-
Postów
1 729 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez SylwesterI.
-
Mój zawyża, więcej niż na org. oponach. i nie, licznik ma pokazywać prędkość niższą niż faktyczna, a nie może jej zawyżać Nie dziwię się, że takie odpowiedzi punktują pozytywnie, asy od automatów
-
Przynajmniej, w przeciwieństwie do asów z "automatem tylko", wiesz czemu nie wolniej. Takich asów to ja ... , już nawet nie tracę czasu na odpowiedzi, zgodnie z zapowiedzią , a cieszy mnie jak ich piecze z tego powodu
-
I nie spowodowałem żadnej stłuczki , w przeciwieństwie do doświadczonych kierowców bez zdolności płynnej obsługi manuala
-
Nie raz nawet niedziele i święta, mądry uczy się na błędach, głupi nie
-
No nie, powoduje stłuczki, jest gorszy od tego, który nie powoduje, lepszy jest tylko w ilości stłuczek
-
Niektórzy nie ogarniają manuala, nawet biegi za nich zmienia komputer
-
O tak, lekcja na całe życie, myśleć i jeździć bezpiecznie, nie ufać nikomu na drodze. Jeden kolega inwalida, drugi na cmentarzu. Obydwu się wydawało, bez przekraczania limitów = bezpiecznie. Ja po 6 latach miałem dość, potem tylko praca stacjonarna 8h, w cieplarnianych warunkach.
-
Takie tlumaczenia zawsze u wypadkowców, jeżdżę bezpiecznie, wypadki same sie robią A kolejny przyklad, ilość km/wypadek też z czapy, moze to miec znaczenie jak ktos w ciebie wjedzie, ale przeciez bardziej doświadczony kierowca robi wiecej stłuczek, to logiczne 🤣
-
Nie,chodzilo o to ze jak by zwolnil z 130 do 100 był by bezpieczniejszy, ale on sie smieje z 100 a ty piszesz o czyms z czym sie nie zapoznałeś Czat przynajmniej sie zapoznał.
-
Jak fakty sa niewygodne, to gorzej dla faktów
-
1997-2004 pracowalem w serwisie stacji bezynowych, jeździliśmy po calej polsce, 200k km rok, nie bylo autostrad, kierowcy wyprzedzali na 3, czwartego, co dzień w innym miescie, 0 gps i zero zdarzeń, o km mowi mi stacjonarny pracownik SKP
-
Gorzej jak ten bez stluczek jezdzi regularnie na trasach pl-nl, jezdzi od 30 lat i stluczki nie mial.
-
Dobrze ze nie kpią ile stluczek narobili
-
Trzymałem i wiecej nie będę, ale jak sie rozwalisz to pomyśl, tamten jechal za autobusem, mnie to uratiwalo życie
-
Dla tego staram się tak trzymać w zapakowanym aucie, myślę też o innych.
-
w przepisach nic nie zmienia, w realu zmienia, 50m za poprzedzającym pojazdem, a auto wypakowane nawet nie wyhamuje jak auto puste, nie mówiąc, jak to wygląda, jak to wypakowane będzie z tyłu
-
mało tego, przepisy mówią o no widzisz, nie czytasz ze zrozumieniem, dyskusja dotyczy bezpieczeństwa jechania z max dozwoloną prędkością w załadowanym aucie, na każdych wakacjach. Najciekawszy jest fakt, że jak ja zmieniłem opony na niehomologowane to afera, jak ty zmieniłeś to ani mrumru, bo jesteś po właściwej stronie barykady, mimo że inspektor z stacji kontroli pojazdów, a piszą tu tyle o hipokryzji
-
Jak załaduje je cegłami do max dmc, wstawi łyse lacze, ale z homologacją i depnie 130km/h też nie złamie Nie dziwi mnie twoje zdziwienie pewnie że się boję, dla tego ograniczam prędkość, nie ładuję auta pod korek, nie jadę z max prędkością na danym limicie, i rozglądam się wokoło, bo wiem, że z tego miliona innych kierowców, każdy może być potencjalnym sprawcą wypadku, to się nazywa instynkt samozachowawczy. Nie każdy go jak pokazujesz ma.
-
Ty się śmiałeś z tłumaczenia, że w Niemczech można a u nas nie? Którzy tworzą miliony wypadków Jedzmy ... miliardy much nie mogą się mylić.
-
Za to zawsze jeździsz, jak jeździsz i jak widać będziesz tak jeździł dalej Ja jechałem raz i więcej nie pojadę
-
z takimi specami, nie dziwię się że trupy przechodzą kontrole na stacji pojazdów.
-
Po to, żeby myśleć logicznie i nie pędzić, ile limit pozwala. Jak droga pusta - nie ma problemu. Ale pisanie zawsze =/= od, bezpieczne, bo nie zawsze droga jest pusta.
-
Zdziwię cię, to jest bagażnik, załadowany do max 20-25 kg. co daje łączną masę 2x mniejszą od 100kg na dachu (nie wspominając o +100kg na haku), prowadzenie połączone ze zdrowym rozsądkiem, czyli max dozwolona prędkość =/= prędkość, z którą się poruszam w takim wypadku.
-
Nie, czytasz bez zrozumienia, opony o danym wymiarze mogą się różnic w zależności od producenta i typu opony.
-
Ani twoich, to bezpieczne, bo dmc , ale ogólnie stwierdził, że mniej bezpieczne, niż jak byś lepiej poukładał graty i obniżył prędkość Bezmyślnie patrzysz w tabelki, dmc pozwala ci na zapakowanie kilkuset kg cegieł do auta, a ty dalej nie rozumiesz, że to w razie wypadku jest to bardziej niebezpieczne. Ślepo patrząc na przepisy "bo homologacja" zgadzasz się, z tym że łyse opony są bezpieczne, bo są homologowane, a moje nie są bezpieczne
