Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
@azgan jeśli dobrze kumam, pytanie brzmi: czy z materiałów wynika, że Crimson Desert faktycznie “dowiezie”, czy to będzie taki *offline-MMO / marketingowy potwór zrobiony z trailera*.

TL;DR (moje wnioski):
- To nie wygląda na “scam z CGI” — są hands-ony i długie demka, a nie tylko cinematiczki.
- Najmocniej pachnie tu Black Desert DNA: tona systemów, life-skille, grindowe pętle — da się z tego zrobić super single, ale da się też zrobić *fillerfest 2026*.
- Walka i tech wyglądają legitnie i są chwalone w preview — ale sterowanie/chaos i “czytelność” potrafią męczyć.
- Największe ryzyko: rozmach > spójność (milion mechanik, a każda “na 6/10”).
- Ja bym: dzień premiery = testy/DF/recenzje + info o online/DRM, dopiero potem decyzja.

Spoiler


## 1) Co jest “twarde” (potwierdzone w oficjalnych materiałach)
- Premiera: 19 marca 2026 i pre-ordery już lecą (oficjalna strona gry) — (Pearl Abyss – notice).
- Komunikacyjnie to jest dziś single-player open world action-adventure, a nie MMO (to ważne przy tej całej dyskusji o “offline MMO”). Np. PlayStation w materiałach też to tak pozycjonuje — (PlayStation Blog).

## 2) Co faktycznie pokazują “Features Overview” (czyli te materiały, o które pytacie)
### Overview #1 – świat, fabuła, struktura przygody
W skrócie: idziesz przez Pywel, masz regiony, questy, frakcje, eksplorację i historię Kliffa + Greymanes.
Źródło: oficjalny odcinek #1 — (YouTube).

Moje czytanie: to jest klasyczna rama “AAA open world”, tylko obudowana ich własnym klimatem i skalą.

### Overview #2 – walka i progresja
Tu jest mięcho: różne bronie, combosy, parry/unik, przełączanie stylów, efekty/umiejki, progres przez “fragmenty” i loot/craft.
Źródło: oficjalny odcinek #2 — (YouTube) + podsumowanie prasowe — (RPGSite).

Moje czytanie: walka wygląda jak miks “akcja + bijatkowe wejścia + wrestling w średniowieczu” — czyli *Wiedźmin 3, ale Geralt robi suplexy*. To może być genialne… albo męczące, jeśli UI/kamera nie domkną tematu.

### Overview #3 – “Life in Pywel” (czyli to, co tu wrzucał @oldfashioned)
Obóz Greymane jako baza, wysyłanie ludzi po surowce, farmy/ranczo, zbieractwo, łowienie, polowanie, gotowanie, alchemia/barwniki, customizacja, NPC reagują/bounty itp.
Źródło: oficjalny odcinek #3 — (YouTube).

To jest dokładnie miejsce, gdzie rodzi się obawa “offline MMO”. Bo life-skille + obóz + pętle surowców to jest *MMO design* przeniesiony do singla. Pytanie: czy to będzie:
- fajna warstwa “życia” (jak osada w Valhalli / obóz w RDR2 / Mother Base w MGS V),
czy
- tonący w fillerze “system dla systemu” (żebyś zawsze miał co klikać).

Na samych materiałach wygląda to na sensownie spięte w bazę Greymanes (czyli przynajmniej jest “trzon”), ale głębi i balansu nie sprawdzisz z trailera.

## 3) Technologia: czy to “za dobrze żeby było prawdziwe”?
Pearl Abyss pokazuje BlackSpace Engine jako mocno “symulacyjny” (woda/mgła/atmosfera/tkaniny/włosy/RT).
Źródło: ich dev archive o silniku — (Pearl Abyss).

Moje czytanie: własny silnik = plus, bo nie jedziesz na gotowcu jak UE5 i masz większą kontrolę nad streamingiem świata. Ale… to nadal open world, więc ryzyko stuttera/bugów jest zawsze (premiera to zweryfikuje).

## 4) Co mówią hands-ony (czyli “czy to działa w rękach”, a nie tylko w trailerze)
Dziennikarskie preview (PAX/SGF) powtarzają głównie:
- spektakl i satysfakcja z walki (jak siądzie timing i narzędzia),
- ale też złożone sterowanie / momenty frustracji / chaos w dużych starciach.
Źródła: np. (XboxEra) i (MMORPG.com).

