Skocz do zawartości

Bono_UG

Użytkownik
  • Postów

    971
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Bono_UG

  1. Gorzej jak plany są od dekad, miasto je olewa, a potem stwierdza, że jednak były ok ale teraz nie ma jak zrealizować bo rezerwa została zabudowana. To jest między innym krótkowzroczność naszych władz. Brak długoletnich planów lub ciągłe zmiany, bo kto przyjdzie to ma inną wizję, no i poprzednicy się mylili.
  2. A jaka jest konkurencja? Komorowski szogun? Duda długopis? Kaczyński, to ludzie pewnie już słabo pamiętają co robił i czymkolwiek się wykazał. Wałęsa, na tyle stare dzieje, że ludzie słabo kojarzą co robił i generalnie lubiany nie jest. Kwaśniewski jednak jest pamiętany za wejście do NATO, UE. Obecny też się wyróżnia jakąś indywidualnością, nie jest miękką kluchą jak Komorowski czy Duda, bije Tuska itp.
  3. Bono_UG

    Windows 11

    Bardziej bym obstawiał jakiś błąd lub ten mechanizm szybkiego uruchamiania, usypianie itp. rzeczy przez które nie ma normalnego startu systemu. Pewnie też warto zmienić serwer na jakiś krajowy.
  4. Bono_UG

    Windows 11

    Przecież z tego co wyżej jest na zrzucie, to można ręcznie ustawić strefę czasową, więc na grzyba lokalizacja?
  5. Może i racja z punktu prawnego, choć w potocznym nadal są nazywani artystami. Nie wiem na ile ogarniają jakąś działalność gospodarczą i czy z powodu typu pracy nie mają jednak jakichś warunków preferencyjnych. Zawsze mi się wydawało, że mają. Siedząc i pisząc kolejne polecenia też się pracuje, inaczej ale jednak wykonuje. Bo jeżeli nie, to czy operator cnc nie pracuje? Przecież już mieliśmy rewolucję przemysłową, mechanizację pracy, ba ile było kontrowersji przy wprowadzaniu kosy do żniw. Teraz jesteśmy w trakcie podobnej rewolucji ale w świecie cyfrowym, odchodzimy od ręcznego klepania kodu, tworzenia grafiki, muzyki, a przechodzimy na prawie pełną automatyzację. Tak samo można spodziewać się zmian społecznych, przedefiniowania pracy, twórczości.
  6. Dysków twardych 2,5" niema i nie będzie, skończyły się. Żyją jeszcze zewnętrzne i serwerowe ale te to SAS, a nie sata. Możesz wskazać ten podręcznik? Pierwsze słyszę, żeby dyski miały jakikolwiek automatyczny mechanizm odświeżania danych, tym bardziej z segmentu konsumenckiego. Czy chodzi, czy nie, to bez znaczenia dla trwałości zapisu. Ciągłe włączenie z kolei naraża na przepięcia, błędy logiczne, złośliwe oprogramowanie. Od tego jest kilka kopii. Poza tym wypadałoby najpierw upewnić się, że dysk jest czysty, niezainfekowany. Zarówno ten odświeżany, jak i pośrednie na tymczasową kopię, czy inny z kilku kopii.
  7. No to gdzie leży ta granica w wiekach, dekadach, latach, miesiącach, dniach, godzinach? Bez SI przeszliśmy z tajemnic przekazywanych od mistrza do ucznia, trzymanych w tajemnicy w zamkniętych grupach, przez rozpowszechnianie informacji w gazetach, publikacjach, radiu, telewizji, a skończywszy na internecie. Kiedyś style literackie, malarskie, muzyczne trwały dekadami, wraz z rozwojem komunikacji skróciły się do lat. Internet skrócił do sezonów, miesięcy. Sztuczna inteligencja może to jeszcze bardziej skrócić ale granicą zaczyna być ludzka percepcja, czy przy tak szybkim rozpowszechnianiu idei, mody, czy jak to nazwać, jeszcze nadążamy za trendami, nowościami, czy przestajemy już je zauważać, zlewają się w jeden ciąg nijakości, więc próg wybicia się będzie wyższy, niekoniecznie łatwy do skopiowania. Przenosząc to na inne dziedziny, to w oprogramowaniu pewnie będzie problem, bo to szybkie do kopiowania. Można jednak przyjąć, że powstaną metody zabezpieczeń przed dekompilacją ale pewnie też prawne. Tam gdzie trzeba coś fizycznie wytworzyć nie będzie już tak łatwo, bo jak na razie nie da się zapuścić automatycznego przeskanowania przedmiotów i zrobić dokładnej mapy co i jak. Nawet mając taką mapę, czy skład chemiczny nie jest łatwo odtworzyć proces produkcyjny, no chyba że boty też już to umieją.
