Nie dziwią mnie agresywne reakcje społeczności na takie posty.
Ci ludzie żyją w alternatywnej rzeczywistości w której chińskie auta są równie dobre jak „zachodnie” (europejskie, amerykańskie, japońskie, koreańskie) i nie ma między nimi różnic w awaryjności i jakości. Jedynie wyposażenie i cenę mają chińczyki oczywiście lepsze.
Wiec jak ktoś narzeka na te auta to uruchamia się dysonans poznawczy, więc trzeba ten głos powodujący nieprzyjemne swędzenie (wtopiłem, o kurła a co jak u mnie się to wydarzy?!) zagłuszyć, zrzucić na karb trolli i opłaconych przez Niemców troglodytów.
A do tego są ludzie o niewielkim poziomie wiedzy, którzy się nabierają na te chińczyki w stylu BAIC, tiggo, Jaecco, Omoda.
Takze z mojej strony Ziobro zaskoczenia tymi agresywnymi komentarzami.