Skocz do zawartości

Badalamann

Użytkownik
  • Postów

    1 850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Badalamann

  1. Nie. Nie tylko możemy, ale musimy odpowiedzieć co najmniej proporcjonalnie. Pisałem tu już dziś o tym. Teraz czekamy na ustalenia i działania.
  2. Tak, pod tym względem jestem spokojny. Jedyne siły faktycznie proruskie to konfederosja. A i w niej myślę że tylko część to agentura, inni podpinają się pod projekt bo tylko tak mogą wypłynąć wyżej w polityce. Uważam że nawet bez działań wywiadowczych na dużą skalę czy innych "uderzeń" w nich nie osiągną większości. Polacy wiedzą kto jest naszym historycznym wrogiem. Jestem też przekonany, że w razie faktycznego zagrożenia przejęciem władzy przez zdrajców, wojska specjalne, tak czynni jak formalnie emerytowani oficerowie operatorzy, zachowają się jak trzeba i jak przysięgali. I skutecznie powstrzymają zdrajców i wrogów. Natomiast to z czym niestety z dużym prawdopodobieństwem będziemy się musieli zmierzyć jako naród, to rosyjska agresja. Tutaj nie mam podstaw by podważać to czego spodziewają się wojskowi i polityczni przywódcy NATO - będziemy musieli pokonać siły rosyjskie na terenie państw bałtyckich. A może i własnym. Dziś widzieliśmy kolejny stopień eskalacji. A nie mam wątpliwości że będą kolejne.
  3. @adashi @lokiju Rosja nie jest w stanie tu odbudować wpływów ianczej niż poprzez wojnę i okupację. Nie zaakceptujemy tego i w żaden niemilitarny sposób tacy zdrajcy, nie będą mieli szans się utrzymać przy władzy. I Rosja to wie od lat.
  4. @adashi Zobaczymy. Też się tego obawiam, ale jednak liczę na coś więcej. Natomiast sam art 4 to raczej rozmowy dotyczące bezpieczeństwa i obrony na przyszłość. Już psiałem wcześniej, główny ciężar działań odwetowych wobec kacapstwa spoczywa na nas.
  5. Widze że ze strony wintera idzie samo gęstę, aż się paski w pompie grzeją. W sensie na szczęście zwykle nie widzę, ale się jednak przebiło w cytowaniach ;/ NATO uruchomiło, na nasz wniosek, art 4. Trwają narady na najwyższym szczeblu w Europie, będą też z USA. Zobaczymy co ustalą.
  6. Nie potrzeba konfliktu. Rakiety powietrze - powietrze których używamy są co najmniej 10 krotnie droższe niż nawet shahed z głowicą bojową, od wabika jeszcze więcej ;/ Nisko lecące drony, a tak lataja shahedy/gerany są trudne w wykryciu, przynajmniej z ziemi i zwykle kosztowne w zestrzeliwaniu jeśli używa się nowoczesnych rakiet. Ukraińcy sporo zestrzeliwują z ziemi, ale maja ogromne nasycenie obrona plot, w tym mobilnymi działkami i KMami na lekkich pojazdach. Używają też samolotów szturmowych i z nich strzelają z działka, a także śmigłowców czy nawet samolotów szkoleniowych i z nich z KMow prowadzą ogień. U nas można by wykorzystać samoloty FA-50 i śmigłowce Apache gdy zaczną się dostawy. Czy tak będzie czy nadal będziemy nieprzygotowani na te dony w dużej ilości to się okaże. Bo dziś do wabików za może paranaście tys USD, strzelamy rakietami przeznaczonymi do zwalczania wrogiego lotnictwa czy pocisków manewrujących, kosztującymi po 500 000 dolarów czy nawet droższymi.
  7. @drex1 Oczywiście że naiwność. Skąd tu nagle wytrzasnąłeś art 5? Sił lotnicze sojuszników wspierają nas w obronie naszej przestrzeni powietrznej. Mowa była o odpowiedzi która uderzy w ruskich.
