Zadałbym pytanie od drugiej strony, co z góry dyskwalifikuje auto (i to niezależnie od wieku). Dla mnie rdza na progach/elementach konstrukcyjnych. Przy aucie do ~20k, przymknę oko jakiś drobny wykwit na elemencie który łatwo wymienić (przykładowo błotnik). Ceny blacharki są wysokie i ciężko o dobrego fachowca. Mechanikę można zazwyczaj dość szybko i prosto ogarnąć, niekoniecznie tanio, ratowanie blacharki to często studnia bez dna.
Dodałbym jeszcze auta "rzeźbione". Oglądałem kilka sztuk, gdzie cały bok pokrywała szpachla. 1mm+ na całej długości auta. W jednym nawet z obu stron.
Zniechęcają mnie też auta z dużą ilością uszkodzonych detali. Tu jakaś listewka, tu pęknięta obudowa lusterka, tu się lekko boczek drzwi odkleja, tu jakaś uszczelka i jak się podliczy całość, wychodzi, że trzeba poświęcić dużo czasu i niemało pieniędzy, żeby doprowadzić to do dobrego stanu.