  8. Przecież tak zawsze było, że innowacyjne pomysły przegrywały potem z ich masową produkcją. Nie po to powstał system patentowy i inne mechanizmy ochrony?
  9. Zależy jak to oceniać, bo nawet bez sieci jak w firmie są autorskie biblioteki, frameworki to tak samo praca odtwórcza. Z drugiej strony jak miałbym sam pisać parser cfg, to też niczego twórczego bym nie robił. Biorąc gotowca przynajmniej nie traci się czasu na takie bzdury. Jak dla mnie internet jest jednym z narzędzi, bo mimo wszystko głowa nie śmietnik, żeby zapchać ją pełną dokumentacją języka, bibliotek, ostrzeżeń i błędów kompilatora. Większość ludzi w swoim życiu prywatnym i zawodowym nie robi niczego twórczego. Tak samo można się zastanawiać czy uliczny grajek brzdąkający na gitarze znane piosenki jest artystą czy nie, czy uliczny malarz "tworzący" kolejny obrazek na jedno kopyto jakkolwiek pracuje twórczo. I prędzej czy później zmiana definicji będzie konieczna. Tak jak zmienia się sposób tworzenia muzyki, czy grafiki, od ręcznego przez cyfrowe, po do pewnego stopnia automatyczne i w końcu generowane przez SI, tak będzie musiało się zmienić prawo. Zmienia się technika wytwarzania, od ręcznej do automatycznej ale koniec końców i tak liczy się pomysł, zmysł estetyczny, żeby osiągnąć to co się chce.
  10. Wspomniane i bardziej zaawansowane narzędzia są jak najbardziej wykorzystywane komercyjnie. Po prostu łatwiej się coś opisuje, z czym miało się kontakt. Kwestia wykorzystania narzędzi ile faktycznie się samemu zrobi ile zda na automat. Chcesz kolejny przykład, to np. łączenie zdjęć w panoramę. Ręcznie musisz bawić się na warstwach, dopasowywać, przekształcać. Jak wrzucisz w odpowiedni program, to ci wszystko zrobi sam. Kiedyś rendering, to było pisanie skryptów, potem powstały edytory 3d, obecnie możesz gadać z botem jako interfejs, zarzucić pierwszą koncepcję co ma być na scenie, a potem rzeźbić detale tak samo jakbyś bawił się suwakami, czy innymi manipulatorami. Jak dla mnie kreatywność, wkład człowieka jest właśnie w tej wizji jak coś ma wyglądać, reszta czy to w postaci prowadzenia pędzla, myszki, suwaków, promptów, to już technikalia i rzemiosło, a nie praca twórcza. Po prostu wkład ludzki jest w innym miejscu niż klepanie kodu. Tak samo można się zastanawiać, czy junior z podanym na tacy opisem ma jakikolwiek wkład twórczy, czy jest tylko bezwiedną maszynką tłumaczącą. Jak dzięki zwiększonym kosztom uzyskania wychodzi się z progu, a zwroty podatku są w okolicach normalnej pensji Jak na razie, to firma ma zapędy do bycia świętszym niż skarbówka. Ale tak czy inaczej mam inne możliwości niż tylko kod, tylko trzeba poświęcić ciut czasu na opis słowno-muzyczny
  11. Coś na rozluźnienie w kwestii przejść dla pieszych: https://www.facebook.com/reel/1637030351159651 Osobiście wolałbym jednak, żebyśmy dążyli np. do tego co widziałem w Paryżu, czyli jak jest czerwone to wszyscy się zatrzymują, nie ma skakania na żółtym itp. Jak pieszy nie zdąży na zielonym, to kierowcy czekają nawet jak mają wolny pas. Jako ciekawostka, to nie mają czasu buforowego, ewakuacji, jak się zmienia faza to od razu. Na jezdni zapala się czerwone, to piesi od razu mają zielone i na odwrót. Druga, to jak nic nie jechało z bocznej, to ludzie masowo przechodzili na czerwonym. Kwestia miejsca, bo za miastem faktycznie prędkości takie, że nie ma czasu ale po mieście, gdzie przeważnie jest jakieś oświetlenie da się wypatrzeć, tylko trzeba chcieć i jednak trzymać się limitów prędkości.
