Skocz do zawartości

zdunzdun

Użytkownik
  • Postów

    164
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez zdunzdun

  1. Nigdy nie miałem civica, ba... Ja żadnej hondy nigdy nie miałem. Miałem tylko sposobność trochę pojeździć piątą generacją jak była w swoim niżu cenowym i co drugi młody gniewny ją kupował. Fajny to miało układ kierowniczy. Pamiętacie ile tematów na pclab było z tymi 5 gen jajkami? Aaa do EJ to pamiętam, że popularne było wrzucenie B18C4 od tzw "angielki". Szło jak dzik... Kiedyś to było, a dzisiaj...
  2. Ostatnio jakaś Siena wypłynęła w niby niemal idealnym stanie z nikłym przebiegiem, ale gość wołał za nią coś koło 17k Jak byłem mały to kilka domów dalej sobie kupili taką srebrną nówkę. Ależ to w tamtych czasach (jeszcze wyraźnie biednych) robiło na mnie wrażenie. Zazdrościłem 😉
  3. Nic tylko się cieszyć, ale najnowsza generacja fabii miała w reckach dość często wytykany ten problem. Nie była to raczej przypadłość aut w naszej flocie, a typowa cecha tego modelu. Pamiętam, że te okrągłe nawiewy po brzegach to już tak skrzypiały i były z tak lichego plastiku, że przypominały przetop plastikowych chińskich pistoletów na odpustach za dziecka
  4. Tylko w Skodzie trzeba brać poprawkę na wykonanie. Pal licho już te plastiki, nie ma sensu się nad nimi znęcać w tym segmencie, ale jakość poskładania deski jest dyskusyjna. Generalnie w fabii wiele rzeczy okrutnie skrzypi, lecz podczas typowej jazdy dramatu nie ma. Miałem okazję jeździć tym trochę w poprzedniej firmie i ogólnie wrażenia były mieszane i raczej wolałbym clio w tym segmencie 😉 I20 jest poprawne, wolnossący silnik nie męczy akustycznie, ale 1.2 jest bardzo dychawiczne. Do miasta nie powinno to być w sumie problemem... Plus za bezawaryjność, tam się nic złego nie działo z tymi autami 👍
  5. Nie mam pojęcia skąd taki stan rzeczy, bo to rewelacyjny typ nadwozia. Może wyglądać dobrze, a praktyczność jest bardzo dobra. Dzisiaj to w ogóle brakuje takich aut...
  6. Kur.. Pojechałem do blacharza, a wróciłem z ostrą wgniotą na wysokości progu oraz samego dołu drzwi. Cienka, ale dość długa podwójna linia, która przeszła odrobinę na drugie drzwi. Gość miał zakład w takim miejscu, że dziura na dziurze, a auto strasznie miękko zawieszone i chyba gdzieś jak wpadłem w dół to poszło od jakichś kamieni, czy coś.
  7. To jest fakt, a przecież dalej mówimy o dość błahych tematach. Dramat dzieje się, kiedy zaczynamy węszyć w grubych sprawach. Daleko mi do bycia spiskowcem i foliarzem, ale pewne rzeczy ciężko zaakceptować. Mam w rodzinie kogoś kto pracował w komórce do rozbijania przestępczości. Słuchając (przecież mocno okrojonych z wiadomych względów) historii to wyłania się obraz państwa dykty. Uwierzycie, że koleś z którym dość dobrze się znałem, mieszkał dosłownie pół kilometra ode mnie (teraz ma wille nieco dalej), wpadł na przemycie ludzi z dość dalekich regionów? Gość wplątał się w jakieś mafijne układy. Dorobił się w ciągu niesamowicie krótkiego okresu bodajże 7 działek, kilku aut ciężarowych, wystawnego domu itp. Myślicie, że poszedł siedzieć? Tak, na bardzo krótko zresztą, uprzednio natychmiastowo "upłynniając" majątek, aby oficjalnie nic nie mieć. Gość dalej żyje jak żył, oczywiście już nie prowadzi "firmy transportowej". Czasami widywany był w okolicy z bardzo podejrzanym typami że wschodnim akcentem. Mógłbym jeszcze coś dodać, ale generalnie ciężko nie odnieść wrażenia, iż w niektórych aspektach to państwo nie działa.
  8. https://www.facebook.com/share/r/1DfehPTF7k/ Wielu rzeczy nie popieram, ale czasami mam nieodparte wrażenie, że czasy się robią zbyt "poprawne". Przecież im gały by wyszły na wierzch jakby zobaczyli jak się młodzi na północy Skandynawii bawią starymi gruzami...
