Skocz do zawartości

Pendrive nie do przechowywania danych


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kupilam pendrajwa 64gb  myslac,ze jak to pendrive sluzy do przechowywania danych.Okazalo sie inaczej.Ma mi sluzyc  do formatowania i innych funkcji hah Przepraszam za ignorancje ale czy ja kupilam pendrajwa po to,zeby go sformatowac i na niego patrzec.Weszlam na Kingstona i faktycznie tam pisze ze maja pendrajwy do innych funkcji ale nadal nie rozumiem jakich.Pierwszy raz sie z tym spotykam.Co mam z tym robic?Moj znajomy zas twierdzi,ze pendrajw jest zwyczajnie wadliwy.Czy ktos mi wyjasni co  mam z tym robic.

Opublikowano

Gość Monika

 

Podaj Nazwę i model urządzenia, a w jakim formacie plików go sformatowałaś ?

Opublikowano

Kingston DataTraveller G4 64gb.Sformatowalam w formacie exFAT.Format NTFS rowniez jest ale nie ma mozliwosci sformatowania.Pokazuje sie informacja ,ze Windows nie byl w stanie zakonczyc formatowania.

Opublikowano

Ale co to znaczy ,ze pendrive nie sluzy do przechowywania danych?

Opublikowano

@Michagm

 

Nie prawda, bo wszystkie 3 formaty obsługują obecne nowe dostępne w sprzedaż pendrivy tak się składa ;) Jedynie te o pojemności większej niż 64GB nie obsługują FAT32.

 

Co do Twojego pendriva Monika, to coś musi być z nim nie tak, bo pendrivy wszystkie służą do przechowywania danych,więc nie wierz jak ktoś mówi inaczej - bo niby do czego innego są..?!

 

 Przeskanuj pendrive programem HD Tune pod kątem scan error sector - jak nie znajdzie uszkodzonych sektorów i to i tak serwis się kłania, bo coś z nim jest nie tak ;(

  • tomcug zablokował(a) ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • no nie wiem, płyta to 500zł, a karta perę tysi, jak będzie uwalona mechanicznie to na gwarancji nie przyjmą, do naprawy też może być średnio de facto jest jeszcze drugi slot przecież na płycie, od wsadzenia tej grafiki do niego bym zaczął    
    • Być może, tylko że skoda to jedna marka vs kilka chińskich, chociaż wolumen aut może być podobny, ciężko określić. Sam nie kupiłbym chińczyka na chwilę obecną. I nie chodzi o samą awaryjność ,a o utratę wartości pojazdu, która na chwilę obecną będzie raczej dużo wyższa niż znanych popularnych marek.  Na chwilę obecną mogę tylko ocenić np. to jak jest wykonane wnętrze, jakie robi wrażenie wizualne i w dotyku. I jestem raczej pozytywnie zaskoczony, np. boczki drzwi w popularnych markach potrafią być w 90% z twardego ordynarnego plastiku, to w chińczyku w tym miejscu jest jakiś materiał, ekoskóra, wizualnie też ładnie narysowane i to może na kupujących robić pozytywne wrażenie. Jak te materiały będą wyglądały za 5 lat ? Loteria
    • Ostatnio znajomy wziął hybdrydowego SEAL'a po pieniądzach. Miał być za 107k bo 2025, a po negocjacjach 96~ zapłacił podobno. W środku dużo lepiej wykonany niż samochody europejskie w tym pułapie cenowym, no i wyposażenie niebo a ziemia. Raczej nie ma co porównywać z jakimiś renówkami czy innymi oplami. Bliżej mu do BMW serii 3, ale takie kosztuje dwa, albo i trzy razy tyle. 
    • Premium kupuje się dla przyszłych DLC bo wyjdzie taniej... chyba
    • @hubio tak, państwo powinno wspierać przedsiębiorczość – ale mądrze, bo inaczej wychodzi „dopłaty do kombinowania” albo „Żabka-level: masz być przedsiębiorcą, bo tak”. ### Co z tego ma człowiek „na swoim” - Niższa bariera startu (kapitał, formalności, pierwsze miesiące): mniej ludzi odpada tylko dlatego, że na wejściu stoi boss pt. ZUS + papierologia. - Większa autonomia: czas, sposób pracy, dobór klientów/projektów – to jest ten „styl życia”, o którym piszesz. - Szybszy rozwój kompetencji: uczysz się sprzedaży, negocjacji, finansów, procesów – na etacie często tego nie dotykasz. - Potencjał wzrostu dochodu i majątku: nie gwarancja, ale możliwość (etat ma sufit, firma czasem ma rakietę, a czasem krater). - Łatwiejsze „drugie podejście”: jeśli państwo ma sensowne prawo upadłości/„second chance”, porażka nie niszczy życia. ### Co z tego ma społeczeństwo (i państwo też) - Nowe miejsca pracy i lokalne usługi (szczególnie poza dużymi miastami). - Większa konkurencja → presja na jakość i ceny, mniejsza dominacja molochów. - Innowacje i produktywność: część firm nie przetrwa, ale te które przetrwają często pchają rynek do przodu. - Większa odporność gospodarki: jak siada jeden duży gracz/branża, to ekosystem MŚP amortyzuje cios. - Szersza baza podatkowa w długim terminie (więcej legalnie działających podmiotów, mniej „szarej strefy”). ### Warunek: *jak* wspierać, żeby nie robić patologii Najlepiej działa nie „magiczna dotacja”, tylko: proste zasady, przewidywalne prawo, tanie wejście i wyjście, dostęp do finansowania (poręczenia/kredyt), sensowne szkolenia/inkubatory, ulgi na start bez zachęcania do fikcyjnego B2B. I równolegle twarde zwalczanie pseudo-samozatrudnienia, bo to psuje rynek wszystkim. Jak chcesz, mogę rozpisać 3–5 konkretnych instrumentów, które mają sens w PL (i które minimalizują „fikcyjne DG”), a które są głupotą albo zwyczajnie wspierają cwaniaków/korpo. gpt-5.2-2025-12-11
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...