Skocz do zawartości

DjXbeat

Użytkownik
  • Postów

    972
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez DjXbeat

  1. USA patrzą jak Izrael morduje ludność cywilną w strefie Gazy. Od rozpoczęcia operacji w strefie gazu zginęło ponad 40tys dzieci. USA Przyłączają się do ich sprawy. Nie ma żadnej różnicy.
  2. Izrael jest bombardowany o czym się w mediach nic nie mówi. Żelazna kopuła praktycznie nie istnieje i wszystko co wystrzela Iran wlatuje w cele bez problemu. 😉 Gdyby nie interwencja USA Izrael przewalił by te wojnę bo się zwyczajnie przeliczył z możliwościami Iranu. Atak USA ma wymusić zaprzestanie ataków na Izrael
  3. U mnie podobnie. 2 sezony za mną. Dom 165m2, Panasonic 9kW Split na samych grzejnikach + CWU dla 3 osób i wychodzi ~4800kWh na rok.
  4. Sam byłem w szoku że tak mało wyszło bo przeważnie notowałem 21kWh/100km ale to przyspieszanie/zwalnianie było. Tu stała prędkości przez 60km. Jazda po Dolomitach
  5. My zrobiliśmy trasę na St. Magdalena i Cinema Delle Odle. Później Lago Di Brais czyli słynne Pragser Wildsee. Przejechaliśmy drogą węża, zaliczyliśmy Passo Giau i finalnie szczyt Lagazuoi.
  6. Niestety nie. Jeden dzień skróciliśmy wyjazd bo 3 dni w Dolomitach nas wykończyły. Prawie 40 km chodzenia po górach swoje zrobiły . Plan na to miejsce był ale sił zabrakło. Dzisiaj wróciliśmy do domu. Łącznie autem pokonaliśmy 4761km a miało pęknąć 5K km . Ten jeden dzień, który odpuściliśmy zaważył na tym że nie dobiliśmy do 5k km Pomimo tego że po drodze miałem 4, darmowe punkty ładowania to zdecydowałem się z nich nie korzystać i całą trasę objechałem po SUC Tesli aby mieć rzetelny podgląd na cenę jazdy elektrykiem w trasie po szybkich ładowarkach Na pokonanie 4761km wydałem 1746zł czyli ~37zł/100km. Rano na A1 udało mi się złapać pomiar zużycia energii przy 140km/h na dystansie prawie 60km. Cały czas tempomat włączony i stała prędkość. 19.5kWh/100km 😁
  7. Jestem teraz 20km od ale sobie odpuszczamy bo ostatnie 3 dni chodzenia po górach nas wymęczyły. SUC z najładniejszym widokiem
  8. System tak oblicza Ci trasę że możesz ładować się rzadziej ale dłużej lub częściej i krócej. Ustawiając trasę możesz również ustawić poziom energii jaki chcesz mieć w miejscu docelowym i taki poziom dowieziesz i pod to zaplanuję ładowanie. Do tego jednak potrzebna jest dobra infrastruktura z ładowarkami. W Czechach, Austrii, Słoweni i Włoszech SuC są co 50-70km więc jak masz trasę 400km to mijasz kilka SuC gdzie możesz się podładować. Obecnie jestem w mieście Trydent. Do Wenecji dojechał bym z tego miejsca na 40% baterii a tyle ładowarek jest w okolicach. To tylko SuC a są jeszcze inne ładowarki.
  9. To nie do końca jest tak jak opisali ponieważ jeśli jedziesz w trasę i z punktu A do punktu B potrzebujesz więcej energii niż te umowne 80% to kary nie płacisz za blokowanie. Mam na uwadze trasę po nawigacji Tesli która oblicza zapotrzebowanie na energię. W Rzymie gdzie ładowałem auto wprowadzono już ten system i do kontynuowania podróży potrzebowałem 87% baterii. Wszystkie ładowarki zajęte i pomimo tego żadnej kary nie płaciłem po przekroczeniu 80%. Gdybym podjechał bez wyznaczonej trasy wtedy po przekroczeniu 80% płacił bym. Moim zdaniem to jest dobre rozwiązanie ponieważ często ludzie nie jeżdżą nigdzie w trasę a i tak ładują do 100% gdzie naładowanie od 80 do 100% zajmuje tyle samo czasu co ładowanie od 10 do 80%. To jest bardzo duża strata czasu i blokowanie.
  10. Potwierdzam! Odwiedziłem miejsca gdzie nagrywali słynne sceny z Gladiatora. Nawet pogoda pasowała i roślinność bo pszenica obsiana i już gotowa do zbioru😁 Z Florencji jechaliśmy do Sieny trasa 222 a później dalej do miejscowości Bolsena. Dzisiaj już zwiedziliśmy Rzym. Teraz odpoczynek na basenie i jutro ruszamy dalej. Trasa do Pizy i La Spezia. Później w kolejnyn dniu jezioro Garda a w następnym Dolomity i powrót do domu. Na razie zrobione prawie 2500km. 5K km spokojnie pęknie
  11. @Cappucino Volvo, Mercedes i BMW muszą sprzedawać elektryków więcej inaczej zapłacą olbrzymią karę od emisji CO2. @duniek napisał że BEV trzeba rozważać pod indywidualne wymagania, które większość kierowców spełnia choć często nie przyznają się do tego. Biorąc pod uwagę Twoje wymagania lepiej zostać z autem spalinowym. Ja nie przekonuje Ciebie i reszty do auta BEV ale Ty i reszta próbujecie przekonywać mnie i innych posiadaczy BEV o ich wadach, które uwzględniając Nasze wymagania są dla Nas nie odczuwalne!
