-
Postów
110 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Kszyrztow
-
Daj Bóg, żaby były tak robione. Bo gdyby tak właśnie było, to byś gry dostawał szybciej, przy tym bez przeszacowanego i napompowanego do granic możliwości budżetu, gdzie jego połowa idzie nie marketing. Do tego byś nie potrzebował do ich produkcji tabunu ludzi, gdzie połowa z nich siedzi na outsourcingu w Indiach. Mniejsze ekipy nie oznaczają gorszego produktu, a duże zatrudniające setki czy nawet w szczytowych momentach tysiące już osób nie są gwarantem jakość. Tutaj też przykłady można mnożyć. Nie oczekuj nowości w dużych tytułach czy franczyzach, które fokusują się na tym, czego korpo wymaga. Tutaj nie ma miejsca na zbytnią kreatywność. Sony to już klasyczny producent gier z szablonu - kamera z trzeciej osoby i "pif, paf" czy inne "sieku, sieku" przeplatane cutscenkami. Ja bym chciał w gry w pierwszej kolejności grać, film to sobie mogę w kinie zobaczyć albo na BD. Taki Astro Bot okazał się czymś wspaniałym na PS5, szkoda tylko, że ten przykład krawaciarzy i tak niczego nie nauczy.
-
Bo gry są za duże, brakuje tutaj czegoś pośrodku. Od dawna to powtarzam i sami też to widzicie. Nie każdy musi być przecież drugim Rockstarem. Albo jest drobnica, albo tytuły AAA tworzone przez pół dekady jak nie lepiej. Powinno być więcej dopracowanych produkcji AA, takich jak wspomniane Clair Obscur: Expedition 33 czy choćby Split Fiction. Tam leży spory potencjał, kasa do zgarnięcia i ten swoisty złoty środek, ale krawaty z korpo zawsze wiedzą lepiej i jakoś z łatwością tym molochom przychodzi przepalanie milionów dolarów na gówniane projekty, które potem i tak lądują w koszu. A potem płacz, że pieniążków mało.
-
Nie uniknę, ale na PC pod tym względem masz mimo wszystko większą elastyczność. Nie ma co tutaj poruszać znowu tematu wałkowanego już milion razy.
-
PC zawsze był droższy, przy czym i więcej oferował. Tylko przy tych chorych praktykach cenowych dotyczących już nie tylko samych konsol, ale gier i akcesoriów do nich (u całej konsolowej trójcy), to już tak wesoło to nie wygląda. Kolejna podwyżka plastikowych pudeł kiedy? Przed premierą nowego GTA? Ten rynek jak i obecna generacja od kilku lat to jest tylko jedna wielka bryndza. Jeszcze R* w przyszłym roku wypluje swojego molocha i głupawka osiągnie pewnie kolejny poziom absurdu.
-
Konsole są jak wino najwidoczniej. Sprzęt dla koneserów. Chyba trzeba się będzie powoli uśmiechnąć znowu do PC-ta
-
Zaiste piękne czasy dla gamingu nastały, naprawdę
-
Potwierdzam. Dużo fajnej drobnicy też za niezłe pieniądze (sporo ma cenę historical low patrząc na GG.deals). Jest Hades za 35 zł, Fez za nieco ponad 19 zł albo Cursed to Golf za bodaj 8 ziko. Można się nieźle obłowić.
-
No nic, trzeba będzie chyba kupić kolejny kontroler
-
Wideo ma ten fajny vibe reklam z czasów PS2 czy PS3/X360, aż mi się to przypomniało:
-
Steam Deck w wersji Oled kosztuje 2599 zł bezpośrednio w sklepie Valve w wersji z pamięcią 512GB, model z LCD i 256GB jest za 1899 zł.
-
Do tej pory się dało, więc jeśli niczego nie będą utrudniać, to można zrobić cebulę i nie wychodzi tak drogo.
