-
Postów
4 399 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Treść opublikowana przez VRman
-
Przeczytaj to co napisałeś jeszcze raz. Powoli. Piszą. Za to ruska narracja o tym pisać/mówić uwielbia. Przypadek, bym pomyślał, gdyby nie punkt pierwszy i drugi. Ale tu jeszcze nie miałem pewności. No. Pamiętają. Żołnierze broniący swojego kraju przed ruską inwazją pamiętają. Kolejny punkcik z ruskich trolowni odhaczony, nawiasem mówiąc I tu przesadziłeś. Tego nie napisałby nikt poza ruskim trolem lub ofiarą ich propagandy. Dostali koszmar nie przez euromajdan a przez to, że Fiutin się wściekł na utratę pacynki, którą chciał wykorzystać do sterowania Ukrainą i dojenia jej dóbr. Wtrącam się do posta, który pisałeś do kogoś innego, więc nie wiem kto niby coś tu ukrywa. No. Bo ruska propaganda odniosła potężny sukces, przez który w USA mają w Białym Domu swoją pacynkę, a w innych krajach, jak Niemcy, doprowadzili do tego, że nastroje są coraz bardziej anty-ukraińskie, a politycy najpierw patrzą na swoje słupki poparcia, a potem na takie tam nieistotne sprawy jak zagrożenia dla kraju, którym rządzą. Do tego afd. Mamy więc prosty przykład na to, jak propaganda okazuje się skuteczniejszą bronią, bo może np. odciąć kompletnie pomoc USA na podstawie jakiejś sfabrykowanej szopki w BIałym Domu z udziałem Vance'a i Trumpa, co miało za zadanie pomóc ruskom w odbiciu regionu Kurska. Jakby wesprzeć Ukrainę poważniej i wcześniej, to by pewnie wygrali. Teraz pewnie przegrają, ale stanie się to dzięki skuteczności przede wszystkim propagadandy. Takiej samej jaką tu teraz powielasz. Dałeś za propagandą znak zapytania i myślisz, że to już sprawia, że OK, może być? Kto mógłby wpaść na pomysł, aby pisć, że nie należy się przejmować ruską propagandą... hmm.. nie wiem. Chyba muszę przeczytać jeszcze raz ten punkt powoli, bo na pewno coś źle zrozumiałem. Mam! Ten cały post to trollbait na nas po wczorajszym! Specjalnie dla nas! Jak miło! Spasiba. Próby rozumienia toku myślenia hubia to spory wysiłek. Może nie dołożyłem należytej staranności. Dobra. Teraz dołożyłem. Nadal nie umiem w rozumienie jego postów. Podtrzymuję co napisałem, choć tak już całkiem na serio rozumiem o co Ci chodzi. Ale nie zmienia to niczego. Napisałbym to drugi raz. Bo zasadne. Gratuluję optymizmu, gdy Fiutin otwarcie mówi, że chce całą Ukrainę. Będzie według Ciebie podział na ruską i zachodnią Ukrainę.. i myślisz, że Fiutin nie wymyśli pretekstu aby za kilka lat tą zachodnią też zaatakować, albo wstawić tam swoją pacynkę i udawać, że to osobny kraj z niezależnością jak na Białorusi? Nie rozumiesz tego, że I TAK będziemy mieć rusków pod granicą, czy pod nazwą "ruski" czy pod "ruski" przykrytą naszywką "wcale nie"?
-
Zły przykład, bo referenda ruscy na podbitych terenach przeprowadzają w postaci farsy i terroru, a nie prawdziwych wolnych wyborów. Poza tym jak masz np. 100 mieszkańców to jak zabijesz/wypędzisz/wystraszysz/wywieziesz 60 i dowieziesz 100 rusków na ich miejsce, to potem co? Referendum było przecież uczciwe! Trochę rozumiem apel, żebym nie odpisywał Volt'owi bo wtedy w moim poście widać co pisał i jak ktoś ma zignorowanego to to czyta. Teraz przyznam rację. