Skocz do zawartości

Suchy211

Użytkownik
  • Postów

    1 650
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Suchy211

  1. Z tym się mogę zgodzić. Chodzi głownie o to, żeby REALNE kary były dla każdego. Inaczej zawsze będzie istniała grupa mogąca robić co chce, wrzucać tego dowody na YT i funkcjonować mimo to, wiedząc że bolesna kara nie istnieje. @trepek w wyższej dyskusji z Boldwynem chodziło o hipotetyczną sytuację, gdyby tych świateł nie było. Dla mnie wchodzenie na yolol bo pasy to i tak przebój. Zwłaszcza że były tam inne samochody, które zasłaniały pieszych. Przepis o konieczności upewnienia się o możliwości wejścia na jezdnie jest martwy i/lub źle skonstruowany, jeśli takiemu Boldwynowi wydaje się, że może sobie wchodzić na jednie bo pasy i w każdej sytuacji kierowca ma go zauważyć niezależnie od tego czy i co go zasłania i zdążyć się zatrzymać bo "ptak". Moim zdaniem w takiej sytuacji (ograniczonej widoczności, w zasadzie jej braku do ostatniej chwili) powinni mieć obowiązek zatrzymania się i sprawdzenia czy druga strona jezdni jest pusta. Auta na pasie na który już weszli stały i im nie zagrażały. Obecne zasady są dla głupich ludzi chcących grać w głupie gry z głupimi nagrodami.
  2. @GordonLameman Chyba tylko u ukaranych. Tymczasem ukarany czuje się niesprawiedliwie potraktowanym tak czy siak. Zresztą, nadal to lepsze niż realna bezkarność dla tych, których na nią stać. @Qrdello co to ma do rzeczy ograniczanie demokracji. To jest kwestia przepisów które pozwolą sprowadzić na ziemię kierowców przestępców realnie nietykalnych.
  3. A jak inaczej? Zresztą taki "korzystny wpływ na strukturę" będzie tylko wtedy jak umierać będą emeryci i renciści a nie jeszcze osoby aktywne zawodowo.
  4. Ale przynajmniej sprawiedliwość istniałaby dla wszystkich i realna kara istniałaby dla wszystkich. A przy bardzo wysokich karach budżet na takie działania by się zamknął. Zamiast tego mamy jakichś tego mamy ludzi na drogach którzy nie powinni tam być tylko dlatego, że ich stać w w sumie dokąd kogoś nie zabiją można ich cmoknąć w pompę, Nawet wówczas zazwyczaj mają zasoby aby spierdzielić jak ten matajczak czy jak mu tam. Poza tym taki system już działa na przykład w Finlandii. Tak że dla mnie to jest niemalże tylko i wyłącznie brak woli.
  5. Biegły, albo na podstawie posiadanego majątku. W ostateczności nawet na podstawie przepływów pieniężnych. Dzisiaj prawie nikt z pieniędzmi nie płaci za wszystko gotówką.
  6. Wystarczy zastosować skalę geometryczną przystającą do dochodów i/lub majątków. Na przykład 50000 kary dla kogoś kto zarabia 5000, 1000000 dla kogoś kto zarabia 50000. To da się ocenić jak upierdliwe będzie spłata kary której wysokość skorelowana jest z dochodami. Zresztą dla tych co zarabiają duże pieniądze, ale potrafią je po kitrać tak aby w papierach tego nie było widać, powołać biegłego. Przy karach idących w setki tysięcy czy miliony i tak będzie to opłacalne. To jest tak naprawdę brak woli, bo ci których te przytłaczające kary miałyby dotyczyć przy okazji są dość blisko władzy, czy to bezpośrednio czy przez lobby. Zresztą nawet obecne mandaty za inne przewinienia dla jednych będą przytłaczające, a inni po prostu 2 razy w miesiącu w którym zapłacili jeden z wyższych mandatów nie pójdą do drogiej restauracji.
  7. Uruchomienie NS2 to zawsze była kwestia czasu. Nie zrobi tego AfD, to zrobi kto inny. Trzeba tylko poczekać na koniec wojny, która jest kołkiem w tyłku wszystkich partii politycznych w Niemczech. W końcu muszą ograniczać kontakty handlowe ze strategicznym partnerem i rezygnować z tanich węglowodorów.
  8. Ja miałem trochę lepszy odbiór, ale ja ani tam nie planowałem nigdy zostać, to się za bardzo nie angażowałem. Koszty życia jak wszędzie, niechęć do obcych nacji, również wychodzi na to, że jak wszędzie. Z tymi mieszkaniami (nie tylko tam, u nas również) ja mam wrażenie, że komuś po prostu nie chce się rozwiązać problemu, albo brak jego rozwiązania jest dla kogoś bardzo opłacalny. Temat o zimie, a takie zimy mamy, że nie ma o czym gadać. @Winter Po prostu znaczna część która sie tam wyprowadza, czy pracuje tymczasowo, to niziny społeczne i ludzie bez kwalifikacji, ewentualnie studenci, którzy mają kiełbie we łbie. Ewentualnie wręcz przeciwnie, cwaniacy. Przeciętnego Polaka pewnie ciężko tam spotkać.
