Skocz do zawartości

hubio

Użytkownik
  • Postów

    1 807
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez hubio

  1. I co - woli do krwi ostatniej bronić Ukrainy z narażeniem życia swojego i swoich dzieci jak Załenski czy woli/wolała aby oddać już zajętą część rosji, rozpisać wybory i zrzec się aspiracji do NATO? Żeby mnie znów który nie nazwał ruską onucą - wiem, że te okropieństwa to wina putina, ale można tak w koło pisać i złorzeczyć temu dyktatorowi co nie zmienia postaci rzeczy, że codziennie giną ludzie... albo może jednak jakoś się z nim dogadać, nawet na fatalnych warunkach? Ja wiem, że ten kremlowski bandyta nie ceni życia swoich obywateli i mu wszystko jedną ilu jeszcze zginie żołnierzy i cywili. Zresztą ma 4x większe społeczeństwo niż Ukraina. Ale Załenski w duchu prozachodnim chyba ceni każde życie ludzkie swojego Narodu? Giną od 3 lat codziennie ludzie.
  2. Tak na serio to jutro na PC LAB, tzn. sorry ITHardware, Mar_s i reszta mają wjazd na chatę o 6 rano SKW i ABW... Nie no... wróć... przecież oni nie banują poglądów zbieżnych z tymi jakie wyraża Prezydent największego mocarstwa na świecie - USA, poglądów jednego z najbogatszych ludzi świata i połowy administracji amerykańskiej... Panowie co tutaj rzucacie "ruskimi onucami" na lewo i prawo - Halo, Halo - od stycznia dużo się zmieniło... Takie poglądy są prezentowane przez naszego największego sojusznika w NATO....
  3. Czyli na to wychodzi, że Winter nie miał czego się bać, że go zbanują... A chłop w obawie o to usunął konto...
  4. Ja prd.... chłopy w poniedziałek od rana tracą czas i kłócą się w offie politycznym na forum technologicznym o wybory w... Rumunii....
  5. @voltq w przypadku Załenskiego można dywagować jedynie czy mądrze prowadzi tą wojnę, czy mógł wcześniej na innej drodze niż militarna doprowadzić do rozejmu i ocalić życia swoich obywateli, ale w przypadku putina nie ma żadnych dywagacji. Niesprowokowany wyłącznie z pobudek imperialistycznych zaatakował inne państwo siejąc do dzisiaj zniszczenie i spustoszenie. W przypadku Załenskiego można się zastanawiać czy wykazał się roztropnością i mądrością w obliczu agresora, ale nigdy nie należy zapomnieć, że jest ofiarą. To ten sam poziom dyskusji jak odnośnie naszego 1939 czy pozwolić było Niemcom założyć obozy koncentracyjne w Polsce i współpracować jak rząd francuski Vichy czy jak zrobiono po prostu stanąć z odwagą do wojny. Ukraina została napadnięta. Broni się do dzisiaj. rosja po prostu zastosowała bezprecedensowy brutalny atak i pytania jakie powstają to jedynie jak na to reagować.
  6. To kto jest temu winien to jest oczywiste. Nic nie relatywizuję. Stwierdzam po prostu bezsporny fakt. Giną ludzie po obu stronach, a zakończyć to w każdej chwili, a właściwie nie zaczynać powinien wyłącznie ten ruski kacap. Pisałem natomiast bardziej z perspektywy rosyjskiej czy ukraińskiej rodziny, że jak im 5 letnie dziecko zginęło to oni mają to naprawdę gdzieś. A w przypadku rosji nie ma nawet demokracji więc nie ma żadnego wpływu na politykę państwa. Z tej perspektywy to taka rosyjska rodzina jest skazana na życie w takiej dyktaturze i nie ma nawet żadnego wpływu na to co się dzieje. Z kolei Ukraińska rodzina jest dotknięta wojną przez zbrodniczy reżim innego kraju. Tak czy inaczej od strony tych dzieci i rodzin to taka sama tragedia. A może i być tak, że ucierpiało rosyjskie dziecko kogoś kto popierał opozycję i nie lubi putina.
  7. Na szczęście nie jestem ani we władzach Ukrainy ani nawet obywatelem Ukrainy, żebym musiał się zastanawiać czy się poddawać czy nie. Bez względu na to jaką opcję wybiorą, a teraz to już raczej, na co łaskawie się zgodzi putler - to są w dramatycznym położeniu. Czy to jest kłamstwo, że obie strony się zabijają? Przecież sami parę stron wcześniej, ku mojemu zdumieniu, wyjaśniliście, że Ukraina też atakuje cele cywilne, a Zacharowa pokazywała zabite rosyjskie dzieci... Powiedz(cie) mi czy Ukraińskie czy rosyjskie 5 letnie dziecko jest cokolwiek winne, że politycy tak kierują państwami, że toczą wojnę w której to dziecko umiera? rosyjskie dziecko to wciąż tylko niewinne dziecko nie odpowiadające za reżim putina. Ponieważ ja też mam wrażenie, że pewne oczywistości do niektórych nie docierają to na pewno macie wśród rodzin albo znajomych kogoś kto ma 5 letniego chłopczyka albo dziewczynkę i teraz zobrazujcie sobie, że to dziecko ginie zabite przez rakietę i zobrazujcie sobie, że to jest małe, niewinne dziecko... W zdaniu "obie strony się zabijają" nie ma krzty kłamstwa. To zdanie nie przeczy oczywiście temu, kto spowodował całą tą sytuację.
  8. Kolejne dziecko zginęło. Tym razem 5 letnie: https://wiadomosci.wp.pl/kolejny-zmasowany-atak-na-ukraine-plona-budynki-mieszkalne-7138058256313024a Zabijają się nawzajem obydwie strony. Wojna to straszna rzecz. Jak muszą się czuć ci Ukraińcy co mieszkają w Kijowie, Lwowie i wielu innych miastach i miasteczkach? To będzie trauma na lata. Kładziesz się spać i nie wiesz czy się obudzisz. I tak od 3 lat...
  9. hubio

