Skocz do zawartości

Suchy211

Użytkownik
  • Postów

    1 888
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Suchy211

  1. @adashi Prowadzenie wojny będzie miało sens tylko wtedy kiedy NATO zadziała zgodnie z przeznaczeniem. W innym wypadku przegrana wojna w żaden sposób nie poprawi naszej sytuacji tylko ja pogorszy. Rosja nie zdecyduje się na wojnę z nami jeśli nie będzie chciała sprawy daciągnąc do końca. Nauczka z Ukrainy. @crush a ty nie rób uników tylko odpowiedz.
  2. Jednocześnie się zgadzam i się nie zgadzam. Putin jest niedorozwinięty, no i co z tego. Nie potrafił sobie załatwić dobrych stosunków z Ukrainą no i co z tego? Nadal ma średniowieczna mentalność, sąsiadów traktuje nie jak partnerów tylko jak podległych no i co z tego? Naprawdę nikt nie był wstanie przewidzieć, że nie pozwoli Ukrainie pójść swoją drogą? Naprawdę nikt nie był wstanie uświadomić Ukrainie, że nie może liczyć na nic co postawi ja w złych stosunkach z Rosją? Trzeba było wciskać Ukrainie że będzie wspierana do końca? Nie można było im dać do zrozumienia aby szybko szukali końca wojny, bo to bańka po naszej stronie pięknie pierwsza. Wiele zrobiliśmy my "zachód", w tym USA aby Ukraina zmierzała wprost do czarnej dupy. To zależy. Ja co do zasady nie gram w przegrane gry, wliczają w to te z minimalną szansa na sukces. Jeśli okoliczności będą wskazywały, że właśnie taką gra nas czeka. To wolę przegrać tracąc część swojej wolności czy majątku niż przegrać i stracić wszystko, w tym jak będę miał szczęścia to także życie. Jak zobaczę że pomoc idzie na pełnym "zakręcie", będę widział determinację do zwycięstwa to co innego.
  3. To niestety jest realpolityk. Tylko Ukraina przestaje być sojusznikiem a staje się Wasalem USA, jednocześnie przegrywając wojnę w której przyczyny USA jednak włożyła swoje palce. Potem obiecała pomoc, a teraz nie jest wstanie jej zapewnij na choćby wystarczającym poziomie. Ukraina tą wojnę przegra, a cenę przegranej zapłaci wobec wszystkich zainteresowanych.
  4. Wiele wskazuje na to, że Ukraina zostanie w sposób spektakularny ograna. Rosja co zdobędzie to zdobędzie, a reszta, która ma jakąś wartość pójdzie na zapłatę za pomoc dla USA. Zostanie kadłubowy kraj nienawidzący wszystkich dookoła. A jeśli się kiedyś z tego wyliże, to dzięki jakiemuś SoftBandera 2.0. Ciekawi mnie tylko rola UE w tym wszystkim. Bukmacherka zazwyczaj wie najlepiej. Zresztą tym który zdecyduje kiedy zakończy się wojna jest Putin. Jeśli ktoś myśli inaczej, to się po prostu myli.
  5. Eh widzę ze typ ma to źle ustawione. Nie miej czasami nie ma potrzeby wymyślać koła na nowo i wystarczy cisnąć butelką. Takie wynalazki są zbędne, tym bardziej że zawsze znajdzie się ktoś kto nie będzie umiał tego użyć. A tu jednak przecież nie mamy do czynienia z kretynem. On jakoś tym politykiem został.
  6. Smutne, ale coś w tym jest. Idealny symbol perzeregulowania.
  7. Mówi się o kosztach jakie Rosja ponosi. Ale gdzieś przeczytałem, że wojna do tej pory kosztowała ich trylion dolarów, a zagarnęli ziemię z zasobami wartymi 13 czy tam 12 trylionów. Do tego mają potencjał do zajęcia drugiego z trzech największych spichlerzy świata. Samym żarciem będą pół świata trzymać za mordę jak im się uda. O tym że po ropę i surowce i tak się ktoś ostatecznie zgłosi (i będzie do UE) nawet można już nie wspominać.
  8. Jak by tego nie nazwał. Sprawa jest prosta. Cokolwiek się interesujesz i głosujesz. Jak Cię twój wybraniec zawodzi to narzekasz. Albo nie głosujesz, tym samym zgadzasz się na to co jest i nie narzekasz.
  9. I dobrze mieć choćby ogólne pojęcie na kogo warto, a przynajmniej na kogo chciałoby się zagłosować. A jak nie na człowieka, to chociaż preferowaną wizję rzeczywistości. Choćby po to, aby później mieć w ogóle prawo ponarzekać. A nie, sam nic nie zrobiłem, ale ponarzekam na starania/działania innych.