  9. @Winter Ogólnym. Ostatni raz tam byłem 12 lat temu i jestem ciekaw.
  10. @Winter Nawiasem mówiąc, co się zmieniło przez ostatnie 10 lat w Holandii?
  11. I właśnie zapaliła mi się czerwona lampka. Biorąc pod uwagę to, i tamtą mapkę co podałeś wcześniej, Europa środkowa najwyraźniej miałaby być przynajmniej do pewnego stopnia strefą wpływów dla rosji i/lub/oraz Chin. Teraz raczej nie mam już wątpliwości, czy ta mapa była wynikiem niechlujstwa i nie wiedzy, czy jednak była dokładnie przemyślana. Albo raczej wspólnych wpływów mocarstw.
  12. @Winter Kiedy wychodzą takie mapki, od czasu do czasu komuś przydarzy się niechcący chlapnąć co oni o tej części świata tak naprawdę myślą. To nie tylko my. To cała Europa Środkowa.
  13. @GordonLameman Ale nikt nie podważa odpowiedzialności i obowiązków kierowców. Ja po prostu twierdzę, że inni uczestnicy ruchu też powinni dokładać swoją cegiełkę i konsekwentnie ponosić skutki nieodpowiedzialnych i niezgodnych z przepisami zachowań. Podobno w UE ma być zero wypadków śmiertelnych. Bez tego nigdy się do tego nie zbliżymy. No i nikogo nie chce krzyżować. Chcę zobaczyć jak on faktycznie dostaje te 1500. Tu akurat mamy dziecko, ale niech rodzice płacą za nienależyte wychowanie. Tymczasem nawet bym się założył, że w większości przypadków w takich sytuacjach piesi odchodzą bez kwitka.
  14. Spoza pojazdu lub przeszkody... A skąd oni się wyłonili Do tego piesi też mają obowiązek upewnienia się czy mogą wejść na jedzenie i nawet jeśli to zignoruja, wejdą na przejście i nabiorą pierwszeństwa, to odpowiedzialność za nie upewnienie się i tak powinna być poniesioną. Jesteś żywym dowodem na to, że pieszych też trzeba się obarczyć odpowiedzialnością. Zdajesz sobie sprawę, że właśnie napisałeś, że kierowca jest winny nawet jak nie ma realnej szansy odpowiednio zareagować? Zresztą jeżeli to ty masz rację w tej sytuacji, to znaczy że prawo jest źle skonstruowane, bo wymaga określonego zachowania w warunkach je uniemożliwiających. Nie miał szansy ich zobaczyć, ale miał obowiązek złamać prawa fizyki (gdyby nie było świateł). Dobre sobie.
  15. Ważne. Prawo do obrony powinno być niepodważalne, bezwarunkowe i bezwzględne. Za śmierć żywej tarczy odpowiada napastnik. Czyli w tym scenariuszu Hamas. A jak Palestyna nie chce aby broniący nie strzelał przez tarcze, niech sama Hamas wyeliminuje. Nie może być, że jedyną realnie odpowiedzialną stroną jest broniący swoich obywateli przed atakiem.
  16. Właśnie. Inaczej jeden robi co chce, a drugi ma związane ręce i może tylko przyjmować ciosy i płacić życiem własnych obywateli. I nie nie idziemy drogą Rosji. Rosja jest napastnikiem, Izrael napadniętym. Potencjał militarny napadniętego nie powinien być w żadnym wypadku okolicznością obciążającą. Mówię o strefie Gazy. Reszty obecnych działań Izraela w tym momencie nie analizuje.
  17. @Boldwyn Tylko że wyszedł bezpośrednio pod jadący samochód i to zza przeszkody. Auto jadące 40 km/ha robi jakieś 11 m/s. Czas reakcji przeciętnego kierowcy to ok 1s. Na nagraniu widać, że zdążyła jeszcze wcisnąć hamulec (a te dzieci jak wyskoczyły dalej jak 10m od auta to nie wiele), ale tak naprawdę nie wiele już można było zrobić w tej sytuacji. Ale co do jednego masz rację. Bez świateł i bez kamerki na 99% to jej przypisano by 100% winy za to zdarzenie.
  18. Rosja jest napastnikiem, Izrael nie. To jest decydujące w ocenie sytuacji. I właśnie na to liczy każdy bandyta. Jak przegra oczekuje, że jego poczynania będą mierzone dokładnie tą samą miarą, co jego ofiara, która po prostu okazała się zbyt silna. Gdyby to Ukraina rozpoczęła wojnę i sama pierwsza walnęła atomówką, to Putin mógłby sobie latać gdzie chce i robić wszystko co uzna za stosowane w celu obrony swoich obywateli. Winny jest napastnik. Kropka. Dodaj do tego, że Izrael jest po prostu fizycznie mały, dość nieliczny i znajduje się w bardzo niebezpiecznym otoczeniu. Ich brak zdecydowania w obronie własnej może oznaczać ich anihilację i to w stosunkowo niedalekiej przyszłości. Zresztą zawsze atakuje się łatwiej kogoś, kto zwyczajnie nadstawia tyłka i nie wykazuje zdecydowania we własnej obronie. @Kamiyanx biorąc pod uwagę jak duży elektorat ma PiS, jest bardzo wielu ludzi co mają gdzieś co dany polityk ma za uszami. Liczy się wyłącznie co obieca i jakie ma poglądy. Co ukradł i przeskrobał to detale.
