Skocz do zawartości

Suchy211

Użytkownik
  • Postów

    2 621
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Suchy211

  1. To jedna z rzeczy które mnie martwią. jakie standardy będą stosowane w stosunku do uprawnień na pojazdy, maszyny i urządzenia wszelakie wobec polaków a jakie wobec imigrantów?
  2. @hubio No i właśnie wtedy trzeba nie wymięknąć tylko zbombardować jakąś fabrykę właśnie bronią dalekiego zasięgu. Trzeba po prostu zdać test. Co do reszty praktycznie się zgadzam, z tym że wypracowany pokój nie może oznaczać kapitulacji Ukrainy, a co za tym idzie jej zniknięcie albo stanie się tworem i tak całkowicie zależnym od rosji. Bezpieczeństwa nie buduje się oddając pole. Sprawiasz w ten sposób że masz po prostu mniej miejsc w które można się wycofać i miej miejsc z których można pozyskać zasoby. Ukraina ze swoim spichlerzem i zasobami to bardzo cenne terytorium i lepiej dla naszego dobra aby grało z nami. Z kolei rosja Ukrainy tak naprawdę nie potrzebuje, ale przez jej posiadanie przede wszystkim nie tyle wzmacnia siebie, co osłabia innych.
  3. USA zrobiło się za małe, za słabe i zbyt niewiarygodne aby udzielić takich gwarancji. Tych gwarantów musiałby być więcej. Co najmniej 4 państwa, USA, Turcja i dwa inne posiadające zaawansowane systemy uzbrojenia. Dodatkowo te gwarancje musiałby być doprecyzowane czego miałyby dotyczyć. Na przykład wsparcia bronią dalekiego zasięgu (nawet pociski klasy ICBM, ale z głowicami konwencjonalnymi), pełnego wsparcia przeciwlotniczego, pełnego wsparcia wywiadowczego itd. itp. Ukraińcy oczywiście musieli by dalej jednak walczyć sami. Wszystko zapisane na papierze i podane do publicznej wiadomości.
  4. Dlaczego? Kościół to firma, choć dość specyficzna. Idzie się tam gdzie są klienci, a w Europie rynek topnieje. Edit: Właściwie czarny papież i rozwój katolicyzmu w różnych dziwnych częściach świata może nam się wręcz przysłużyć. Lepiej żeby byli katolikami niż na przykład muslimami.
  5. Jesteśmy krajem neokolonialnym. Mamy produkować proste produkty i surowce. Mamy przepakowywac i przeładowywać. Kiedy coś wymyślimy, patent mamy natychmiast sprzedać, a potem kupić wyprodukowany z tych surowców i patentów wyrób gotowy. To wcale nie znaczy, że przez to będzie nam się żyło jakoś specjalnie źle. Jednak mamy te najlepsze czasy w historii i jest u nas (jeszcze) całkiem bezpiecznie. Po prostu patrząc z zewnątrz nigdy nie będziemy poważnym partnerem. Nigdy nie będziemy mieli wartości dla sojuszników. Naszym zadaniem jest być Polską, krajem znanym z niczego, klientem świata.
  6. @adashi Generalnie zgadzam sie z tym co napisałeś. Jedna uwaga: jak będziesz rozróżniał patoinfluencerów od niepato. Psychiatria i pożądna opieka psychologiczna wiele pomoże. Do tego dodaj motyw "zbrodni i kary" bo współczesne dziecko wiele może, a niewiele można na to poradzić. A odrealnionym wymogiem jest, aby przeciętny rodzic był wysokiej klasy psychologiem i kuratorem w jednym, który w sposób nowoczesny i nienaruszający żadnych dóbr dziecka poradzi sobie z niesfornym (i tu trzeba nazwać rzeczy po imieniu) bachorem, którego choćby siłą należałoby odciąć od elementu patologicznego (tu niech będą influencerzy, czy nieodpowiednie towarzystwo). Rodzice muszą dostać do ręki więcej PROSTYCH narzędzi. Nauczyciele muszą dostać więcej PROSTYCH narzędzi. Natomiast dzieci niereformowalne, bo takie też są, powinny być wręcz (mówiąc brutalnie) tresowane do poprawnego obcowania ze społeczeństwem. Teraz mamy system gdzie dzieci to przede wszystkim obciążenie, bo rodzice utracili kontrolę nad swoimi dziećmi. Generalnie opiekunowie formalni stracili kontrolę nad dziećmi. Ich mentalne spierdzielenie jest tego wynikiem. To jest jeden z powodów dla którego lepiej sobie podarować ich posiadanie.
