Skocz do zawartości

Áltair

Użytkownik
  • Postów

    422
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Áltair

  1. @Czubatka Boża W Twoim problemie z grami nie ma nic nietypowego ani odmiennego. Przyczyn może być kilka. 1. Siedzisz już w grach długo, więc nie czujesz satysfakcji z kolejnych produkcji, bo nie można Cię już zaskoczyć. 2. Wychodzą słabe gry, które Ci nie odpowiadają. 3. Nie natrafiłeś na tytuł, który wywoła efekt wow. Dla mnie na przykład wychodzi za dużo tych wszystkich gier. Pasowało mi wybieranie produktu z 10 możliwości (jak z czasów gazet z grami, gdzie cały stuff premier mieścił się jako dema na jednej płycie), a nie 10000. Ostatnio bardzo mnie wciągnął AC:Origins (bardziej zwiedzanie świata niż fabuła, bo jest ona akurat słaba) oraz Wiedźmin 1 (klimat, świetne lokacje). Taka osobista rada: nie grać latami w ten sam tytuł, zwłaszcza multiplayer. Bo każdy ma wywalone na Twój skill, jak znikniesz ze sceny, to w krótkim czasie wszyscy o Tobie zapomną, marnuje się czas na jedną rzecz i po paru latach tylko się wydaje, że się ją lubi. No i kompletnie nic z tego nie ma. Lepiej poznać w tym czasie wiele nowych światów Ponoć Black Myth Wukong jest dobry. Na depresję najlepszy jest sport albo obcowanie z naturą, np. spacer do lasu czy kopanie w ogródku. Można nawet założyć miniszklarnię na balkonie albo akwarium z rybkami
  2. Branie na litość, że dziecko płacze, to już ziew. Było to modne 10 lat temu.
  3. Gdzie dają darmo lub półdarmo, tam będzie gromadzić się patologia, jak i ludzie nieszanujący czyjegoś czasu i zasad. Bo to sprzedający/oddający powinien je stawiać. Jak ktoś wyżej doradził, gdy coś jest do oddania, najlepiej zanieść na śmietnik, cyknąć fotkę i wstawić na grupę "śmieciarka jedzie".
  4. Rozmowy się toczą w innych tematach W niektórych jest jak na PClabie, na przykład w polityce
  5. Może boją się oszustów. Ode mnie czasem chcą kupować z płatnością za pobraniem (koszt koło 30 zł, zależnie od wagi paczki) zamiast wysyłką Inpostem za 5 zł.
  6. Oni używają szablonów. Do mnie dzwoniła jakaś kobieta i chciała zaprosić na badanie wzroku, jeszcze do miasta leżącego 400 km dalej. Na odpowiedź, że nie potrzebuję tego, mówią dokładnie to co Ci, czyli że nic być nie musi, ale warto zbadać. Potrafią te boty/ludzie tak trajkotać, że przez 40s nie da się dojść do słowa. I kompletnie nie reagują na odmowę, że nie znaczy nie. Ja wtedy gadam jakieś bzdury, czyli że mieszkam w Australii i nie mam jak dojechać (miało być w Austrii, ale mi się pomyliło :E) albo że mam super wzrok, bo jestem snajperem.
  7. Na razie to oddychanie smogiem. Przyjemne się zrobi, jak wyjdą liście.
  8. U nas też się zdarzają spore wahania temperatur. Dosłownie 3-dniowe przeskoki z zimy do lata. Nie pamiętam już, kiedy to było, ale jakoś niedawno, chyba na wiosnę. Że w jeden dzień było -6 stopni, a 3 dni potem już koło +20. Oby. Zapowiadali na ten tydzień też niskie temperatury (poniżej zera), a było +10.
  9. Na zewnątrz było dziś kilka osób w krótkim rękawku. W pieprzonym styczniu, gdzie jeszcze 2/3 zimy przed nami.