    DNA wiary

    Nie wiem ile masz lat... Na przestrzeni lat owszem - zgadzam się - geny o większości decydują, ale są momenty gdzie znajdujesz się w sytuacji całkowicie sprzecznej ze wszystkim co jest twoją istotą... Silne uczucia, wielkie błędy życiowe potrafią bardzo zmienić choć oczywiście zawsze ciągnie w kierunku swoich genów. Tu się generalnie zgadzam, że najważniejsze są geny, a kwestie środowiskowe, wychowania mogę jedynie coś niwelować, "naprawiać" w pewnym zakresie albo "niszczyć" jak się ma głupich rodziców albo opiekunów albo nauczycieli. Ale też "życie" potrafi bardzo wiele nauczyć i zmienić. Na pewno to nie jest tak, że geny determinują w 100%. No i dochodzi jeszcze kwestia kolizji: geny mówią ci coś co jest złe i wiesz o tym, że wybierasz zło albo dobro, albo wbrew genom i sobie, wybierasz dobro. To wszystko to jest wolna wola. Generalnie jak patrzę, szczególnie na dzisiejsze pokolenia, ale też i kiedyś to tak naprawdę życie zaczyna się po 30stce. Wcale nie po 20sce. Może kiedyś po wojnie, w latach 60tych, 70tych XXw. ludzie szybciej dojrzewali. Obecnie tak do 30tki to wciąż się jest dzieckiem i g. wie się o wszystkim...
  10. Oho... Czy coś wam to nie przypomina? Widać populiści zawsze mają "problem" z niezawisłym wymiarem sprawiedliwości: https://www.money.pl/gospodarka/sedziowie-orzekaja-wbrew-woli-muska-miliarder-zamach-stanu-7138261649808000a.html W Polsce PiS w pierwszej kolejności wziął się za wymiar sprawiedliwości
  11. hubio

    DNA wiary

    Zakładając logicznie, że inny wymiar lub wymiary kierują się taką samą dynamiką jak nasz nie ma żadnej przesłanki do tego, że przyszłość jest zdeterminowana Wymiary mogą na siebie i pewno wpływają w taki czy inny sposób co już może zmieniać przyszłość. No i ta wolna wola człowieka jaką dał nam Bóg
  12. hubio

