Skocz do zawartości

Bono_UG

Użytkownik
  • Postów

    971
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Bono_UG

  1. To nie znaczy, że ma jaja, żeby się wybić i zyskać jakiś status w partii. Był wypychany na prezydenta Gdańska (nie w ostatnich). Owszem, wynik w ostatnich wyborach miał niezły, no ale to jedna z dwóch głównych partii i był wystawiony z 1. Tak samo Pomaska zebrała sporo głosów, choć nie wiem za co. Skoro kilka razy podpadł i dał się usadzić, to chyba jasne jakie ma przebicie i poparcie w partii. Przypuszczam, że gdyby nie nazwisko, to by w ogóle nie był zauważalny. I monitorowani
  2. Kacperek? Przecież on nie ma żadnego zdania, własnej inicjatywy. Nie kojarzę, żeby czymkolwiek się wyróżnił jak był w radzie miasta, czy potem w sejmie. Za to kojarzę, że chętnie się przyklejał do medialnych spraw.
  3. I jak to chcesz zapewnić? Jeżeli nie odwalisz niczego na drodze, to nikt nie skontroluje (nie ma do tego podstaw). Przecież nawet tak powszechne rzeczy jak przekroczenie prędkości, czy jazda na czerwonym są praktycznie bezkarne. Jedynie jeżeli chcesz budować państwo totalitarne. Apelacja zawsze musi być, bo nawet jeżeli wina wydaje się bezsporna, to musi być kontrola nad poprawnością procedur. W skrajnych przypadkach ktoś może cię wrabiać. W państwie prawa, prawo do obrony musi istnieć. Przewlekłości spraw nie naprawisz brakiem apelacji. Tu muszą być poprawione procedury (być może uproszczone), uporządkowanie administracji sądowej, tak żeby wszystko sprawniej szło.
  4. Jak się nadużywa leków przeciwbólowych to tak. Tyle, że to rodzi problemy dla danej osoby. Jeżeli nie ma się nadwrażliwości na składniki, to typowe leki na przeziębienia są dosyć bezpieczne. W przeciwnym wypadku nie byłyby sprzedawane gdzie popadnie. Nadużywanie antybiotyków dotyka całą populację, prowadzi do uodpornienia bakterii. Problem lekooporności bakterii rośnie i jak te 100 lat temu wynalezienie penicyliny "zbawiło" świat, tak za kolejne 100 może być przekleństwem. Jednostkowo praktycznie zawsze mają skutki uboczne i trzeba terapię łączyć z lekami osłonowymi. Odnośnie szczepienia covidowego, to raczej było więcej chętnych niż szczepionek. Siłą nikt nie zaciągał, jak ktoś nie chciał to nie poszedł i tyle. Nagonka medialna owszem była, ale nadal, jeżeli ktokolwiek miał ciut zdrowego rozsądku, to mógł podjąć własną decyzję czy chce, czy nie. Większość wybrała szczepienie, ponad 1/3 brak. Praktycznie nie było żadnych sankcji za brak szczepienia.
  5. To albo masz pecha i zawsze łapiesz bakterie lub jednak masz kiepską odporność i przy infekcjach wirusowych szybko łapiesz nadkażenie bakteryjne. Antybiotyki właśnie tak się stosuje, albo bezpośrednio na zakażenia bakteryjne lub osłonowo, żeby zapobiec nadkażeniom bakteryjnym. Paracetamol, ibuprofen i podobne to nie są narkotyki, to leki przeciwzapalne. Owszem, przede wszystkim stosowane w obniżeniu gorączki i przeciwbólowo, ale mimo wszystko to nie jest wyłącznie "oszukiwanie" mózgu. A antybiotyki imo są o wiele mniej bezpieczne i jak nie trzeba brać, to lepiej po nie nie sięgać. Są szkodliwe zarówno na krótką metę, jak i długą.
  6. U mnie wczoraj na tyle się ociepliło, że nie chciało i się na tą chlapę wyjeżdżać, ale śnieg jeszcze leży. Na mieście pewnie większość spłynęła, choć u nie na górce pewnie na ścieżkach jeszcze coś leży.
  7. Rodzi mi się kilka pytań. Skąd miałeś? Skąd wiedziałeś jaki antybiotyk ma sens? Skąd w ogóle pomysł, że antybiotyk działa na wirusy?