  10. @huudyy rzeczywiście już dość stare. Ale ja określenie "szon" po raz pierwszy usłyszałem że 3 tygodnie temu. Widocznie YouTube podpowiada mi inne treści. @Camis Ja tam tego gościa lubię. Czasami powie coś z sensem. Innym razem pierdzieli jak potłuczony, ale wtedy można się pośmiać. Ale do polityki to on się nie nadaje. Czy te badania na które się powołuje nie są już czasem przestarzałe, ale dla niego wygodne?
  11. Zamontuj takie urządzenie ma pojeździe delikwenta. Nie zadziała? Jak będzie miało nie zadziałać to delikwent zorganizuje sobie auto bez systemu i tak. Kierowca któremu wystawia się zakaz powinien w pakiecie dostawać wyrok w zawieszeniu z konkretnym sposobem złamania tego zawieszenia. Kolejna rozprawa nie powinna być o kolejnym zakazie, tylko o klepnięcie odwieszenia kary. No i jak proponujesz rozwiązania to licz koszty i przyklej je do rzeczywistości. A jeśli nie mam racji, to ja nie wiem czemu my się wygłupiamy i nie budujemy infrastruktury w której każdy uczestnik ruchu porusza się po torze bezkolizyjnym.
  12. Nie przeczytałeś do końca? Czy celowo zacytowałeś wybiórczo? Jedno z tych 2 musi być prawdą.
  13. Ale po pierwsze, te zasady są standaryzowane dla wszystkich. Po drugie standardowe zajęcia są typowe dla dużych przedsiębiorstw, gdzie pracownik faktycznie cały dzień i każdego dnia robi to samo. Do tego takie rozwiązania są często wynikiem praktyki a nie jakichś wzorków. Natomiast MiSie których jest większość takimi rozwiązaniami dorżniesz. A przy dzisiejszym bezrobociu januszeksy po prostu tracą pracowników, bo odchodzą. kończy się tak, że komfort pracy i tak trzeba zapewnić. Koszty związane z tymi są nierealne do zrealizowania. W najlepszym razie zapłacimy za nie w cenach produktów. W najgorszym razie kupimy produkty z kraju gdzie ter normy nie obowiązują, a sami będziemy borykać z bezrobociem i/lub dodatkowym wyludnieniem związanym z migracją zarobkową. Ja nie mówię że warunki pracy mają być nieregulowane. Mówię, że kiedy doszliśmy do liczenia indywidualnego metabolizmu w celu zastosowania rozwiązań jak mikroklima, to to idzie już za daleko. W tej sprawie w najlepszym razie możemy poruszać się w tym samym tempie co konkurencyjna do nas część świata. Takie rozwiązania maja sens i szansę realizacji tylko na mocno standaryzowanych stanowiskach pracy w dużych firmach i korporacjach.
  14. @LeBomB No widzisz masz gotowe i działające rozwiązania. Zabawa w liczenie metabolizmu i ustalanie indywidualnej temperatury pracy w sytuacji kiedy z pomieszczenia korzysta wielu ludzi jest odklejone od rzeczywistości. Wprowadzajmy ciągle więcej i więcej regulacji, coraz to nowsze i nowsze obowiązki. Niech wszelkie MiSe idą się dymać, bo na kadry które będą się tym zajmować stać tylko duże firmy korporacje. Jeśli ktoś ma indywidualne biuro sam sobie ustawi klimatyzację na taką temperaturę jak mu odpowiada. A może to od teraz szef będzie mógł wejść i powiedzieć "No tobie ze wzoru wychodzi, że powinieneś mieć tu 20 C. Skręcimy troszeczkę". Albo "Co tym masz tu tylko 18C? No w takiej temp. według wzoru to ty mi nie będziesz pracował wydajnie". Natomiast w pomieszczeniach gdzie jest wielu ludzi ustawiona temperatura i tak będzie musiała być kompromisem, do którego pracujący pracownicy dojdą sami. Takich rzeczy na prawdę nie trzeba regulować. Serio więcej sensu widzę w regulowaniu jakości papieru toaletowego w firmowych kiblach niż nastawy klimatyzacji. Przeczytałem. Jest to całkowicie niepraktyczne i możliwe do zastosowania tylko w bardzo specyficznych scenariuszach gdzie wszyscy wykonują podobną pracę, są podobnie wydolni i mają zbliżoną tolerancję na temperaturę. Totalne odklejenie, albo raczej oderwanie wraz z asfaltem.
