-
Postów
5 297 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
38
Treść opublikowana przez Element Wojny
-
Fani otwartych światów, ogromnej ilości walki i graficznych wodotrysków będą w niebie. Mnie jednak ciekawi, czy bez porządnej fabuły i z questami na jedno kopyto rzeczywiście utrzymają graczy na te 200-300h.
-
Ok, właśnie czytałem że jak ktoś chce grać dla fabuły i dobrych questów, to niech zagra w co innego... bo ponoć w tych dwóch elementach jest KWIK totalny.
-
Czyli typowe mmorpg.
-
360h na wymaksowanie, wow.
-
Dokładnie.
-
W Crimson Desert nie zaimplementowano żadnych opcji nawiązywania romansów z postaciami. Twórcy ze studia Pearl Abyss oficjalnie potwierdzili brak mechanik budowania relacji partnerskich czy ścieżek dialogowych prowadzących do miłości, tłumacząc krótko, że "to nie jest tego typu gra". Cała uwaga projektantów skupiła się na walce, zarządzaniu towarzyszami broni oraz zagadkach środowiskowych, w związku z czym osobiste wątki miłosne zostały całkowicie pominięte.
-
Gry z PlayStation nie będą trafiać na PC
Element Wojny odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
A na PS5 to niby masz hity? -
Gry z PlayStation nie będą trafiać na PC
Element Wojny odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
To jedno. Drugie, że na PC masz od gier od zawalenia i te kilka ex'ów z PS5 nie robi wielkiego wrażenia. -
Nie znają się i nie wiedzą co dobre. Romans z Judy jest odrobinkę lepszy od tego Panam - ma to związek pośrednio z mega dobrym questem Evelyn i jego konsekwencjami, ogólnym budowaniem relacji podczas całej gry, a potem już bezpośrednio z podwodną wycieczką. No ale to co się odwaliło w DLC to już było przegięcie
-
Do CD Projekt Red dołączyła Lucie Hennet, która zasili zespół pracujący nad nową sagą wiedźmińską. Informacje o zatrudnieniu pojawiły się w sieci jako kolejny sygnał intensyfikacji prac nad projektem. Hennet to doświadczona cinematic animator, wcześniej związana z docenianą na całym świecie produkcją Clair Obscur: Expedition 33. Jej specjalizacja obejmuje animacje filmowe i sceny przerywnikowe, kluczowe dla narracji i oprawy wizualnej gier AAA. Całkiem sporo takich newsów ostatnio, zarówno w temacie Wieśka 4 i Cybera 2 - widać że REDzi idą na całość i zbierają grupę doświadczonych ludzi z pomysłami. Oby to wszystko wypaliło, i żeby tylko im jakieś dziwne modern pomysły nie przyszły do głowy.
- 1 466 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
W prawie 3 lata po premierze gra w nią X razy więcej osób, niż w nowości...
-
To pomyśl sobie, co ja miałem przy "złym" zakończeniu Dark Urge, które rozwaliło mnie na części. Czegoś tak mocnego to ja już dawno nie widziałem, wrzucam szczegóły dla chętnych w spojlerze: Mega gra, warto przejść ją ze 2-3 razy, jedyny problem to że jest tak cholernie długa... Divinity 2 miał jedną rzecz, której mi zabrakło w BG3 - mega wykorzystanie terenu i warunków pogodowych. Osobiście liczę, że w Divinity 3 połączą najlepsze motywy z obu gier.
-
Mafia: Definitive Edition skończone, 14h na koncie. M:DE to dość specyficzna gra - nie oferuje żadnych questów pobocznych, dodatkowych aktywności czy customizacji, skupiając się wyłącznie na głównej historii. To jednak daje niesamowity efekt kinowy, jakbyś grał i jednocześnie oglądał świetny film w klimatach "Ojca Chrzestnego", z wciągającymi losami Tommy'ego Angelo, immersyjnymi cutscenami i dość fajnymi twistami. Pięknie wykreowany świat lat 30. w Lost Heaven, z rewelacyjnym soundtrackiem i nawiązaniami do historycznych wydarzeń. Trochę szkoda, że nie wykorzystano potencjału stworzonego tutaj świata - brak jakichkolwiek aktywności pobocznych sprawia, że ten otwarty świat czuje się trochę zmarnowany. Niemniej to świetna gra – jak ktoś szuka emocjonującej historii na 3 wieczory, to jak najbardziej polecam!
-
W każdej grze jeśli się da, przechodzę w obu wersjach. W niektórych nie robi to żadnej różnicy poza stricte wizualizacją (ewentualnie drobnymi zmianami w dialogach), w innych to jest zupełnie inne doświadczenie. Romans z Judy jest naprawdę warty przejścia Cybera kobietą, bo to chyba najlepiej napisany taki wątek jaki kiedykolwiek widziałem w grach video (i ryje banię gdy się zagra w DLC, seryjnie dostałem takiego strzała w pysk że hoho, budzi skojarzenia z Cast Away).