  8. Per capita owszem nie widać, oprócz 2019-2020. Na czystym PKB jak najbardziej. Widać, że oprócz 1990-2000 kształt krzywej podobny, czyli tak samo wpływ rynku światowego. Potem po 2014 się rozjechało, ale to już wejście w okres wojny (zajęcie Krymu, Doniecka, Ługańska). To co im najbardziej zaszkodziło, to lata 90, tu faktycznie przespali, nie wykorzystali szansy otwarcia na zachód. Mogli to nadrobić, ale ruskie nie pozwoliły.
  9. Ja tam staram się nie rozstrzygać czy dany wyrok ma sens czy nie na podstawie tylko orzeczonych kar. Nie wiadomo za co był zakaz, w jakich okolicznościach złamany. Owszem w przypadku roweru złamanie zakazu wydaje się błahe, ale nadal to złamanie. Trochę śmieszkując, to wystarczy sobie przypomnieć co się działo jak weszły przepisy o traktowaniu jazdy na % jako przestępstwa i kary więzienia. Wtedy też sporo rowerzystów trafiło za kratki (cóż łatwiej zauważyć, łatwiej złapać). Niestety ale daje się wyczuć, że polityka macza palce. Wystarczy spojrzeć jak ciężko wchodziły odcinkowe pomiary, jak mało ich powstało, ile razy wnioski gmin były odrzucane. W Gdańsku na leśnym odcinku Słowackiego co i raz są jakieś stłuczki, ktoś wylatuje z zakrętów. Były wnioski o odcinkowy pomiar, ale za każdym razem był odrzucany, między innymi ze względu na to, że zamontowane urządzenia były miejskie, a nie ITD (nie mogli, czy nawet nie próbowali się dogadać). A polityka niestety ma tutaj znaczenie, bo wkurzony kierowca, to wkurzony wyborca. W 2023 złagodzili przepisy o punktach karnych? Nie miało to uzasadnienia merytorycznego.
  10. Tak, bij młotkiem w głowę więcej, może w końcu czegoś się w dyskusji nauczysz, zamiast uciekania w szczególiki. A skoro nie chcesz dalej dyskutować, to nie trać czasu na takie wywody o zmianach w prawie. Serio, czasami dyskutować z tobą jak się ci nie przytakuje jest zdecydowanie ciężko Były okresy spadku PKB: - 2008 - 2009 - 2011 - 2012 - 2014 - 2016 Na osobę spadek był 2019-2020. Tylko licząc na osobę, to trzeba by jeszcze uwzględnić jak zmieniała się demografia w tym samym okresie. Ukrainie faktycznie PKB spadał od przełomu lat 80 i 90, gdzieś do 2000. Potem podobnie szło jak u nas, czyli też spadek 2008 - 2009 i 2014 - 2015 (głębszy niż u nas). Umowy z UE podpisywaliśmy mniej więcej równo z Ukrainą, ze 2 lata szybciej. Tylko nasze były nastawione na ściślejsza współpracę. Dopiero w 2014 Ukraina podjęła ściślejszą. W 1994 złożyliśmy formalny wniosek o przystąpienie, więc w tym okresie należy doszukiwać się zmian, żeby dostosować prawo, administrację, gospodarkę do wymogów Unii. Nie można wszystkiego zwalić na głupotę. Mieliśmy inne uwarunkowania geopolityczne, oni wprost się wyrwali ze związku radzieckiego, my nie byliśmy tak ściśle kontrolowani. Gdybyśmy mieli identyczne warunki polityczne i społeczne, to wtedy można się zastanawiać, no ale nie mieliśmy. U nas zawsze zachód był jak ziemia obiecana, a rusek złem.
  11. I tak będzie zawsze, bo nie ma nieskończonej kasy. Jakbyś się nie postarał z rozdzieleniem, to zawsze dla kogoś zabraknie, zawsze będzie jakaś grupa chorych niezadowolona. Równie dobrze można powiedzieć, że nie leczymy złamań, bo ludzie sami sobie je robią jeżdżąc na nartach, wchodząc na drabiny, czy nie patrząc pod nogi. Nie leczymy przeziębień, bo ludzie mogli się lepiej ubrać, lepiej dbać o swoją odporność. Tak samo można uznać, że ludzie otyli, z nadwagą, sami sobie zaszkodzili złym odżywianiem, stylem życia. W sumie to można by sprywatyzować całą służbę zdrowia. W zasadzie większość dolegliwości to jakieś zaniedbania po stronie chorującego, przecież mógł lepiej się żywić, lepiej ubrać, unikać, tego, tamtego... Znajdź mi osoby, które celowo i świadomie weszły w nałóg. Tyle, że źródło nie jest w koszcie. Cena to tylko jeden ze kawałków układanki. Cena najmocniejszych alkoholi niewiele zmieni, jeżeli słabsze nadal będą tanie lub łatwe do zrobienia, ale tą drogą idziemy w prohibicję, co też dobrym rozwiązaniem nie jest. Zresztą można spojrzeć na przykład Szwecji na ile ograniczenie dostępności alkoholu pomaga. Inne konsekwencje, to ci już bardziej uzależnieni będą sięgać po alkohole techniczne, kosmetyki na bazie alkoholu i inne wynalazki. To nie jest prosty problem i takimi prostymi ruchami nic nie zmienisz.
