Skocz do zawartości

Element Wojny

Użytkownik
  • Postów

    4 347
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    27

Treść opublikowana przez Element Wojny

  1. Dlatego ta gra się tak wyróżnia na tle innych. W większości zazwyczaj ratujesz świat, i wiele rzeczy w grze po prostu kompletnie nie pasuje do klimatu opowiadanej historii - pierwszy przykład z brzegu to Mass Effect 3 - miliardy ludzi giną każdego dnia, cała galaktyka praktycznie opanowała przez Żniwiarzy, a ty możesz sobie skończyć do Cytadeli i pobawić się w kasynie albo potańczyć, jakby nigdy nic Tutaj tego nie ma, czujesz tylko atmosferę końca, śmierci która czai się za rogiem, a jedyne co trzyma Cię przy zdrowych zmysłach to właśnie towarzystwo tych pań. Dlatego wytworzenie tutaj takiej właśnie relacji, jak opisano na podstawie Fenomenu Berlińskiego, byłoby strasznie łatwe, dla obu stron. A ile by to dodało dramaturgii, jeśli jedna z osób pozostających w takiej relacji ginie, u lala.
  2. Oglądałeś Dzień Zagłady? Tam pokazano to o wiele lepiej. Ostatnia scena, kiedy córka jedzie do ojca, z którym miała bardzo trudne relacje, żeby spędzić z nim ten ostatni dzień przed katastrofą, a potem scena kiedy ojciec ją obejmuje, zamykają oczy... i giną razem. Sądzę, że większość ludzi wolała by spędzić swoje ostatnie dni pielęgnując takie ostatnie ważne momenty, a nie krzyczeć, zabijać czy kraść Lexusy. Będę miał możliwość podjęcia decyzji w jakiejś formie???? Tutaj mnie zaskoczyłeś.
  3. Czytałem kiedyś o tym, bo to jest taki dość naturalny fenomen, który miał miejsce wiele razy w historii naszego świata - dobrym przykładem był chociażby Berlin 1945 przed nadejściem Rosjan, "miłość" w wydaniu młodych Niemców dosłownie kwitła, szybkie i intensywne relacje romantyczno-seksualne związane z nadejściem końca i przekonaniem, że jutra nie będzie. Clair Obscur prezentuje bardzo podobny klimat - teraz żyjemy, idziemy po śladach tych którzy byli tu przed nami i zginęli, mało prawdopodobne że dożyjemy jutra, takie relacje jak najbardziej wpisywałyby się w klimat tej gry, potrzeba bliskości związania ze strachem przed nadchodzącym końcem. @ITHardwareGPTMam rację czy się mylę, panie AI?
  4. Nie o nagość mi tutaj chodziło, tylko o budowanie bliższych relacji między postaciami. Tutaj bardzo dobrze można by było oddać psychospołeczny fenomen intensyfikacji relacji romantyczno-seksualnych w obliczu nadchodzącego końca, poczucia zagrożenia życia i nieuchronności katastrofy (relacje jako forma ucieczki, miłość na ostatnią chwilę, seks jako bunt wobec nadchodzącej śmierci itp.) Przecież nawet w prologu to było, scena gdzie słyszymy ludzi bzykających się w hotelu na chwilę przed śmiercią. Ktoś kto robił ten motyw hotelowy zdecydowanie to rozumiał, szkoda że tego nie pociągnęli w głównym wątku.
  5. A dajcie mi spokój z Wii. Dzieciaki mnie przekonały żebym im kupił, pograły 2 tygodnie, i stwierdziły że sterowanie jest do dupy i nie chcą tej konsoli. Udało mi się sprzedać, 4 tygodnie wisiała na 2 portalach, ostatecznie odzyskałem tylko połowę zainwestowanej kasy...
  6. A żebyś wiedział że tak będzie! Dziś rano przed pójściem do szkoły młody włączył na TV jakiś unpacking S2 z YT, i mówi do mnie: kiedy wyjdzie wersja OLED? Nie wiem, 2-3 lata? Ok, no to wtedy kupimy, a i gry będą
  7. Wolę subtelne niż takie pierdololo jakie widziałem w Veilguardzie.
  8. A to są romanse? U lala.
  9. I nic z tego nie wynika, a przecież można by rozładować emocje w pozytywny sposób (był nawet taki motyw w prologu).
  10. Jakie starocie, przecież prawie wszyscy tutaj, łącznie z Tobą, grają w same nowości jak tylko wyjdą, bez względu na to czy gra kupa a stan techniczny -100.
  11. Dlatego ja gram w gry na PC. Już pominę fakt że jakoś dałoby się to rozwiązać, a jak nie to wgrałbym wcześniejszy save i straciłbym w najgorszym wypadku godzinę czasu. Skoro tak, to tak: zacznij tutaj: A tutaj walę w spojler wszystko to, co będzie potem... i nie radzę nic przewijać.
  12. Specjalnie dla Ciebie szukałem po znanych miejscach, ale ludzie udostępniają tylko save'y z pełnym ukończeniem, a nie tylko ze ścieżką B. Jak ściągniesz taki save, zobaczysz coś czego nie powinieneś zobaczyć i rozwali Ci to całą przyjemność z gry. Jesteś dosłownie 1h od momentu, który odmieni Twoje spojrzenie na wszystko, co do tej pory widziałeś...