-
O widzisz, ja chyba też do Ryśka wpadnę. Pewnie będzie odpowiednie bingo
-
Jedno drugiego nie wyklucza. Zestawy deweloperskie też mogą mieć różne specki/rewizje. Sama jutrzejsza prezentacja ma potrwać niby godzinę, do tego chwilę potem jeszcze ten Treehouse Live 3-4 kwietnia poświęcony w pełni nadchodzącym na NS2 produkcjom. Mają jak widać co pokazać. Ja chyba się wyrwę jutro z roboty trochę wcześniej, aby zdążyć ze spokojem na piętnastą
-
Fejkiem śmierdziało na kilometr, ale jakąś fajną edycję specjalną w takim stylu chętnie bym przygarnął. Ponoć wedle przecieków do zamówień przedpremierowych mają dodawać "ekskluzywną monetę kolekcjonerską" https://insider-gaming.com/nintendo-switch-2-pre-order-plans/
-
To już lepiej na wersję Remastered pod PS6 poczekać.
-
Po tej mizerii jaką zobaczyłem w aktualnej generacji, wobec kolejnej nie mam praktycznie jakichkolwiek oczekiwań. Ciężko się czymkolwiek podniecać. Wypada czekać na Nintendo i drugiego Switcha, a "dużym" się po prostu przyglądać z boku i tyle. Najlepiej na tym wyszedł rynek PC i tak. MS niby kwestii sprzętu nie odpuszcza całkowicie, więc tutaj czysto teoretycznie mogą jeszcze czymś ciekawym zaskoczyć (handheld, bardziej otwarte środowisko samego Xboxa i natywne wsparcie np. dla Steama). Ale to tylko koleje gdybanie.
-
Konsole to już dawno PC-ty w małych, plastikowych obudowach, więc nie widzę tutaj żadnej rewelacji. Sam Windows w zmodyfikowanej wersji siedzi w Xboxach od czasu Xboxa One. Otworzenie się Microsoftu pod względem sprzętowych jeśli chodzi o ekosystem Xboxa jak i w kwestii samych gier to teraz najlepsze, co mogą zrobić. Bardzo dobrze też, że dają jasne sygnały, że nie zamierzają całkowicie zwijać się z segmentu konsol do gier. To nie byłoby dobre dla nikogo.
-
"This Is For The Players".
-
Nie, gra jest wszędzie prezentowana jako tytuł na pierwszego Switcha i tak już pozostanie. Gdyby znowu zaczęli coś mieszać przy premierze z platformami to byłby kolejny marketingowy strzał w stopę. Znowu byłyby filmik gdzie by się kajali i przepraszali, że zapowiedzieli na Switcha, a wyjdzie jednak tylko na Switcha 2 Ten tytuł już za bardzo miał pod górkę, choć nie można wykluczyć jakiejś dopakowanej wersji na NS2. I nie sądzę też, że Retro zjedzie z poziomem trudności. To nie ten typ deva, który da sobie wejść na głowę. Przy pracach nad obiema odsłonami Donkey Kong Country jakoś nie szli specjalnie na ustępstwa pod tym względem.
-
Ja raczej zostawiam. Mam limitkę z motywem Animal Crossing, która jest na LCD. Trochę żal się pozbywać.
-
Przecież 5-6 lat to cała generacja. Pierwszy Switch będzie miał wtedy na karku grubo ponad dekadę. Nie założą sobie takiego kagańca na tak długi okres. Część gier pewnie się pojawi, ale muszą też mieć coś, co przyciągnie ludzi do NS2, a to będą tytuły, które odpalisz tylko na nowej konsoli.
-
Kontynuacje w myśl tej zasady, że każda kolejna odsłona dzieje się po poprzedniej i to jest taka prosta linia fabularna. Mimo wszystko koneksje między częściami nie są tak ogromne, aby koniecznie znać je wszystkie by dobrze się bawić.
-
Specka jak na Nintendo i tak niezła. W praniu powinno wyjść jeszcze trochę lepiej niż na papierze plus DLSS. To będzie też fajny rok dla starego Switcha - Donkey Kong Country Returns HD, Xenoblade Chronicles X: Definitive Edition, Pokemon Legends: Z-A, Metroid Prime 4: Beyond. Nieźle jak na takiego sztrucla.
-
Sega już w Saturnie kombinowała z magnetycznym pozycjonowaniem. Weź sobie pada od Dreamcasta - tam dryfowania gały nie uświadczysz, już tam działał efekt Halla. Ale to było ponad 25 lat temu, dzisiaj opłaca się produkować tandetę, niestety.
-
Bo wydawcą części drugiej i trzeciej jest Nintendo. Oni wyłożyli na to pieniążki, więc wersja na PC to raczej kwestia życzeniowa.
