-
Postów
186 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Akuki
-
Dla mnie to bomba wodorowa https://slayersclub.bethesda.net/en-US/news/quake-30th-anniversary-update Nie mogę się doczekać kiedy odpalę
-
Galeria, ciekawostki miniPC ITX mATX
Akuki odpowiedział(a) na Keel temat w Chłodzenie, obudowy, zasilacze i modyfikacje
Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?) grafy, bo się nie znam? -
Nie sądziłem że kiedyś to napiszę ale oglądam serial fantasy! A nie znoszę fantasy i raczej unikam seriali. Ale spokojnie, to animacja, wariacja przefiltrowanego anime przez zachodnią kulturę i jest to więcej niż dobre. Pewnie niektórzy uśmiechną się pod wąsem co ja tu za starocie polecam ale co poradzę, że jestem w chronicznym niedoczasie? Wciągam hurtem drugi sezon zastanawiając się czemu? Może przez bardzo solidną animację? Interesującą nadspodziewanie dużą drużynę? Czy może mimo sztampowego schwarzcharaktera scenarzyści unikają jednak sprytnie nudzie?
-
Obawiam się, że nie ma takiej opcji... Swoją, skąd upór przy systemowej app?
-
Może najpierw zmień soft? https://f-droid.org/packages/org.fossify.voicerecorder
-
Przehajpowane filmy i seriale które są po prostu *ujowe
Akuki odpowiedział(a) na Oldman temat w Filmy i muzyka
,,Freaky Tales. Dziwaczne opowieści" Nie rozumiem zachwytów, marne niby klimatyczne kino. -
Kiedy jeszcze w radiu Maryja, audycję kulinarną prowadziła siostra Levatyvia Colonoscopia słuchałem, nagrywałem, bo dobre to było, śmieszne mocno. Jak ktoś lubi uśmiech to nagrywki z tego kabaretu tu: https://chomikuj.pl/akuki/Rozrywka+z+radia/Przepisy+kulinarne+z+Radia+MaRyja Teraz namiętnie, w każdy wtorek odpalam na fula radio Wnet i słucham jedynego kabaretu na świecie który nie potrzebuje audytorium, fanów, widzów i biletów - śmieje się ze swoich żartów sam. Tak, tak, to kabaret OT.TO, w godzinnej, nieautoryzowanej i nie przygotowanej pogadance na każdy (żaden) temat. A poważnie to radio a w zasadzie dziennikarstwo, mocno podupadło i nie mogę zdzierżyć tych idiotycznych pytań, pseudowniosków, stronniczych opinii i gównianej muzyki. Bez odbioru.
-
W związku z perturbacjami zawodowymi i związanymi z tym przerwami z wypruwania sobie żył, po latach znów sięgnąłem po Nintendo DS i siekam w trochę niedocenionej perełce (mało znanego Johnego Carmacka), pod lotnym tytułem ,,Orcs & Elves". Pyszna uproszczona korytarzówka w stylu "Eye of beholder".
-
NOX kupiłeś!? Genialna gra! Odgrywałem na premierę, ogram i teraz szkoda tylko, że nie ma spolszczenia...
-
Jak jesteśmy w temacie point&clik i lubisz, dopisz się, może nam wydadzą tego nieco chropowatego brylanta https://www.gog.com/dreamlist/game/dark-seed
-
,,Bugonia", tego gościa od ,,Kła"? Biorę w ciemno. Swoją drogą, to jesteś kolejną osobą od której słyszę, że to dobre kino.
-
Dobrze się stało, film dużo lepszy niż wygłupy Diesla. Zresztą lubię zaryzykować. Na przykład Boy Kills World opinię przeciętne a bawiłem się nieźle.
-
Zachciało mi się jakiegoś dziadostwa na wieczór, padło na akcyjniaka Blood Shot z Vinem Dieslem. Ogłądam, mija 5 minut, 10, Vina ani widu, tylko jakiś opętany przez demony wampir morduje na zlecenie rządu USA terrorystów. Co to jest?? Szukam w Bing, nie ma takiego filmu, w Filmweb też brak. Dopiero Google oświeciło, że to komedia z 2013. Oceny na imbd 3,7 a bawiłem się jak by miał 6. Ed Wood Jr byłby dumny z tego dzieła : ) Dostępny na Prime. https://www.imdb.com/video/vi3178601753/?ref_=tt_vids_vi_1
-
@j4z nic dziwnego, że nie przyznają się do tych ,,potworków". Na Tidal ich nie znajdziesz Swoją drogą, że masz tyle parcia żeby to wogle sprawdzać... Żeby nie było, że tylko krytykuję, to proszę, pewne oszołomskie radio FM, kolejny raz zaskoczyło muzycznie, proponując zaspół który jakoś śmignął pod moim melomańskim radarem. Może dla tego, że wydał jednego pełniaka?
-
Pamiętam czyste kasety magnetofonowe, TDK, Basf; pamiętam czyste płyty CD - Verbatim w moim sercu, ale takiego wynalazku nie znam...
