Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

 

Powiedzcie mi proszę, czy te pierdzielenie się ze znikającym dostępem do plików przy podpięciu przez USB, to jest nadal w najnowszych Androidach czy 2 różne telefony i 2 Questy 2 bazujące na dwóch różnych wersjach Androida miały z tym problem , ale w ostatnich 2-3 latach to naprawili?

 

 

Chciałbym się dowiedzieć, czy niepełnosprawni umysłowo dali ciała w jakichś wersjach tego OSu czy to jest norma.

 

 

Problem:

- podpinam Questa do telefonu, aby przegrać pliki. Nie widzi. Zmieniam opcję USB na przesyłane plików - widzi. 

- Po restarcie próbuję ponownie bez rusznia czegokolwiek - już nie działa. 

 

Problem 2 lata temu:

- podpinam pendrive na USB do innego telefonu. Działa jednego dnia. Działa drugiego dnia. I.. przestaje. Telefon po prostu przestaje wykrywać nośnik danych. Podpinam do PC - wszystko OK. Podpinam znowu do telefonu po restarcie. Nie widzi. Próbuję dwa inne pendrive'y. Jeden widzi. Ale tamtego co przestał nie. Próbuję nawet formatować. Użyć czytnika kart microSD. Dupa. Dwa dni później przestaje widzieć też ten drugi, co teraz widziało po tym jak przestało widzieć pierwszy. Podpinam 3 inne nowe karty SD, przez dwa różne czytniki kart. Dupa. Wygląda na to, że się zacięło na amen. 

 

 

Oba telefony to Androidy w wersjach sprzed kilku lat (coś w zakresie 2019-2022) 

Meta OS na Queście bazuje na jakimś nowszym Andku, ale geniusze z Mety w tym grzebali, a oni nie potrafią ogarnąć tak skomplikowanych funkcji jak "wyłącz urządzenie", więc to, że to Andek 13 czy 14 może tu nie pomagać ;)

 

 

Czemu dziś mam ochotę rzucić telefonem/questem o ścianę:

Dziś kopiowałem 7GB filmików z Questa na telefon. Oba urządzenia po 60% baterii, kopiować się powinno przez 5 minut, ale wyświetliło 10 minut, więc poszedłem i wróciłem po 20 minutach. OBA urządzenia się wzjemnie rozładowały. No po prostu genialne to jest :boink:Jakim cudem to nie wiem. Opcji "nie ładuj" oczywiście nie ma nigdzie do wyboru. Albo się pojawia znaczek ładowania na Queście albo na telefonie, "bo tak" :boink: fuck logic.

 

Poszukałem w necie - GPT mówi (nie wiem czy słusznie) że trzeba komendą próbować wywołać na Queście powiadomienia, które da dostęp urządzeniu -  bez PC nie ma opcji. Trzeba albo mieć dev mode włączony na Queście, co wymaga jedynie 2 godzin pierdzielenia się z ustawianiem konta pod to, tak aby Meta łaskawie tego pozwoliła używać, albo PC, do którego dostępu u kolegi nie miałem akurat. 

 

A co do kopiowania  Quest -> telefon. Kolejny objaw geniuszu developerów :boink: - Jak wcześniej gdy się kopiowało to telefon "ładował" Questa, tak teraz odwrotnie.  Tutaj stara zasada informatyków zadziałała - wyłącz i włącz ponownie - tak zrobiłem z opcją ustawień USB. Czemu to cokolwiek zmieniło, skoro w efekcie ustawiłem tak jak wcześniej (gdy po tym nic nie ruszałem) to by trzeba zapytać geniuszy programowania, którzy ten OS popełnili :boink: Niestety zmienia to reakcję na podłączenie, ale nie zmienia faktu, że pamięci Questa na telefonie zobaczyć nie mogę. 

 

Do tego Horizon OS, czyli wersja Androida na Meta Quest, oczywiście nie pozwala po prostu podpiąć pendrive'a, aby wgrać z niego jakieś pliki video. Musisz kupić aplikację od innej firmy. Jak włączysz dev mode to masz za darmo - tylko weź się z tym teraz pierdziel zakładając konto, ustawiając "firmę developerską", projekt, pobierając jakieś pierdoły, żeby Meta nie zblokowała (musi wyglądać jakbyś był prawdziwym devem), i oczywiście podając numer telefonu, tylko przypadkiem, wcale nie dla zbierania danych, bo to Meta. ;) Kiedyś można to było włączyć bardzo szybko i prosto. Ale "poprawili". :boink:

 

Ale mniejsza z Metą. Niech ktoś proszę napisze, czy kopiowanie czegokolwiek po USB na Androidach jest możliwe bez nagle wyskakujących problemów, czy jest to od lat tak skopane, że najlepiej o tym w ogóle zapomnieć (a jeszcze lepiej wypierdzielić ten szajs przez okno i wrócić do DOSa 6.22)?

 

Opublikowano

U mnie kopiowanie plików z telefonu na komputer PC przez kabel zawsze działało bez zarzutów. Czytając te problemy które opisałeś niestety nie bardzo mogę pomóc, ale może da się te pliki przegrać innym sposobem, skoro Twój problem jest na tyle skomplikowany.

Opublikowano

Na PC zawsze można coś pokombinować (nie to, że tu jest łatwo i przyjemnie, bo już 5 różnych problemów z tym miałem, ale 2 z nich to była wina kabla, a poza tym zawsze dało się jakoś uruchomić. Ale chodzi o Androida bez PC

 

 

Bo czasem tego nie ma. Dziś byłem u znajomego z pendrive'em z filmikami. Mieliśmy się przy oglądaniu pośmiać, a zamiast tego odwiedził nas Robert Ku(..)ica. 

Przynajmniej mnie.

 

OFFTOP:

 

W wątku o VR opisałem już chyba ze trzydzieści buraków w sofcie Mety.  Aż się nie chce wierzyć ile rzeczy potrafią spierdzielić programiści nowego pokolenia.  Obecnie na Reddcie zalecają nie aktualizowanie, bo im nowszy soft tym więcej rzeczy w nim jest spierdzielone. Meta. Takie wielkie korpo mające miliardy. :E

Opublikowano

Kiedyś miałem podobny problem ale to było kilka lat temu tylko że jak podłączałem do komputera, ale teraz jakoś nie miałem. Nadal ten czas przenoszenia/kopiowania jest oszukiwany ale to nie wina telefonu tylko systemu. Tylko raz miałem tak z kilka miesięcy temu że podczas kopiowania jakby się odłączyło ale wciąż się ładował. A im nowszy soft to tym więcej rzeczy trzeba wyłączyć i sprawdzać za każdym razem czy coś się samo włączyło.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...