  8. @drex1 Takich możliwości też nie mamy. Jeśli ktoś przekaże swoje rakiety to po incydentach i prowokacjach przeciwko swojemu państwu. Liczenie że sojusznicy zrobią coś Rosji i Białorusi za nas jest niezwykle naiwne. Udzielają nam pomocy w obronie, może też ją zwiększą, ale sama odpowiedź która jakoś "zaboli" wrogów jest po naszej stronie.
  9. @Radziuwilk Przekazanie rakiet dalekiego zasięgu też byłoby dobrą reakcją odwetową. Szczerze mówiąc to bardzo mocną i myślę że jeszcze nie na ten etap eskalacji tylko kolejne, jeśli wraz ze zgodą na ataki na cele w Rosji. Które konkretnie rakiety i pociski manewrujące dalekiego zasięgu z naszego arsenału masz na myśli? @drex1 pisałeś że to miałaby być nasza odpowiedź. Nie mamy takiej możliwości. @Kris194 @Camis Bo to nie był atak. Nikt tego tak nie traktuje. Ataki z użyciem dronów z głowicą bojową dopiero będą w przyszłości, może już podczas Zapad 2025, może później. Zgaduję że najpierw będą jeszcze podobne wabiki tylko w większych ilościach i równocześnie na nas i państwa Bałtyckie, może też Finlandię. Może być tak że będą pozorowały atak na jakieś cele, tzn z kilku kierunków zmierzały w stronę fabryki uzbrojenia czy bazy obiektów wojskowych. Ale też będą bez głowic bojowych.
  10. @drex1 Użycie Taurusów nie leży w naszej gestii tylko Niemiec. Podobnie innych rakiet i pocisków manewrujących zależy od ich dostawców. @Kris194 Jak na razie tylko się broniliśmy i to zaledwie przed częścią obiektów. To nie jest jeszcze żadna odpowiedź, ta dopiero musi nadejść. @MaxaM Nie, nie możemy bo już to robimy. Musimy odpowiedzieć czymś nowym. @GordonLameman Nikt nie chce atakować Moskwy, ale reakcja na tą eskalację musi być i to inna niż tylko dyplomatyczne wyrazy oburzenia. Rosja obecnie testuje na co może sobie pozwolić. I będzie eskalować, aż nasza odpowiedź będzie na tyle dla nich szkodliwa, że zdecydują się cofnąć do niższego poziomu działań. Mamy opcje bezpośrednie do realizacji przez Polskę samodzielnie, jak zamykanie granic czy słanie swoich dronów-wabików oraz wyrzucanie dyplomatów. Do tego finansowe - nie tylko mrożenie ale przejęcie części rosyjskich środków finansowych; ale to myślę dopiero na znacznie wyższym etapie eskalacji, gdy będziemy mieć ofiary śmiertelne. Pośrednie to w porozumieniu z sojusznikami dodatkowe sankcje gospodarcze na Rosję i Białoruś. A na wyższych etapach eskalacji zajęcie części środków rosyjskich w innych państwach. Kolejna sprawa to działania defensywne. W ramach negocjacji z art 4 powinniśmy zabiegać o zwiększenie obecności wojsk innych państw NATO na terenie naszym i państw bałtyckich. O dodatkowe środki finansowe na rozbudowę naszej obrony plot, choć tu już sporo się dzieje i bez dzisiejszej akcji.