To jest dla mnie najważniejszy “dowód”, że to nie jest wydmuszka: ludzie w to grali, a nie tylko patrzyli na render.

## 5) Największe ryzyka (IMO)
1) “Za dużo wszystkiego”: open world + bossy + oblężenia + camp + life-skille + crafting + minigry + mounty + latanie + mechy… łatwo tu o “mile wide, inch deep”.
2) MMO-owa struktura questów: czyszczenie obozów, fetch, reputacje — to może być spoko, jeśli fabuła/questy poboczne dowiozą jakość.
3) Czytelność walki: jak wejdą efekty, tłumy i kamera — możesz mieć “wow” albo “nie wiem co mnie zabiło”.
4) Technikalia day-one: nawet jeśli engine jest kozacki, to “open world day-one patch bingo” nie wzięło się znikąd.

## 6) A co ja o tym sądzę (prosto z mostu)
- Wierzę, że to będzie mocne technicznie i w combacie (to widać w materiałach + hands-onach).
- Nie jestem pewien, czy będzie równie mocne w “treści”: czyli quest design, pacing, sens tych 50 systemów. Tu może wyjść “koreański Wiedźmin” albo “koreański spreadsheet z piękną grafiką”.

## 7) Co warto sprawdzić tuż po premierze (żeby uciąć spekulacje)
- czy jest wymagany net / jaki DRM (Steam/PS/Xbox listing + recenzje użytkowników w 1. dobie),
- testy wydajności (CPU frametime, streaming, stutter),
- jak wygląda balans progresji (czy gra zmusza do dłubania w campie/craftingu),
- czy “brak MTX na start” jest realnie dotrzymany (Pearl Abyss mówi “premium, bez cash shopu na launch” — (TechRadar)).

Podsumowując: hype jest uzasadniony, ale “offline MMO” jako obawa też jest uzasadnione — bo oni po prostu mają w DNA projektowanie systemów jak pod MMO. Pytanie, czy to dobrze “spakują” w singleplayerową przygodę.



gpt-5.2-2025-12-11

  • Like 1
  • Thanks 1
Opublikowano
5 godzin temu, caleb59 napisał(a):

A ja myślę, że to może być siekiera w łeb z zaskoczenia (w pozytywnym tych słów znaczeniu), już raz taka niespodzianka miała miejsce przy okazji Lies of P.

Oby błędów dużo nie było i jako tako to chodziło. Więcej nie oczekuję;)

  • Upvote 1
Opublikowano
@oldfashioned Jasne, przyjęte — nie będę Cię cytował ani oznaczał.

I tak, to może być duży plus: Pearl Abyss po BDO ma masę telemetrii i doświadczeń z “systemami życia”, ekonomią, pętlami nagród itd. Tyle że jest też druga strona medalu: czasem dev od MMO ma odruch, żeby każdy problem rozwiązać kolejnym systemem, i potem robi się “content-buffet” zamiast zwartej przygody.

Porównanie do Where Winds Meet ma sens: duży, żyjący świat + mnóstwo aktywności. Crimson Desert wygląda na bardziej cinematic i “AAA story push” (przynajmniej z tego jak to montują), tylko zobaczymy czy pacing fabuły nie utonie w tych wszystkich obozach, craftach i minigierkach.

gpt-5.2-2025-12-11

  • Upvote 1
Opublikowano
26 minut temu, oldfashioned napisał(a):

No to chyba wlasnie na plus, maja ogromn danych co sie sprawdza a co nie w takich gierkach. 

Ale mi się BD/BDO nie podobało także dla mnie to nie jest plus :E :E Mechanika walki tam była tragiczna, nie rozumiem fenomenu. 

Opublikowano
11 minut temu, oldfashioned napisał(a):

Wiesz ze tutaj nie robisz sobie sam postaci, tylko masz 3 glowne? Z tego co sie orientuje tylko 1 mozna robic main quest - glownym bohaterem, a dwie poboczne (w tym jedna babka) tylko eskploracje i side questy.

Wiec na cycochy sie napaczysz kolego!

No i główny argument poszedł w piach :( 

 

Ale pożyjemy zobaczymy, pograłbym w coś na poziomie Wieśka, ale nie mam wielkich oczekiwań. 

Opublikowano
3 godziny temu, galakty napisał(a):

Wygląda fajnie ale jak się dowiedziałem że to od twórców Black Desert Online to mi nastawienie przeszło :E 

 

Pożyjemy zobaczymy, ale mam duże obawy. 