  12. Bo odmawiasz kreatywności tylko ze względu na używane narzędzia? Czyli tak samo, używasz SI to nie jesteś prawnikiem, bo całą robotę odwala za ciebie bot. Bez znaczenia bo? Automatyzacja w procesie tworzenia oprogramowania istnieje prawie od początku, bez tego nadal siedzielibyśmy w epoce kodu łupanego. Dlaczego zatem kolejne bardziej zaawansowane narzędzie miałoby coś zmieniać? Dlaczego dotychczasowe narzędzia nie budziły kontrowersji, mimo że bardzo dużo zdejmują z programistów roboty? Nie, bo to była zabawa, a nie praca zarobkowa. Gdybym tworzył aplikacje okienkowe, to pewnie że bym z takich narzędzi korzystał, bo po co pisać coś od nowa jak można sobie wyrysować interfejs? Od tego mam dział prawny w firmie, żeby podawali co można zarejestrować jako utwór, a czego nie. I wszelka dokumentacja projektowa dużo łatwiej przechodzi niż kod źródłowy. Zarzuć ustawą, to mogę poczytać. Oczywiście, że edytory potrafią robić same, kwestia ich zaawansowania, dostępnych narzędzi, filtrów itp. Czym się niby różni skrypt opisujący scenę do wyrenderowania od prompta dla SI? Jak dla mnie jedynie językiem opisu, bo co do zasady sam nic nie rysuję tylko próbuję przelać wizję obrazu na wytworzoną grafikę. A co mnie niemiecki sąd U nas się liczy interpretacja US (żeby nie było Urzędu Skarbowego), a te jak zwykle są różne, w tym takie że nie widzą przeszkód w używaniu SI. Nie ma znaczenia kto lub co jest efektorem zamysłu i kierowania reżysera. Może to być żywy aktor, zwierzę, robot, zespół rysujący, czy obecnie SI renderująca sceny. Ale to reżyser ma wizję, wie jak chce, żeby scena wyglądała, to on urabia aktorów, treserów zwierząt, techników, rysowników, promptuje pod tą wizję. To jest jego twórcza praca, a nie sama gra danego aktora.
  13. Jak dla mnie, to ten filmik wygląda trochę jak wytwór SI. Pieszy tak sztywno i w zaparte idzie, że to prawnie niemożliwe w rzeczywistości. Każdy normalny jakby zobaczył samochód śmigający mu przed nosem, niemal po stopach, to by jakkolwiek zareagował. Tak czy inaczej w tym przypadku, to według mnie wina po obu stronach. Pieszy bezkrytycznie idzie mając wszystko w , kierowca podobnie zero przewidywania, jazda stadna za tym z przodu.
