Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Siemano, 

Myślę, czy mi się opłaca przesiadka na 14gen. Parę dni temu wymieniłem 3080 Xtreme Aorus na 5070Ti Eagla. 
Więc obecnie mój osprzęt wygląda tak:

Procek: i9-12900 (bez k)
Płyta: Gigabyte Z690 GAMING X DDR4|
Chłodzenie CPU: Aorus Waterforce X 360
GPU: 5070Ti Gigabyte Eagle
RAM: Kingston FURY Renegate 32 GB (2x16GB) 3600MHz CL16
Zasilacz: SilentiumPC Supremo FM2 Gold 750W (Myślę, że zmienię za niedługo na jakiś 850W), ale ten sobie poradził ponad 4 lata z 3080 Xtreme

Nie chcę się pchać w nowe mobo, bo wiadomo dlaczego... więc odpada taka przesiadka na ddr5. Zostaje mi jedynie 14gen, tylko czy duży przyrost uzyskam dopłacając pewnie z 500-600zł do używki 14gen, a jeszcze trzeba pamiętać że siedzę na DDR4.
Czy zysk wydajności w grach będzie marginalny i ostatecznie nieopłacalny biznes, a dodatkowo w tle szybsza degradacja cpu i lepiej poczekać jak za parę lat się unormuje rynek z ramami? 

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Pentium D napisał(a):

Bez sensu dla 100 Watów jak już to 1000 od razu.

 

Wymiana proca raczej da nic lub niewiele.

 

 

Czyli w teorii przyrost nie sięgnie nawet 10% bez oc? Niby zawsze mogę wymienić na 12900K/KF i go podkręcić, a koszt wymiany pewnie oscylować będzie ok. 200zł, ale tak samo mogę pójść w 14900kf i go podkręcić, tylko pewnie dołożę z 600-700zł. Kij wie, bo jeszcze były po 1200-1300zł na olx, a teraz już same po 1500-1600zł, a człowiek szuka złotego środka na zwiększenie wydajności. -_- 

Edytowane przez Garru
Opublikowano
19 godzin temu, Auberon napisał(a):

Nie wiem czy do UV na LGA 1700 nie trzeba mieć odblokowanego procka

UV zrobisz nawet na B760, która nie umożliwia OC.

Z tego co kojarzę to na CPU non-K spokojnie zrobisz ujemny offset.

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Kartofel napisał(a):

4 kW nieźle : ) Do ilu ^C się rozkręca przy 285 W?

Ale bardziej mnie ciekawi historia zakupu wersji "bez K".

Bios chyba nieco historyczny sądząc po power limitach.

Bios z 2023 obecnie do 97 stopni, bo ostatnio chciałem wymienić pastę, a tu cyk kryonaut mi się skończył i mam jakąś tymczasową od aorusa co dawali do chłodzenia, więc kij wie co, a przeleżała sobie 3 lata. 

Kupiłem bez K, bo w 2022r miałem okazję kupić za 1700zł, więc się nie zastanawiałem, a wtedy właśnie przechodziłem z 9900kf

Edytowane przez Garru

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • To co widać na filmie powyżej czyli wkładanie do środka butelek bez kaucji co powoduje zablokowanie automatu to norma. U mnie tak samo to wygląda. 
    • W dwójce masz auto praktycznie od samego początku.
    • Wali już ponad 24h. Zaspy po kolana albo i większe
    • No tak bo jak ktoś będzie chciał coś kombinować z torami to to zrobi na dworcu gdzie pełno ludzi a nie w polu gdzie nie ma nikogo...
    • To nic nie znaczy, bo to nie o rozwiązania chodzi, a niską chińską jakość, jakość części silnika/skrzyni wynika: - odpowiedni skład metalu/stopu - odpowiednie hartowanie często kilku etapowe - utwardzanie, często azotowanie na odpowiednią głębokość - powtarzalność wymiarów/tolerancje - powłoki ceramiczne liczone w mikronach    Silniki są dosyć skomplikowane i jednak generują dużo mocy, działają w nich różne siły w tym skręcające. Nawet jeśli większość będzie "solidna" to jest wiele newralgicznych miejsc, na których europejskie marki zęby zjadły przez dekady, starając się uzyskać stosunek jakość/cena i wpadki były właśnie materiałowe.  Kiedyś pracowałem w ASO Japońskim, gdzie niektóre modele skuterów 125 były produkowane w chinach, silniki i napęd były zaprojektowane w Japonii, miały kontrole jakości "Japońską" były dobre i wytrzymałe, to lakier odpadał płatami po kilku latach, opony też nadawały się na śmieci. Osobiście miałem taki skuter kupiony nowy z salonu za pół ceny, bo nikt wtedy tego nie kupował, zrobiłem nim 60 000 km. ale co z tego jak musiałem cały lakierować i założyć europejskie opony.    Przez lata prowadziłem własny warsztat motocyklowy, zasadniczo chińczyków nie robiliśmy, ale zawsze jednak jak nie kolega, sąsiad, czy pobliska pizzeria, to coś chińskiego mi wcisnęli do naprawy. Skuter, motocykl, quad czy mikrocar, nigdzie tam nie widziałem jakości w materiałach silnikowych czy mechanicznych. Naprawiałem jedno, za chwilę wysiadało następne i tak w kółko, te chińskie cuda techniki zawsze kończyły gdzieś po ścianą czy w krzakach, i to dosłownie po kilku latach i małym przebiegu. Mój brat ma warsztat samochodowy, te same doświadczenia. Nie spotkałem nikogo kto potwierdza że widział chińską jakość, czy to w maszynach, ciągnikach, mini koparkach.    O ile w chińskich elektrykach jest zdecydowanie lepiej, startowali w tym samym czasie co reszta świata, oraz prostota silnika elektrycznego, to też mam obawy. Dodatkowo do tanich elektryków wkładają tanie baterie LFP, bardzo wrażliwe na niskie i ujemne temperatury, jakiekolwiek błędy z ogrzewaniem/sterowaniem ładowania tych baterii zimą w naszym klimacie, będzie skutkować ogromną degradacją.    Dodam że chińskie fabryki samochodów też korzystają z podwykonawców, pewnie tych samych co produkują tanie zamienniki do samochodów europejskich/Japońskich. Ich trwałość jest powszechnie znana. "Zamontuj chińczyka dwa lata powinno wytrzymać"     
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...