  12. Z kilka miesięcy temu w jednym artykule pisali, że wynika to z braku przepływu informacji między sądami. Takie sprawy potrafią się ciągnąć, zwłaszcza jak są odwołania. W tym samym czasie może być prowadzonych kilka spraw prowadzących do zakazu prowadzenia pojazdów. Przed uprawomocnieniem, poszczególne sądy nie wiedzą, że trwają inne podobne postępowania. Mi brakuje do prostszych spraw sądów 24-48h. Łapią kogoś z %, to do aresztu na 48h i w tym czasie od razu rozprawa. Znaczne przekroczenie prędkości - tak samo. To też by mogło co niektórych utemperować. Z czego wynikają niskie kary ciężko powiedzieć. Z jednej strony nie ma co przesadzać, bo to też nie rozwiązania, z drugiej być może jakieś naciski polityczne, żeby nie drażnić wyborców (były akcje z łagodzeniem przepisów w roku wyborczym...).
  13. Słowo klucz. Ile razy taka kara jest orzekana? Jak potem skutecznie wykonywana? Wiem, że teraz w mediach jest modne pisanie o wielokrotnych zakazach, ale skoro jest o czym pisać, to chyba jest jakiś problem z egzekwowaniem tych zakazów. To nie jest normalne, że ma się po kilka aktywnych zakazów na raz. https://motoryzacja.interia.pl/przepisy-drogowe/news-uzbieral-34-zakazy-prowadzenia-absurdy-polskich-sadow,nId,20355528 Ciekawe ile jest takich co mają po 2-3...
  14. Podaj dokładną godzinę i dzień, w miarę możliwości numery lotów. Na razie wygląda jakbyś nie orientował się jak takie mapy działają (w tym nawigacja/kontrola ruchu lotniczego) lub próbujesz siać dezinformację.
  15. Spróbuj w boot wyłączyć CSM. Wtedy może pojawić się konfiguracja NB. Zastrzegam, że nie wiem jak to wpłynie na uruchamianie systemów z dysków w komputerze i zewnętrznych nośników.
  16. Dyskusji nie rozszerzam. Dałeś porównanie leczenia uzależnień (alkoholowych, nikotynowych) z nadwagą, podkreślając że chodzi o przypadki kiedy wynika ona z innych schorzeń. Tak jak pisałem, alkoholizm jest niestety ale zbyt częstym problemem i dotyczy też otoczenia chorej osoby. Ma skutki finansowe zarówno w NFZ, ale też ZUS, w podatkach dochodowych. Zatem jak duża jest skala otyłości wynikającej z czynników chorobowych? Ile to przypadków, jaki % populacji? Czy to faktycznie tak duży problem, że wymaga specjalnych programów, bo skutki mają szeroki zakres i koszty, czy jednak jest to margines i sprowadza się do kilkudziesięciu tysięcy. Z punktu widzenia kasy jak najbardziej istotne, już o tym pisałem, a ciągle uciekasz jakoś od określenia skali problemu. To w jaki sposób się leczy to oddzielna kwestia. No i prosto z mostu, jeżeli podstawowym problemem jest nadwaga, to podstawowe leczenie sprowadza się do "mniej żreć, więcej się ruszać". Nie wiem co chcesz zaczarować, ale to choroba społeczna wynikająca z trybu życia, a nie czynników stricte medycznych.
