Skocz do zawartości

Powercolor Hellhound RX 9070 XT problem z hotspot


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
19 godzin temu, floppy napisał(a):

Wysłałem im zdjęcia przed i po, ciekawe czy dalej będą twierdzić że to normalne i tak miało być 👌👌 , ostatni raz karta od Powercolor, zawsze XFX/Sapphire, po prostu byłem ciekawy bo każdy tak zawsze chwalił Hellhounda no i mam za swoje :) , jak z PTM wszystko wróci do normy to karta leci na sprzedaż :).

Mam u siebie 2 sztuki tej karty jedna biała i jedna czarna i chodzą miodzio. Patrząc na wykonanie szybciej bym podejrzewał, że ktoś sam przy niej grzebał a nie defekt fabryczny. 

Opublikowano
41 minut temu, Paarthurnax napisał(a):

Mam u siebie 2 sztuki tej karty jedna biała i jedna czarna i chodzą miodzio. Patrząc na wykonanie szybciej bym podejrzewał, że ktoś sam przy niej grzebał a nie defekt fabryczny. 

Tak, oczywiście, sam grzebałem dzień po zakupie, pomyśl trochę.. mam wszystko udokumentowane z przed demontażu jak to wyglądało jak i po demontażu, takie fanaberie zachowaj proszę dla siebie :).

Opublikowano
W dniu 22.12.2025 o 21:02, floppy napisał(a):

... ostatni raz karta od Powercolor, zawsze XFX/Sapphire, po prostu byłem ciekawy bo każdy tak zawsze chwalił Hellhounda no i mam za swoje :)...

Z jednej strony rozumiem, bo po czymś takim zawsze powstaje pewien niesmak, ale z drugiej strony u każdego producenta możesz trafić na trefna sztukę. Gorzej tylko że sam serwis zachował się trochę niefajnie.
Tak czy inaczej mam 5700xt RedDevil, który po 6 latach trzymał ok temp. (teraz schowany w pudełku). A z kolei tak polecany sapphire nitro+ 7800XT dosłownie miesiąc przez upływem gwarancji zaczął mieć u mnie deltę między rdzeniem a hotspot nawet 40 stopni. Niby jak u Ciebie momentami dochodziło do 95/97 stopni ale u mnie dodatkowo wentylator zaczął bronić kartę przed taką sytuacją, bo z 1200/1300RPM nagle momentami zaczęło przekraczać 2000RPM, a także zauważyłem że karta nagle potrafiła spadać do poziomu 230W i mniej gdzie normalnie trzyma 270W power limit.
Teraz jest po zmianie na ptm i jest ok ale pasta która była po zdjęciu chłodzenia to już trociny były, trzeba było skrobać z rdzenia.
Generalnie jak działa to bym nie sprzedawał na Twoim miejscu ale oczywiście to Twoja decyzja.

  • Upvote 1
Opublikowano
10 godzin temu, foh_23 napisał(a):

Z jednej strony rozumiem, bo po czymś takim zawsze powstaje pewien niesmak, ale z drugiej strony u każdego producenta możesz trafić na trefna sztukę. Gorzej tylko że sam serwis zachował się trochę niefajnie.
Tak czy inaczej mam 5700xt RedDevil, który po 6 latach trzymał ok temp. (teraz schowany w pudełku). A z kolei tak polecany sapphire nitro+ 7800XT dosłownie miesiąc przez upływem gwarancji zaczął mieć u mnie deltę między rdzeniem a hotspot nawet 40 stopni. Niby jak u Ciebie momentami dochodziło do 95/97 stopni ale u mnie dodatkowo wentylator zaczął bronić kartę przed taką sytuacją, bo z 1200/1300RPM nagle momentami zaczęło przekraczać 2000RPM, a także zauważyłem że karta nagle potrafiła spadać do poziomu 230W i mniej gdzie normalnie trzyma 270W power limit.
Teraz jest po zmianie na ptm i jest ok ale pasta która była po zdjęciu chłodzenia to już trociny były, trzeba było skrobać z rdzenia.
Generalnie jak działa to bym nie sprzedawał na Twoim miejscu ale oczywiście to Twoja decyzja.

Karta sprzedana :)

11 godzin temu, Pan Mateoo napisał(a):

tu sie tematow nie zamyka raczej, napisz jeszcze co finalnie zrobiles jako podsumowanie i gitara

Dokręcenie luźnego coldplate, gafa na linii produkcyjnej l 👌😑, wklejenie nowego PTM.

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...