    DNA wiary

    Moim zdaniem te różnice wcale nie są takie duże. I właśnie raczej znikają bo coraz więcej osób w coś wierzy, ale nie utożsamia się z konkretną religią. Rozwijając myśl pierwszą choć ekspertem nie jestem od religioznawstwa to co łączy każdą religię to to, że nie umieramy tylko przechodzimy... albo do "raju" albo do "piekła" albo odradzamy w nowym życiu w nowej reinkarnacji. Tak samo w wielu religiach jest jakaś forma piekła. Różnice zaczynają się kto jest mesjaszem jaki się objawił - czy Jezus, Jechowa czy jeszcze ktoś inny. Różnice dotyczą sposobów wyznawania, ale to nie są chyba tak naprawdę wielkie różnice choć w czasach historycznych ludzie za to ginęli, a możliwość znalezienie się w raju była ważniejsza od życia tutaj. Nie ma zresztą co się dziwić jak średnia życia wynosiła 40 lat. Niemal każda choroba zabijała. A samo życie to była bezustanna udręka.
  13. hubio

    DNA wiary

    Ja wierzę w Boga rozumianego jako jakąś siłę wyższą, a na pewno wierzę w zło i to poza naszymi wymiarami, a nie jedynie eufemizm. Może to być szatan lub jakieś inne określenie. Tzn. ja nie wierzę. Ja WIEM, że jest jedno i drugie. I gwarantuję, że nikt normalny nigdy nie będzie chciał w jakikolwiek sposób obcować z tym złym. Ja nawet przestałem od paru lat oglądać horrory o opętaniach itp. Miałem przez pewien moment w życiu problem z tym złym. W sypialni mam nawet wodę święconą, krzyże itp. Zanim mnie wyślecie do psychiatry bo po tym co napisałem każdy może tak pomyśleć , to zapewniam, że raczej ze mną wszystko ok i dosyć mocno stąpam po ziemi. Nie jestem też jakoś zagorzałym katolikiem. Można użyć wobec mnie nielubianego w kościele terminu: wierzący, niepraktykujący. Wynika to pewno z lenistwa ale też wciąż nie do końca jestem przekonany czy kościół katolicki i generalnie chrześcijaństwo oddają te inne wymiary duchowe najlepiej. Najbliżej mi do poglądu, że zarówno Bóg jak i szatan to wypadkowa wielu różnych religii i wierzeń. Jak pisałem jestem pewien, że umierając tak naprawdę nie umieramy. Jestem też pewien, że codziennie 24h/dobę otacza nas świat niewidzialny, duchowy. Osoby z większą wrażliwością w większym lub mniejszym stopniu są w stanie tego dotknąć. Pewno byłbym dobrym medium, ale zbyt mnie to przeraża. Na koniec zacytuję kogoś (nie wiem kto) co powiedział do osób nie wierzących w takie rzeczy: to, że nie wierzysz w Boga i szatana, w niebo i piekło nie oznacza, że TO NIE ISTNIEJE.... Po prostu w to nie wierzysz...
  14. Zobaczyłem wczoraj Trzaska i chce chyba prezentować się jako Prezydent elit w tym bardzo drogim garniturze i nienagannym image. Gdzie ten fighter sprzed 5 lat z parodniowym zarostem i marynarką, który porwał tłumy walcząc z PADem? Na dzień dzisiejszy jak dla mnie nie mam nikogo na kogo mógłbym oddać swój głos. Być może pierwszy raz ever nie pójdę na wybory wcale. To w sumie mój cenny czas, który może być ważniejszy niż ta cała "przebieranka" dla ludzi. Będzie ktoś kto cały ten układ bankowo-owsikowo-tvnowsko-korporacyjny z naciskiem na to ostatnie będzie chciał rozwalić, ktoś kto będzie chciał zacząć prawdziwą rewolucję to wtedy zyska mój głos.
  15. Moim zdaniem powinno to być przedmiotem negocjacji jakie chce Trump. Tzn, żeby UE i Ukraina położyły to na stole jako swoje atuty. Nie wiem też czy z punktu widzenia prawnego można tak po prostu zabrać czyjeś pieniądze. Zablokować to jednak coś innego niż zabrać.
