Skocz do zawartości

Paarthurnax

Użytkownik
  • Postów

    859
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Paarthurnax

  1. Ty mnie pytasz, czy odpowiadasz? Nawet tym ukierunkowanym promptem sam siebie zaorałeś... Porównujesz niepotwierdzone dane dotyczący łącznej pomocy od 2022- 20226 do wyników badań tylko za 2024 rok "w 2024 r. uchodźcy wygenerowali 2,7% polskiego PKB, czyli ok. 99 mld zł, a wpływy sektora publicznego związane z ich aktywnością wyniosły ok. 47 mld zł.", czyli realny wpływ 150 mld w jednym roku do szacowanych 200 mld łącznie przez 4 lata.
  2. @Winter „200 mld pomocy” i „Ukraińcy wpłacili tyle co nic” - to może najpierw policzmy netto, zamiast wrzucać wszystkie wydatki do jednego worka. Deloitte/UNHCR wyliczył, że w 2024 r. uchodźcy wygenerowali 2,7% polskiego PKB, czyli ok. 99 mld zł, a wpływy sektora publicznego związane z ich aktywnością wyniosły ok. 47 mld zł. Więc jeśli masz wyliczenie, z którego wynika „tyle co nic”, to je pokaż. Bo na razie masz 200 mld pomocy, a nie 200 mld kosztu netto. I nie, to nie są „moi bracia Ukraińcy”. Potrafię po prostu policzyć zarówno korzyści, jak i koszty migracji, zamiast udawać, że sama suma wydatków jest bilansem ekonomicznym. A z tym „zapytaj mamy, czym się różni obywatel UE od uchodźcy” to chyba sam nie zrozumiałeś analogii. Zauważyłem, że lepiej idzie tobie płukanie cebulek tulipanów niż czytanie ze zrozumieniem. Oczywiście, że prawnie to dwie różne sytuacje i tego nikt nie kwestionuje. Ty wyjechałeś do Holandii za pracą i korzystasz z unijnej swobody przepływu osób. Ukraińcy przyjechali do Polski w związku z wojną i korzystają z ochrony czasowej, ale w obu przypadkach mówimy o ludziach, którzy mieszkają, pracują, konsumują i płacą podatki w kraju, do którego przyjechali. To właśnie porównuję - ekonomiczny aspekt migracji, a nie status prawny.
  3. Jakieś twarde dowody, badania? A nie to znów twoje puste gderanie... To, że nasi politycy potrafią tylko ordery odbierać zamiast cisnąć ekonomicznie, to niestety takie mamy elyty... Natomiast stwierdzenie, że jedziemy na deficycie, to jakiś bełkot osoby nie mającej pojęcia o ekonomii. Zresztą ty nie powinieneś się w ogóle na ten temat wypowiadać ponieważ w Holandii jesteś właśnie takim "ukraińcem".
  4. kurde ale strategia: atak UA - efekt "od dzisiaj nie macie paliwa i chodzicie pieszo" atak ruskich - efekt "od dzisiaj będziecie musieli importować coca-colę" w systemie kaucyjnym
  5. Polska nie zbroi się jak w pełni niezależne państwo! Coraz większa część naszej armii opiera się na amerykańskim uzbrojeniu i amerykańskich zdolnościach, a to oznacza również zależność od decyzji politycznych Waszyngtonu. W przypadku konfliktu nie wystarczy posiadać amerykański sprzęt - trzeba mieć jeszcze możliwość jego pełnego wykorzystania, odpowiednie zapasy, części, amunicję, rozpoznanie, łączność i własne zdolności dowodzenia. I tutaj pojawia się problem strategiczny: jeżeli wykorzystanie części tych zdolności będzie w praktyce zależało od decyzji, zgody albo wsparcia USA, to nie jest to pełna niezależność militarna. Jeśli Waszyngton w określonym konflikcie uzna, że nie chce angażować się w danym kierunku albo nałoży ograniczenia na wykorzystanie swojego uzbrojenia czy technologii, (czytaj jak w UA), to Polska może mieć bardzo ograniczone możliwości samodzielnego działania i praktycznie nie mieć zdolności bojowych. Około 90% naszych zakupów militarnych nie sprawdzi się w warunkach walki na dystans jeżeli amerykanie stwierdzą, że możemy atakować tylko do 100-200 km za linię frontu (i będziemy się tak bujać przez 2 lata jak UA). A tak będąc już przy temacie związanym z USA, to ta błyskawiczna operacja specjalna USA trwa już 6 miesięcy https://www.cbsnews.com/live-updates/iran-war-us-strikes-strait-of-hormuz-larak-island/
  6. Jak się źle potoczą, to trzeba wyjechać. Jak się idiotycznie robi zakupy wojskowe i liczy tylko na art 5 NATO, to trzeba werbować idiotów
