bergercs
Użytkownik-
Postów
1 105 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez bergercs
-
Coś się tak czepił konforuskich?
-
Co się odp..w Google? Tydzień temu aktualizacja ucegliła mi Chromecast 2 - po kilku dniach informacja, że problem Googlowi znany, trzeba czekać. Kupiony Chromecast 4 - info na necie, że jest aktualizacja do Google TV 14 - wieczorem sprawdzam, brak aktualizacji. Po dwóch dniach wysyp postów, że osoby, które zdążyły zaktualizować (przed usunięciem jej przez Google) masa problemów. Dzisiaj rano informacje o problemach z Pixel Watchami po aktualizacji. Od jakichś 6 lat używam Redmi - przez 5 lat ósemka jedyny problem jaki miała, to zamulanie dialera Google po aktualizacji (problem zniknął po usunięciu aktualizacji, wyczyszczeniu ustawień tymczasowych dialera i zainstalowania aktualizacji tegoż). Z 13 żadnych problemów - mimo dwóch dużych aktualizacji - do HyoerOS krótko po zakupie i dzisiejsza do HyperOS 2. Chiński soft pewniejszy od potęgi.
-
Osram Cool Blue Intense. / Amazon39zł za dwupak/
-
Filtrować raz. Jedyne co od siebie polecam to częściej używać odtłuszczacza do zaparzacza (najczęściej w instrukcjach jest co miesiąc - po tym "zabiegu" czuć, że kawa jest bardziej aromatyczna, mocniejsza itd, więc ja tabletę walę co trzy tygodnie: wtedy mniej czuć różnicę przed/po tzn, że jeszcze nie zdąży się zawalić tłuszczem kawowym). Przy przefiltrowanej wodzie odkamienić natomiast wystarczy raz na trzy miesiące - mimo, że przy braku filtra ekspresu, ten będzie mniej więcej co miesiąc upominał się o odkamienianie (drugi sposób to oszukać ekspres i zaznaczyć, że ma filtr).
-
Filtr do ekspresu: lepiej używać wody filtrowanej z dzbanka /czy jak ktoś ma "centralnie" filtrowaną/ - wychodzi sporo taniej niż dedykowane (ze względu na to, że na Jurze jest bardzo twarda woda ja używam Brita Hard Water -około 20zł filtr wystarczający na miesiąc). Jeśli już z jakiegoś powodu (np "bo tak") wolicie jednak, zamiast filtrować w dzbanku, korzystać z filtra w ekspresie - to tylko oryginały. Markowy producent ma kontrolę jakości, dba o wizerunek - w przypadku zamienników priorytetem ma być tanio - te filtry mogą działać, ale nie muszą - a np filtr, który się zapcha może spowodować zjaranie pompy lub termików na grzałkach (ekspres widzi, że "ma wodę" a w rzeczywistości chodzi na sucho. Nie używajcie obu sposobów filtracji (dzbanek plus filtr w ekspresie) jednocześnie - woda "zbyt wyfiltrowana" spowoduje, że mimo używania najlepszych ziaren uzyskacie napar "bez smaku". Odkamieniacz ito też dedykowany jest tani (około 20zł na 6 użyć) Śmiesznie jest przy Philips/Saeco - tabletki do odtłuszczania zaparzacza - z logiem Philips 6szt w paczce, z logiem Saeco - 10szt w paczce : cena paczki praktycznie identyczna..
-
Teraz spojrzałem - model z tym zj..ym zaparzaczem. Do tego rozwala mnie, że w ekspresie za prawie 4k montują młynek ceramiczny i jeszcze Siemens informuje o tym jako o zalecie.
