Skocz do zawartości

Paarthurnax

Użytkownik
  • Postów

    866
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Paarthurnax

  1. https://www.rp.pl/konflikty-zbrojne/art45134391-iran-jak-wenezuela-donald-trump-moze-zostaniemy-w-iranie-i-zatrzymamy-rope Jaki on jest oderwany od rzeczywistości. Nawet nie weszli do Iranu, a chce zarządzać irańską ropą. Demencja go zabije, a jak nie ona, to ktoś rodziny.
  2. Ocho Huti się odpalili... https://wiadomosci.onet.pl/swiat/kluczowy-rurociag-bliskiego-wschodu-w-ogniu-niepokojace-zdjecia-nasa/pghg6h5 Iran uruchomił drugą talię kart. Teraz to już nie będzie poker z USA tylko brydż ze światem. Iran rozdał karty w taki sposób, że USA utraciły pozycję jedynego rozgrywającego. Trampek nie nadąża zmieniać papmpersów...
  3. Różnica między nimi w kontekście znoszenia biedy i izolacji jest fundamentalna. To, co działa w Pjongjangu, niekoniecznie zadziała na dłuższą metę w Moskwie. W psychologii istnieje zasada, że człowiek znacznie silniej reaguje na odebranie mu czegoś, co już posiadał (awersja do straty), niż na brak czegoś, czego nigdy nie miał.
  4. to się źle wyraziłeś, putler nie zarządza dobrze zasobami rosji, tylko zarządza nimi niezwykle efektywnie w kontekście celu jakim jest prowadzenie wojny. Chociaż patrząc na marnotrawstwo zasobów ludzkich i innych zasobów w stosunku do osiągania celu, to z efektywnością to tez nie ma za wiele wspólnego.
  5. AI już samo sobie pisze prompty wykonawcze, a nawet meta-prompty... Bez kagańca potraktuje ludzkość jak wirusa i wcale nie będzie musiało mieć do tego jakiś ogromnych zasobów pamięci w obecnie budowanych serwerowniach, wystarczy że uzyska ogólny globalny dostęp do zasobów rozproszonych. Za jakiś czas nawet nie będziemy w stanie wyłapać jak dane modele się ze sobą komunikują bez modelu tłumaczącego, a dalej to już będzie zapewnienie sobie przez AI samowystarczalności czyli MATRIX (podtrzymanie źródła zasilania).
  6. ty tak serio? putler to ofiara własnej pychy i imperialnego narcyzmu. Ten pseudo człowiek utracił kontakt z rzeczywistością i przecenił własne siły i możliwości. Zamiast obiecanego powrotu do imperialnej potęgi putler zafundował ruskim totalną degradację. Ruskie spalili swoje rezerwy finansowe, stracili rynki zbytu w Europie, wykrwawili rynek pracy z najlepszych specjalistów i z niezależnego mocarstwa stali się bezradną prowincją gospodarczą Chin: Zapaść finansowa: Utrata ponad 70% płynnych rezerw (spadek funduszu NFD z 6,5% do 1,8% PKB) i przymusowa wyprzedaż złota na łatanie budżetu. Katastrofa surowcowa: Strata kluczowego rynku Unii Europejskiej i załamanie przychodów z ropy i gazu o blisko 45% rok do roku. Paraliż biznesu i inflacja: Drastyczny wzrost stóp procentowych do poziomu 13,7%–14,5%, który dusi sektory gospodarki niezwiązane z armią. Degradacja rynku pracy: Krytyczny brak rąk do pracy i specjalistów przez ucieczkę kadr za granicę oraz masową mobilizację. Upadek geopolityczny: Degradacja z pozycji samodzielnego mocarstwa do roli gospodarczego satelity całkowicie zależnego od Chin i Indii. To, że jeszcze nie przestali istnieć zawdzięczają swojej rewelacyjnej pozycji ekonomicznej w 2022r. i chińskiej kroplówce.