  17. No to ile jest takich przypadków, że powinien być specjalny program? Serio tu nie ma się co czarować, najwięcej przypadków nadwagi i otyłości wynika z trybu życia i nawyków żywieniowych. Z tej nadwagi i otyłości wynikają kolejne schorzenia jak cukrzyca, choroby układu krążenia itd. Przeleciałem tylko na szybko: https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/coraz-wiecej-osob-z-choroba-otylosciowa-coraz-dluzsze-kolejki.html Jest potwierdzenie tego co piszesz, że lekarze podstawowej opieki mają problem z kompetencjami jak leczyć, a poradni specjalistycznych jest po prostu za mało. Z drugiej strony, świadczenia, leczenie otyłości ma miejsce. Odnośnie kiepskiego lekarza, to nie jesteśmy do niego uwiązani na stałe. Bez problemu można raz w roku oficjalnie zmienić, a w przychodniach przeważnie nie ma problemu, żeby zarejestrować się do innego (powiedziałbym, że w niektórych wybór lekarza to tylko formalizm, a nie rzeczywisty wybór i za każdym razem rejestracja do tego samego). Z jednej strony podejście lekarza, a z drugiej pacjenta. Jeżeli przychodzi się z postawą roszczeniową, z gotową diagnozą, że chcesz to, to i to, to lekarz pewnie się trochę usztywni. Jeżeli zapyta się jaką dodatkową diagnozę można zrobić, jakie badania, to pewnie będzie inna rozmowa.
  18. https://www.sweethome3d.com/pl/ Pewnie są lepsze, ale z tego korzystałem. Bez szału ale można coś poustawiać.
  19. Nie bój, idzie ocieplenie i wszystko spłynie.
  20. Na pół metra to raczej przełaj, żeby się przez ten puch przebić, względnie fatbike Tego typu warunki to brnięcie po osie, ani łatwe, ani w sumie fajne. Już jak jest powyżej obręczy robi się ciężko. U mnie napadało z 5cm, może 7cm. Wypad po południu, to w lesie większość dróg i ścieżek już ubita. Trochę gorzej, że ziemia jeszcze nie zmarznięta i miejscami było błoto, które potem zamarzło na obręczach. Ale generalnie było ok, tylko przebicie się przez chlapę w mieście Jutro ma się ocieplić, jakiś deszcz zapowiadają, więc to wszystko spłynie.
  21. Na pewno taniej, ale spróbuj dorwać jak mają może po kilka sztuk na sklep i się ludzie na to rzucają (pewnie część, żeby potem opchnąć drożej na allegro).
  22. Dron będący w stanie przenieść ładunek nuklearny nie będzie mały ani zwrotny. Samego będzie dosyć łatwo wykryć i odstrzelić. Pod przykryciem innych dronów ciężej z uwagi na liczbę celów do zniszczenia. Owszem były pociski artyleryjskie o wadze w okolicach 40-50kg (dla porównania pocisk moździerzowy 120mm niecałe 15kg) o sile 1-2kt (o ile poprawnie zdetonowały), ale po zimnej wojnie praktycznie całe zapasy zostały zniszczone i raczej technologia nie była rozwijana. Poza tym takie pociski nie były tanie, liczone w mln $. Bomby o podobnej sile rażenia będą kosztować tysiące $. To nie jest nowa technologia, bo już dawno były używane rakiety przeciwpancerne kierowane po kablu (takim normalnym miedzianym). Światłowód jest względnie odporny na zerwanie, kwestia żeby nie napinać za mocno. Pewnie bęben ma mały silnik i dostosowuje rozwijanie do prędkości lotu ewentualnie stopnia napięcia. Ale nie powiem, też jak kilka miesięcy temu przeszukałem trochę temat, to się mocno zdziwiłem zasięgami.
  23. Masz podane źródła, masz podanego X z wykresem tych temperatur: Punkt odniesienia to lata 1991-2020. Anomalia to odchylenie od średniej. Szare linie to min/maks. Na niebiesko poniżej średniej, najciemniejszy to temp. rekordowo niska. Analogicznie dla czerwonego, tylko powyżej średniej. Skalę z lewej chyba odczytasz.
  24. Jeżeli mowa o walce ze źródłem, to chyba są różnego rodzaju programy edukacyjne o zdrowym odżywianiu, ruchu itp., które mają zapobiegać nadwadze i otyłości. Tu nie ma się co czarować, większość nadwagi to złe nawyki żywieniowe, siedzący tryb życia. Tak, najlepiej walczyć ze źródłem, ale ze skutkami też trzeba, a uzależnionych niestety ale mamy sporo. Tak jak wspominałem, w przypadku alkoholu skutki odczuwają też najbliżsi, otoczenie alkoholika. Nie chodziło mi o dziedziczenie genetyczne (choć predyspozycje mogą przejść), a o środowisko w jakim się wychowuje. Jeżeli jesteś w rodzinie alkoholików, to masz dużo większe prawdopodobieństwo skończenia jako alkoholik lub związać się z osobą uzależnioną. To przechodzi z pokolenia na pokolenie.
  25. Uroki klimatu morskiego Jak brakuje mrozów i zimy, to trzeba przeprowadzić się na wschód lub w góry.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}