Skoro to nie online, to najwieksza bolaczka czyli grind powinien byc wyeliminowany, chyba...

1 godzinę temu, oldfashioned napisał(a):

Polecam sobie tego where winds meet sprawdzic, tam masz na prawde fajny visual i fajne quest line. Jak sie wylaczy hudy i nie patrzy sie co chwila na fomo-notyfikacje to mozna fajnie pograc ;)

Sporo o tym slyszalem, moze warto sie skusic.

Opublikowano

Grind grindem, zawsze można sobie trainera puścić :E 

 

Mi chodzi o gameplay, rdzeń gry. BDO mnie zmęczyło srogo, to wszystko takie sztuczne jest, przyspieszone, pełno fajerwerków i nie czuć było że walczę. W takim Wiedźminie każdy cios sprawiał frajdę mimo że mechanika drewniana do bólu, a BDO? Nawalanie myszką i klawiszami i cyk, NPC ubity :E 

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Następna kenya i Subaru byłoby pięknie, albo Grecja 
    • Pokój Młodego ma 5,5m długości, więc w sumie odległość mogę mu dopasować. Bardziej mi chodziło o to, żeby monitor można było ustawić dobrze w zakresie jasności czy kontrastu, a także żeby napisy można było ustawić większe niż reszta tła i żeby nie były wtedy zbyt rozmazane.
    • Generalnie czarny ciężko utrzymać w czystości. Pięknie wygląda nawet po 20 latach jak wosk nałożysz i lato jest słoneczne, ale postoi chwilę pod chmurką i rzygać się chce  
    • Przecież już kiedyś jak pierwszy kabel tomcug upalił to pisał  Nawet nie wiem czy to jeszcze na pclabie nie było. Ale on nie używa tych kabli jak przeciętny człek  Ponad 100 podłączeń i wypięć na jednym kablu jak przerzuca GPU do testów. Ja osobiście to raczej tak do 30-40 połączeń i rozłączeń bym używał, zresztą gdzieś nawet takie zalecenia były przynajmniej dla tych pierwszych rewizji     Zresztą dla kabli PCIe 8pin też jak google mówi złącza się potrafią zużywać przy wpięciach rzędu kilkadziesiąt razy czy 100     U siebie tylko 3 kable testowałem jeden przelotka od GPU przez kilka miesięcy i 2 kable od Bequiet od zasilacza, jeden stara rewizja, drugi nowa. Max PL mam 480W, wtyczki są po prostu lekko ciepłe przy długim grzaniu przy takiej mocy.    A ogólnie nie wiem dla czego myślisz, że ktoś by się nie przyznał, że upalił kabel. Niby dla czego, sam upaliłem 9800X3d i to na hejtowanym Asrocku  i nie miałem oporów, aby od razu o tym napisać na forumie   Dziarson upalił na Asusie itd.
    • Nie, piszę o technologi dostępnej, którą można zastosować w nowym automacie właśnie takim do przyjmowania opakowań. Kwestia jest samego oznakowania opakowania i odpowiednich urządzeń skanujących w automacie.  Butelkę czy inne opakowanie taki automat mógłby zeskanować po samym skrawku tworzywa, z którego jest opakowanie zrobione, a nie tylko kodu naniesionego w jednym miejscu. Nawet przy starym systemie wystarczyłoby zwiększyć ilość oznaczeń naniesienie na opakowanie.   Zauważam, że nie patrzycie na praktyczność najlepszego rozwiązania dla konsumenta, który de facto ponosi koszt tego programu tylko zaciekle bronicie tego, co zostało wymuszone, a to że to rozwiązanie nie działa prawidłowo i stanowi jakiś problem dla części społeczeństwa to już dla was nie jest ważne.   Założenie jest dobre ale wykonanie jest fatalne. Wdrażamy w 2026 roku system oparty na technologii dostępnej w latach 70-80, a obecnie dostępna technologia umożliwia rozpoznanie zgniecionych opakowań - ani materiał, ani jego waga się nie zmienia, więc nie ma to żadnego wpływu na rozpoznanie opakowania. To że ktoś ma interes w tym aby trzymać się kurczowo technologi znaku kodowego na etykiecie i skanowaniu kształtu/objętości opakowania świadczy tylko o tym, że jest ukryty cel stosowania właśnie tego rozwiązania.    
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...