  7. Jesteś w błędzie. Ukraina ma 40 mln ludzi, a około 28 mln zamieszkuje wolną część Ukrainy. To, ze tereny UA są okupowane przez ruski motłoch, a część ukraińców emigrowała, to nie znaczy, że ta ludność wyparowała.
  8. Ty mnie pytasz, czy odpowiadasz? Nawet tym ukierunkowanym promptem sam siebie zaorałeś... Porównujesz niepotwierdzone dane dotyczący łącznej pomocy od 2022- 20226 do wyników badań tylko za 2024 rok "w 2024 r. uchodźcy wygenerowali 2,7% polskiego PKB, czyli ok. 99 mld zł, a wpływy sektora publicznego związane z ich aktywnością wyniosły ok. 47 mld zł.", czyli realny wpływ 150 mld w jednym roku do szacowanych 200 mld łącznie przez 4 lata.
  9. @Winter „200 mld pomocy” i „Ukraińcy wpłacili tyle co nic” - to może najpierw policzmy netto, zamiast wrzucać wszystkie wydatki do jednego worka. Deloitte/UNHCR wyliczył, że w 2024 r. uchodźcy wygenerowali 2,7% polskiego PKB, czyli ok. 99 mld zł, a wpływy sektora publicznego związane z ich aktywnością wyniosły ok. 47 mld zł. Więc jeśli masz wyliczenie, z którego wynika „tyle co nic”, to je pokaż. Bo na razie masz 200 mld pomocy, a nie 200 mld kosztu netto. I nie, to nie są „moi bracia Ukraińcy”. Potrafię po prostu policzyć zarówno korzyści, jak i koszty migracji, zamiast udawać, że sama suma wydatków jest bilansem ekonomicznym. A z tym „zapytaj mamy, czym się różni obywatel UE od uchodźcy” to chyba sam nie zrozumiałeś analogii. Zauważyłem, że lepiej idzie tobie płukanie cebulek tulipanów niż czytanie ze zrozumieniem. Oczywiście, że prawnie to dwie różne sytuacje i tego nikt nie kwestionuje. Ty wyjechałeś do Holandii za pracą i korzystasz z unijnej swobody przepływu osób. Ukraińcy przyjechali do Polski w związku z wojną i korzystają z ochrony czasowej, ale w obu przypadkach mówimy o ludziach, którzy mieszkają, pracują, konsumują i płacą podatki w kraju, do którego przyjechali. To właśnie porównuję - ekonomiczny aspekt migracji, a nie status prawny.
  10. Jakieś twarde dowody, badania? A nie to znów twoje puste gderanie... To, że nasi politycy potrafią tylko ordery odbierać zamiast cisnąć ekonomicznie, to niestety takie mamy elyty... Natomiast stwierdzenie, że jedziemy na deficycie, to jakiś bełkot osoby nie mającej pojęcia o ekonomii. Zresztą ty nie powinieneś się w ogóle na ten temat wypowiadać ponieważ w Holandii jesteś właśnie takim "ukraińcem".