  9. @SylwesterI.Trochę się zdziwiłem, bo gość raczej był takim nieco ignorantem pod pewnymi względami. Doskonale pamiętam jak Hyundai/Kia wchodziły na Europę z tym ich nowym pomysłem na auta, czyli mówimy o latach powstania pierwszej I30 stki oraz np Vengi itp. Uporczywie wtedy twierdził, że dalej są x czasu za niemiecką/ japońską motoryzacją, że fajne auta, ale gdzie im tam do innych. No, a tutaj cyk pyk i wlatuje MG
  10. Dopiero pisałem, że abstrahując od tematów jakości, po prostu chinole są dość częstym widokiem (przynajmniej w okolicach Łodzi), a dzisiaj kolega oznajmia mi, iż jego matka wzięła nowego MG HS z salonu. Spotkaliśmy się przypadkiem na występach przedszkolaków... Gadka o niczym i nagle wypala, że szukali dla jego matki auta. Objechali salony budżetowych marek, byli oczywiście oglądać Dacie. Wybór padł na MG, bo według niego prezentował najfajniejszy stosunek jakości, nie śmierdział w środku jak niestety daćki i ogólnie robił dobre wrażenie, a ostateczna cena też była rzekomo bardzo ok.. .
  11. Nie no gdzie, przód punciaka był zupełnie inny. Pas przedni nawiązywał stylistycznie do tamtejszej linii modelowej, ale punto nie miało nic wspólnego z Sieną.
  12. Co by nie mówić o chinolach, trzeba przyznać urwanie całkiem sporego (jak na czas obecności i dość jednak zabetonowany rynek) kawałka tortu. Wczoraj miałem spotkanie ze znajomymi w jednej z pod łódzkich karczm i na parkingu nie obyło się bez chińczyków. Dzisiaj u teściów na Pietrynie i na parkingu pod urzędem miasta dosłownie mix chińskiej motoryzacji. Oczywiście stało Jaecoo, było MG (to ev w marchewkowym kolorze), stał też jakieś Chery. Ktoś inny sobie sprowadził havala, a o Omodzie już nie wspominam, bo jeździ tego całkiem sporo. W sumie łatwiej spotkać omode niż np jakiegoś vw polo obecnej gen, czy fabii. Wiem, nie ten segment, ale to jak te maluchy od vaga stały się egzotyczne to jest kosmos. Ibizy też to dotyczy. Kiedyś były to popularne auta, a dzisiaj z pełną świadomością mogę stwierdzić, że widuje ich mniej niż samej omody...
  13. Musiałbyś być głuchy, aby mieć inne odczucia 😉 To puszeczka w stylu obecnych aut Toyoty. Wdzięczne auto, ale...
  14. Kurde, najbrzydsza generacja Civica jak dla mnie. Tego dupska nie da się oglądać Co najlepsze ta gen miała i ma swoich wielbicieli, krótszy właśnie bardzo chwalą auto za wygląd. Dla mnie ten tyłek jest okropny 🙂
  15. @bergercsCewki Facet to będzie taki brand FAE, jak reszta produktów?
  16. Dzisiejsze reklamy aut są tak denne i naszpikowane słabymi marketingowymi hasłami, że nie mogłoby wyjść z tego nic dobrego 😉
  17. Ja trochę z innej beczki. Panowie, czy kojarzycie może konkretne tytuły "ścigałek" w których można było grać tryb mistrzostw dla dwóch graczy? Tryb kariery, mistrzostw itp. jak zwał tak zwał, aby tylko była opcja podzielonego ekranu, bądź rozgrywka na zasadzie przejazd gracz po graczu. Odpaliłem dzisiaj z sentymentem Rally Trophy i o dziwo na win 11 poszło bez żadnych problemów, a w dodatku jak na rok wydania to oprawa jest bardzo dobra. Naszła mnie jednak chęć na inne tytuły. Pytanie, które umożliwiały rozgrywkę mistrzostw dla dwóch na jednym kompie. Pomijam oczywiście legendarną "dwójkę Colina".
  18. Mnie osobiście nigdy teraźniejszy Opel (ten w miarę nowożytny) nie jarał. Nawet w pewien sposób te auta były dla mnie generyczne. Te ich ciosane deski, podatność na korozję itp, ale fakt, szkoda marki. Stellantis dobił ją totalnie. Auta są nieatrakcyjne cenowo, udane benzyniaki zastąpione pjur zdechami, niektóre rażą mocno przesadnymi oszczędnościami. Nowa Frontera to jakaś totalna porażka... Generalnie genialne to były auta z tym ich nieco amerykańskim stylem. Do lat 70 tych Opel dla mnie to topka europejskich aut, ale potem było już coraz słabiej. Takiego końca to jednak się nie spodziewałem. Stellantis zdaje się może utopić nie tylko Opla, bo z makaroniarzami też im mocno średnio wychodzi. Coś co miało dać podstawy do lepszej przyszłości pewnych marek, dzisiaj zdaje się być grą na przetrwanie. Szkoda...