  7. Raczej był uzgodnić, co za to USA dostaną, że będą patrzeć jakiś czas w inną stronę ...
  8. Według Twojej logiki Ty też działasz w tej "organizacji przestępczej" - korzystasz z banków, instytucji państwowych, infrastruktury i przepisów przez nie ustanowionych. Jeśli samo funkcjonowanie w systemie jest dowodem przynależności do przestępczej organizacji, to właśnie udowodniłeś również swoją przynależność. To oczywiście absurd, podobnie jak Twoje stwierdzenie. To, że zdalna weryfikacja nie daje 100% pewności, nie oznacza, że jest niemożliwa. Tak samo jak fakt, że AI potrafi oszukać biometrię, nie oznacza, że selfie jest bezwartościowe. Są różne warstwy zabezpieczeń: PESEL, dokument, biometria, urządzenie, analiza zachowania itd. Każde przejęcie konta, czy nietypowa operacja zostawia też ślady: logowania, urządzenie, IP, lokalizację, sposób autoryzacji, zmianę ustawień itd. można więc ustalić, co się wydarzyło i w jaki sposób. Samo stwierdzenie „użyto danego telefonu/aplikacji” nie oznacza automatycznie winy klienta. Znaczenie ma głównie to, czy klient dopuścił się umyślnego działania albo rażącego niedbalstwa. Zastrzeżenie PESEL działa raczej na niekorzyść banku — jeśli mimo zastrzeżenia udzieli określonego kredytu, przepisy mocno ograniczają możliwość dochodzenia go od ofiary. Więc teza, że ustawa powstała po to, żeby „zdjąć odpowiedzialność z banków”, jest chybiona. Zgodnie z prawem banki mają obowiązek zwrotu kwoty nieautoryzowanej transakcji lub przywrócenia rachunku do stanu sprzed wystąpienia takiej transakcji – do końca następnego dnia roboczego po zgłoszeniu. Wyjątkiem są dwie sytuacje: zgłoszenie konsumenta nastąpiło później niż 13 miesięcy po transakcji lub istnieje uzasadnione podejrzenie oszustwa ze strony konsumenta, o czym bank zawiadomił policję lub prokuraturę.