  11. kurde ale strategia: atak UA - efekt "od dzisiaj nie macie paliwa i chodzicie pieszo" atak ruskich - efekt "od dzisiaj będziecie musieli importować coca-colę" w systemie kaucyjnym
  12. Polska nie zbroi się jak w pełni niezależne państwo! Coraz większa część naszej armii opiera się na amerykańskim uzbrojeniu i amerykańskich zdolnościach, a to oznacza również zależność od decyzji politycznych Waszyngtonu. W przypadku konfliktu nie wystarczy posiadać amerykański sprzęt - trzeba mieć jeszcze możliwość jego pełnego wykorzystania, odpowiednie zapasy, części, amunicję, rozpoznanie, łączność i własne zdolności dowodzenia. I tutaj pojawia się problem strategiczny: jeżeli wykorzystanie części tych zdolności będzie w praktyce zależało od decyzji, zgody albo wsparcia USA, to nie jest to pełna niezależność militarna. Jeśli Waszyngton w określonym konflikcie uzna, że nie chce angażować się w danym kierunku albo nałoży ograniczenia na wykorzystanie swojego uzbrojenia czy technologii, (czytaj jak w UA), to Polska może mieć bardzo ograniczone możliwości samodzielnego działania i praktycznie nie mieć zdolności bojowych. Około 90% naszych zakupów militarnych nie sprawdzi się w warunkach walki na dystans jeżeli amerykanie stwierdzą, że możemy atakować tylko do 100-200 km za linię frontu (i będziemy się tak bujać przez 2 lata jak UA). A tak będąc już przy temacie związanym z USA, to ta błyskawiczna operacja specjalna USA trwa już 6 miesięcy https://www.cbsnews.com/live-updates/iran-war-us-strikes-strait-of-hormuz-larak-island/
  13. Jak się źle potoczą, to trzeba wyjechać. Jak się idiotycznie robi zakupy wojskowe i liczy tylko na art 5 NATO, to trzeba werbować idiotów
  14. Raczej był uzgodnić, co za to USA dostaną, że będą patrzeć jakiś czas w inną stronę ...
  15. Według Twojej logiki Ty też działasz w tej "organizacji przestępczej" - korzystasz z banków, instytucji państwowych, infrastruktury i przepisów przez nie ustanowionych. Jeśli samo funkcjonowanie w systemie jest dowodem przynależności do przestępczej organizacji, to właśnie udowodniłeś również swoją przynależność. To oczywiście absurd, podobnie jak Twoje stwierdzenie. To, że zdalna weryfikacja nie daje 100% pewności, nie oznacza, że jest niemożliwa. Tak samo jak fakt, że AI potrafi oszukać biometrię, nie oznacza, że selfie jest bezwartościowe. Są różne warstwy zabezpieczeń: PESEL, dokument, biometria, urządzenie, analiza zachowania itd. Każde przejęcie konta, czy nietypowa operacja zostawia też ślady: logowania, urządzenie, IP, lokalizację, sposób autoryzacji, zmianę ustawień itd. można więc ustalić, co się wydarzyło i w jaki sposób. Samo stwierdzenie „użyto danego telefonu/aplikacji” nie oznacza automatycznie winy klienta. Znaczenie ma głównie to, czy klient dopuścił się umyślnego działania albo rażącego niedbalstwa. Zastrzeżenie PESEL działa raczej na niekorzyść banku — jeśli mimo zastrzeżenia udzieli określonego kredytu, przepisy mocno ograniczają możliwość dochodzenia go od ofiary. Więc teza, że ustawa powstała po to, żeby „zdjąć odpowiedzialność z banków”, jest chybiona. Zgodnie z prawem banki mają obowiązek zwrotu kwoty nieautoryzowanej transakcji lub przywrócenia rachunku do stanu sprzed wystąpienia takiej transakcji – do końca następnego dnia roboczego po zgłoszeniu. Wyjątkiem są dwie sytuacje: zgłoszenie konsumenta nastąpiło później niż 13 miesięcy po transakcji lub istnieje uzasadnione podejrzenie oszustwa ze strony konsumenta, o czym bank zawiadomił policję lub prokuraturę.