  10. Jakim programem z tak zwanym AI przerobię obrazek swojego autorstwa? W sensie wybieram z dysku JPG, wgrywam i robione jest coś lepszego. Na razie dla testu w wersji cebula.
  11. Cyganie byli najpierw
  12. Rzeczy z pojemników PCK ponoć wędrują do ciuchbudy. Nie wiem, czy to legenda miejska, ale jakaś kobieta mówiła, że znalazła w ciuchbudzie - bo tam chodzi po rzeczy - ubranie o charakterystycznych mankamentach, które wyrzuciła do pojemnika PCK. Autentykiem jest, że ubogie rodziny, zwłaszcza uchodźców, wkładają na ten dźwig do przerzucania ubrań swoje kilkuletnie dzieciaki, wrzucają je z latarkami do środka jak ubrania i one stamtąd wykładają z powrotem na tę przerzutkę z rączką rzeczy, na koniec same wchodzą. Bezdomni z kolei włamują się tam wytrychami. Często widać te pojemniki z wywalonymi na zewnątrz rzeczami.
  13. To samo u mnie było. Potrafiło "kupować" coś kilkadziesiąt botów dziennie i prosić o podanie maila bez małpy albo zeskanowanie kodu QR. Dlatego już nic tam nie wystawiam. To jakieś kuriozum, że jeden z największych portali sprzedażowych w Polsce ma taki syf z botami.
  14. 2 dni temu stopy i ręce odpadały, jak było się 2H na zewnątrz, a dziś latają chmary owadów w słońcu, nawet motyl i mam właśnie na ścianie komara
  15. Od teraz tak zamierzam robić. W niedzielę najlepiej.
  16. Wydawało mi się, że memy typu "dej, mam chorą córkę", "przynieś mi za darmo na ten adres" to głównie ustawki, by wrzucać obrazki do internetu, ale po wystawieniu przedmiotu na śmieciarkę (z zaznaczeniem, że odbiór tylko pod wskazanym adresem, czyli kto chce, sam niech sobie przychodzi) też zaczęły pisać do mnie takie elementy. Nie wiem, o co chodzi z tym makiem, najbliższy mak jest 7 km ode mnie. Lepiej już wynosić przedmioty na śmietnik, pisać który i niech sami sobie idą tam szukać.
  17. /Post przeniesiony.
  18. Czy tylko mnie dziwił kapelusz Melanii? Stale ponad pół twarzy jej to zasłaniało na kamerach.
  19. - Panie Ukraińcu, wsiądzie pan znowu do autobusu, bo groził nożem dziecku, ja zamknę szczelnie drzwi i zawiozę pana na policję? - Ale razem z ludźmi? - Tak. - Ok.
  20. Wtedy włącza się głośno muzę i robi za pociągowego DJ-a. Będzie bitwa tytanów
  21. Ludzie nie przestaną mnie zadziwiać. Robienie linczu, bo jakiś random coś napisał w necie, jest poza moim rozumowaniem.
  22. Ktoś zaraz po publikacji filmu na YT rzucił danymi osobowymi tej kobiety i danymi lokalu w komentarzu, a stado owiec bezmyślnie to kupiło i poleciało do sieci stawiać jedynki. Bez żadnej weryfikacji. Tu akurat się okazało, że to nie był fejk, ale mógł ktoś wypisać głupoty.
  23. Bluzgi, kopania, nóż, gaz, straszenie klamką.
  24. O tym właśnie piszę. Najzwyklejsze zdjęcie, robione bez wybierania ustawień, będzie miało w tle ostre obiekty, gdy przedmiot dominujący, jak ten Twój mężczyzna ze zdjęcia czy drzewo, będą się znajdować ponad 2 metry od obiektywu/obserwatora. Tak działa ludzie oko. I w tym zdaniu tkwi sendo (kwestia nakarmienia MJ treściami graficznymi z sieci):
×
×
  • Dodaj nową pozycję...