  11. @Camis Nikt nie mówi o ataku tylko incydencie w formie wtargnięcia ok 20 dronów. Dużo więcej niż wcześniej. Dodatkowo wiemy już że przynajmniej część wleciała bezpośrednio z terenu Białorusi. Ale nadal na ten moment nie ma informacji o uderzeniach dronów z głowicami bojowymi. Art 4 to wzajemne konsultacje. Na pewno będzie uruchomiony. Tzn konsultacje już trwają, ale pewnie będzie oficjalnie wdrożenie art 4, bo się o to zwracamy. P.S. Spodziewamy się w trakcie manewrów Zapad 2025 poważnych prowokacji. Może będą dużo mocniejsze niż ta pierwsza z dzisiejszej nocy. Włącznie z uderzeniem dronów z głowicą bojową ale bez ofiar. Scenariusz łagodny to pokazówka gdzie drony będą miały wskazany cel gdzie nic nie ma, tzn w lesie. Ostry to uderzenie w magazyn broni i amunicji dla Ukrainy, w którym nie ma obsługi lub zostanie ewakuowana po ostrzeżeniu z ruskiej strony. Takie akcje mogą być na naszym terenie oraz państw bałtyckich lub poza NATO, w Mołdawii. Rosja przetestuje tak naszą lub któregoś z państw bałtyckich obronę plot oraz reakcję na taka eskalację. Edycja: @VRman Bo nie wiadomo jaka będzie nasza odpowiedź. Może jeszcze nasze władze nie zdecydowały a może nie mówią publicznie. Zanim odpowiemy będą konsultację z sojusznikami z NATO, zapewne właśnie trwają. Najlogiczniejsza byłaby odpowiedź na tym samym poziomie. Wysłanie dronów bez głowic bojowych w przestrzeń powietrzną Białorusi i Rosji. Najlepiej przez Białoruś do Rosji. Przy czym i tak możemy być pewni, że to nie koniec testowania nas ani eskalacji. Kacapstwo sprawdza co może zrobić, a jest oczywiste że jest jeszcze ogrom "kroków" w eskalacji poniżej progu wojny. A nawet poniżej progu wzajemnych ataków rakietowych z ofiarami. Bo i takie wcale nie nie oznaczają że ktoś wypowie wojnę.
  12. Bo nie zaatakowały. Nikt u nas nie stwierdził że zostaliśmy zaatakowani. Oczywiście minęło dopiero kilka godzin od incydentów, ale nie ma żadnej informacji o uderzeniu bojowym. Tzn drona z głowica bojową w jakikolwiek cel wojskowy czy cywilny. Nie ma też info by te zestrzelone miały głowice bojowe. Ale tu się jeszcze może zmienić. I to najciekawsza cześć całej sprawy. Bo te które same spadły to nieuzbrojone wabiki.
  13. Nie ma chyba jeszcze informacji ile dokładnie zestrzeliliśmy. Na pewno "kilka" czyli co najmniej 2 Edycja: @GordonLameman Tak pierwszy już się ujawnił.
  14. Przecież my też nie traktujemy. Pierwsi musielibyśmy uznać to za atak i odpowiedzieć podobnym, równocześnie kierując się do NATO o wsparcie nas w jakiejś formie militarnej odpowiedzi na atak. Myślę że wszystko poniżej bezpośredniego ataku dronami z głowicami bojowymi na polskie obiekty, nie sam ich przelot, będziemy uznawać za incydenty ale nie ataki.
  15. Tutaj klasycznie uaktywnili się fani konfederosji. Oraz boty z proruskich trollowni.
  16. Oczywiście że możemy odpowiedzieć. Np tak samo - śląc w białoruską lub rosyjska przestrzeń powietrzną drony wabiki, bez głowic bojowych. Możemy na dłużej zamknąć granicę z Białorusią. Możemy też silniej zaangażować się w działania hybrydowe i zlecać więcej akcji podpaleń na terenie Rosji. Dochodzą działania czysto dyplomatyczne jak wydalenie kilku ich dyplomatów. Dziś już była reakcja - zestrzelenie tych dronów. To chyba pierwszy raz gdy kraj NATO w ten sposób zadziałał.