  7. W teorii tak. Mają mieć to w jednym w palcu. W praktyce? Masz odklejone wymagania. Dowodem są sytuacje gdzie ci co powinni mieć te kodeksy w jednym palcu jednak ich tam nie mają. I mówię o grubszym kalibrze niż przeciętny krawężnik. Może AI coś w tej kwestii zmieni i będzie wstanie na szybko podpowiedzieć wszystko. Poza tym dochodzi jeszcze kwestia tego co jak sobie kto interpretuje. Patrz wyroki sądów, patrz kłótnie audytora z gliniarzami, patrz różnice zdań odnoście tego samego w tym wątku. Możesz sobie podać podstawę prawną, a kontrolowany powie że się z tym nie zgadza, i co? Pakujesz do suki i na komendzie sprawa musi być procedowana dalej. Ja innego wyjścia nie widzę, nie bez ośmieszania systemu sprawiedliwości.
  8. @CajraX w 2024 dostało się nieco ponad 25% chętnych. To nie jest wiedza tajemna, łatwa do sprawdzenia. Zresztą tak jak pisałem, mam znajomego który mi opowiedział o procesie rekrutacyjnym. Co do niewdzięcznej pracy, jeździsz do wypadków i widzisz ludzi rozerwanych na strzępy, jeździsz do awantur rodzinnych w przypadku których nie do końca nie wiesz co masz zrobić. Domyślnie po prostu zawijasz ojca, bo jest potencjalnie silniejszy (a potem niech się dzieje co chce). Wlepiasz mandaty w miejscu do łapania a nie faktycznie niebezpiecznym z miną, jakby ruchał cię w oko demona kontrolowany kierowca, który doskonale wie czemu akurat tutaj stoisz. Jeździsz do takich pajaców jak audytor, który twierdzi że pozjadał wszystkie rozumy, i nawet jeśli się myli, to po sądach i tak się musisz bujać. Wreszcie masz przy sobie przedmiot wobec którego istnieją dwie podstawowe zasady - nie użyć i nie zgubić. I tak dalej i tym podobne.
  9. @ODIN85 Robota niewdzięczna, a wbrew temu co się prawie wszystkim wydaje, sito odsiewające dość gęste. No i jest jeszcze jedna sprawa. To czy brakuje, to jedno, a to czy są REALNE chęci zatrudnienia to drugie. Żyjemy w czasach gdzie rózne branże szukają pracowników. Jednak kiedy już ktoś się zgłosi okazuje się że narybek jednak nie jest potrzebny, no chyba że zgłosi się "alfa i omega", " początek i koniec".
  10. Ciężko pracować. Ja rozumiem że może Ci zabraknąć wyobraźni co się za tym kryje. Mi bez zrobienia researchu zresztą też. Zwłaszcza że to jednak hermetyczne środowisko. Ale tak, również w policji jak i w wielu innych zawodach można po prostu dać od siebie więcej niż wymagane minimum, aby zarobić więcej.
  11. Nie no już nie tak mało. Zwłaszcza że mam tam znajomego i mówi że nie aż tak trudno to prawi podwoić (a to świeżak jest dopiero). Natomiast, nawet gdyby zarabiali 50k nie ich robotą jest recytowanie kodeksu komuś kto sobie znajdzie jakiś kruczek i prowokuje aby z niego skorzystać. Dzisiaj fotografowanie obiektów a jutro znajdzie się inny kruczek. Tymczasem trzeba sobie uświadomić, że ani my, ani nikt n a świecie nie będzie miał policji recytujących w całości kodeks na podstawie którego opierają się jego działania. Choćby skały srały. To musi działać jak przepisy ruchu drogowego. Inaczej zawsze znajdzie się jakiś "prawnik" który będzie wiedział lepiej i w ferworze zamieszania w końcu stróże prawa sami je złamią.
  12. @GordonLameman wyznawcom, nie fanom, wyznawcom.
  13. E tam, ja jestem przekonany, że jest doskonałą specjalistką do spraw zarządzania kryzysowego. Wykształconą, utalentowaną i z wieloletnim doświadczeniem.
  14. Braun to człowiek, który nie ma wyborców, tylko fanatycznych wyznawców. Wystarczy poczytać posty jego zwolenników na różnych portalach. Najczystsza forma fanatyzmu. Samo to go dyskwalifikuje, nawet nie trzeba przechodzić do poglądów.