  13. Probowales wczytac poprzedni save? @galaktyrozumiem że chodzi o ten moment?
  14. Konsola jest tak dobra, jak wychodzące na nią gry. A tu co masz - Mario Kart i co jeszcze, update'y do starych gier? Nie no serio mega dobry powód, żeby wydać tyle kasy, i jeszcze zaliczyć downgrade ekranu.
  15. Serio? Akurat w tym momencie... przecież dopiero za chwilę gra się naprawdę dla Ciebie rozpocznie...
  16. Jedno tej grze muszę oddać... ma niesamowity klimat, czuć że robili ją pasjonaci, a nie przypadkowe osoby na etacie.
  17. Uwierz, że nie mogłem uwierzyć, byłem pewien że rzucą hasło że chcą i kota i S2; zamiast tego padło pytanie, jakie gry dostaną z konsolą... a ja że Mario Kart, bo nic innego nie ma. No to stwierdzili, że wolą kota...
  18. Anulowałem pre-order, dzieciaki wybrały kota zamiast S2.
  19. Reakcja mojego syna na premierę S2: ok, wszyscy odpakowują i pokazują jaka fajna konsola, ale gdzie są gry?
  20. https://www.ppe.pl/news/371609/nintendo-switch-2-welcome-tour-to-pulapka-do-ukonczenia-gry-potrzebne-sa-drogie-akcesoria.html Otóż część minigier do uruchomienia wymaga konkretnych akcesoriów. Są to peryferia, które trzeba kupić osobno. Aby zrobić wszystko, co się da w Nintendo Switch 2 Welcome Tour i zdobyć 3 zablokowane medale gracze muszą się zaopatrzyć w: - kamera USB (do jednej minigry) - kontroler Nintendo Switch 2 Pro Controller lub Joy-Con 2 Charging Grip (do jednej minigry). W przypadku wymogu kontrolera, do minigry będzie działać każdy kontroler wyposażony w przyciski GL i GR. - telewizor lub monitor obsługujący rozdzielczość 4K (do jednej minigry i jednego dema technologicznego)
  21. Ten gość się naprawdę odkleił... Gameplay 10/10, Fun Factor 10/10 ? Niech zagra w Three Houses albo Midnight Suns, a będzie musiał w tych kategoriach wymyślić nową skalę...
  22. Bo tam QTE było dodatkiem, który urozmaicał rozgrywkę, a tutaj jest wymagany, chyba że chcesz długiej walki i pierdyliarda parowań. W którejś grze miałem coś takiego (przypomniałem sobie: Xenoblade Chronicles 3 podstawka) - byłem tak dopakowany mając za sobą jakieś 70% gry, że miałem wszystkich dosłownie na strzała i gra bardzo szybko przestała mnie bawić; leciałem potem już na szybko na chama do finału, żeby tylko ukończyć. Też bym wolał by ten system był inny, trochę szkoda że postawili na aspekt zręcznościowy, i też lubię wypić piwko podczas grania w turówki a tutaj się nie da...
  23. Z pewnością lubię bardziej taktyczne niż zręcznościowe, ale przede wszystkim lubię turówki bardziej rozbudowane. Pamiętam jak miałem dyskusję z bodajże @Jaycobodnośnie gier z serii Yakuza, gdzie po wielu latach twórcy zdecydowali się przejść z systemu walki w czasie rzeczywistym na turówkę - byłem przekonany, że to nie wypali, a okazało się, że wciągnęło mnie jak cholera - bo był pomysł, dobre wykonanie, i duży fun. A tutaj tego nie ma.
  24. Tego się właśnie obawiałem... no cóż, gra nie jest na szczęście jakaś długa, bo gdyby była na 100h jak Marvel Suns, albo na 150h+ jak Three Houses, to z takim systemem walki nie dałbym rady.
  25. Nie do końca mnie zrozumiałeś. Nie chodzi o trudność, ale o fun. W takim chociażby Like A Dragon postacie mogły zmieniać pozycje podczas tury, przeprowadzić atak z boku, z tyłu, kiedy jedna postać znokautowała wroga kolejna mogła dokończyć atak zanim wróg się podniósł; były dostępne ataki grupowe, specjalne, oczarowanie wroga że atakował siebie nawzajem itd. mnóstwo możliwości, wiele scenariuszy. W takim Three Houses bez dobrego planowania ani rusz; odpowiednie zarządzanie oddziałami w zależności od scenariusza, wsparcie dla jednostek atakujących zdalnie; podział na grupy w zależności od tego czy atakowaliśmy czy broniliśmy; do tego trzeba było zdobywać albo odbijać określone cele na mapie; Midnight Suns to z kolei rewelacyjne wykorzystanie elementów pola walki; DOS2 to już w ogóle super mega fun, bo tam nawet warunki pogodowe można było wykorzystać w walce, nie wspominając już o otoczeniu. Możliwe że to się zmieni w trakcie gry, ale na ten moment gdzie jestem, ten system jest monotonny, uproszczony i schematyczny do bólu - tylko unik, kontrę, atak i atak qte z jednej pozycji i tak w kółko i na okrągło - nic więcej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...