-
Postów
5 297 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
38
Treść opublikowana przez Element Wojny
-
Przy 57% na Steamie mogą zapomnieć o jakichkolwiek premiach (znany i często opisywany mechanizm), żeby wręcz nie skończyło się jakimiś redukcjami. Gra fajnie wygląda, naprawdę, podoba mi się w wielu elementach. No szkoda że fabularnie nie dojechała.
-
-
Kot w przyszłym tygodniu. O, z tym się mogę zgodzić. Moje kondolencje.
-
60-100h fabuła + poboczne, ale z grających jak widać nikt tam jeszcze nie dotarł. 50h tydzień dwa po pracy? Heh, może jak jesteś singlem albo żonę i dzieci masz w poważaniu.
-
PPE się totalnie rozpadło w ostatnich miesiącach, chyba jakiegoś taniego AI używają. Od jakiegoś czasu wpadają im 2 takie same newsy dziennie, od różnych "redaktorów", ze zmienionymi kilkoma zdaniami w artykule.
-
Spoko. Trafiłem już na kilka recenzji, które wychwalają tą grę pod niebiosa w wielu elementach, ale jak dochodzimy do tematu fabuły to nagle jest I to by było na tyle. To jest gra dla czystego funu, nowych ciekawych mechanik, walki, eksploracji i graficznych fajerwerków. Ale jak szukasz fabuły, ciekawych questów czy emocjonalnych momentów, to szukaj gdzie indziej. Warto jednak odnotować, że plusem niektórych side-questów jest to, że prowadzą do innych, lepszych jakościowo.
-
Problem tkwi w czym innym - niektóre mechaniki w tej grze są mega zajebiste (to co mówisz, to co wrzucacie, oglądałem parę streamów i cholernie podobało mi się to co widziałem); gdzie inne elementy są tak dalece zepchnięte na trzeci plan, że ciężko mi zrozumieć koncepcję tej gry. Dla samego funu kupiłbym od ręki, ale w grze bez fabuły najdalej po 20-30h zwyczajnie by mnie znudziła.
-
-
W niektórych elementach powinna być właśnie jak Wiedźmin 3. Tyle lat od premiery minęło, a jak widać nadal ciężko innym wydawcom dobić do tego poziomu.
-
https://www.ppe.pl/news/404570/myslalem-ze-popsul-mi-sie-pad-gracze-sa-sfrustrowali-crimson-desert.html
-
Nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, żeby gra nie wspierała kart graficznych określonego producenta. No cóż, idzie nowe.
-
Ok, to już mamy opinię od tego co kocha i tego co nienawidzi, może reszta grających podzieli się swoimi opiniami jak będzie gotowa.
-
No proszę, ile narzekań. A wystarczyło pograć 4-5 godzin w Black Desert Online, żeby wiedzieć czego się spodziewać. Gry z Azji nie są dla każdego.
-
Idzie pełnoprawny N3.
-
Tam była taka fabuła, że romans nie był potrzebny, choć wiadomo że pomiędzy 2B i 9S na swój sposób iskrzyło. Yoko nie interesują romanse, on woli wbić Ci nóż w plecy motywami typu towarzysz pedo, siostra która ma na Ciebie ochotę, diabeł w ciele dziecka i takie tam.
-
-
O to to. Ostatnio pytałem się jednego kolesia, czemu przepala 1-2k złotych miesięcznie na animowane dupy w chińskich gachach, które wychodzą szybciej i częściej niż patche do ostro zabugowanych gier. BO LUBIĘ, BO MNIE STAĆ, BO CZEMU NIE. No i tyle w temacie. Trzeba pamiętać, że tą grę robili kolesie od Black Desert Online, którzy już mają zakodowane w głowach motywy mmorpg - i nawet jeśli gra przeszła ostry reset do SP, to i tak core mmorpg pozostał. Nie jest łatwo się przestawić, może przy kolejnej grze im się uda nieco wyjść z tego schematu. Dobra pany bawcie się dobrze, ja wracam do swoich jrpgów A to fakt, nie ma romansów nie ma zabawy.
-
Takie gry trzeba lubić. Nadal sporo ludzi lubi mieć mega wielkie otwarte światy, w których może przesiadywać setki godzin. Nie każdy szuka głębokiej fabuły czy emocji, niektórzy chcą po prostu włączyć coś na 20 minut, uciąć komuś nogę, przybić głowę na pal, patrzeć w oczy Stefana jak miecz przebija mu czachę na wylot, dusić, kopać, bić po ryju, a potem wyłączyć i wypić sobie herbatę.
-
Exodus - Sci-Fi action adventure RPG od Archetype Entertainment
Element Wojny odpowiedział(a) na tuhmunud temat w Gry komputerowe (PC)
Ha, widać że robili goście od Mass Effecta -
-
Jak widać jest powód, że w żadną z w/w nie grałem.
-
Nie no bawcie się Panowie, grajcie, zwiedzajcie świat, szlachtujcie bossów, aż ich flaki będą Wam bryzgać po całym ekranie! Jak długo wiecie w co się pakujecie i pasuje Wam to, nic mi do tego, najważniejsze to dobrze się bawić.
-
Jeżeli podczas produkcji gry nie zatrudnili nawet 1 tłumacza, żeby poprawił najbardziej rażące błędy, albo chociaż pobieżnie sprawdził dialogi pod kątem jakości tłumaczenia, to już widzę jak będą go szukać teraz po premierze. Szczególnie że pewnie kilka innych wersji językowych też wyszło spod ręki AI.
-
Jeżeli całe tłumaczenie robiło AI, to kto je niby poprawi? Inne AI? W grze nastawionej na fabułę odpowiedź nasuwa się sama. W grze nastawionej na walkę... to już chyba aż tak wielkiego znaczenia nie ma, jak długo z ona nie robi ono...
-
- polska wersja językowa przygotowana przez AI, bez udziału tłumaczy;