  15. No właśnie. To też jest jeden z czynników. Nie można porównać cen mieszkań wprost do wynagrodzeń. Bo są inne czynniki które decydują o tym czy kogoś stać (czy to na wynajem, czy kupno) czy nie.
  16. hubio, wszyscy ci wierzą, że twoi znajomi wynajmują za tyle mieszkania. Ale wyjątki nic nie wnoszą do tematu w kwestii dostępności mieszkań teraz vs kiedyś. Istotnym argumentem jest natomiast to, że średnia cena wynajmu się podwoiła, a minimalna krajowa potroiła. Natomiast kupno mieszkania nigdy nie było dla osoby solo z najniższym wynagrodzeniem. Teraz jednak kiedy klient ma już zdolność kredytową, pytanie jak obciążające są koszty poza mieszkaniowe teraz a jak wtedy. Do tego jest wygoda życia. Kiedyś człowiek kupił mieszkanie a potem żarł przez 20 lat sałatę z wodą na śniadanie aby dzieci miały co zjeść. Teraz? Nikt nie chce schodzić z pewnej stopy życiowej, pewnie słusznie. Zastaw się a postaw się, bo jak nie zechcesz zostaniesz uznany za gorszy sort.
  17. Wrzucam w celach porównawczych rok 2015 https://www.bankier.pl/wiadomosc/Raport-o-cenach-wynajmu-pazdziernik-2015-7281835.html W sumie może być na to uzasadnienie. Jest coraz więcej singli, a ponieważ solo niektórzy są gotowi mieszkać w ziemiance byle było tanio, to i przeciętny metraż spada. A przynajmniej to jeden z czynników.
  18. Też mi się wydaje, że w tej debacie Mentzen został zniszczony.
  19. Czekaj, z tego co widzę roczna stopa zwrotu wyniosła 8,12%. Mogę zapytać na ile liczy właściciel tego IKZE? Wysokie stopu zwrotu tylko w ryzykownych aktywach. Jak ktoś zna aktywa o wysokiej stopie zwrotu a niskim ryzyku, to najprawdopodobniej po prostu o czymś nie wie.
  20. Z tego co widzę, to nie tyle brakuje gruntów, co istnieją przeszkody formalne. Przeszkody formalne da się zlikwidować. To nie próba złamania zasad fizyki.
  21. Nie więcej. Lepszej jakości. Mieszkania powinny służyć... , no cóż do tego aby w nich mieszkać.
  22. Oczywiście że nie będzie w porządku, bo właściciele mieszkań chcą aby mieszkania były drogie, to argument decydujący. Natomiast zwiększenie podaży mieszkań których przeznaczeniem są cele mieszkaniowe bez dostępu do wolnego rynku w celu skupi to manipulacji, sprawi że mieszkania będą tańsze.
  23. Przykład z czapy. Kazać komuś skakać na jednej nodze do pracy to fanaberia Dach nad głową to jedna potrzeb elementarnych. Wyżej są już tylko potrzeby fizjologiczne - sranie, szczanie, jedzenie. Mieszkania nie powinny być instrumentem finansowym a są. Koszt sprzedaży powinien być koszty + marża i wsio. Koszt najmu powinien być podobnie z kosztem utrzymania takiego mieszkania przez najmującego + marża. Jest ktoś potrzebuje inwestować niech kupuje złoto. Albo niech się bawi w scalpera na rynku podzespołów komputerowych nawet. Bo te najwydajniejsze i najbardziej pożądane też nie są elementarna potrzebą a fanaberią. Choć nie taka jak nie wnoszące nic do ciągu rzeczywistości skakankę na jednej nodze do pracy. Nie potrzebuję i nie szukam mieszkania. Liczę na to że nigdy tego nie będę potrzebował. Ale fakt że coś takiego może być przedmiotem manipulacji udowadnia tylko że regulacje są potrzebne, bo wolną rękę runku która rzekomą ma gwarantować konkurencję i niskie ceny człowiek potrafi bardzo skutecznie połamać.
  24. A ta druga debata co to ma być? To jest jakaś dramat, a bardziej konkretnie tragikomedia. Jak to nas reklamuje za granicą.
  25. Hej ludzie, odpalam se YT a tam w proponowanych debata w Kńskich na kanale Stanowskiego. Odpalam a tam Stanowski mówi że jak wygra to do końca roku wybuduje 6 elektrowni atomowych. Jest tam też Senyszyn która wyszła zza sceny i też odpowiada. Myślałem że era slapstikowych komedii minęła?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}