Skocz do zawartości

Bono_UG

Użytkownik
  • Postów

    971
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Bono_UG

  1. Jeżeli ktoś chce stawiać na tym kilka systemów, różne usługi sieciowe, to tak, sporo pamięci i rdzeni się przyda. Jeżeli ktoś chce tanio ogarnąć komputer do codziennego użytku, to już mniej sensu ma. Rozwiązania serwerowe potrafią być głośne, zwłaszcza jak to rackowe U1, względnie U3. Małe wentylatory, które mają działać, a nie być ciche. Obudowy typu tower niewiele tutaj zmieniają, bo o ile wentylacja procesorów może być jeszcze ok, tak pewnie mają podwójne zasilacze z 4cm wentylatorkami. Przeważnie w takich komputerach siedzą dyski sas, ani ciche, ani pojemne, ani tanie. Warto mieć świadomość w co się pcha.
  2. Nie ma to jak dawać przykład na 3 osobach, kiedy zwykle są to miliony i ta jedna środkowa nie robi statystyki Po prostu śmieję się z pewnych wyliczeń i konkluzji, że 50% ludzi zarabia mniej od mediany, co w żaden sposób z przytoczonych danych nie wynika, a jest w zasadzie definicją mediany.
  3. Zawsze, ale to bezwzględnie zawsze, w każdym kraju, 50% ludzi zarabia mniej od mediany
  4. I gdzie te dyski upchnąć? To że płyty oferują możliwość podpięcia dużej liczby dysków, nie oznacza, że jest gdzie je w obudowie zamontować. Bywa też problem z autorskimi systemami montażu, a dokupić może być ciężko. Podobnie jest z zasilaczami, które przeważnie są specyficznymi konstrukcjami producentów tych komputerów. Nie mają normalnej wtyczki do płyty głównej, więc w razie awarii będzie problem z wymianą. Ogólnie jakość budowy jest zazwyczaj wysoka, ale te niestandardowe rozwiązania mogą napsuć krwi. No i nie ma się co czarować Sandy, Ivy, Haswell to już leciwe procesory. Może jeszcze dają radę do przeglądania sieci, ale nie ma się co czarować, że to mocny sprzęt. Jak ktoś ma manię hasłowania biosa, to przy komputerach biznesowych radzę zachować ostrożność. Są konstrukcje, które nie mają standardowego resetowania biosu, więc w razie zapomnienia hasła będzie problem. Np. HP wymaga specjalnej procedury reflash. Kiedyś jeszcze było bezpośrednie wsparcie i po okazaniu faktury szło dostać odpowiedni wsad do biosu, tak potem się wypięli i zrzucili to na dystrybutorów. No i biosy same w sobie są dosyć biedne. Jak ktoś marzy o tanim sprzęcie do kręcenia, to się przeliczy.
  5. Bez jaj, nie róbmy z aparatu telefonu Ja przeważnie robię w P, chyba że faktycznie chcę coś konkretnego z czasem lub przysłoną osiągnąć. Spust do połowy i widzę jaki czas aparat proponuje. Jak za długi, jak stabilizacja nie wyrobi, to podnoszę iso. Warto też pobawić się pomiarem światła, czy lepiej się sprawdza centralny ważony, czy może matrycowy. Punktowy przydaje się jeżeli che się dostosować do konkretnego obiektu (np. jakieś pseudo makro kwiatków na wiosnę, Księżyc). Przy zdjęciach z lampą przeważnie zostaję na podstawowym iso (u mnie 200), bo Panasy mają tendencję do ustawiania stałego czasu 1/60s. Wiadomo jak obiekt dalej, to będzie trzeba podbić czułość lub manipulować czasem.
  6. Weź posprzątaj tą czkawkę
  7. To trochę mało, żeby tak pogrywać. No i wątpię, żeby tak za darmo w ramach "przyjaźni" (z tymi kolegami to dosyć naciągane, patrząc ile razy Węgry wycyckały Kaczyńskiego).
  8. Ciekawe co Węgry chcą na tym ugrać albo jakie są tutaj powiązania polityczne/biznesowe, że w ogóle taka opcja azylu się pojawiła. To nie jest normalne, że ktoś ucieka ze swojego kraju i próbuje chować w innym europejskim. Jak już to się zwiewa gdzieś poza, gdzie nie tak łatwo o ekstradycję.