  17. Francja ma większość energii z atomu. To nie jest jakieś bardzo tanie źródło prądu. Budowa elektrowni jest bardzo kosztowna. A spłata kredytów jest wliczana w cenę prądu z tych elektrowni. Równocześnie jeśli porównuje się cenę prądu Francja vs Polska to trzeba doprecyzować czy mowa o hurtowych czy detalicznych dla gospodarstw domowych, gdzie u nas mało płacimy bo są dopłaty, tzw "tarcza". Wprowadził to jeszcze PiS by ukryć wysokie ceny energii w Polsce i nie tracić poparcia w wyborach. Obecna koalicja niestety do tej pory to kontynuuje.
  18. Poprzedni odcinek, pokazujący akcję na statku, był dobry. A i sam serial ma z tego co piszą dobra oglądalność. Natomiast czy faktycznie "chwycił" dowiemy się po pierwszym sezonie, gdy będzie informacja o kolejnym, lub anulowaniu.
  19. @Klakier1984 Prędzej nad Białoruś. A w każdym razie najprawdopodobniej na nich skupi się odpowiedź, jaka by nie była. Właściwie to tu zadziałaliśmy pierwsi zamykając granicę. @GordonLameman Odpowiedzieć trzeba. Inaczej będą kolejne incydenty i prowokacja, coraz większe. Co do "iścia w kamasze" to jeśli ruskie uznały że chcą nas na powrót w swojej strefie wpływów, to i tak wojna jest nieunikniona. To samo jeśli uderzą na państwa bałtyckie, co jest nawet bardziej prawdopodobne. Nie bez powodu zestrzeliliśmy te drony tym razem.
  20. Jak nic? Zapewne pochwały za skuteczne wyeliminowanie wysoko postawionych terrorystów.
  21. @Klakier1984 Jaka znowu isntrukcja? Opis życia dzisiejszych młodych ludzi z klasy średniej. Na początku dorosłości. Dokładnie tych samych na których tu narzekacie. Nie ogarniam o co Wam już chodzi. Nie ma tu nigdzie żadnych kalek. Zwyczajnie ludzie wspierani przez rodziny, które na to stać. W tym część coś dodatkowo zarabia. Bywa że w liceum już ktoś udziela korepetycji czy jak to ekonomik/wielozawodówka to robi w budowlance, chocby odmalowanie mieszkań czy panele, czy laski jakieś paznockie lub włosy. Przy zerowych kosztach życia bo to nastolatki czy bardzo młodzi dorośli, na utrzymaniu rodziców. Jak mają jeszcze żywych dziadków to też coś zawsze dodatkowo dostają. Nie będę się spierał, pewnie w małych wioskach jest gorzej/biedniej, ale już większe miasta powiatowe tak wyglądają. A ja to już starsze pokolenie Nie było tak kolorowo jak studiowałem czy zaczynałem pracę. O wcześniejszej młodości to już w ogóle, cieższe czasy "na blokach". Także nie, nie pisałem nieczgo o sobie w młodości, bo to było dawno temu, praktycznie w innej epoce. Ale kurcze też coś tam z kompami ludziom grzebałem czy korki z matmy na etapie studiów i ani nie głodowałem ani mi nie brakowało na alko czy palenie na imprezy czy jakieś koncerty. Choć same koszty mieszkania(znaczy 1/2 pokoju w mieszkaniu) na studiach pokrywała rodzina + słoiki woziłem. I też była to norma nie wyjątek ani żadne bogactwo.
  22. Pisnąc piśnie, w formie dyplomatycznie wyrażoengo oburzenia. Tyle mogą udzielający gościny terrorystom z hamasu Można oczekiwać zę po tej akcji będą kolejne, po namierzeniu kryjówek innych liderów.