  14. Bardziej mi chodziło o identyczność kodu wytworzonego przez SI niż to jak się uczyła. Nie wiem na ile modele odtwarzają to co inni pisali ale nie czarujmy się, ludzie tak samo uczą się na cudzym kodzie, nieraz większość kodu to zewnętrzne biblioteki, frameworki, a cała kreatywność sprowadza się do kilku wywołań, połączeń między nimi. Niby nie ale mimo wszystko bardzo podobny, bo nie będzie pisał od zera pamiętając co ostatnio zrobił @GordonLameman Rozumiem, że jeżeli używasz narzędzi SI w swojej pracy, to powinieneś utracić wszelkie uprawnienia prawnika? Jak zwykle piszesz bzdury, zatrzymałeś się te 20 lat temu w programowaniu i pamiętasz je wyłącznie jak klepanie kodu. Sposób wytwarzania oprogramowania się zmienia, języki ewoluują i przeszły dużą drogę od pisania wprost kodu maszynowego, assemblerów, języków wyższego poziomu, do języków abstrakcyjnych, a teraz w zasadzie naturalnych. Jeszcze przed erą SI była masa różnych narzędzi, które potrafiły wypluć spory kawał kodu na podstawie projektu. W połowie lat 90 były narzędzia do wyklikania gier, potem to się rozwinęło w potężne narzędzia, które do dzisiaj są używane przy produkcji największych hitów. Istnieje wiele narzędzi, które potrafią z uml-a zrobić szablon programu lub w drugą stronę, wciągnąć kod i rozrysować schematy. Istnieją narzędzia, które po rozrysowaniu interfejsu wszystko zapinają w działający kod. Np. w QT Designer dla zabawy "popełniło" mi się prosty edytor tekstu, czy nawet przeglądarkę internetową. Obecne narzędzia sztucznej inteligencji, to nic innego jak kolejny etap, zamiast rzeźbić bezpośrednio w kodzie, piszesz językiem naturalnym założenia, ramy działania, itp. Kreatywność jest zawarta w projektowaniu, opisaniu zadania, promptach. Być może nie jest to sformalizowane w formie "języka programowania" ale w pewnym sensie nim jest, jak właściwie nie opiszesz, to wyjdzie kicha. W kontekście np. grafiki podobnie, skoro podważa się użycie SI jako kreatywność, to czy tak samo nie powinny być podważane wszelkie narzędzia cyfrowe począwszy od prostych edytorów graficznych, przez wektorowe, a skończywszy na modelowaniu 3d i renderingu? Rzucisz randomem, kilkoma efektami i gdzie tu kreatywność? Jeżeli ktoś rzuci prostym promptem i na tym skończy się jego rola, to tak, ciężko to nazwać wkładem twórczym. Jednak jeżeli "rzeźbi" kolejnymi, wprowadza korekty, żeby obraz, dźwięk czy program uzyskał taką formę jaką się chce, to jak najbardziej jest to praca twórcza. W sumie można to trochę porównać do pracy reżysera, który ma jakąś wizję i mówi aktorom jak mają zagrać. Czy reżyserowi odmawiamy pracy twórczej, skoro robotę za niego odwalają aktorzy?
  15. Ludzka percepcja trochę inaczej działa jak przeglądasz nieruchome obrazy, a jak ruchome. Zwłaszcza po zmroku dużo bardziej liczy się zmiana (wykrycie ruchu) niż to co faktycznie widać. Ludzki wzrok na ogół jest lepszy niż sensory kamer i po ciemku widzi więcej. Przeczytaj przepisy, a potem wróć do dyskusji. Dla ułatwienia Art. 13 i 14.
  16. Tak się przyglądam tej dyskusji i rodzą i się pewne pytania. Zakładając, że dostajemy dobry kod bez błędów, na ile jest on unikalny? Czy jeżeli inna firma korzysta z identycznych narzędzi, robi w zasadzie to samo, to dostanie taki sam kod? Ewentualnie jak dużo będzie wspólnych fragmentów? Mogą tutaj pojawiać się obawy o prawa autorskie. Czy znalezienie błędu w jednym systemie nie pociągnie takiego samego w innych, mimo że niby są różne. Od innej strony, to na ile wyniki są stabilne? Dajmy na to, że dzisiaj coś zrobiliśmy, potem niezależnie powiedzmy za tydzień chcemy jeszcze raz to samo od zera. dostaniemy identyczny kod, czy będą jakieś zasadnicze różnice? To raczej bardziej akademickie, bo chwilowo nie przychodzą mi do głowy konsekwencje.
  17. Po pierwsze, to informacje są sprzeczne. WP pisze o drucie, Fakt o łańcuchu: https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/tragedia-w-barcianach-strazak-zginal-na-quadzie-sledztwo-trwa/fp9006c Patrząc po zdjęciach, to jednak chyba WP przekręca fakty, bo z ich artykułu można wywnioskować, że ktoś rozwiesił w poprzek drut i nadział się na niego szyją. Tutaj chyba to miejsce: https://maps.app.goo.gl/i8WgE6KUPQtrWRfT6 Czy podbiło ten łańcuch, czy wyleciał z quada, to tak czy inaczej musiał przygazować. Ewentualnie miał wyjątkowego pecha, że nawet jadąc powoli (dla mnie wątpliwe) łańcuch się napiął, a potem zsunął po elementach quada i strzelił prosto w szyję.