  12. 10 fotek więcej nie zapcha mi telefonu Dla rozluźnienia jezioro Bled w Słowenii
  13. Grodzisk Mazowiecki i zaraz Wenecja. Wszystkie ładowarki zapchane 😂 Zrobiłem 70km pod górę na słoweńskich drogach. Poziom baterii z 75% spadł mi do 60%. Zjeżdżając z góry na tych samych trasach wróciłem prawie do początkowego poziomu czyli do 74%. Odzysk energii fajna sprawa. Zrobiłem prawie 140km na 1%
  14. @Cappucino Bateria albo działa albo nie działa. Nie masz stanu że zaczyna padać Z czasem bateria traci swoją żywotność i objawia się to mniejszą pojemnością czyli mniejszym zasięgiem.
  15. @Cappucino Przeczytaj uważnie moją wcześniejszą wypowiedź z poprzedniej strony ;). Szybkie ładowanie obecnie na SuC to ~1.5zł/kWh co przy zużyciu 21kWh przy 140km/h daje 31.5zł za przejechanie 100km.
  16. Nie wiem od czego to zależy i czy coś takiego wjedzie. Wczoraj instalowałem najnowszą aktualizację do Tesli. Byłem na SUC w Gliwicach, Olomouce i teraz naładowałem autko na SuC w Wiedniu na jutrzejszą trasę do Słowenii.Na żadnym SuC niczego takiego jak na filmie nie miałem. Możliwe że to są wytyczne jakiegoś konkretnego SuC bo te różnią się ceną. Można ładować auto po 1.9zł/kWh a można i za 1.2zł/kWh. Cala trasę do Wiednia jechałem za 1.5zł/kWh.
  17. Właśnie stoję na ładowarce w Olomouc i nic takiego nie ma
  18. Czy 80minut postoju na dystansie 2250km jest dla Ciebie akceptowalne ? Dla mnie to normalna przerwa aby bezpiecznie podróżować. Jeśli skracasz ten czas to zwyczajnie stwarzasz niebezpieczeństwo dla siebie, swojej rodziny i innych kierowców. Tyle w temacie. Posługując się zwrotem "Wy" pokazujesz, że jesteś tylko uprzedzonym człowiekiem. To się leczy Ja zatrzymuje się tam gdzie mam ochotę czy potrzebę. Jeśli do ładowarki mam 50km a chce się zatrzymać to się zwyczajnie zatrzymuje. Zatrzymuje się nawet w miejscach, których nie planowałem. Ostatnio w trasie zamiast dojechać 40km do SUC gdzie mogłem się ładować za 1.2zł/kWh to zwyczajnie zatrzymałem się wcześniej bo tak chcieliśmy. Tak się złożyło, że tu też była ładowarka tyle, że 3.2zł/kWh. Większość twoich prób "atakowania elektryków" pokazuje, tylko że jesteś odklejony od rzeczywistości. I dlatego tym autem co stoi w garażu zrobiłem w nieco ponad 8 miesięcy już prawie 19tyś km a za 2 tygodnie będzie prawie 24 tyś. Strach przed nowym ale to umrze śmiercią naturalną
  19. Bo jesteś typowym polaczkiem który bezpieczeństwo rodziny ma w pupie. Liczy się dojechać jak najszybciej, najlepiej na strzala. Badania pokazują że dla bezpiecznego podróżowania praktycznie każdy kierowca potrzebuje ~10min przerwy co 250-300km. Na zachodzie statystycznie kierowcy w trasie robią sobie przerwy co 300-400km ale polaczek wie jak jest bezpieczniej. Kierowca zawodowy ze względów bezpieczeństwa w ciągu doby może jechać 9h z przerwa 45min po 4.5h jazdy a Ty chcesz rodzinę zawieźć ponad 2200km z kilkunastominutowym postojem Całe życie jeździłem spalinówka i robiłem sobie dokładnie takie same przerwy jak obecnie robię elektrykiem. I wtedy marnowałem i teraz ale w obydwu przypadkach byłem wypoczęty i jechałem bezpiecznie. A co do marnowania czasu ładując auto 95% czasu w domu i tak w rozliczeniu rocznym zaoszczędzam czasu więcej niż tułanie się po CPN
  20. Po 1 to nie jest trasa z punktu A do punktu B tylko zwiedzanie rozłożone na kilka dni po całej długości trasy. Po 2 rozumiem, że jako kierowca auta spalinowego z zaburzeniami mając do pokonania cały dystans ~2250km nie robił byś przerwy tylko gnał jak idiota? Bo ja gdybym miał jechać spalinowym cały dystans ~2250km bez zwiedzania to robił bym przerwy 20min co 400km czyli na dystansie ~2250km zrobił bym 4 stopy po 20min = 80min/2250km. 3.5h ładowania czyli 210min - 80min = 130min 130min to jest różnica względem auta spalinowego na dystansie ~2250km. Tylko ja jadę w trasę ze zwiedzaniem i na 3 postoju mam garaż podziemny z ładowarką. Podczas zwiedzania Wiednia przez cały dzień auto się ładuję więc przed wyjazdem dalej mam naładowany na full. To samo w Słoweni. To samo pod Wenecją i w Rzymie. Z tych łącznie 6.5h przeznaczonych na ładowanie na dystansie 4300km na ładowarce spędzę nie całe 2.5h bo reszta czasu ładowania wrzucona jest w zwiedzanie. Wiem nie ogarniesz tego. Nie dziwię sie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...