-
Tam nie chodzi o "nie dbanie" tylko w Nivonach i Siemensach masz taką budowę ekspresów, że syf potrafi się dostać do miejsc, które nie są przewidziane do "normalnego" czyszczenia: czyli musisz np odkręcić obudowę aby tam się dostać - a na pewno nikt tego nie ryzykuje w czasie gwarancji. Co do trwałości - niestety nie można porównywać do starszych modeli, bo producenci najwidoczniej uznali, że nic nie może być wieczne, plus to co od covida się zaczęło dziać to dramat - przecież Saeco też robiło "wieczne" sprzęty a od 2020 Saeco/Philips druga strona skali: - oprócz mnie mam 1,5 rocznego 5447/90 (około 2700 kaw - z czego spora część z "shotem" - czyli jak dwie kawy, więc można podciągnąć pod 3000) i działa mi bezawaryjnie, ale znam cztery osoby, które mają Philipsy i wszystkim się zj..ły (1) moja siostra - ekspres rok starszy od mojego, wymuskany bo siora jest walnięta na punkcie dbania o sprzęty, zwalił się na gwarancji /walka z naprawą to była masakra - ale wina po stronie marketu, gdzie kupowała, skończyło się interwencją prawnika; pozostałe to modle właśnie z okolic 2021 - 2) mój klient, już po gwarancji ale naprawione z jakieś umowy z Tauronem (?) 3) jedna z firmy /nie piszę, że koleżanka bo jej nie trawię/ pierwsza awaria na gwarancji, druga po (w zeszłym miesiącu) 4) kumpel - nie wiem czy na gwarancji jeszcze było, ale ogarnął sam. Natomiast pośrednio - znajomy kumpla (4) - najpierw coś pierdło i na podstawie jakiegoś poradnika "przy okazji" przykleił wylewkę do młynka. Po czym po jakimś czasie zjarał się młynek /rzadkość/ a jako, że wylewka była na klej to tę też musiał kupić nową . Ogólnie w czasie covid był straszny brak materiałów i pewnie producenci zaczęli brać "co popadnie", żeby tylko produkować - czy po czasie wrócili do lepszej jakości, ciężko powiedzieć. Jura też była wyznacznikiem długowieczności, a po wprowadzeniu "tanich" modeli /tych na małym zaparzaczu/ okazało się, że przetrwanie gwarancji może być sukcesem. DeLonghi też było znane jako bezawaryjne latami a w modelach od 2020 zawór ceramiczny ma tendencje do zalewania elektroniki. /najlepsza jest sytuacja z elektrozaworami - lubią paść mechanicznie w Philipsach. Te z Delonghi natomiast są mega trwałe, jedynie piszczą w nich cewki. Jak zesra się taki zawór w Philipsie to zamiast kupować dedykowany za około dwie stówy, najlepiej kupić połowę/trzy razy tańszy z DeLonghi, po czym przełożyć cewkę z LatteGo /230V/ na ten elektrozawór z DeLonghi /12V/ i taką hybrydę władować do Philipsa/
-
Jeśli Philips odpada to skreśl również Saeco (jeden czort). Nivona robi dobrą kawę - jest chyba najczęstszą alternatywą przy rozpatrywaniu Melitty /ogólnie większość ludzi sięga po DeLonghi/Saeco/Siemens ze względu na rozpoznawalność marki - z czasem doszedł do najpopularniejszych Philips przez obecność w każdym sklepie/. Osoby zagłębiające się w temat zamiast w kierunku tych "marketowych" marek kierują się bardziej w stronę M i N. Z tym, że Melitta jest łatwiejsza w utrzymaniu czystości (Nivona to co w Siemensach - sporo miejsc bez dostępu a gdzie może się dostać syf), ma bardzo fajnie wyciszone młynki - i jakość naparu bardzo zbliżona do "dużych" modeli Jura (tak z Jura: kumpel, który wszystko kupuje "z najwyższej półki" - wybierając ekspres zapytał w elektromarkecie, co robi najlepszą kawę i wrócił do domu z Jurą za 12k zł - po czym okazało się, że jego żona zachwycona bo pije czarną a on stwierdził, że "Philips znajomych robi o wiele lepszą", ponieważ on woli Latte, "kapuczinę" itp. Pojechał i dokupił drugi dla