  16. No kasę trzeba przecież z czegoś mieć , a że mają swoich wyborców tzn. raczej wyznawców to liczą, że się uda... Wprost tego nie mogę napisać z ostrożności prawnej, ale w tym kontekście napiszę co pisał @MaxaM o rubelkach
  17. A tak się stało na Krymie w 2014? Dlaczego snujesz takie straszne wizje? Przecież rosja w taki czy inny sposób wpływa na kraje ościenne gdzie ma duże wpływy. Oczywiście Białoruś, ale też Kazachstan, Uzbekistan itd. Raczej w żadnym z tych krajów nie ma terroru, łagrów itp. Demonizować to też nie ma co. rosja cel jaki chciała i chce osiągnąć to utworzenie marionetkowego rządu na Ukrainie albo po prostu jej sprzyjającego. Na Białorusi wiadomo, że Łukaszenko prześladuje opozycję. Prawa człowieka i wolności obywatelskie są ograniczane ale są otwarte granice i na pewno nie można mówić o terrorze ala czasy stalinowskie cy nawet PRL gdzie granice były zamknięte. Obecnie terror w defnicyjnym znaczeniu tego słowa jest tylko w Korei Płn.
  18. Rosja przygotowuje się do wojny na dużą skalę. Kreml miałby być na nią gotowy już w 2029 roku https://wiadomosci.wp.pl/ekspert-alarmuje-o-dzialaniach-rosji-szykuje-sie-na-wielka-wojne-7137181392308864a
  19. @adashi już dzisiaj wiadomo, że Trump odrzucił postulat przestania dzielenia się danymi wywiadowczymi więc on nie skaże raczej Ukrainy na pożarcie. Myślę, że on chce naprawdę zakończenia tej wojny, ale może sobie chcieć. rosja ma obecnie tak dużą przewagę (choć mi za chwile maxadata czy jakoś tak napisze o rubelkach), że może uznać, że nie opłaca jej się żaden rozejm. Tym bardziej, ze głosy oddolne z kręgów prawicowych w samej rosji, blogerów militarnych itd są takie, żeby nie robić ani jednego kroku wstecz nawet dla Trumpa. Ukraina moim zdaniem i będę to powtarzać przespała szansę na pokój. Oczywiście na złych warunkach ale pokój. Obecnie musi się już tylko bronić... Nic się nie zmieniło... Pomoc z UE płynie. Pomoc z USA płynie (przez tydzień była zapowiedź cofnięcia co się nie stało i dosłownie na parę dni dane wywiadowcze). W sensie militarnym jest wsparcie. Natomiast ponieważ putin snuł od 2022 narrację, że to nie Ukraina tak naprawdę walczy tylko USA, a Ukraina jest marionetką to Trump wytrącił mu już ten argument mówiąc o pokoju. Trzeba pamiętać, że putin nawet nie liczył się z Europą. Cały czas powtarzał, że to USA sterują Ukrainą. Teraz już tak nie może mówić. Tu się zgadzam. Są za silne powiązania. Jeśli problemy będą mieć Chiny, USA albo Europa pociągnie to za sobą cały świat... Może nie zagłady, ale głębokiego kryzysu gospodarczego mogącego spowodować wojnę światową.
  20. Jak się zgodzą na demilitaryzację do oddadzą w rękę putina bezbronne państwo. Na to nie powinni się zgadzać moim zdaniem no chyba, że rosjanie zajmą Kijów, ale to wtedy byłaby kapitulacja a nie rozejm.
  21. @jagular grałem i wygrywałem na bukmacherce przez 10 lat. Nie wiem jak dzisiaj, ale tam w UK było coś takiego jak zgłoszenie do wykluczenia i to sądowne i bukmacherowi nie wolno było przyjąć zakładu. Po za tym walka z hazardem jest rzeczywiście. U nas w imię walki z hazardem tak uregulowano, że jest ten podatek 12% ale jednocześnie w reklamach w TV, prasie, internecie, na koszulkach - niemal wszędzie są zachęty do grania. Nie ma wykluczenia sądownego. Polskie firmy szybko limitują dobrych graczy. Nie uznają legalnie zawartych zakładów itp itp. Jest tego cała masa. Wprowadzenie podatku absolutnie w niczym nie pomogło w walce z uzależnieniem. Wręcz przeciwnie. Ja uwielbiałem bukmacherkę, ale gram wyłącznie jak mam rezerwę finansową, a że od paru lat nie mam to nie gram. Ale były takie lata, że na tym sobie całkiem fajnie dorabiałem i lubiłem to. Nie miałem jakiś problemów z hazardem choć potwierdzam - bardzo łatwo się uzależnić i wpaść w problemy - także psychologiczne.