  9. Można ustawić zakup tylko po rejestracji na stronie sklepu z autoryzacją sms. Trochę więcej zachodu dla bota.
  10. Problemem jest samo używanie numeru PESEL jako danej uwierzytelniającej. Z KRS wyciągasz sobie dane sporej ilości osób i polowa nie będzie miała zastrzeżonego numeru PESEL. Wystarczy zmienić zakres uwierzytelnienia i wtedy nawet nie trzeba zastrzegać numeru PESEL. Obecnie: Jeśli PESEL NIE był zastrzeżony - musisz udowodnić oszustwo: Ciężar wykazania, że to nie Ty podpisałeś umowę (np. poprzez wykazanie sfałszowanego podpisu, innego numeru telefonu, braku przelewu weryfikacyjnego z Twojego prawdziwego konta), spoczywa na Tobie. Bank będzie żądał spłaty - dopóki nie udowodnisz oszustwa (np. przedkładając postanowienie z Policji, prokuratury lub wyrok sądu), bank lub firma windykacyjna będą traktować cię jak dłużnika. Procedura obrony jest dłuższa - trzeba przejść pełną ścieżkę reklamacyjną, a czasem także sprawę sądową, aby formalnie unieważnić umowę. Nie musisz mieć aplikacji ale logowanie przez stronę rządową zawsze jest dodatkowa zaporą, ponieważ musisz się uwierzytelnić przy każdej wykonywanej akcji. Wystarczy ustawić uwierzytelnienie przez bank i masz dwa dodatkowe zabezpieczenia. Jeżeli ktoś włamie się na stronę rządową to zostaje ślad i taka umowa w świetle prawa jest nieważna, a ty nie musisz tego nikomu udowadniać. Weryfikują bardzo dokładnie. Gorzej z kwestiami zabezpieczenia tych danych u samych notariuszy, a często tam jest masa dokumentacji z danymi wrażliwymi i coraz częściej w formie elektronicznej. Dane wprowadzone do systemu są względnie bezpieczne ale dalej pozostają kopie tych dokumentów na sprzętach samych notariuszy. Niby wskazują, że dane są usuwane niezwłocznie po wprowadzeniu do systemu, ale większość kancelarii i tak tego nie pilnuje.
  11. To nie do końca tak. Mają czym, ale równanie miast do zera i to tych nie w pierwszej linii frontu, to wciąż za duża konsekwencja polityczna i strategiczna. Opinii publicznej zachodu się nie boją, tylko cały czas jeszcze liczą na jakieś późniejsze unormowanie stosunków. To jest mimo wszystko cały czas wojna na wchłonięcie, a nie unicestwienie. Pies, który gryzie nie szczeka. Najgłośniejsze za to są Yorki, Pomeraniany i Chihuahua. Niestety czasem polscy politycy zachowują się jak taki mikrus. Jesteśmy zbyt blisko strefy konfliktu, aby aż tak wybijać się przed szereg. Nie mamy silnej OPL, a najgłośniej krzyczymy... Co do słow Sikorskiego to nadinterpretujesz. Sugerowanie zestrzeliwania pocisków to jedno, ale sprawowanie kontroli na Ukraińskim niebem to już dołączenie NATO jako strona konfliktu. Więc raczej to się nie wydarzy.
  12. Tylko co w takim chińczyku ma być innego? Działa w ten sam sposób. Problemem we wszystkich markach jest elektronika i jak nie masz odpowiedniego oprzyrządowania to podstawowych napraw nie wykonasz bez usuwania błędów. w 2 miastach
  13. Dzieciaki grają w to namiętnie i modyfikują na miliony sposobów – od strzelanek i modów związanych z bronią, przez strategie, w których można np. zmieniać epoki, aż po RTS-y, gdzie farmerzy są traktowani jak zasób ludzki. U starszego w technikum średnio połowa klasy w to gra. Sam zostałem niejako zmuszony do postawienia serwera, bo młodszy syn naoglądał się, jak gra starszy, a do tego jeszcze filmików w internecie, i zaczął mnie męczyć, że też chce różne modyfikacje. Teraz czasami, dla odstresowania, nawet z nim pogram. Tyle że ja jestem starej daty, więc robię za tanią siłę roboczą – projektuję i buduję fortece albo ogarniam ekonomię
  14. 1. Ponieważ butelki są kaucyjne 2. Z puszki też się nie wyleje, w szczególności, że taka ilość jest praktycznie na raz i nie rzucasz puszki sobie pod nogi tylko ustawiasz w kieszeni bocznej w drzwiach. 3. Butelka w samochodzie - zawsze to jest odkręcanie i zakręcanie - jest niewygodne i angażuje dwie ręce. Jako pojemnik na napoje niegazowane w samochodzie najlepszy jest kubek termiczny - funkcjonalny i wygodny.