  18. Żeby to działało, to musieliby zwiększyć zatrudnienie do przeglądania takich filmów, bo obecnie nie wyrabiają się nawet z tym co ludzie podsyłają. Może źle pamiętam ale chyba jakiś czas temu coś popsuli ze stroną "stop agresji drogowej" i trzeba było osobiście iść na komendę. Takich sytuacji, gdzie mogą walić mandatami, to mam codziennie na pęczki. Wystarczy przejechać się osiedlówką w strefie zamieszkania, bo masa ludzi parkuje na jezdni. Wczoraj z kolei wracając z roboty strzelili mi hattricka, pierwszy nie umie w znak stop i linię zatrzymania, więc pchał się na wyniesiony przejazd rowerowy i przejście, drugi nie umie w zieloną strzałkę i się pchał mimo braku możliwości wjazdu, trzeci też na zielonej strzałce ale już prawie na pełnej próbował, bo zamiast się najpierw rozejrzeć, to gaz bo może zdąży.
  19. Dawajcie faktycznie śmieszne rzeczy o polityce, a nie przenosicie przepychanki z innych tematów, czy wrzucacie coś nie na temat.
  20. Nawet jak jest skończona, to na tyle duża, że równoznaczna z nieskończoną. Ok, to wyłącz komputer i zobaczymy jak będzie się pracować SI to tylko narzędzie, kwestia jak się go użyje. Tak samo można powiedzieć, że języki wysokiego poziomu to nie prawdziwe programowanie, bo kompilator/interpreter robi masę rzeczy za programistę. Nawet bardzo niskie zejście do assemblera można uznać, że brak kompetencji, bo to nie łączenie bramek logicznych kabelkami. Wiesz, zdarza mi się zapuszczać skrypty wywołujące symulacje i zbierające statystyki, przetwarzające dane wynikowe. To znaczy, że nie pracuję? Sam się chwaliłeś jak to fajnie SI ci robiło jakieś zestawienia, to znaczy że stałeś się kiepskim prawnikiem? Przecież w obu przypadkach to automatyzacja pracy, wykonanie żmudnej, nudnej roboty w tle (np. symulacje puszczane w nocy, na weekend), a potem realna kreatywna na podstawie wyników. Te ostatnie podatności PHP, to zdaje się, że znaleźli przy pomocy SI
  21. Jak dawno tego c++ liznąłeś, 20 lat temu? Już C++11 wprowadza wiele zmian, a co dopiero kolejne wersje z jeszcze bardziej abstrakcyjnymi konstrukcjami. Nie jest i to z wielu względów. W językach skryptowych, interpretowanych zwykły operator sumy inaczej działa w zależności od kontekstu. Dla liczb wykona standardową sumę, dla napisów połączy je. A jak z jednej strony ma liczbę, a z drugiej napis? Pewnie w zależności od kolejności w kodzie, kierunku jego interpretacji, w jedną zrobi liczbę, w drugą napis. Języki obiektowe podobnie, bo operatory można przeciążać i w zależności od typu zmiennych (klas obiektów) operacja może być zwykłą sumą liczb, połączeniem napisów, skomplikowaną operacją łączenia rekordów bazy danych, a jak ktoś sobie wymyśli, to zestawieniem połączenia sieciowego, a jak ktoś kreatywny, to zamierzony restart aplikacji Jeden wyraz "+" a tyle różnych znaczeń i implikacji. Dochodzi jeszcze warstwa kompilacji, tłumaczenia kodu źródłowego na maszynowy. Ten sam zestaw słów może zostać inaczej przetłumaczony na inny zestaw słów, w zależności od wersji kompilatora (interpretatora dla skryptowych), załączonych flag optymalizacji, kontekstu w jakim te słowa się znajdują itp. Jak chcesz jeszcze bardziej zakręcone rzeczy, to masz całą masę układów fpga, czyli uniwersalne układy scalone, które programujesz. W zależności od oprogramowania kompilującego, ten sam kod może dać inny wynik ułożenia elementów w układzie, bo algorytmy optymalizacyjne nie są w pełni deterministyczne (taka ich natura). Zatem twierdzenie, że języki programowania są w jakiś sposób martwe, zamknięte, niepodlegające interpretacji, to w zasadzie bzdura. Ale zdajesz sobie sprawę, że czas rozdaje menadżer z tabelką, a nie inżynier? Co z tego, że programista mógłby zrobić lepiej jak nie daje mu się na to czasu i zasobów? Przecież wiele błędów wychodzących w świat, to popędzanie, pomijanie etapu testów itp. byle było taniej i szybciej. W tym prawników układających licencje na oprogramowanie i szacujący czy firmie ujdą na sucho takie wpadki