siebie - Saeco /chciał Lattego ale Saeco w Euro było z błędną ceną jakieś 1500 taniej niż "kiedykolwiek/gdziekolwiek" - w jednym Euro zapytał, czy cena ok i się dowiedział, że nie i zdjęto metkę, więc podjechał do drugiego - tam też z taką niską ceną //mieli jakąś promocję na inny model, ale "cenówki" przyszły z kodem ne inny// - wziął ekspres pod pachę, podszedł do kasy "nie mogę sprzedać w takiej cenie" "ja już go kupiłem , tylko przyszedłem zapłacić" :-) / Bosch to to samo co Siemens - więc zapewne zawór ceramiczny lub elektronika :-) Dla mnie to zagadka, bo jak jestem w Rumunii/Bułgarii to tam w hotelach/restauracjach smakuje bosko. W domu jest ok, ale to nie to co tam - być może problem w tym, że u nas praktycznie jedna odmiana (często na Amazonie jest dostępna w dobrych cenach jako ta pod dedykowana pod DeLonghi). Parę dni temu zastanawiałem się nad Tchibo bo była promocja na Amazonie ale zakończyło się na Lavazza: Crema E Gusto (chcę jej dać drugą szansę, bo mimo składu 70/30 powinna mieć piękną piankę i kopać jak diabli to nie zachwyciła) i Crema Classico (tej jeszcze nie miałem okazji pić).
-
Sam rozrząd rok temu zaczynał się od 1100zł (tylko OE było na rynku, obecnie Gates jest do kupna w normalnej kasie). Zaczęło się od rozpadniętego napędu pompy oleju (kaseta), potem jakieś problemy z przegrzewaniem i co chwila coś. A do nowszych Złopli masakryczne ceny części.
-
Opel jprdl. Insignia B - z cudownym dieslem B20Dxx - w rok gościu wj..ał 26-27k zeta / i teraz jeszcze pirdyknęła chłodnica spalin - tylko w OE: 4500. Siemense jak pisałem - problematyczne w czyszczeniu - jest parę miejsc, gdzi emoże sobie kwitnąć pleśń a nie ma tam dostępu bez rozbierania. Awaryjność przeciętna. Najbezpieczniej modele "S" (czyli EQ6) - unikać modeli z tym zaparzaczem: Ale jeśli chodzi o jakość naparów to Melitta półka wyżej.
-
Jeśli nie przeszkadza jakość plastików niższych modeli Melitta to polecam - dobre kawy, mała awaryjność. W przypadku Lattego najlepiej iść w najwyższy model 5500 - były w promo na Amazonie po 2300, obecnie 2500 - bardzo dobry system mleczny, wyciszony młynek (w starszej serii b głośne): bardziej awaryjne, ale najłatwiejsze w naprawach: można samemu ogarnąć przy minimalnych umiejętnościach manualnych). Typowy średniak od Delonghi, taki złoty środek - jedyne na co uważać to zawór ceramiczny: najlepiej wymienić zaraz po gwarancji, żeby nie uwalił elektroniki.
-
Jeśli budżetowe wykonanie nie razi tańszych modeli to Melitta. Latte Go rewelacyjne pod względem kaw mlecznych la awaryjność większa- natomiast najłatwiejsze w naprawach (samemu da się wszystko zrobić) : w budżecie 2300 na Amazonie da się dorwać 5500.
-
Te wasze kochane ekrany. Znajoma dzisiaj była pogadać. Jej mąż kupił nową Gelendę - dojeb.a na maxa - po miesiącu od kupna zgasł wyświetlacz. Auto stoi już dwa miesiące w serwisie bo na razie brak dostępności części. Stare Gelendy były niezniszczalne, nowe to już tablety dla bogatych - bryka za banię dwieście uziemiona elektroniką :-) A w jej A8 musieli deaktywować czujniki w lusterkach bo wjeżdżając do ich kamienicy jest za wąsko i włączało się hamowanie awaryjne
-
I z jakiegoś powodu uznałeś, że najlepszym działem do zadania tego pytanie jest "Motoryzacja"? :-)
-
W weekend znajomemu zajumali Toyotę CHR, tej nocy z firmy żony wyparowało BMW X1. A kumplowi ktoś jeszcze zap..ił osłonę szyby za 13zł
-
Yaris GR: 0-200km/h 20,9s R5e: 0-200km/h: poniżej 9s. Nie wszystkie elektryki są złe Termostat już wymieniałeś, czy jeszcze przed tobą ta "przyjemność"?