-
Jako postać był słabo napisany, gdzieś czytałem że był przerabiany kilka razy bo REDzi nie mogli się zdecydować czy ma odgrywać większą czy mniejszą rolę w tej historii. Ale quest z tym psycholem w stodole miał naprawdę dobry.
-
Mi brakowało opcji zrzucenia go z tej wieży jak zaczął się do mnie przystawiać, za bardzo mi zapachniało Netflixem. Ale motyw finałowy w dodatku miał dobry.
-
Obie Panie były fajne i miały swoje mega momenty, poza tym każda z nich była skrojona pod kogo innego - jedna pod twardego faceta który ją naprostuje kiedy trzeba, druga pod wrażliwą przyjaciółkę która potrafi słuchać. Ale i tak nic nie przebije tego mistrza, który był totalnie #dlaNikogo
-
Pograłem sobie ostatnie 4 dni w Arknights Endfield, ale dzisiaj gra poleciała z dysku. Zarządzanie fabrykami, latanie z kablami po polu, przetwarzanie minerałów itd. połączone z typowym chińskim rpg'iem w ramach gachy, gdzie PIERDYLIARD, absolutna TONA tutoriali na każdym kroku niestety zabija jakąkolwiek radość z grania. Dziś trafiłem do kolejnej lokacji, i jak na starcie otworzył mi się znowu cały manual co gdzie i jak to zwyczajnie machnąłem na to ręką. 35mln graczy na starcie, a po 3 dniach drop o 86% (Twitch 125K→17K). Nie da się zrobić dobrej gry opartej na monetyzacji, i celującej w zarabianie, gdy kieruje się ją do bardzo wąskiego grona odbiorców. A szkoda - bo voice acting, art, world-building i soundtrack są naprawdę na niezłym poziomie, a do tego lore jest tutaj wyjątkowo interesujące. Będę obserwował, ale na ten moment nie wróżę im wielkiego sukcesu.
-
-
Mężczyźni a podryw A. D. 2024 et futuris temporibus.
Element Wojny odpowiedział(a) na ampere1 temat w Dyskusje na tematy różne
Pokolenie Z jest już stracone. Oglądam sobie materiały odnośnie tego klubu w Szwajcarii, gdzie spaliło się żywcem ponad 40 osób (w tym wielu nastolatków) a ok. 80 ze 130/140 w szpitalach jest w stanie krytycznym, i co widzę: w klubie - ogień wali po suficie, widać od razu że coś tu jest BARDZO nie tak a Ci telefony w łapie i filmują, jak bezmyślne kołki, i jeszcze sobie śpiewają. Raptem 2-3 osoby zareagowały i próbowały coś zrobić. Potem widzę nagrania z zewnątrz, gdzie 1-2 osoby (w tym 55 latek) starają się pomóc, wywalić szybę i kogoś wyciągnąć, a reszta to samo - telefony w łapie i filmują. Najważniejsze zasięgi i kliki. Co do uja pana jest z tymi dzieciakami nie tak? Czy im już serio tak wypalono mózgi, że utracili podstawowe odruchy - widzisz ogień, spier...sz, widzisz ludzi błagających o pomoc, pomagasz? Gdyby Titanic dziś tonął, to pewnie wyglądałoby to tak. Frajerzy by się potopili co do jednego, ale co by odsłony mieli to ich.... -
-
Mnie zastanawia jedno - czy twórcy w końcu dorobili sobie jaja czy znowu wszyscy jakimś cudem przeżywają, pomijając jedną osobę której losu jestem pewien od samego początku serialu? nie sądzę by mogli, bracia Duffer opuszczają Netflixa i przenoszą się do Paramount, z którym podpisali umowę na wyłączność. https://moviesroom.pl/newsy/seriale/netflix-zegna-sie-z-bracmi-duffer-znani-tworcy-przeszli-do-paramount-28319
-
4 sezon był naprawdę dobry, głównie dzięki nowo wprowadzonej postaci, oprócz ostatnich 15 minut finałowego odcinka. A tutaj szczerze czuję zero parcia na to żeby iść w ten finał, bo wiem że moja opinia o serialu który na ten moment lubię, pójdzie ostro w dół.
-
Gdzie nie wejdę, to finał ST jechany z błotem. Właśnie czytałem posta znajomego, wielkiego fana ST, który nawet w słabszych momentach bronił ten serial - dał 3/10 za ten sezon, i powiedział że w kilku aspektach ten finał był gorszy od finału GoT. Sam jeszcze nie zacząłem oglądać tego finałowego sezonu, ale teraz to już nie mam kompletnie żadnych oczekiwań.
-
Jak ktoś chce za darmo: Fallout - ZACWF9D68E1AE0AE53 (GOG) Fallout 2 - UVHU7A39690D52D3AE (GOG) XCOM 2 - PV9FD18BBE27FB62EE (GOG)