  22. No właśnie na początku były sygnały, że putler łaskawie zgadza się na UE, o czym sam pisałem, a jakieś 2 dni temu, że ani NATO ani UE. Natomiast dyskusja jest akademicka bo kraj w stanie wojny i z tak dużą korupcją to latami nie dostanie zgody na wejście do UE. Pamiętasz jak my się długo staraliśmy i ile musieliśmy spełnić wymagań? Ukraina choćby gospodarczo jest z punktu widzenia formalnego całkowicie nie gotowa. No chyba, żeby przywódcy UE zrobili tu jakieś wyjątki... Ale chwileczkę... Mamy przecież w UE Węgry, które dopóki jest Orban nigdy nie zgodzą się na wejście Ukrainy do UE.. Nie ma szans żeby weszła do UE... Nawet nie martw się tym. Popraw(cie) mnie ale przed 2022 rosja żądała jedynie zaprzestania aspiracji do NATO i oddania Krymu i wtedy zajętych terenów czy chciała jakiś nowych terenów i demilitaryzacji? Bo akurat na demilitaryzację czyli rozbrojenie to Ukraina moim zdaniem nie powinna się nigdy zgadzać i to powinna być ich czerwona linia. Jak się rozbroją to po prostu putin ją zajmie. Ale jak dotąd chyba na stole w uzgodnieniach z USA ze strony rosyjskiej nie było demilitaryzacji? Jak dojdzie to tego rozejmu czy pokoju to warto sprawdzić czego żądała rosja przed 2022 i co osiągnie ewentualnie teraz i to będzie sprawdzian na to, czy tą wojną Ukraina cokolwiek ugrała czy wręcz przeciwnie straciła? Oczywiście już straciła życia ludzkie, gospodarkę, spokój i miliardy, ale to pomijam.
  23. Przestań już @MaxaM pier... ć te głupoty o płaceniu rubelków bo się ośmieszasz. Zacznij od Millera, Kraśko, skończ na mnie i jak masz takie podejrzenie to szybciutko donos do SKW albo ABW bo obie służby zajmują się kontrwywiadem...
  24. @Kadajo Może i idiota, ale wbrew całej liberalnej elicie mającej media, filmy, muzykę wygrał i to w wyborach powszechnych co nie zdarzyło się bodaj od 30 lat czy jakoś tak... W czasie wyborów oprócz Mela Gibsona i może kogoś mniej znanego wszyscy byli przeciwko niemu. Tak samo media no może oprócz w miarę sprzyjającego Fox News. Więc ja bym chciał być takim "idiotą" Natomiast to co zrobiła w kampanii Kamala Harris i jak zmarnowała potencjał wejścia, gdzie na początku miała duże szanse - to już mistrzostwo świata. Tak zepsuć kampanię i tak być oddalonym od problemów ludzi to tylko nasza elita peowska, jak zabrakło Tuska, potrafiła powtórzyć... A właściwie na odwrót - Harris powtórzyła to co u nas było 10 lat temu... I to być może była lepsza oferta niż to co czeka Ukrainę teraz. Jaką propagandą? Jakimi kłamstwami? Czy moje słowa wpłyną na losy wojny albo wsparcie Ukrainy? Nawet nie wiesz jak bardzo chcę się mylić. Marzę o tym, żebym się mylił i żeby Ukraina przetrwała nie jak piszę, pół roku albo rok tylko 4 lata do następnych wyborów w USA. Ale akurat moje marzenia i życzenia raczej nie zastąpią żołnierzy w armii Ukraińskiej. Wolę się naprawdę pomylić i żebyście po mnie za ten rok mocno pojechali niż żeby Ukraina upadła. Ale to nie ma nic do rzeczy co ja wolę, a co nie. Ja po prostu mam taką analizę stanu rzeczy... Teraz od putina zależy czy się zlituje nad Ukrainą czy zrówna ją z ziemią. I tu też chcę się bardzo pomylić bo tą ruską sfołocz to dawno już powinno się spacyfikować - o czym też już tu pisałem, ale ty i podobni tobie widzą tylko jedną stronę jak piszę.