  15. 1. ruskie nie muszą zaatakować otwarcie całego NATO. Nawet przy art. 5 każde państwo samo decyduje o formie reakcji. Problemem może być uzgodnienie, jak daleko sojusz chce eskalować konflikt. 2. ruskie mogą próbować ograniczonej eskalacji. Nie muszą od razu prowadzić pełnoskalowej wojny tylko podjąć działania wobec Bałtów na tyle ograniczone lub niejednoznaczne, żeby utrudnić NATO decyzję o pełnej odpowiedzi. 3. Stwierdzenie, że „NATO rozpi.... Moskwę raz dwa” to takie samo stwierdzenie jak 3 dniowa operacja specjalna... Moskwa ma silną obronę powietrzną i środki rażenia dalekiego zasięgu, a to że pojedyncze drony docierają do Moskwy, nie pozwala sam w sobie ocenić, jak skuteczna byłaby ruska obrona przeciwko dużej, wielowarstwowej kampanii lotniczej NATO. 4. Największym problemem jest eskalacja nuklearna. Uderzenie NATO na Moskwę prawie na pewno zostałoby potraktowane jako skrajna eskalacja i zwiększyć ryzyko użycia broni jądrowej. Nie byłoby to automatyczne, ale właśnie dlatego przewaga konwencjonalna NATO nie oznacza, że NATO może bez ograniczeń eskalować wojnę. Co innego atak na jakąś strefę np. Królewiec a co innego na stolicę państwa nuklearnego. Im bliżej atak NATO znajdowałby się rosyjskiego centrum politycznego i strategicznego, tym większe byłoby ryzyko, że Kreml uzna go za zagrożenie egzystencjalne i przejdzie na wyższy poziom eskalacji. To co robią ukraińcy jest dla rusków upierdliwe i na pewno dotkliwe ale nie zmienia realnej sytuacji frontowej. To takie powolne próby przesuwania granicy mentalnej bez uruchamiania środków ostatecznych.
  16. zdecydowany % społeczeństwa nie może się mylić Taka anegdota... Przed laty potrzebowałem pomocy kilku takich ochotników z ulicy do lekkiej pracy fizycznej i pytam się za ile to zrobią Odpowiedź brzmiała 2 flaszki denaturatu. Ok. Skok do sklepu i wracam z 2 flaszkami denaturatu, a tu już praca wykonana. Podaję, a żul mi na to "kierowniku chcesz nas otruć" Wtedy się dowiedziałem, że są dwa rodzaje denaturatu i jeden można było przefiltrować i teoretycznie normalnie wypić, a po drugim można zejść Dałem im gotówkę, przecież nie będę ludzi truł
  17. Proste, to twój świadomy wybór, a nie osiągnięcie. Medalu za to nie dostaniesz. To jednak nie znaczy, że ktoś inny nie może tego robić nie szkodząc przy tym innym. Jak ktoś nie chodzi do pracy to też zapytasz jak tego dokonał? tu sam sobie odpowiedz - skoro inni to robią, to dlaczego ty tego nie chcesz/nie możesz? Wolność wyboru, a może złe doświadczenia - nie oceniam. Każda używka, środek, stymulant jakoś wpływa na nasze życie - jeżeli przekracza to twój próg ryzyka lub tobie nie służy albo nie odpowiada to zwyczajnie tego nie robisz. Ważne aby robić to świadomie.
  18. a ty kupujesz w mauzerach i przelewasz? O,33 wystarczy do zaspokojenia pragnienia, jest poręczne i wywalam do najbliższego pojemnika na stacji benzynowej czy parkingach bez rytualnego zbierania.
  19. Jedno piwo... - weź naucz się korzystać z AI - za każdym razem jak coś piszesz, to są to takie bzdury, że aż trudno uwierzyć, że to pisze dorosła osoba. Uzależnienie jest procesem, w którym znaczenie mają przede wszystkim powtarzalność, ilość, szybkość picia oraz indywidualna podatność. Jedno piwo nikogo nie uzależni to musiałby być cykl codziennie i co godzinę. Chyba Internet trzeba tobie ograniczyć - też uzależnia duży % społeczeństwa, a na twoim przykładzie widać, że niektórzy nie potrafią z tego korzystać. Wszystkie używki są dla ludzi i mają wywołać określony skutek ale jak ktoś nie potrafi z tego korzystać i nie analizuje ryzyka jakie temu towarzyszy, to nie powinien się do tego nawet przymierzać.
