Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Siema

Na gwałt potrzebuję kamerę:

Wymagania:

- Rozdzielczość filmów: 1920x1080 30 kl/s idealnie było by 60 kl/s
- Szybkie ostrzenie
- Dobry balans bieli
- Możliwość podłączenia zewnętrznego mikrofonu

 

Opublikowano

coś czuję że nie kupię dobrej kamery w tej cenie, gość niby zgodził się na 700zł, al ejak zobaczyłem na YT próbki wideo z niej to jest słabo i to bardzo słabo. Chyba się wstrzymam z tym tematem i kupię coś znacznie mocniejszego za znacznie większe pieniądze. Z tymże nastąpi to za jakiś czas.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tak pewnie jest, gwarancja ale bez wypaleń bo to jest dobre widzi mi się producenta, potem zgonią na niewłaściwe użytkowanie i już nie wymienią. Ale zakładając że się wypali w 3 lata, no to mamy 6 lat jeden monitor za 1700-2000 zł. Czy to tak źle?
    • Niby działa na starych grach ale np w Batmanie mam ustawioną blokadę 60fps w 1440p, klatki pokazuje że nie spadają, ale czuć takiego laga podczas grania. 
    • korpo nie muszą mieć kontroli bo sobie załatwili takie przepisy, że wszystko robią prawilnie płacąc procentowo grosze co mówił Brzozka i wyliczał ile on płaci a ile DHL albo DPD...  Problem w Polsce nie polega wyłącznie na tym, że rządzą korpo, ale też, że to nawet nie są nasze korpo... Większość banksterów, banki, niemal wszystkie parabanki, sieci handlowe to właściciele z wysp epsteina (oczywiście metaforycznie). Bo Inpost to też korpo, ale przynajmniej nasze.
    • Do tego nie potrzebne są dane z systemu, bo takie systemy działają już w ponad 50 krajach na świecie i wiadomo doskonale czego się można spodziewać. W Polsce nic pod tym względem odkrywczego się nie dzieje. Bo tutaj też nie trzeba znać finansów gminy.  Tak. Zobacz jakie tłumaczenie: Dlaczego rada gminy miałaby cokolwiek pokrywać zamiast zoptymalizować trasy, użycie sprzętu, częstotliwość i zatrudnienie pod obecne wymagania? Jakbyś miał firmę, która ze względu na inną sytuację na rynku potraciła klientów i żaden marketing i inne tego typu działania nie pomogą, w związku z z tym nie byłoby Cię stać na utrzymanie na przykład wszystkich pracowników z tych zleceń które zostały, to co byś zrobił? Zacząłbyś doić tych klientów, którzy przy tobie zostali, czy zrestrukturyzowałbyś firmę? W normalnym zarządzaniu optymalizacja procesu, zmiana zatrudnienia czy restrukturyzacja to oczywiste działania w takiej sytuacji, czyli po prostu zmniejszasz koszty działalności. No ale tu przecież nie chodzi tylko o kasę do budżetu gminy, ale oczywiste że o stołki i ich finansowanie. PGK w Słupsku zatrudnia 200 osób, ciekawe ile osób zajmuje stanowiska typowo administracyjne (trzeba by wniosku o udostępnienie informacji publicznej). Ale jak sobie poszukasz w różnych innych miastach to zatrudnienie administracji względem pracowników fizycznych w takich spółkach jest między 1/4 a 1/3. Na każdych 90 pracowników fizycznych przypada około 30 administracyjnych. To jedno, ale idziemy dalej: Argumentacja na zasadzie albo białe albo czarne, bo albo będzie tak jak jest, albo nie będzie w ogóle. Natomiast ja wcześniej nie pisałem o likwidacjach, a o optymalizacji. Zamiast jeździć 2-3 razy w tygodniu po plastiki, może być teraz potrzeba odbioru raz w tygodniu. Tak samo sortownia, też może nie potrzebuje działać non stop (choć i tak z reguły nie działają). No niestety, trzeba się z tym liczyć, tak to co? Śmieciarka będzie jeździła na pusto, albo w połowie pusta, a sortownia będzie pracowała z pustym taśmociągiem? No bo przecież odpadów jest mniej. Czy widzisz w ogóle właśnie ten brak logiki w argumentacji, że trzeba podnosić ceny, bo śmieci jest mniej?             
    • W Polskim prawie przypadkiem nie jest tak, że wymieniony element podlega nowej gwarancji? W praktyce wymienią panel za 3 lata, to znów 2 lata gwarancji mamy na niego (wymienione części), ale pewnie już bez  uwzględnienia wypaleń. Przy upierdliwym kliencie to dla nich jest kłopotliwe, bo na pewno będą musieli znów naprawiać, a wtedy tylko trzeba zawalczyć o nowy model monitora. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...