  16. Można ustawić zakup tylko po rejestracji na stronie sklepu z autoryzacją sms. Trochę więcej zachodu dla bota.
  17. Problemem jest samo używanie numeru PESEL jako danej uwierzytelniającej. Z KRS wyciągasz sobie dane sporej ilości osób i polowa nie będzie miała zastrzeżonego numeru PESEL. Wystarczy zmienić zakres uwierzytelnienia i wtedy nawet nie trzeba zastrzegać numeru PESEL. Obecnie: Jeśli PESEL NIE był zastrzeżony - musisz udowodnić oszustwo: Ciężar wykazania, że to nie Ty podpisałeś umowę (np. poprzez wykazanie sfałszowanego podpisu, innego numeru telefonu, braku przelewu weryfikacyjnego z Twojego prawdziwego konta), spoczywa na Tobie. Bank będzie żądał spłaty - dopóki nie udowodnisz oszustwa (np. przedkładając postanowienie z Policji, prokuratury lub wyrok sądu), bank lub firma windykacyjna będą traktować cię jak dłużnika. Procedura obrony jest dłuższa - trzeba przejść pełną ścieżkę reklamacyjną, a czasem także sprawę sądową, aby formalnie unieważnić umowę. Nie musisz mieć aplikacji ale logowanie przez stronę rządową zawsze jest dodatkowa zaporą, ponieważ musisz się uwierzytelnić przy każdej wykonywanej akcji. Wystarczy ustawić uwierzytelnienie przez bank i masz dwa dodatkowe zabezpieczenia. Jeżeli ktoś włamie się na stronę rządową to zostaje ślad i taka umowa w świetle prawa jest nieważna, a ty nie musisz tego nikomu udowadniać. Weryfikują bardzo dokładnie. Gorzej z kwestiami zabezpieczenia tych danych u samych notariuszy, a często tam jest masa dokumentacji z danymi wrażliwymi i coraz częściej w formie elektronicznej. Dane wprowadzone do systemu są względnie bezpieczne ale dalej pozostają kopie tych dokumentów na sprzętach samych notariuszy. Niby wskazują, że dane są usuwane niezwłocznie po wprowadzeniu do systemu, ale większość kancelarii i tak tego nie pilnuje.
  18. To nie do końca tak. Mają czym, ale równanie miast do zera i to tych nie w pierwszej linii frontu, to wciąż za duża konsekwencja polityczna i strategiczna. Opinii publicznej zachodu się nie boją, tylko cały czas jeszcze liczą na jakieś późniejsze unormowanie stosunków. To jest mimo wszystko cały czas wojna na wchłonięcie, a nie unicestwienie. Pies, który gryzie nie szczeka. Najgłośniejsze za to są Yorki, Pomeraniany i Chihuahua. Niestety czasem polscy politycy zachowują się jak taki mikrus. Jesteśmy zbyt blisko strefy konfliktu, aby aż tak wybijać się przed szereg. Nie mamy silnej OPL, a najgłośniej krzyczymy... Co do słow Sikorskiego to nadinterpretujesz. Sugerowanie zestrzeliwania pocisków to jedno, ale sprawowanie kontroli na Ukraińskim niebem to już dołączenie NATO jako strona konfliktu. Więc raczej to się nie wydarzy.
  19. Tylko co w takim chińczyku ma być innego? Działa w ten sam sposób. Problemem we wszystkich markach jest elektronika i jak nie masz odpowiedniego oprzyrządowania to podstawowych napraw nie wykonasz bez usuwania błędów. w 2 miastach
  20. Dzieciaki grają w to namiętnie i modyfikują na miliony sposobów – od strzelanek i modów związanych z bronią, przez strategie, w których można np. zmieniać epoki, aż po RTS-y, gdzie farmerzy są traktowani jak zasób ludzki. U starszego w technikum średnio połowa klasy w to gra. Sam zostałem niejako zmuszony do postawienia serwera, bo młodszy syn naoglądał się, jak gra starszy, a do tego jeszcze filmików w internecie, i zaczął mnie męczyć, że też chce różne modyfikacje. Teraz czasami, dla odstresowania, nawet z nim pogram. Tyle że ja jestem starej daty, więc robię za tanią siłę roboczą – projektuję i buduję fortece albo ogarniam ekonomię
  21. 1. Ponieważ butelki są kaucyjne 2. Z puszki też się nie wyleje, w szczególności, że taka ilość jest praktycznie na raz i nie rzucasz puszki sobie pod nogi tylko ustawiasz w kieszeni bocznej w drzwiach. 3. Butelka w samochodzie - zawsze to jest odkręcanie i zakręcanie - jest niewygodne i angażuje dwie ręce. Jako pojemnik na napoje niegazowane w samochodzie najlepszy jest kubek termiczny - funkcjonalny i wygodny.