  15. Co by to nie zmieniło, musisz przyznać, że jeżeli telewizja jest kontrolowana przez partię polityczną, to kiedy robi to PiS propaganda jest na zupełnie innym, wyższym poziomie. Nie wiem jaka jest teraz TVP, bo po pisie mam taki stres pourazowy, że nie jestem się wstanie zmusić, aby pooglądać i ocenić. Jednak zakładając że jest prorządowa postawie spora kasę, że propaganda nie jest na "AŻ TAKIM" poziomie jak obecnie w republice. W internet PiS potrafi, ale ten co odpowiada za przekaz medialny w telewizji powinien być zwolniony.
  16. Wiem wiem. Po prostu chodzi mi o to, że zajmowanie się pewnymi rzeczami idzie za daleko. Moje zdziwienie budzi że ktoś się czymś takim w ogóle zajmuje. W takich sytuacjach najlepiej pozbyć się nadmiarowych kadr a pieniądze przeznaczyć na coś faktycznie użytecznego. A urzędników przez pośredników zatrudniamy niejako my. Edit: w szklarni będzie gorąco, bo musi być, w chłodni będzie zimno, bo musi być. Poza zapewnieniem odpowiedniej odzieży roboczej niby co można zrobić? to potencjalni pracownicy muszą zdecydować czy warunki są znośne czy nie. Nawet jeśli teoretycznie, czy nawet praktycznie coś jest wykonalne, to trzeba najpierw rozważyć czy nie zarżnie się kosztowo kogoś kto to będzie miał obowiązek wprowadzić. Tym bardziej jak dochodzimy do indywidualnego obejmowania we wzroki jakie warunki są dla kogo optymalne.
  17. A wiesz co ja myślę? Że jeżeli takie pomysły są konsultowane, to komuś się najwyraźniej nudzi i jest za słabo obłożony pracą. To znaczy że NAJPIERW trzeba zwolnić 33% kadr odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji wraz z ich asystentami i doradcami. Dopiero potem należy wszystko układać tak, aby kadry które pozostały się wyrabiały. W ten sposób o posranych pomysłach nikt nie będzie miał czasu nawet pomyśleć a te już procedowane wylądują tam gdzie ich miejsce, do śmietnika. Dotyczy to przedsiębiorstw w tym państwa z wszystkimi jego urzędami jako dużego wielobranżowego przedsiębiorstwa. Heh, myślę sobie kto i czym tak podpalił temat. Wchodzę a ty takie duperele.
  18. ahh... dobra, przeczytałem parę zdań w tym linku. Moim zdaniem jest pewien poziom abstrakcji na który nie należy już marnować energii a tym bardziej go regulować. Państwo jednak nie może zajmować się absolutnie wszystkim, a tym bardziej nakładać obowiązki na kogoś, aby dbał o absolutnie wszystko (tu przedsiębiorcy). Jak by to niby miało wyglądać? Klimatyzacja 8 strefowa? Termicznie wydzielone stanowisko pracy dla każdego pracownika? Orajmy naszą konkurencyjność dalej.
  19. A przy założeniu że nie jest się pasjonatem posiadania broni nie wychodzi czasem taniej pójść na strzelnicę postrzelać z broni tam udostępnianej? Oczywiście przy założeniu że ktoś nie robi dużego wolumenu wystrzałów.
  20. Obejrzałem na wyrywki ten filmik wyżej. Serio następnym razem jak mi się zachce wydać kilka do kilkunastu tysięcy na siebie, to zrobię kat.A i kupię większy motocykl. Do obrony taka wiatrówka jak w tytułowym filmie albo gaz wystarczy.
  21. Najbliższe nieco większe miasto to Nysa lub Kłodzko. Dalej Opole, Wrocław, Wałbrzych. Ale to na prawdę jest aż takie proste? Że po prostu zapiszę się do stowarzyszenia i już mam prawo kopić broń? Nikt mnie nie bada czy nie jestem czasem szurnięty czy coś?
  22. Ale jak to: J: Chcę być w stowarzyszeniu S: Dobra, wpłać tu i tu J: Chce se kupić broń S: Dobra masz tu zaświadczenie, Idź se kup. ?? Gdzie można zapisać się do takiego stowarzyszenia?
  23. @hubioAle do czego się odnosisz? Do tego filmu Wolskiego wyżej?
  24. To jest akurat całkiem proste. Lubimy o sobie myśleć lepiej niż o innych. To "MY" należymy do tej najsilniejszej garstki, a to "ONI" sobie nie poradzą. Płacenie wysokich podatków i nie miecie nic z nich, to jest dopiero dramat. Druga sprawa, wielu się wydaje, że jak będzie mniej podatków, to życie będzie tańsze. No być może będzie trochę tańsze ale będzie wiele rzeczy którymi trzeba będzie się zająć osobiście albo zapłacić komuś abonament aby się tym zajmował. Poczujesz się lepiej jak ktoś ci zamieni podatek na abonament?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...