  9. I raczej tak zostanie, bo nawet na Labie gdzie trochę osób foto siedziało, to aż tak dużego ruchu w ostatnich latach nie było. Nie ma się co czarować, ludzi szukających czegoś innego niż aparatu w telefonie jest garstka. Jeżeli zrobi się ruch, to wtedy można wrócić do dyskusji czy podział jest potrzebny.
  10. Tak, na jasnym jest tak samo.
  11. Skoro pamięci działają w innych komputerach, a ten jest wybredny, to ja bym obstawiał albo procka albo zanieczyszczenie jakiejś ścieżki na płycie i zakłócenia na liniach odpowiedzialnych za ram. To że jakaś inna kość działa, to być może przypadek, może jakieś inne timingi, które akurat pasują.
  12. Podany czas 1/30s przy podanym obiektywie 600mm, to jest długi czas naświetlania. Głębia ostrości przy takich ogniskowych jest bardzo płytka i to że gwiazdy wydają się ostre nie oznacza, że domniemany obiekt w tej głębi się mieści. Trzeba by mieć ten plik w ręce i możliwości jego analizy, żeby cokolwiek powiedzieć. Screeny wklejone do sieci nie są dowodem na cokolwiek.
  13. Wygląda na bałagan, ale nie w prawie. IMO to pitolenie. Już widzę jak każda firemka remontowa bawi się w takie certyfikaty. Jak każda firma transportowa, śmieciarze, szambiarze mają takie papierki Na terenie niektórych lotnisk wojskowych działają aerokluby, do których może wejść prawie byle kto. Są różne okazje jak przysięgi, święta jednostek, kiedy na teren są masowo wpuszczani ludzie. Przypuszczam, że większość żołnierzy nie posiada takich poświadczeń, bo po prostu nie mają kontaktu z informacjami niejawnymi.
  14. Jaki jest ustawiony tryb pomiaru światła? Czy nie masz przypadkiem przestawionej kompensacji naświetlania na -?
  15. Przecież nad Bałtykiem, to praktycznie ciągle lata coś ruskiego z wyłączonymi transponderami. Jak już coś zapodawać, to może jakieś ciekawsze materiały w temacie, a nie takie sensacyjne doniesienia mające niewiele wspólnego z działaniami hybrydowymi. Np. jakaś analiza ile komentarzy w sieci pochodzi z farm trolli, jest ruską manipulacją. Jakie działania są podejmowane w celu wywołania niepokoju w społeczeństwie, zaognienia konfliktów itp. To obecnie jest dużym zagrożeniem, bo nie zawsze jest widoczne na pierwszy rzut oka, a pewne rzeczy w opinii publicznej sieje. Coraz głośniej i częściej powtarzają się opinie o manipulacji wyborami, o trudności w przeciwdziałaniu.
  16. Ok jak to metaliczne i pogoda zimno mokra to faktycznie może być głośno. Do wypróbowania klocki organiczne, które są zdecydowanie cichsze w takich warunkach. Minus taki, że mniej odporne na temperaturę, ale chyba nie masz alpejskich zjazdów, żeby je spalić. Nierówna praca tłoczków nie powinna wpływać na hałas. Na gięcie tarcz owszem. Odnośnie lecącego syfu na tarcze, do zacisków. Tutaj bym problemu zbytnio nie upatrywał, w terenie czy po mieście też leci. Można stracić trochę na sile ale zasadniczo wycia to nie powoduje. Może jak na drogach jest jakiś oleisty syf, ale to już chyba jakieś marginalne lokalne przypadki. Inna sprawa, że tarczówki same w sobie nie są super czyste. Mniej brudzą niż ścieranie aluminiowej obręczy ale nadal sporo pyłu tam powstaje.
  17. 105 niewiele mówi, bo mogą być żywiczne, metaliczne. Z tego co się orientuję, to są w zasadzie takie same jak do SLX. Mam żywiczne i praktycznie nie piszczą na mokro. Mam metaliczne i te potrafią zawyć jak są mokre i zimne, ale trochę mocniejszego hamowania, nabranie temperatury i robi się cicho. Trzeba się przełamać żeby chwilę hałasować lub poświęcić więcej czasu żeby powoli nagrzać. W mieszczuchu chyba najmniej dbam o hamulce, bo najrzadziej zajeżdżam na myjnię (cóż, zazwyczaj nie ma błota), nie robią mi takich cyrków. Podobnie z tarczami, grupa grupą, ale numer części jest pewniejszą informacją. Dodatkowo kraj produkcji. Np. slx-y RT66 produkcji japońskiej były ok, produkcji chińskiej są takie sobie. Nie, wycie hamulców to nie jest cechą tarczówek. Niektórych kombinacji klocków i tarcz tak, ale nie w ogólności. Do sprawdzenia, czy klocki ci się nie szklą.