  22. 1. ruskie nie muszą zaatakować otwarcie całego NATO. Nawet przy art. 5 każde państwo samo decyduje o formie reakcji. Problemem może być uzgodnienie, jak daleko sojusz chce eskalować konflikt. 2. ruskie mogą próbować ograniczonej eskalacji. Nie muszą od razu prowadzić pełnoskalowej wojny tylko podjąć działania wobec Bałtów na tyle ograniczone lub niejednoznaczne, żeby utrudnić NATO decyzję o pełnej odpowiedzi. 3. Stwierdzenie, że „NATO rozpi.... Moskwę raz dwa” to takie samo stwierdzenie jak 3 dniowa operacja specjalna... Moskwa ma silną obronę powietrzną i środki rażenia dalekiego zasięgu, a to że pojedyncze drony docierają do Moskwy, nie pozwala sam w sobie ocenić, jak skuteczna byłaby ruska obrona przeciwko dużej, wielowarstwowej kampanii lotniczej NATO. 4. Największym problemem jest eskalacja nuklearna. Uderzenie NATO na Moskwę prawie na pewno zostałoby potraktowane jako skrajna eskalacja i zwiększyć ryzyko użycia broni jądrowej. Nie byłoby to automatyczne, ale właśnie dlatego przewaga konwencjonalna NATO nie oznacza, że NATO może bez ograniczeń eskalować wojnę. Co innego atak na jakąś strefę np. Królewiec a co innego na stolicę państwa nuklearnego. Im bliżej atak NATO znajdowałby się rosyjskiego centrum politycznego i strategicznego, tym większe byłoby ryzyko, że Kreml uzna go za zagrożenie egzystencjalne i przejdzie na wyższy poziom eskalacji. To co robią ukraińcy jest dla rusków upierdliwe i na pewno dotkliwe ale nie zmienia realnej sytuacji frontowej. To takie powolne próby przesuwania granicy mentalnej bez uruchamiania środków ostatecznych.
  23. zdecydowany % społeczeństwa nie może się mylić Taka anegdota... Przed laty potrzebowałem pomocy kilku takich ochotników z ulicy do lekkiej pracy fizycznej i pytam się za ile to zrobią Odpowiedź brzmiała 2 flaszki denaturatu. Ok. Skok do sklepu i wracam z 2 flaszkami denaturatu, a tu już praca wykonana. Podaję, a żul mi na to "kierowniku chcesz nas otruć" Wtedy się dowiedziałem, że są dwa rodzaje denaturatu i jeden można było przefiltrować i teoretycznie normalnie wypić, a po drugim można zejść Dałem im gotówkę, przecież nie będę ludzi truł
  24. Proste, to twój świadomy wybór, a nie osiągnięcie. Medalu za to nie dostaniesz. To jednak nie znaczy, że ktoś inny nie może tego robić nie szkodząc przy tym innym. Jak ktoś nie chodzi do pracy to też zapytasz jak tego dokonał? tu sam sobie odpowiedz - skoro inni to robią, to dlaczego ty tego nie chcesz/nie możesz? Wolność wyboru, a może złe doświadczenia - nie oceniam. Każda używka, środek, stymulant jakoś wpływa na nasze życie - jeżeli przekracza to twój próg ryzyka lub tobie nie służy albo nie odpowiada to zwyczajnie tego nie robisz. Ważne aby robić to świadomie.
  25. a ty kupujesz w mauzerach i przelewasz? O,33 wystarczy do zaspokojenia pragnienia, jest poręczne i wywalam do najbliższego pojemnika na stacji benzynowej czy parkingach bez rytualnego zbierania.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...