-
Postów
1 168 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez KiloKush
-
Ziąą. Ale bez jaj. Wyświetlanie znaków to właśnie miała Astra K dobre 10 lat temu. Corolla i nawet Tipo to ma poniżej 100k.
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
KiloKush odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
https://wiadomosci.gazeta.pl/swiat/7,198075,32347518,w-strone-6-latki-oddano-335-strzalow-strzelac-mieli-zolnierze.html Żydzi oddali 335 strzałów w 6 letnią dziewczynkę. Gazeta mówi, że to zrobiło "imperium wampirów" -
Zwłaszcza 2.0 Turbo 4x4. Na Tweak/PurePC był koleś co miał taką zrobioną na lekko ponad 300KM ale wyglądała prawie jak z szybkich i wściekłych więc łapał hejt Tak czy inaczej fajne to były auta tylko miały parę wad: korozję, układy napędowe wtedy były z plasteliny, mało kto to umiał tuningować
-
Speedster ehh to był klimat. W ogóle muza i klimat gier z późnych lat 90' jak NFS High Stakes i Porsche to było to
-
4 cyl turbo tam były trwałe. Ale my w firmie nie mieliśmy tych wersji 160 KM czy 200 KM. Tam pewnie gorzej. Mieliśmy diesle 1.5, 1.6 i benzyny 1.4. Później miałem Atrę K z 3 cylindrowym silnikiem benzynowym i to już była kupa. Pewnie też się bardziej sypie. Jak dla mnie to Opel po prostu miał swoje 5 minut gdy na początku lat 2000 miał całkiem udane i trwałe silniki benzynowe z turbo. Później Insignia i Astra J miał chorą nadwagę. Astra K i kolejna Insignia były udane ale chyba już było za późno. Swoją drogą to w Saaback 1.8T robią z 150KM ponad 300 KM na seryjnym dole.
-
Astra K to było jedno z lepszych aut służbowych jakie miałem. 4 cylindrowy 1.4 150KM bardzo kulturalnie pracował i palił nie wiele więcej jak 2.0TDI. Do tego wyposażenie bardzo fajne miała jak na 2016 rocznik. Nawet podgrzewaną kierę. W Golfie wtedy za podobny wypas trzeba było dać z 1/4 ceny auta więcej.
-
Nielegalni imigranci i uchodźcy w UE - temat ogólny
KiloKush odpowiedział(a) na Fatality temat w Dyskusje na tematy różne
-
Na start to chcą zarobić. Ale nie powiem miałem paru klientów co jeżdżą ze Szczecina do Krakowa auto oglądać w salonie bo walczą o każdy tysiąc w autach za 400 000 zł. To jest trochę sport ale jak ktoś się mocno z nimi negocjuje to w końcu da radę zejść z ceną. A brokerzy to w ogóle jakieś układy i mogą z taką ceną kupić auto, że z tego żyją robiąc z tego najem/leasing i cesję na kogoś innego.
-
Problem jest taki, że mało kto wywala 250k na auto. Pierwszy klient leci w najem i oddaje. Drugi w leasing i oddaje. Trzeci bierze za pół ceny i nie jest świadom co go czeka po końcu gwarancji. Jakbyś pojechał na jazdę próbną i powiedział, że wolisz jakieś Audi/Mercedesa to by zaczęli dawać propozycję "korzyści" przez cycate glonojady w salonie i nie wiedziałbyś czy chodzi o auto czy poru^%asz.
-
Nieee. BMW zawsze miało duże rabaty. A jak coś stało na placu za długo to nawet 45%. Oczywiście mniejsze rabaty przy 1 serii i tańszych autach ale na tych droższych to 20-37% praktycznie zawsze było do wyrwania. Oczywiście przez brokera lub jakąś firmę leasingową bo mocno z ceny nie każdy dealer chce schodzić ale byli tacy klienci co długo szukali BMW po całej Polsce i wracali z 20% i czasem nawet więcej jako zwykli klienci.
-
Ale tu jest taki motoryzacyjny Top Gear. Tam też nie zawsze było wszystko w 100% o samochodach No to pracuj bo lekarze chcą kolejnych podwyżek i ktoś ZUS musi płacić! Już wiem kogo lekarze w Polsce mi przypominają
-
Stary ja nie wiem skąd Ty bierzesz tyle czasu na pisanie postów ale ja po prostu czasowo nie dam rady Tym bardziej, że muszę jeszcze dyskutować z Wartą, że reflektory nie łapią naprężeń od jazdy i komarów tylko od dostania dużego naprężenia czyli dużej siły lub ciężaru w dość nienagły sposób ( bo w nagły to by mogły pęknąć zwyczajnie).