  22. Nie o zgrozo, tylko tak działają algorytmy podsuwające treści. Jak dobrze sprofilują, to podrzucają mocno dopasowane rzeczy. Dziwne, żeby były niezgodne z twoimi poglądami. Inna sprawa, czy jak ktoś mówi dokładnie to co chcesz usłyszeć, to znaczy że jest wiarygodny. Na tym między innymi polega populizm, ciśniesz to co ludzie chcą widzieć i słyszeć, to wtedy biją brawo, popierają. Internetowi twórcy nie są żadnymi wyroczniami, mówcami prawdy, tylko tak samo jak politycy manipulatorami, byle zyskać popularność i na tym zarabiać. Pośmiać się z rolek spoko ale brać je na poważnie czy to w "złotych poradach" czy komentowaniu rzeczywistości - bądźmy poważni.
  23. Hello world? To wyraźnie pokazuje, że nie rozumiesz w czym rzecz. Język sam w sobie ma zamknięty zbiór "słów" ale kombinacja ich w zdania daje nieograniczone możliwości. Możesz mieć identyczny kod ale w zależności od kontekstu jego użycia, operacji na innych danych, ma zupełnie inne znaczenie i działanie. Nie wiem też co do końca rozumiesz przez język zamknięty, zwłaszcza że zestawiasz, go z żywym. Należy to rozumieć jako język martwy? Jeżeli tak, to łacina też jest martwym, a jednak ma te same właściwości otwartości interpretacji, jak każdy inny. Leksykalnie popularne języki programowania nie są martwe, co i raz wychodzą nowe wersje, z nowymi elementami składni, z wycofaniem starych. Trzeba jednak trochę więcej posiedzieć w programowaniu, żeby zauważyć pewne rzeczy, doświadczyć wywalenia się na pysk i nabrać pokory, że zawsze się jakaś dziura znajdzie. No to powtarzam pytanie, czy jesteś skłonny płacić do prywatnego użytku system operacyjny za 10k, czy jesteś skłonny płacić za przeglądarkę internetową? Czy jesteś skłonny poświęcić wydajność, czekać np. z otwarciem strony kilkanaście sekund, żeby wszelkie zabezpieczenia się przemieliły?
  24. Bo to dwa różne zdarzenia? Tutaj masz miejsce z mojego zdjęcia: https://maps.app.goo.gl/7p5EtvK4zbNQRVto6 Zielone strzałki generalnie są źle robione i przez większość kierowców niepoprawnie przejeżdżane. Startują z bloków nawet jak piesi mają zielone, bo gapią się tylko na strzałkę. Często to widzę u siebie jak najpierw rusza, a potem po heblach bo orientuje się, że ktoś idzie lub jedzie. Tak czy inaczej ciężko mi sobie wyobrazić tą sytuację, którą opisujesz, bo przy programowaniu sygnalizacji dodaje się czas ewakuacji. Jeżeli go nie dali, to ewenement na skalę kraju. Żeby nie zdążyć przed zielonym samochodów, to trzeba już na prawdę późno wejść/wjechać, w zasadzie na czerwonym - przypadkiem tego nie zrobisz. Mnie bardziej zastanawia, że drugi zakaz był krótszy niż pierwszy. W tym przypadku ewentualna apelacja tego 3 wyroku powinna być bardzo szybko odrzucona, bo czarno na białym, że nie rokuje na poprawę.
  25. Żyj w błogiej nieświadomości, że dotychczas każdy rozumiał kod i nigdzie nie było fragmentów, których ludzie boją się dotknąć, bo napisał to jakiś guru 15 lat temu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}