Gdybym znalazł Puga 308 poleasingowego z fajnym wyposażeniem i zwykłymi zegarami nie cyfrowymi to bylby Pug z 1.5hdi, górę wymieniłbym sam w kilka dni luzackiej roboty. Też byłby hejt bo to i tamto
A tak trafiła się Astra której w ogole nie szukałem, w zasadzie nie byłem na kupnie auta. Mechanicznie jestem spokojny, nic mnie tam nie zaskoczy, wizualnie podoba mi się bardziej niż Pug, standardowe przyciski do klimy, świetne fotele, czarne wnętrze i bardzo fajne białe, ledowe podświetlenie. Ja się tam cieszę, a że nie wszystkim moja mała radość pasuje, cóż, muszą z tym żyć
Po 150k km w 1.5 trzeba się liczyć z turbo, wtryskami (tanie) oraz dpf (drogi). Większość z 220 samochodów z tymi silnikami u nas to była jedna wielka tragedia - na szczęście w większości wtopy zdarzyły się podczas rozszerzonej gwarancji (ogólnie ubezpieczyciel, który za to odpowiadał to pewnie na samo myśl o tych silnikach to ma ochotę strzelić sobie w łeb).
Dla zainteresowanych japońcami - w Mazdach 3 wadliwe przednie piasty - kto jeździ dużo to ma szczęście i załapie się na wymianę w czasie gwarancji, kto mało to ma pecha: przeciętnie 45-50 tys km i łożysko do wymiany
Rekomendowane odpowiedzi