-
Nevermind Ale znów zmienię temat Bo był u mnie rzeczoznawca z Warty w końcu. Według niego reflektor ma spękany klosz od przebiegu i porównał go do drugiego reflektora. Z tym, że ten drugi nie ma spękanego klosza i nie dostaje się do niego syf. Do tego uszkodzonego już kurz zaczyna wlatywać. Poza tym stwierdził, że trzeba zdjąć zderzak żeby zobaczyć uszkodzenia chłodnicy i pasa przedniego. I teraz pytanie czy mogę bez ich wiedzy jechać gdziekolwiek do warsztatu, zapłacić za zdjęcie o dokumentację fotograficzną i żądać od nich zwrotu tych kosztów czy muszę przez nich się umawiać do jakiegoś warsztatu? Wolałbym unikać ich warsztatu bo tam już raz mnie wysłali ipojechałem i wystawili rachunek na mnie i później ubezpieczyciel stwierdził, że to ja sobie sam zamówiłem i muszę zapłacić ja.
-
I dlaczego aferę wykrył dopiero amerykański urząd, a w europie nikt nie potrafił tego wykryć?
-
Ale to Niemcy chcą mnie zmusić do nie latania na wakacje, montażu PV i pompy ciepła oraz jazdy elektrycznym autem. Tymczasem w BMW i Mercu mówi się już o kolejnym skandalu czyli planowanym postarzaniu samochodów. W BMW i8 na przykład po gwarancji plastik od termostatu pęka i dostaje się do przewodu chłodzącego. Dzięki czemu trzeba rozbierać często cały silnik i system chłodzenia żeby go wyciągnąć. Podobna akcja już była z cieknącymi "rurakmi" w V8 w E60. Rurka za grosze ale do rozebrania prawie cały silnik. Sami wymyślili zasady, a teraz jęczą, że Chińczycy robią takie auta. To EU wymyślała coraz gorsze zabezpieczenia antykorozyjne, coraz cieńszy lakier, coraz gorsze silniki bo normy itd. A wystarczyło trzepać dalej solidne auta to nikt by o Chińczyku nie myślał.
-
No właśnie i to jest największy problem. Bo jak masz czuć emocje gdy jedziesz gdzieś tam daleko poza stawką albo AI opiera się na jakichś nierównych zasadach? I nie ważne czy to NFS czy hardcore sim. Dobre AI trzyma Cię w napięciu przez cały wyścig i daje satysfakcję jak ścigasz się do ostatniego zakrętu.
-
Bo bóldupią niemieckie media i dziennikarze w nich pracujący. Z tym, że jak Niemcy robią giga wał typu Dieselgate to siedzą cicho.
-
No dobra ale wracając do wątku to dlaczego jakiś tam "dziennikarz" wpadłby na pomysł, że poszarpie sobie kierownicę w Omodzie? Według mnie to raczej VW wyłapał, że tą kierownicę można wyrwać i zapłacił youtuberom żeby to zrobili. W końcu sponsorem odcinka jest Skoda.
-
Dlatego właśnie zachwycam się Project Gotham Racing 2 i dalej w niego gram. I gra wciąga lepiej niż nowe Forzy. AI tam jest wyzwaniem i jest o niebo lepsze niż w FM czy FH. Potrafi zrobić czasem błąd na zakręcie ale potrafi też zaskoczyć dobrym manewrem. Przy czym nie jest agresywne i nie działa na jakiejś durnej zasadzie bycia nienaturalnie szybkimi na prostej. Po prostu ma dobry race line i dobrze wchodzi w zakręty ale też nie zawsze idealnie. W FH zawsze praktycznie ścigam się sam ze sobą bo nawet na najtrudniejszym AI jest gdzieś tam w tyle.
-
No przecież są. Tylko jeździ się autobusem albo tirem
-
-
AC Evo to kupowałem obserwując gg.deals. Cena na gg.deals była dużo lepsza niż na Steam może z Rally też się uda kupić w ciągu paru dni po starcie za dużo lepsza cenę.
-
Lancia wraca?
-
Zawsze wolałem online grać bez kolizji tzn każdy gracz się widział ale był dla siebie duchem. Debile spychający innych to niestety standard i psują cały fun z multi.
-
W simach tak. IMHO Nuuudaaaaaa. Czasy kiedy oglądało się Top Gear, a później miało okazję ścigać tymi samochodami w grach chyba już nigdy nie wrócą