  25. Większość osób w tym temacie (prawdopodobnie z uwagi na młody wiek i brak doświadczeń życiowych) ma bardzo idealistyczne podejście do życia... Otóż oświadczam wam - Trump ma w dupie co się stanie z Ukrainą. rosja ma olbrzymią przewagę. Ze wsparciem z USA i UE Ukraina przetrwa może jeszcze rok. Bez wsparcia z USA może pół roku... putin ma również wywalone na pokój, bo TERAZ mu na nim nie zależy bo ma olbrzymią przewagę. Trump NIC NIE MUSI... Zresztą UE też nic nie musi. To była wyłącznie DOBRA WOLA narodów świata, że pomagały i pomagają Ukrainie. Załenski jak większość osób z tego wątku uważa, że Trump cokolwiek musi udowadniać albo być "rozgrywany" albo nie... Trump wygrał wybory pod hasłem "America first". Pisał wam już @voltq, że Trump skupia się na swoim kraju i ma wywalone na inne sprawy o ile nie zagrażają te inne sprawy interesom Stanów Zjednoczonych. Jedyne o czym zdecyduje Trump to czy pomagać i przedłużać agonię Ukrainy czy nie przedłużać. Na pokój to Załenski miał czas gdzieś z rok, 1,5 roku temu zanim jeszcze wystrzelił rakiety na terytorium rosji na zasadzie kąszenia niedźwiedzia przez komara... Tak jak Ukraina zaprzepaściła szansę na NATO, tak i zaprzepaściła szansę na sensowny pokój... Teraz pójdzie na dno, a my za sąsiada będziemy mieć ruskich... Można powiedzieć, że w pewien sposób świat zachodni wykorzystał Ukrainę bo Polska i inne kraje zdążyły się przez te 3 lata wzmocnić, ale pamiętajmy, że życie za to oddały setki tysięcy CYWILNYCH obywateli Ukrainy, a kolejne tysiące oddadzą za to życie. putin obecnie nie ma żadnego interesu podpisywać jakiegokolwiek pokoju. Jedynie może interes wizerunkowy. Więc albo Ukraina podpisze na kolanach wszystko czego zażąda putin, albo upadnie. A im bardziej Ukraina będzie przegrywała tym bardziej bezczelne będą żądania putina. trump nie kiwnie palcem, szczególnie po zadymie w gabinecie owalnym i mega roszczeniowej postawie Załenskiego... Zejdźcie na ziemię bo bajki w szkołach i romantyczne lektury o bohaterskich powstaniach w Polsce (z czego zresztą ruskie się na maxa z nas śmieją, że na 200 lat wykreślono nas z mapy ) to nie rzeczywistość. Bardzo często to ten "zły" wygrywa. Tak niestety było, jest i będzie zawsze. I z tym "złym" albo się dogadasz albo zginiesz. Ukraina systematycznie od Majdanu nie potrafiła dogadać się z wielkim, imperialistycznym sąsiadem... To nawet polska dyplomacja doskonale wiedziała o tym, że żeby nas przyjęli do NATO to Jelcyn musi to klepnąć i podczas pijackiej rozmowy Wałęsa jakimś cudem przekonał Jelcyna. Bez zgody Jelcyna byśmy byli w d. a nie w NATO. To był cud, że się udało Kluczowa na pokolenia decyzja dla Polski zapadła u 2 gości co pili całą noc I dlatego też mam wywalone czy Wałęsa był jakimś Bolkiem, a Miller i Kwaśniewski byli komuchami bo WSPÓLNIE zarówno były PZPR jak i Solidarność zabezpieczyli Polskę na pokolenia... Próby wejścia do NATO przez Ukrainę bez zgody putina skończyły się tak jak wszyscy widzimy! Zaręczam, że z nami byłoby dokładnie tak samo!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...