  18. Też żyję, choć co to za życie, jak nie s... to urok Taka wiedza jest potrzebna, żeby móc projektować, wykonywać takie konstrukcje, ale wiedza ogólna pozwala na zrozumienie jak coś działa, gdzie mogą być słabe punkty. Stojąc na pozycji eksperta można łatwo przesadzić z wymaganiami do dyskusji, bo skupia się na szczegółach, jakichś szczególnych przypadkach, a ta wiedza ogólna gdzieś się gubi. Dyskutujemy tutaj dosyć luźno, nie robimy rekrutacji, nie projektujemy elektrowni. W mojej branży (wybacz ale nie podam, bo zbyt wąska i zbyt łatwo dojść gdzie pracuję), mogę opisać jak coś działa, łącznie z pewnymi niuansami i ciekawostkami, ale zagłębianie się w szczegóły algorytmów, byłoby już bezcelowe, bo to faktycznie wymaga wiedzy i doświadczenia (nie wspominając, że to tajemnica przedsiębiorstwa itp.). Rozumiem, że jak ma się wgląd w konkretne projekty, to widzi się, że np. jakaś rurka może być słabym punktem układu, ale to już dla ogólnej dyskusji mało istotne, bardziej ile jest takich punktów, jakie jest ryzyko, że strzelą wszystkie na raz. Domyślam się, przy zahaczaniu o budowlankę, pewną wiedzę trzeba mieć. Tak, koniec końców może się przedostać, choć według mnie do ujęć głębinowych raczej niewiele. Ale też bym podchodził ostrożnie do różnych doniesień. Niedawno przewinął mi się jakiś artykuł, że w wodzie ze starej kopalni znaleźli mikroplastik. Problem w tym, że nie było wyjaśnione skąd się mógł dostać, czy to bezpośredni spływ wód opadowych lub powierzchniowych, czy może rozkład zostawionych śmieci, czy jakichś elementów zabezpieczających (geowłóknina?). Stężenia też mogły budzić wątpliwości, czy jednak nie doszło do zanieczyszczenia próbek (np. dosłownie kilka drobinek). Zresztą to bez znaczenia, skoro instalacje wodociągowe obecnie są z pcv, nawet jeżeli to tylko ostatni odcinek. Do tego ile ludzi pije wodę butelkowaną, plastikowe czajniki itd. Z tym wolnym czasem najgorzej. Ostatnio w robocie tyle roboty, że też mało chęci do wgryzania się w różne dokumenty. Na poziomie 66-67% za: https://energetyka24.com/atom/wiadomosci/poparcie-spoleczne-dla-atomu-wciaz-wysokie-takze-wsrod-mieszkancow-gminy-choczewo
  19. Ciekawe co spierniczyli, bo u mnie na slx takich cyrków nie ma. Karbon lepiej niesie dźwięk? Przypomina to trochę stare canti lub v-ki, które na jednym widelcu były ciche, a na innych potrafiły niemiłosiernie wyć przez jakieś wibracje na piwotach. 105 zdaje się, że mają ceramiczne tłoczki, które nie korodują. W MT500 miałem problemy z nierówną pracą, zwłaszcza po zimie jak wylądowały w mieszczuchu. Na SLX takich problemów jak na razie nie mam ewentualnie są minimalne i nie zauważam. Przypomnij jakie masz tarcze i klocki. W sumie, to próbowałeś zaczepić sprzedawcę w czym rzecz?
