-
Postów
5 297 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
38
Treść opublikowana przez Element Wojny
-
Dragon Age: Straż Zasłony (Dragon Age: The Veilguard)
Element Wojny odpowiedział(a) na bleidd temat w Gry komputerowe (PC)
Ja lubię złe bo wszyscy giną, i Ci dobrzy i Ci źli. Postacie w tej odsłonie były tak drętwe, że kompletnie miałem gdzieś, co się z nimi stanie. -
No Panie, siedzisz w Crimsonie od paru tygodni jak opętany, nie dziwne że wskoczyłeś w co innego i nie czujesz tej gry.
-
no ale dobra jest? wciągająca, emocjonalna, zaskakująca, wielotorowa? cokolwiek?
-
a coś o fabule?
-
OOF
-
Niech Wam zdejmą Denuvo, bo i tak już je złamali, będziecie mieć więcej fps.
-
Dragon Age: Straż Zasłony (Dragon Age: The Veilguard)
Element Wojny odpowiedział(a) na bleidd temat w Gry komputerowe (PC)
Scena przy kominku, z udzialem chyba tej walnietej baby stylizowanej na azjatke. -
Dragon Age: Straż Zasłony (Dragon Age: The Veilguard)
Element Wojny odpowiedział(a) na bleidd temat w Gry komputerowe (PC)
Dialogi pisane przez 12 latków, na takim poziomie stały. Miałeś rozmowę z "Asasynem" o różowych świnkach, jakie są pocieszne? -
Widzisz a ja zacząłem i odpadłem po paru godzinach. A miałem spolszczenie, które bardzo pomagało. Chyba trochę przeraziło mnie, że będę jechał kolejnego P5R w grze liczonej na ponad 100h.
-
Jak na budżetowy film (kosztował niecałe 20mln) był rewelacyjny - fajna obsada, świetna fabuła, i bardzo podobały mi się te krótkie i konkretne sceny walk. Totalnie przeciwieństwo ostatniego Johna Wicka, którego nie dokończyłem, bo sceny walki były tak niemiłosiernie przedłużone do porzygania że nawet dla Keanu nie byłem w stanie już dalej tego ciągnąć.
-
Ja bym czekał, bo P4G już jest dość wiekowe i trąci myszką. 3 jest ok, tylko pamiętaj, że będziesz przebijał się przez 264 piętra, lepiej przygotuj się na to psychicznie Ja do dziś nie wiem, skąd ona ma tak wysokie oceny. Rozumiem że komuś mogły bardzo spodobać się elementy sim w połączeniu ze zgrabnie napisaną fabułą, ale gra jest o wiele za długa - a przecież wiesz że nie mam problemu z grami na 100-150h. Po prostu w innych było co robić, a tutaj musisz dojechać kalendarzem do konkretnej daty, kiedy od któregoś momentu realnie nie ma co robić. No i pewne wątki w wersji Royal są zwyczajnie niedokończone, pocięte (choćby romans z Kasumi).
-
Grałem 3,4 i 5 - moją ulubioną jest zdecydowanie 4, dlaczego czekam na ten remake pod nazwą REVIVAL, który ma wyjść jeszcze w tym roku. 5-tka ma fajną historię i fajne postacie, ale gra jest po prostu za długa, mogliby obciąć ją o dobre 30% bez utraty jakości, ostatnie 30 dni przewijałem bo nie było co robić.
-
Bajcik nie bajcik, mi potrafili dawać confused na screenshotach z jrpg'ów, bo niektórzy tutaj "nie uznają takich gier". Persony są rozwleczone, pełna zgoda, szczególnie ta wielce hajpowana 5-tka która ma tak zwalony finał, że już miałem dość - nie dość że przebijanie się do głównego bossa to była kilkugodzinna droga przez mękę, to jeszcze jak doszedłem gość ciągle padał wstawał padał wstawał aż do obrzydzenia. Dlatego ja zawsze mówię, że moją ulubioną sceną finałową zawsze było i będzie to Szybko, ładnie i konkretnie.
