-
Postów
1 310 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Lypton
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
Lypton odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Szczytem bezczelności było sprzedawania przez USA broni Iranowi w latach '80 (czyli ledwo kilka lat po pogonieniu Amerykanów), celem finansowania faszystowskich bojówek w Salwadorze. -
Co? Znaczy można robić po, ale opieranie płytek na blacie i podpieranie szafek na płytkach to głupota. Dylatacja musi być.
-
Do gier Rockstara mam taki stosunek, że mając wybór pomiędzy zagraniem w którąś, a zjedzeniem gówna, to zagrałbym w grę Rockstara, bo nie jestem koprofilem. Ale żadnej nie lubię.
- 4 832 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Ze względu na sposób przeprowadzania głosowania, jak najbardziej byłoby. Dostajesz dwie gry i klikasz w tą lepszą. I tak do usranej śmierci. RDR2 jest szalenie popularne, więc jak dostaje za rywala np. BG2, to wybór dla Gen Z jest prosty.
- 4 832 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
Ankieta przeprowadzona wśród urodzonych 2005+.
- 4 832 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Ja czekam do wersji 2.0. Aktualnie chyba 1.7.x, tak?
-
Wróżbita ITHardwareGPT i jego analizy osobowości.
Lypton odpowiedział(a) na Lameismyname temat w Śmietnik
Hmmm, ciekawe, ciekawe. @ITHardwareGPT a co tam o mnie ciekawego jesteś w stanie napisać? -
Po opiniach z neta myślałem, że będzie trudniejsza. Pisano, że nawet na normalu jest hardkor. Ale nie jest. Przynajmniej po tych kilku godzinach. Wystarczy nie lecieć na pałę i w miarę możliwości unikać konfrontacji. Każda strzelanina rozpoczyna polowanie, kiedy xenki zamiast patrolować okolicę, ruszają w naszą stronę oraz podnosi poziom agresji roju (i poziom stresu marines) - im wyższy, tym więcej obcych w lokacji i dłuższe zmasowane ataki. Po osiągnięciu maksa, rozpoczyna się niekończące się zmasowane natarcie i jedyną opcją jest spierdalanko do bazy. Amunicja niestety też nie jest zasobem odnawialnym (to, co wzięliśmy ze statku i ew. co udało się znaleźć na mapie plus perk dodający jeden, marny magazynek przy każdym odpoczynku), a pistolecikiem to obcego najwyżej wkurwić można. W jednej z recenzji autor wspomniał, że kiedy zrozumiał, że nie musi - a wręcz nie powinien - czyścić lokacji za jednym podejściem, to gra stała się znacznie łatwiejsza. Tym bardziej wybijanie wrogów nie ma sensu, bo nie daje nam expa. Doświadczenie zdobywamy wykonując cele misji. Wyjątkiem są bossowie i przetrwane zmasowane natarcia. Niegłupim pomysłem, w celu dokokszenia marines, jest "go with a bang", czyli wkurwienie xenomorfów i obrona przed atakiem w evac point, na chwilę przed ewakuacją. Prostym sposobem na czisowanie bydlaków jest rozstawienie wykrywaczy ruchu przy transporterze opancerzonym. Wykrywacz należy następnie zniszczyć - robi się to z poziomu mapy, nie trzeba wojaków w pobliżu do tej czynności - wydaje wtedy dźwięk wabiący przeciwników z okolicy, a transporter robi z nich mielone. Oczywiście nie zawsze da się to zrobić, bo levele często są kilkukondygnacyjne, a maszynka do mielenia ksenomorfów na piętro albo do piwnicy nie wjedzie.
- 23 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Widzę, że polish '90 core wjechał na grubo. Z podobnych gier jest jeszcze POHMIELISKO. https://store.steampowered.com/app/4016720/POHMIELISKO/ Z mniej podobnych, ale też retro horror w post-peerelowskiej Polsce, mamy Holstin. https://store.steampowered.com/app/2235430/Holstin/
-
To się okaże pewnie po pokazie, kiedy zdradzą więcej szczegółów. Albo po premierze gry, jeśli trzymają to jako wielką niespodziankę. Ale w Last Light było podobnie.
-
Chodzi o tego, co wraca do Metra A Hunter to Hunter z Metro 2034. To się kurde składa. Wątpię, żeby 4A Games wprowadziło do świata kolejnego spartanina o imieniu Hunter, a był on istotną postacią dla Artema.
-
"Niejaki" Hunter uzurpuje władzę, więc targany demonami przeszłości bohater postanawia wrócic do Metra i zaprowadzić porządek. To ty, Artem?