  20. Idzie się dostosować... Po niezliczonych odbiciach od automatów zmieniłem taktykę: - piwo tylko w butelkach bezzwrotnych. - napoje na drogę tylko w puszki 0,33 Saturator już stoi - może uda mi się zniechęcić rodzinę do kupowania wody w butelkach.
  21. Czyli czekamy, aż w Iranie znajdzie się malarz, któremu puszczą hamulce...
  22. Niestety nawet z ludźmi to jest problematyczne. Jedyna możliwość to długotrwale wykrwawianie fizyczne i ekonomiczne, licząc że system załamie od środka tak jak w okresie zimnej wojny, a historia lubi się powtarzać. Super logika, kupić najdroższe i praktycznie zupełnie niepotrzebne, a później liczyć, że obniży się koszty ich serwisowania. W dodatku taka ilość, która jest niczym nie uzasadniona, nawet UK ma tylko 50 sztuk, a w ich przypadku ma to dużo większe uzasadnienie. żydki cały czas uprawiają ludobójstwo i w tym aspekcie już dawno przewyższyli w tym temacie ruskich. Ida na rekord chcą być lepsi niż hitlerowcy. Może nie budują jeszcze oficjalnie domków z gazem ale używają gazów bojowych i pirotechniki do eliminacji rdzennej ludności. Przestań już uprawiać propagandę amerykańsko-izraelską.
  23. Polska będzie serwisować tylko swoje Apache. Być może w przyszłości powstaną takie możliwości serwisowania innych maszyn, ale obecnie nie ma ku temu żadnych przesłanek oprócz marketingowego/politycznego gadania. 1. tylko 4 Państwa w Europie mają Apache w tym Polska 🇵🇱 Polska 96 zamówionych + 8 leasingowanychAH-64E + czasowo AH-64D 🇳🇱 Holandia 28AH-64E 🇬🇷 Grecja 28AH-64A/D + Wielka Brytania ma 50 AH-64E, 2. Każdy kraj ma odrębną umowę serwisową WB - ma bardzo mocne zaplecze więc odpada Grecja - być może ale dużo starych maszyn nie objętych już umową serwisową, więc niewiadomo czy nawet będą je modernizować Holandia - teoretycznie tak bo ma takie same modele, ale tez ma własne centrum, więc może jakieś grubsze remonty mogłaby zlecać. Wtopa na zakupie amerykańskiego sprzętu i tyle. Tych co podpisali te umowy na Apache to powinno się powiesić za jaja.
  24. Rubio says US still willing to negotiate over Iran crisis - po odpowiedzi Iranu USA znów chce negocjować https://www.reuters.com/world/middle-east/rubio-says-us-still-willing-negotiate-over-iran-crisis-2026-07-22/
  25. Takie medialne show często napędza zainteresowanie spółką i może wpływać na kurs akcji. Z drugiej strony podobne deklaracje, czy zapowiedzi pojawiały się już wcześniej, a część z nich ostatecznie znalazła odzwierciedlenie w obecnych wycenach. Rynek w pewnym stopniu zdążył je już uwzględnić, więc uwzględni również kolejny wzrost cen. Utrzymanie cen i tak nie zwiększy popytu, a kto będzie musiał kupić RAM pokryje koszty magazynowania. To oczywiście moje subiektywne odczucie, ale wydaje mi się, że za jakiś czas ceny zostaną mocno wywindowane, a później producenci będą organizować okresowe „promocje”, obniżając je o 200 zł względem wcześniej zawyżonego poziomu. Dopóki produkcja pamięci na potrzeby AI pozostanie priorytetem dla producentów, dopóty segment konsumencki będzie miał jedynie marginalny wpływ na kształtowanie cen detalicznych.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...