  19. Nie ma ludzi niegłosujących. Ci co nie idą na wybory, po prostu zgadzają się z ich wynikiem. Wybacz, ale nie wierzę, po prostu nie wierzę, że ktoś zrzuca bombę za setki tysięcy lub miliony na kościół aby zabić matkę z dzieckiem (na to stać tylko ruskich, ewentualnie KP, i może jakąś republikę bananową z Afryki). Pytanie brzmi co było pod/obok tego kościoła.
  20. Ja Ci odpowiem jak się czuję. Ataki na strefę gazy nie były inwazją, tylko obroną przed atakiem Hamasu. A to że Hamas chowa się za plecami Cywili... w mojej hierarchii wartości nie jest winny napadnięty, który pruje przez żywa tarczę do przeciwnika, tylko ten co się za tą tarczą chowa. Zwłaszcza jeśli ta tarcza jeszcze popiera napastnika i sama staje na drodze. Fakt że napadnięty jest silniejszy nigdy i w żadnym wypadku nie powinno dodawać mu odpowiedzialności za skutki konfrontacji. Myślę tak w skali makro i mikro. Gdyby na mieście pojawił się ktoś z bronią palną i zaczął walić do losowych ludzi chowając się za żywą tarczą, to bardzo mi przykro, ale celem nadrzędnym jest unieszkodliwienie napastnika zanim zdąży zabić kogoś jeszcze. Jeżeli nie da się tego zrobić nie zabijając zakładnika, to trudno. Nadal wyłączna wina za wszystkie życia stracone leży po wyłącznej stronie napastnika. W przypadku relacji Hamas Izrael jest to Hamas (notabene bardzo mocno popierany przez samą Palestynę. A teraz zapytaj mnie jeszcze, co bym zrobił, stojąc koło detonatora, gdyby terrorysta z zaminowanego budynku, w którym jest 4000 niewinnych ludzi ostrzeliwał samochód w którym jest na przykład moja rodzina. I kto ponosiłby wyłączną winę w moim mniemaniu za skutki tego zdarzenia?
  21. Ma to, że piesi też muszą czuć odpowiedzialność za siebie, a jeśli tego nie potrafią (bo wtargnięcia nie są wcale aż takie rzadkie, po prostu najczęściej jednak kończą się na niczym) co widać na tym nagraniu, to muszą wiedzieć że jak zostaną przykukani na przechodzeniu w niedozwolony sposób, to możne się to okazać bolesne również wtedy kiedy zostanie to dostrzeżone a nie tylko wtedy jak zostaną rozjechani. W ogólnym rozrachunku nikt nie jest wstanie zadbać o bezpieczeństwo pieszych niż oni sami. Jeżeli ktoś myśli inaczej to się po prostu myli. Być może na nagraniu z kamerki tego gościa da się wywnioskować, że stał na awaryjnych. Jeśli dostałeś mandat a jako dowód było nagranie, to ona nadal gdzieś musi istnieć. @GordonLameman I jeszcze jedno. Jak myślisz? Konsekwencje poniesie ten pieszy za wtargnięcie na jezdnie? Tylko błagam Cie, nie używaj argumentu że już poniósł, bo to jest element źródła problemu.
  22. No też czytałem o tym. Telefon najczęściej najlepiej i tak odebrać. Podobno w odpowiednich okolicznościach nawet na wakacje będzie można polecieć jeśli to nie zaburzy procesu leczenia.
  23. Wyższe, przytłaczające wręcz finansowo kary za wielokrotne zakazy prowadzenia pojazdu, jazdy pod wpływem, piractwo drogowe i tak dalej. Dlaczego tą drogą nikt nie idzie? Co do odwołań, apelacji. No muszą być. Jest jednak poważna wada. Jest to wykorzystywane przez silniejszą stronę finansowo, osobowo i organizacyjnie do zamęczania tej słabszej. Albo odwlekanie wyroku w nieskończoność, lub na tyle długo aby zorganizować ucieczkę od odpowiedzialności (w szerokim rozumieniu). Recydywa powinna być przesłanką do odrzucenia, albo znacznego skrócenia i uproszczenia procedury apelacyjnej.
  24. Do tego dodaj 5000 zł za kilogram soli, 2000 zł za kilogram cukru, za wprowadzenie do obrotu glutaminianu kary jak za handel narkotykami. Żarcie nieposłodzone i nieposolone jest nijakie, albo smaczne do momentu zaspokojenia głodu. Minimum 50% otyłych tym wyeliminujesz. Dość szybko będzie wiadomo kto ma problemy z hormonami a kto się po prostu obżera. Poza tym do więzień nikogo nie pozamykasz, chyba że chcesz zamiast na służbę zdrowia pieniądze wydać na więzienia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...