Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Elko

Jakimś wielkim fanem motoryzacji nie jestem, ale na widok fajnego autka mam ślinkę :D

Chwalcie się autkami, co planujecie kupić i realnie będziecie mieć w niedalekiej przyszłości, a co jest waszym mniej lub bardziej realnym marzeniem.

OBECNIE -> Peugeot 307, 2001 rocznik silnik 2.0 w benzynie, 137 KM, prawie 200 tys. przebiegu - cóż, troszkę lubi się jebnąć ale na szczęście tylko elektronika, silnik, napęd, karoseria bardzo w porządku się trzyma :)

Po wakacjach w tym roku -> Mazda RX-8, proszę mnie nie uświadamiać jak problematyczny silnik i ile pali, jestem świadomy :)

Kiedyś -> VW Scirocco, także wiem jak problematyczny jest :D Nie wykluczam, że jak dobrze wypali Norwegia w wakacje, to może i zamiast Mazdy RX-8 i wtedy miałbym autko na dłużej tj. do następnej wymiany silnika T_T

Co mnie jara -> Range Rover Sport głównie, tak z realistycznych marzeń ale pewnie zanim się dorobię już coś innego mi się zacznie podobać.

A z nierealistycznych -> wiadomo, Ferrari, Lambo, Aston Martin, Shelby, wszelakie kultowe lowridery, stare 911 Turbo, te auta się chyba wszystkim podobają :D

Opublikowano (edytowane)

U mnie aktualnie Seat Ibiza 2 po lifcie, 2001 rok, stety - niestety 1.9 TDI fabrycznie 90 KM, w chwili obecnej 130. Z zewnątrz tak jak fabryka wypuściła. 

Następne Audi to S4 B5 2.7biturbo ale póki co czeka na koniec szkoły i wypad za granicę. 

Jeśli zostanę w kraju to bardziej przyziemne 1.8T. 

W marzeniach 911 964 albo jakiś inny klasyk. 

Edytowane przez Podwójniak
Opublikowano (edytowane)

Aktualnie corsa b 1995r z zawrotnym silnikiem 1.2 45 km :D Za rok na wiosnę kupuję bmw e46 2.0 150km, ale kusi też e39 ale bym musiał z diesel'em 2.5/3.0 ale nie wiem czy chcę ładować się w takie duże silniki.

Edytowane przez imiemichal
Opublikowano

Niektóre nowsze auta są i fajne z VAG, z tym się zgodzę. Ale naszych realiach zarobkowych za szybko nie będzie mnie za szybko na nie stać -_- A jak już będą w bardziej przystępnych cenach to downsinzing'owe silniczki pewnie wysiądą.

Więc zostają auta gdzieś do 2003r żeby miały sensowne wyposażenie i były na moją kieszeń.

Opublikowano

Ja z kolei podróżuję na 8 kółkach (od niedawna :D)

Moje pierwsze autko to Fiat Punciak 1.1 99' rocznik 55KM

 

No i moja druga miłość - Vitarka long - 95 rocznik, 1.6 16V 98KM jeśli mnie pamięć nie myli. Jeszcze nie przerejestrowany nawet :D

 

To zdjęcie to nie fotomontaż! :D Mam tego wieleee więcej :D

Ck6trcO.jpg

Lp1AjjW.jpg

Opublikowano

BMW nie lubię ogółem za drecholi :D Ale jakiegoś starszego Audi Quattro jeszcze nienafaszerowanego elektroniką bym chętnie przytulił :D Mocne silniki mało awaryjne tylko te ceny coś nie chcą spadać :D

Opublikowano

hmm.. ja tam zaczynałem od Hani;) Accord 2.0 v-tec 155km. Pięknie się kręciła do 7k. Generalnie jestem za produkcjami z kraju kwitnącej wiśni :P No dobra z Niemców 911 bym przytulił, a marzenie to Jaguar XKR 2005 Special Edition :)

 

Opublikowano (edytowane)

Tak to jest. Stare samochody są niezniszczalne (mój tata się kiedyś zderzył z tirem, a jechał polonezem. Gdyby nie to, ze miał wzmacniana konstrukcje to by nie przeżył)

A dzisiejsze samochody po byle stluczce  do serwisu XD

 

A jeśli chodzi o BMW vs audi to BMW u mnie wygrywa, z audi TT tylko mi się podoba

Edytowane przez 7niebo
Opublikowano

Z tymi nowymi samochodami to sie nie zgodze. Oblukaj sobie krasz tezty aut z lat 60-70 i porównaj je z chociażby takim punciakiem.

Mimo iż auto ma 8 metrów długości to strefa zgniotu kończy sie baku paliwa XD

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

No dobra to wam przerwę teoretyzowanie nad tym co jest fajne a co nie, tak na chwilę.

Jest E39 530D. Wygląda ło tak:

 

Przebieg bliżej nie określony, na blacie 303k km, ja zrobiłem 18k od września.

Wcześniej 9-3 2.2TiD, nie wiem co następne ale na pewno będzie miało większy silnik. 

img_20150727_194057zg1hqwl.jpg

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...