  20. Ta sama zasada działania nie oznacza tych samych problemów technicznych. Czy to PWR, BWR, RMBK, GDR, FBR to tak samo bloki cieplne, gotowanie wody i puszczanie na turbiny (tak samo działają węglowe, olejowe, część gazowych). Jednak konstrukcje są zupełnie inne, więc zagadnienia związane z możliwymi awariami też inne. Nowa technologia też nie wyeliminuje wszystkich problemów, po prostu będzie miała inne. Odnośnie tego niemieckiego, to nie nie jest to nowa konstrukcja. Jeżeli dobrze się dogrzebałem, to mieli pobudowane 2 takie reaktory, w latach 80 (techniczne opracowania pewnie jeszcze z lat 70). Być może je modernizowali, ale nie da rady dociągnąć do obecne budowanych. Też nie jesteś osobą, która pracowała przy elektrowni jądrowej, a na pewno nie przy obszarach konstrukcyjnych i zabezpieczeniach reaktora. Sam przyznajesz, że nie projektujesz bloków energetycznych, więc tym bardziej reaktorów. A informacji jawnych można całkiem sporo wyciągnąć, byle wiedzieć czego szukać. Potem to już idzie się przez łańcuszek odnośników (w sensie publikacji, a nie linków w internecie), miejsc gdzie różne materiały są udostępniane. Na szybko wyszukane: - mocno uproszczony materiał: https://las-ans.org.br/wp-content/uploads/2019/04/Panel-6-Ed-Cummins-July22-1600-1730.pdf - bardziej zaawansowany: https://inis.iaea.org/collection/NCLCollectionStore/_Public/27/031/27031989.pdf?r=1 - tu od razu przyznam, że nie do końca łapię o czym jest, musiałbym mocno się wgryźć w temat: https://www.nrc.gov/docs/ML1611/ML16110A277.pdf - vol. 2 wydaje się bardziej zjadliwy: https://www.nrc.gov/docs/ML2402/ML24026A234.pdf - tutaj jeszcze inna analiza/przegląd AP1000: https://onr.org.uk/media/s0uhver0/step3-ap1000-reactor-chemistry-report.pdf Mając szerszą wiedzę jak takie dokumentacje powstają, jaka jest specyfika takich dokumentów, można dużo więcej wyciągnąć z sieci. Także o brak materiałów nie trzeba się martwić, jedyne co ogranicza, to czas i chęci żeby wejść w temat na pełnej. Odnośnie mikroplastiku, to z tego co pamiętam sugerowałeś przedostawanie się z mórz do ujęć głębinowych (też tych hen daleko od brzegu). Jakichś sensownych argumentów nie przedstawiałeś, hydrologiem też zdaje się, że nie jesteś, więc trochę dziwnie teraz ten zarzut wyciągasz i jeszcze sugerujesz brak wiedzy ogólnej. Także trochę nie rozumiem do czego teraz dążysz i skąd te przytyki. Forum chyba jest od tego, żeby się wiedza wymieniać, omawiać jakiś temat, a nie ograniczać dostęp do tej wiedzy i jeszcze bawić w wycieczki osobiste.
  21. Nie mają bezpośredniego połączenia z nami, lecą przez Litwę. Niby są jakieś kable podmorskie Finlandia - Estonia, ale nie wiem czy skończone. Podobnie z Litwy do Szwecji. W sumie ciekawsze zagadnienie, to jaka będzie reakcja rosji, bo to odetnie Królewiec od zewnętrznych źródeł prądu. Dogadają się i jednak połączenie/synchronizacja zostanie utrzymana, czy zostaną zdani na siebie. To może być całkiem solidny punkt zapalny i można spodziewać się działań odwetowych (np. kolejne uszkodzenie kabli podmorskich).
  22. Ciężko podsumować połowę życia. Na pewno za wprowadzenie w internet na pełną skalę. Za niezliczone godziny gadki o niczym, o czymś, na poważnie. W zasadzie jednym z bardziej rozwijających tematów był chyba ten o kreacjonizmie, ile się wtedy przegrzebało przez różne materiały i publikacje... Za społeczność, przynależność do jakiejś grupy, za ten kącik w świecie, gdzie chciało się być.
  23. A miałem nadzieję, że jeszcze wieczorem da radę zrobić imprezę i wspólnie zgasić światło...
  24. @TheMr. Przecież linia energetyczna na Litwę działa od lat, więc jaka próbna synchronizacja? Ok, trochę poszukałem. PolLit Link działa obecnie asynchronicznie, z konwersją na prąd stały. Tak czy inaczej plan pełnej synchronizacji był opracowany już dawno, to nie jest pomysł wywołany wojną.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}