inteligentnego kluczyka to jakaś masakra.   Szymon Ponikiewski Anonimowy uczestnik 972 Dokładnie. Zamykaj samochód z kluczyka, zauważyłem że wtedy nie trąbi. Po prostu odchodzę, on sam sie zamyka i dodatkowo klikam zamknięcie z kluczyka.   Kecaj Bi Kecaj Bi Mam to samo niestety.   Dawid Malinowski Ja mialem kilka razy ten problem i skończyło się wyłączeniem inteligentnego kluczyka. Obejście problemu, ale jak mi zaczął trąbić na parkingu wieczorem to uznałem że przebrała się miarka.   Anonimowy uczestnik 443 Mam to samo. Na 100% nie jest to wina rolety bo jeżdżę z zamkniętą. Mam fotelik na tylnej kanapie i podejrzewam, że to wina systemu wykrywania dziecka w samochodzie. Narazie testuje jazdę z każdorazowym wyłączaniem tej opcji i od kiedy tak zacząłem jeździć to nie zdarzyło się żeby trąbił.   Szymon Ponikiewski Nie, ja nie mam fotelików, psów itp, roleta zamknięta i trąbi.   Anonimowy uczestnik 151 Hej, z faktu że nigdy nie byłem pewny czy auto sie zamkneło, wyłączyłem bezkluczykowe zamykanie i otwieranie. Czyli zamykam i otwieram pilotem. Problem z trąbieniem od razu znikł. Coś jest jest z systemem za to odpowiedzialnym. Wymagana jakaś aktualizacja.   Paweł Bednarski Ja też miałem taką przypadłość że auto jak odchodziłem to zaczęło trąbić ale zauważyłem że jak Zostawiam telefon albo jakąś torbę lub plecak albo otwarty właz szyberdachu to tak się dzieje bez tego jest wszystko okej   /nawet właściciele ponad dwudziestokilkuletnich królowych lawet z HF nie mają takich przygód/   ******************* BYD Seal U DM-i Polska   Karolina Szewczyk  · Obserwuj ornSdpestohi0u ghc1 2 18tc1t0c53la784831051:729279n7t0iuzsyo  · Cześć czy zdarzyła Wam się sytuacja, że podczas jazdy zaczęła migać Wam kontrolka check z dopiskiem „ sprawdź układ silnika”? Mi 2 raz w przeciągu tygodnia. Jutro wybieram się na serwis żeby podpięli go pod komputer. Mam przejechane 17500km. Wersja boost   Tomasz Strugacz Najbardziej zasłużony współautor Temat już na tapecie na grupie, nie jesteś pierwszy.   Piotrek Broniak U mnie w niedziele też się to zdarzyło dwa razy - raz po odpuszczniu gazu, drugi raz przy przyspieszaniu. Kontrolka migała jakieś 5 sekund i zgasła.   Karolina Szewczyk Autor Piotrek Broniak pierwszy raz było kilka sek, dziś około 3min   Jacek Borotko U mnie ras przy 500 kilometrow w tej chwili mamy 2,5tys i narazie spokój   Stanley Kuhn Jak jest zimno i wilgotno podobno czasami wypada w nich zapłon, pewnie nad którąś swieca skondensowała woda i wypadaja zapłony. Rozgrzej go porzadnie i pewnie minie, albo do wymiany cewka,badz swieca.   Pawel Jagielowicz Też tak miałem przedwczoraj, przebieg 500km więc prawie nówka. Pomrugalo kilka sekund i zgasło.   Kasia Kosecka - Botwicz Potwierdzam przy tzw. Depnięciu miałam już dwukrotnie sytuację migania checka. Dajcie znać co serwis na to? Wiem, że jeśli się zgasi auto to błędy się resetują i warto udać się do serwisu na gorąco bez gaszenia auta po wystąpieniu błędu… ale to tylko info z grupy.   Darek Smorąg Obiecujący współautor 15 tysi i zero takich sytuacji u mnie występuje tylko tłuczące zawieszenie w lutym mam przegląd będę to zgłaszał   Grzegorz Jaworski Cześć. Miałem taką sytuację dwa razy. Pierwszy raz po tankowaniu przy minus 10 stC. Za każdym razem problem znikał sam. Co więcej jak podepniesz pojazd przez ODB błędu nie widać. Byłem w serwisie i po samoczynnym ustapieniu problemu serwis nic w historii nie był w stanie znaleźć. Powiedzieli ze z ich poziomu w autoryzowanym serwisie nic nie widać może coś BYD w Chinach by zobaczył... Generalnie check eng pomarańczowy kwalifikuje pojazd do lawety i serwisu. W praktyce jeśli silnik pracuje miarowo i niema jakiś większych drgań to jeździć obserwować... Za drugim razem u mnie zniknęło przy przywróceniu systemu do ustawień fabrycznych... Ale to może przypadek...   Marcel Trzyb Grzegorz Jaworskinie ma innego check engine niż pomarańczowy. A migający zawsze oznacza wypadanie zapłonu. Ilość mignięć oznacza na którym cylindrze. Pozdro   Karolina Szewczyk Autor Marcel Trzyb a ile jest cylindrów? Bo mi raz mignęło 3 razy, a raz 25   Grzegorz Jaworski Karolina Szewczyk trafiła Ci się zatem wersja z V26   Łukasz Polański Marcel Trzyb ilość sygnałów check engine to który cylinder wypadanie zapłonów daje stały sygnał odczytywalny przez obd, tu przychodzi mi do głowy jakiś czujnik np gazów w zbiorniku ale mimo wszystko dobrze rozbawiasz ludzi   Marcel Trzyb Karolina Szewczykbyła przerwa pomiędzy mignieciami na 100%   Karolina Szewczyk Autor Marcel Trzyb migało non stop   ***************  
    • Mi przez te mrozy w styczniu zeszło że 100 kilo więcej pelletu  Kupowałem w czerwcu po 1000zl tona.  Przeglądu pieca nie robiłem ani razu od 8 lat ;p  (Ale czyszcze go regularnie)   PS. Na wiosnę muszę sobie uszczelki w oknach wymienić bo już wieje. 
    • Dlatego wlasnie ciesze sie ze mamy na forum kolesia ktory potrafi wszystko tak szybko i zrozumiale wytlumaczyc.   Powaznie mowiac, to widac, ze to osoba albo odklejona albo oplacana. Jesli to polak to powinnien odpowiadac, bo przez takie osobniki doszlo wlasnie do targowicy i zniknelismy z mapy i gdyby nie IWW to by nas po prostu nie bylo jako panstwo. Byli bysmy teraz mala mniejszoscia narodowa z ograniczonymi prawami, a moze i by nas juz prawie nie bylo. By nas sukcesywnie wywozili i eliminowali gdzies na syberii. Albo czekala by nas egzystencja jak kurdow czy romow. Za sluchanie Chopena czy czytanie Mickiewicza czakala by nas sroga kara. Mowa polska byla by pewnie zakazana i karana. I wszystko przez wlasnie takie XXX. Niestety w kazdym narodzie sa mordercy, PDFy, sprzedajne ku.... wylaniajacy sie z otchlani jak nikt nie patrzy i niszczacy zycie normalnych dobrych ludzi.  
    • Na xboxach można grać w więzieniu, a na playstation nie  dziwne  https://tech.wp.pl/zakaz-grania-w-wiezieniu-na-playstation-3-zielone-swiatlo-dla-xboksa,6034797816681089a   edit o_0, artykuł ma 13 lat, ciekawe czy nadal przepisy obowiązują 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...