-
Jak chcesz spalinówkę to masz Alpinę - w sobotę troszkę się pobawiłem A110s - rewelacja zabawka. A taką piąteczkę można traktować jako lokatę - te 1980 się wysprzeda zanim jakiekolwiek trafią "do salonów". Ponadto to nie jest sprzęt do jazdy na co dzień - na torze to się też sprawdzi. Samochód od zera zaprojektowany jako elektryk - robienie na bzie elektryka spalinówki to raczej coś niemożliwego - za dużo rzeźby.
-
Francuzi wracają do źródeł?
-
To jest chyba ecoboost z Forda - jeśli tak to nie. Ten model najlepiej w dieslu - i to tym "najsłabszym" D2 - 1.6 114 - to jest 1.6HDI z PSA.
-
Nie sprzedaję poza kanałami hurtowymi, ale tutaj mają w dobrych cenach: dwumasa 2176 sprzęgło 560 wysprzęglik 182 lub 173 śruby 47 (e-autoparts nie mają)
-
Z 10 lat temu w Częstochowie jeden mechanik przyszedł sam w sobotę dokończyć jakąś robotę. Robił coś przy zawieszeniu leżąc pod autem, gdy to spadło w lewarka/żaby (nie wiem dokładnie - warsztat koło IC, więc tam się zaopatrywali i tam zapewne szczegóły znają) - znaleziono go w poniedziałek martwego - gdyby ktoś był na miejscu aby mu pomóc i wezwać karetkę lub gdyby podłożył kobyłki... Zostawił dwójkę albo trójkę dzieci (nie znałem gościa osobiści, zapamiętałem, że więcej niż jedno miał). Po tym wypadku w ciągu dwóch dni sprzedaliśmy kilkadziesiąt zestawów kobyłek w samej Częstochowie.
-
Kilka wpadek jakościowych z ostatnich 12 miesięcy też nike pomaga. Za słabe zawieszenie względem masy samochodu : tutaj po "wadach wizerunkowych" chyba główny powód /plus oczywiście to, że konkurencja w elektrykach jest ogromna/ Zwarcia na kompach Dokładniej czym skutkowały zwarcia Problemy z czujnikami maski Jakaś pierdoła ale może skutkować bumbumem Kołpaki :-) Plus wspomniane wnętrze - dla większości osób wygląda paskudnie. No i co najważniejsze - obecnie obciach jeździć autem kojarzącym się wprost z mega burakiem.
-
Mam jeszcze jedno pytanie - w 0C trzy minuty i coś tam. Po jakim czasie jest ciepło w -15 (z tego co kojarzę to zdarzają się takie). Po co przestawiać? Np w dzień było ustawione na 17 bo było cieplej, w nocy dowaliło na minus kilkanaście i chcę po wskoczeniu do samochodu od razu grzać na maksa. Zaplanowane - wystarczy, że młodemu nie podjedzie miejski do szkoły - i na szybko żeby zdążyć itd - może być miliony przyczyn - ekran w żaden sposób nie ułatwia życia względem najprostszego w wiecie pokrętła do temperatury. "Ekrany są super - są lepsze od fizycznych przycisków, więc je wycofaliśmy, ale jednak zamontowaliśmy to" /mogli to na tylnym zagłówku umieścić - chętnie posłuchałbym tłumaczenia dlaczego jest to idealne miejsce/:
-
Mam - no i co z tego? Czy w Tesli - uj, taką sobie temperaturę ustawiłaś i do końca życia tak masz jeździć? Czy po prostu kierowcy Tesli/elektryków mają partnerów a nie partnerki to pewnie mniej marudne i zmienne niż kobiety.