-
-
Offtopic muzyczny, temat traktujący głównie o metalu i pochodnych.
Akuki odpowiedział(a) na Stjepan temat w Filmy i muzyka
https://783label.bandcamp.com/album/v-a-blast-no-1-blastbeat-tribute-to-type-o-negative- 213 odpowiedzi
-
Sporo czytam, koszę niczym harvester trzymając się sztywno wytyczonych na przyszłość tytułów ale przypadek wcisnął mi w dłonie pozycję podwójnie zaskakującą. Ale od początku - nie lubię S. Kinga. Za dużo miału, za mało węgla w mój piec czytelnika. Sprawdziłem i wiem, że nie dla mnie ten opał. Dlatego bez negatywnego nastawienia zabrałem się do czytania (bez sprawdzania co to za pozycja, zawsze idę w ciemno) ,,Wielki marsz" (1979) Richarda Bachmana. Spojerować nie zamierzam, zresztą punkt wyjścia jest w prologu - grupa łebków zgłasza się do zawodów: kto będzie maszerował najdłużej, ten zgarnia pulę. Bez postojów, bez spania, tylko marsz. A reszta? Cóż. I miałem z tą książka tak bardzo po górę, że dwa razy odkładałem. Że zła? Nic tych rzeczy! Świetna, aż za bardzo. Bowiem historia jest tak napisana, postacie na tyle krwiste a dialogi na tyle naturalne, że zbyt wjechały mi w psychę, zbyt porysowały zwoje. Przerywałem, chwytałem inne rzeczy ale wracałem do ,,Wielkiego marszu ", do koszmaru zmęczenia ciała, kruchości bądź siły ducha i marszu, marszu, marszu do krańca stanu Main. I tu odpowiedź skąd we wstępie S.King. To ulubiony stan pisarza, a ,,Wielki marsz" jest jego autorstwa. Tylko czemu pod pseudo? Wstydził się? A gdzie tam! Odpowiedź tkwi w polityce wydawniczej drugiej połowy XX wieku. Wydawcy ,,głodzili" czytelników wydając jedną książkę rocznie, kontycypując że czytelnik wyposzczony, chętniej wybuli 1,95$. Do S.Kinga polityka ta pasowała jak pięść do nosa, zawsze był płodny. Cóż począć? Pisać pod pseudo. I przy okazji sprawdzić czy bez ,,magii" nazwiska da się zarobić. Reasumując - S.Kinga nadal nie czytam, autor swoje zarobił, a przez politykę wydawców przeczytałem zdecydowanie jedną z najlepszych książek. Pozycję która już zawsze będzie za mną. Czy tego chcę, czy nie. Ocena 6/6. Jak koś zaintere to pod linkiem krótkie, sybiektywne opinie o przeczytanych przezemnie książkach, wkrótce aktualizacja. https://chomikuj.pl/akuki/Dokumenty/!Przeczytane!2022,8445537446.rtf
-
@Send1N o torrentach słyszałem wiele dobrego Czego nie warto oglądać to ,,Jej dom w mocy snu". Ten eksperyment formy, długich najazdów, mętnych kadrów, pozbawiony aktorów, lektora, kompletnie do mnie nie trafił, a lubię dziwctwa czy ślimacze tempo, że wspomnę ,,Odgłosy robaków. Zapiski mumii" - masakrycznie grobowy klimat z polskim akcentem; oparty o prawdziwe wydarzenia.
-
@Send1N i w tym miejscu miałem napisać żebyś coś na poziomie obejrzał, coś z fabułą i pomysłem ale zaraz walnąłem się w głowę - co ja piszę!? A gdzie ja dla Send1N znajdę Felliniego!? Gdzie Konwickiego!? W serwisach streamingowych?? I tym sposobem i ja dziś także obejrzę kolejny fspaniały film z moim ulubionym aktorem. A czego nie warto oglądać? Ano Parku jurajskiego: Odrodzenie - głupi, słabe animki, standard.
-
Tak sobie tu plujemy na Sony czy M$, że używek nie dają opylić, a co powiecie o złamanych z Valve? Oni nawet gier nie sprzedają, oni je wypożyczają, kupujący dostaje licencję na używanie...krajst. Tak więc zapalmy kadzidełko za dobre zdrowie marki Xbox, konkurencja to same plusy, niech się rekiny żrą. A propos Sony, to proszę https://www.eurogamer.pl/sony-podobno-wycofuje-sie-z-rynku-pc-na-komputerach-ma-byc-coraz-mniej-portow-gier-z-ps5
-
Nigdy monopol nie gwarantował spokoju (Wielkie N to inna liga). Powinniśmy kibicować M$, bo jak na rynku zostanie Sony, to na przykład może straci ochotę na portowanie swoich szlagierów na PC...
-
Together (2025), Prime. Bardzo miłe, jeśli tak można napisać o body-horror, zaskoczenie. Jest kilka nieoczywistych scen, trochę napięcia i solidne zakończenie. Krótko: narzeczeni już się nie kochają lecz coś sprawi, że bez siebie żyć nie będą mogli.