  19. Bmw obecnie to jest żart, jeżeli patrzymy na relację ceny do wykonania. Problem jednak jest powszechny i jak widzę gdzieś na konsoli środkowej (albo tunelu) piano black to z góry wiem, że będzie trzeszczeć Tak w ogóle, już pomijając jakość materiałów foteli, plastików to generalnie jakość wykonania elementów, których nie widać (podwozie) też zakrawa na kpinę. Ostatnio to mnie położyło na łopatki: https://youtu.be/JBdGyUwvydU?si=NPMS6_LUa6nMKAuX Cudowne jest zwłaszcza to jedno łączenie blach z kilku centymetrową dziurą. Przyspieszona (w trybie turbo) biodegradacja w pakiecie 😉.
  20. Ja tam filc mam i też lipa. Zapewne pomaga w dużym stopniu, ale i tak się woda skrapla. Filc mokry, wilgotność duża i czuć to zaraz po wejściu do blaszaka. Generalnie kolejny raz już bym nie chciał tego typu garażu. Ojciec x lat temu zrobił sobie z płyt betonowych i tam jednak takich problemów nie ma. Jest blachodachówka, jest najtańsza folia i warunki dużo fajniejsze niż w blaszaku. Niedawno się zastanawiałem nad czymś z płyt warstwowych, ale kurde... Trochę tej kasy wychodzi jak się zliczy wszystko.
  21. Film dobry, ale dużo bzdurek rodem z USA. No tego ichniejszego patosu to nieco za dużo było. Film ma ogólnie bardzo mocne oceny, a mnie jednak trochę razi w tej produkcji kilka momentów. Oczywiście jednak była to dość fajnie opowiedziana historia i ostatnio naszło mnie na coś "o autach" ale chyba nic ciekawego się nie pojawiło? Mogliby nakręcić w końcu nową produkcję o Tuckerze. Swoją drogą ostatnio obejrzałem Eden. Takie 6/10, bo chociaż początek był obiecujący to ostatecznie produkcja czasami zakrawa o jakiś dziwny humor. Rozmywa się to wszystko w dość niby poważnej historii, kiedy przeplata się z nieco głupkowatymi scenami i idiotycznymi zachowaniami bohaterów. Together 6/10 - nic strasznego, ale dość ciekawa i oryginalna historia. Na jednej z końcowych scen jest straszny wizualny babol. No wkradł im się w detale dość rażący błąd, ale zdarza się 😉. Sam film może być, niczym nie zachwyca, ale też nie męczy.
  22. I masz rację kolego 👍 Ja jestem obecnie na takim etapie, że w sumie wstyd pisać, bo zwyczajnie nie chce mi się pracować. Coś mi się trwale pozmieniało w głowie i czas wolny jest dla mnie bezcenny. Uwielbiam robić coś w domu, coś dla siebie, dla rodziny. Mogą to być mało przyjemne prace jak (choćby w tamtym roku) układanie wełny na poddaszu, ale jak coś robię dla siebie to sprawia mi to satysfakcję. Jeżeli chodzi o mnie to przez kilka lat miałem problem z możliwością wybrania urlopu. Tak rok po covidzie w mojej robocie bardzo mocno się pozmieniało, zaczęli kombinować z systemem 12h. Przy etacie w tym systemie z dość małą obsadą ludzką, zaczęły się pojawiać problemy i zbierało się mnóstwo niewykorzystanych dni. Pasował mi ten tryb pracy, często byłem w domu z rodziną, a na koniec jak odchodziłem miałem nazbierane takie ilości wolnego, że zastrzyk finansowy z tego tytułu był miłym akcentem końca tego rozdziału. Dzisiaj pracuje w dość ciekawym miejscu, odpowiadam za dystrybucję wody do Łodzi i jej jakość. Pieniądze są całkiem fajne, warunki dobre, ale nie mam totalnie chęci do pracy. Również jak Ty, przedkładam wszystko na czas wolny.
  23. Podobnie jak w aucie mojego ojca. Pożyczyłem kiedyś od niego samochód, bo ja miałem problem ze swoim. Rzucam plecak na miejsce pasażera i ruszam, a nagle wyjący dźwięk przypomina o niezapiętych pasach pasażera. Plecak lekki, jakiś pojemnik z żarciem, klucze od domu i dokumenty. Czasami tragiczna i upierdliwa jest ta nowa motoryzacja...
  24. @huudyyTylko, że ten fakt potwierdził sam rzecznik koordynatora służb specjalnych. Raczej legitne źródło
  25. https://www.facebook.com/share/p/1A1HccuamR/ Polecam lekturę, a jeszcze bardziej wejść w bagienko komentarzy. Może ktoś będzie miał ochotę na polemikę z tym towarzystwem? 😅
×
×
  • Dodaj nową pozycję...