-
Exodus to taki quasisequel Metro 2035. O ile growe 2033 faktycznie jako-tako jest oparte na książce, to Last Light jest historią stworzoną na potrzeby gry, a dopiero później Głuchowski wykorzystał jej elementy w 2035.
-
Przeca już Exodus opisywał wydarzenia i miejsca, o które książki nie zahaczyły. Ba, każda część serii była bardzo luźno oparta na literackim pierwowzorze.
-
Moja ulubiena seria efpeesów ever. Czego nie zaserwują - open world, hub world, corridor - będzie zajebiście.
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
Lypton odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
-
@Vulc Gosling ma świetny pijar, jest powszechnie lubiany, chwalą go za tę rolę, a film to wysoko oceniany crowd -pleaser. O Oskara będzie miał ciężej, ale stawiałbym u buka na Globa. Jedyny, kto może mu przeszkodzić za rolę w komedii/musicalu, to Cruise za nowy film Inarritu - jeśli nie przeszarżuje. Ciekawostka - w obu dziełach głównemu bohaterowi partneruje Sandra Huller.
-
Ale ta gra nie ma nic wspólnego z GTA i CP2077. To rogalik na kilka godzin w pseudootwartym świecie. Budzisz się na chacie, wybierasz misję, wykonujesz ją, wracasz do chaty i cyk, kolejny dzień, kolejna misja. I tak w kółko. Eksploracja mapy nie ma sensu, bo nic oprócz zadań głównych nic na niej nie ma - żadnych zadań pobocznych, znajdziek, npców do pogadania.
-
Projekt Hail Mary. Taki film Pixara, ale z żywymi aktorami. Bliżej do WALL-E niż Interstellar. Ultymatywny feel-good movie i blockbusterowa odtrutka na czasy indywidualizmu - siła przyjaźni zbawi świat i nas samych. Śmiech, łezki i emocje. Bawiłem się jak prosię w błocie. Gosling pewniaczek do Złotego Globu.
-
Zabili mu milardera.
-
Po Pszczelarzu, Fachowcu i Samotniku, pora na Buntownika.
-
https://store.steampowered.com/app/1150440/Aliens_Dark_Descent/ O jakichś Samsonach tutaj gadamy, a takie perełki za mniej niż 20 10 zł są dostępne - była w Humble Choice, więc wszystko legitnie. https://gg.deals/game/aliens-dark-descent/ Ludzie kochani, brać i grać. Drugiej takiej gry nie ma. Niezwykle oryginalne połączenia survival horroru, h'n's, gry taktycznej i domieszki skradanki. Z h'n's wzięto sposób sterowania oddziałem, gdzie kursorem wskazujemy gdzie iść, obiekty do interakcji, wrogów do odstrzelenia i odpalamy czar... znaczy skille naszych marines - typu granatnik, strzał z szotgana, ogień zaporowy, takie tam. A z tacticali konieczność kombinowania, ustawania naszych soldatów w odpowiednich miejscach, zastawianie pułapek, szukanie odpowiednich miejsc do obrony przed zmasowanymi atakami, bo xenomorfy to zajadłe, szybkie i wytrzymałe bestie, których czasem - a nawet częściej - lepiej unikać - stąd ta skradanka. Plus zarządzanie bazą jak z serii XCOM, choć trochę nawet mocno względem niej uproszczone. No i walka ze stresem i nabywanie przez marines negatywnych perków, jak w Darkest Dungeon. Pyszny miszmasz. Dawno żadna gra aż tak nie podnosiła mi ciśnienia, pikanie wykrywacza ruchu to jeden z najbardziej przerażających dźwięków w popkulturze. Gra światłem i fov jest cudowna - widzimy tylko to, co widzą nasi podopieczni, za każdą stertą gratów, za każdym rogiem może skrywać się wróg. Klimat jest po prostu fenomenalny. Tak jak Alien: Isolation był listem miłosnym do Aliena, tak Dark Descent jest odą do Aliens. Sterowanie padem jest bardzo dobrze wykonane i przyjemne. Oddział jest sterowany jak jedna jednostka, mamy aktywną pauzę lub aktywne spowolnienie i chłopaki sami sobie cele wybierają - my możemy im wskazać, na którym mają się skupić.
- 23 odpowiedzi
-
-
I ciut więcej o samej grze: https://www.facebook.com/share/p/1898HTFFE6/ Bo to nie jest gra Avalanche Studios, tylko byłych pracowników Avalanche Studios. Więc tak, z kasą pewnie było cienko. Update: na marginesie dodam, że samo Avalanche Studios też jest w finansowej dupie i od kilku lat zamyka kolejne filie, kasując kolejne projekty.