-
Dragon Age: Straż Zasłony (Dragon Age: The Veilguard)
Element Wojny odpowiedział(a) na bleidd temat w Gry komputerowe (PC)
@GodlikeTo akurat miałem gdzieś, ale ten motyw z pompkami to pisał jakiś totalny odklejeniec (albo raczej odklejenieconu) -
Dragon Age: Straż Zasłony (Dragon Age: The Veilguard)
Element Wojny odpowiedział(a) na bleidd temat w Gry komputerowe (PC)
Veilguard w takiej formie nie miał zwyczajnie sensu. Cała seria wywodziła się od od Origins z ratingiem M (17+), i tematyka tej gry była mroczna i wyjątkowo poważna - śmierć, niewolnictwo, wszechobecny seks w każdej możliwej postaci (związki, prostytucja, trójkąty, czworokąty, molestowanie itd), kontrola umysłu, magia krwi - wybierz dowolne. Świat miał wiele odcieni szarości, był świetnie opisany, fabuła robiła pierwszorzędną robotę, a postacie były z krwi i kości. Wiadomo było że od czasów Origins ta seria przeszła długą drogę, ale Inkwizycja nadal oferowała całkiem sporo dość mocnych treści. A Veilguard co zaoferował? Wszystko spłaszczone do PG-12, wszystkie trudne tematy pominięte, wszystkie poważne wątki z poprzednich gier zapomniane, wszystko wygładzone, politycznie poprawne aż do obrzydzenia. Gra ładna, z fajnym systemem walki. I tyle. Najgorszym podsumowaniem tej żałosnej gry był wątek tego całego "Asasyna", Lucanisa, antyvanińskiego Kruka. Kto grał w poprzednie gry wie co to była za organizacja - elita zabójców, oparta na żelaznych zasadach, nie biorąca jeńców. A tutaj zrobiono z nich jakąś bandę fajfusów, których wątek skończył się absurdem dekady - zdrajca, który w oryginale skończyłby na palu po ogromnych torturach, prawdopodobnie podczas których by go rozerwano na strzępy, tutaj został... zamknięty w pokoju, by przemyśleć swoje błędy. Co za kutas to pisał, pojęcia nie mam, ale cieszyłem się bardzo, jak cała ta banda różowych świnek wrzuciła na bluesky że szuka nowej pracy. Piękna seria, która skończyła na wysypisku śmieci. -
Jeśli mając na myśli "gry dla dzieci" mówisz o jrpg'ach, to mogę Cię zapewnić że wiele z tych gier opowiada bardzo poważne historie, znacznie poważniejsze od swoich zachodnich kolegów. I jest z kim pogadać, choć ITH nie jest najlepszym miejscem prawdę mówiąc, już nawet na takim PPE znajdziesz od grona ludzi, którzy azjatyckie tematy łykają jak leci.
-
Tak, można spokojnie grać bez znajomości poprzednich części. Ta część kładzie duży nacisk na fabułę, kompanów ich historie i relacje z nimi, a do tego system turowy totalnie na plus, no i polska lokalizacja.
-
Capcom ma rzeczywiście bardzo dobry rok - Resident Evil, Pragmata - jeden hit za drugim. A ja zaraz wbijam w ich inny hit z tego roku, o którym tutaj (z wiadomych powodów) praktycznie nic nie pisano - Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection. Bardzo mocne 86/100 od krytyków i 82/100 od graczy, chwalony za dobrą fabułę i ciekawy świat, gra na 50-100h w zależności od tego czy robimy tylko fabułę czy eksplorujemy też cały świat. Ogromny plus za polską lokalizację kinową.
-
Dragon Age: Straż Zasłony (Dragon Age: The Veilguard)
Element Wojny odpowiedział(a) na bleidd temat w Gry komputerowe (PC)
Po całkiem niezłym finale bodajże 2-ego aktu (nie będę spojlerował), finałowy to jest niestety fakap totalny pod każdym względem, i nawet ciąg finałowych walk tego nie zmienia. A już zakończenia questów co niektórych towarzyszy wołają o pomstę do nieba. -
Nie lubię krótkich gier, nic na to nie poradzę.
-
Jak gra na 10h, to się kupi w promocji.
-
Dragon Age: Straż Zasłony (Dragon Age: The Veilguard)
Element Wojny odpowiedział(a) na bleidd temat w Gry komputerowe (PC)
Niestety nie wiem co zrobic zeby dostac bad ending, bo robilem wszystko i dostalem dobry. W zyciu bym do tego fakapa nie wrocil, ale widzialem bad ending na YT i naprawde mi sie podobal, pasowal totalnie do tej historii. -
Dragon Age: Straż Zasłony (Dragon Age: The Veilguard)
Element Wojny odpowiedział(a) na bleidd temat w Gry komputerowe (PC)
Celuj w bad ending - jest naprawde dobry i na swoj sposob sensowny. Good ending jest zalosny. daj znac jak juz bedziesz po rozmowie z "Asasynem" o rozowych swinkach. -
A mnie to drogi kolego wcale nie dziwi, bo troche Cie juz znam i poniekad wiem, ktore elementy lubisz w grach. W skrócie: szukales tutaj czegos, czego tu nie ma - czyli elementu fabularnego, ciekawych zadan, celowosci i konsekwencji tego, co tutaj robisz. A tego tutaj nie ma. To jest wlasnie ten glowny powod, dlaczego tej gry nie kupilem i nie kupie. To jest single player MMO, z mega fajnymi i ciekawymi mechanikami, z ogromnym przywiazaniem do detali, pieknym swiatem, i niestety z wyjatkowo slabymi questami nawet jak na standardy MMO (totalnymi fillerami), o fabule w ogole nawet nie warto sie rozpisywac, zas glowny bohater to mem jak na standardy 2026 "tak tak ehm tak tak". Jednym to wystarczy, innym nie. Gdybym kupil, to bylbym teraz w tym samym momencie gdzie Ty jestes, i narzekalbym dokladnie na to samo.
-
W tej grze poprawiają dosłownie wszystko oprócz fabuły (nie żebym liczył że coś z tym zrobią xD).