  23. Po raz kolejny, nie pisałem nigdzie o specjalnie bogatych. A o tych samych młodych o których i Wy wcześniej. Przecież dokłądnei na to samo co w życiu młodych opisałem, sami narzekaliście. Teraz nagle zaprzeczacie obserwowanej i przez Was rzeczywistości Zobaczcie jak w ciagu niecałej dekady rozwinęły się u nas firmy od cateringu pudełkowego oraz jak przybyło dań gotowych w lidlu, biedrze czy kauflandzie. To ma dośc krótki termin i szybko schodzi. I tak ludzie po studiach w większości nieźle zarabiają, często bardzo szybko powyżej średniej krajowej. Ale i do mechanika samochodowego czy salonu kosmetycznego/fryzjerskiego często jeździ dostawca z kebsa czy pizzy. I często chodza do maka. Nie chodzi o samo jedzenie a o to że to miejsce spotkań, często koło jaskiejś galerii czy w niej. Przynajmniej nastolatkowie. W ocenie możliwości finansowych zapominacie o tym, że dzisiejsi młodzi dorośli mają często rodziców od lat należących do klasy średniej. Jedni dostali mieszkanie/dom inni mają przez rodziców lub dziadków spłacaną rate kredytu czy najem itd. Samochody też po rodzinie itd. Część to jedynacy, częśc ma jedną sztukę rodzeństwa, ale mają też w pokoleniu rodziców ciocie i wujków bezdzietnych, którzy tez ich wspierają. A dochodzą dziadkowie, mający o ile nie chorują zwykle niewielkie wydatki.
  24. Nie pisałem niczego o bogatych. Termomix robi ze składników. Podobnie dania gotowe w marketach nie są drogie. Żarówki jak i olej wymienia mechanik. Auto tankuje obsługa na stacji, to nic nie kosztuje. Przy czym to tankowanie to trochę absurdalne, każdy to ogarnia i nie ma trudności. Ani nie są to ludzie bogaci ani nie są żadnymi inwalidami, zupełnie nie rozumiem skąd z takim porównaniem wyskoczyłeś. Zwyczajni ludzie tak żyją. Inni użytkownicy też o nich pisali, po prostu młode pokolenie. Z gotowaniem powiem więcej. Nie ma obowiązku jedzenia codziennie dania typowo obiadowego! Oni tego nie sprawdzają! Lub można zrobić kotlety czy gulasz na kilka dni i jeść je codziennie z frytkami i innymi sałatkami(albo nawet tymi samymi!). I jeszcze do pracy sobie można wziąć na lunch! Albo przez tydzień jeść pizzę z Lidla czy Biedry! Robiliśmy tak wielokrotnie i nie doszło do amrageddonu, świat wciąż istnieje! Mimo że moja mama uważa że to niemożliwe
  25. @huudyy Ewolucja! Ale i w dawnych pokoleniach nie każdy miał kompa. A jak już to stare typu amiga do gier, potem konsole. Część ludzi nie studiowała, nawet dziś tacy są , i nigdy nie potrzebowała komputera ani klawiatury. Także patrzysz przez pryzmat swojej bańki. @LeBomB Tu już wcześnie mocno odeszliśmy od tematu. Piszemy o konkretnych umiejętnościach zawodowych. To nie zależy od pokolenia. Jak pisałem dawno temu, z 20 lat, też masa pracowników nie umiała w komputer. Mimo że na nich pracowała. Wszystko musiało być wyciągnięte na pulpit, wszystkie pliki przygotowane przez kogoś ogarniającego i jeszcze poblokowane tak, by nie popsuli. Gotować nie każdy lubi. Nam na to szkoda czasu i kompletnie nas to nie pociąga. A jestem z "lat 80", moja partnerka z wczesnych 90; więc raczej nie te najmłodsze pokolenia Nie bez powodu likwiduje się kuchnie na rzecz aneksów, często malutkich. Ludzie maja wywalone na gotowanie. Szkoda czasu na gotowanie, jak można coś obejrzeć, przeczytać, pograć w gry czy iść na rower. P.S. Jeszcze jedna zabawna rzecz to podobne podejście w druga stronę. Dla młodych to "dziadersi" nie ogarniają życia we współczesnym świecie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...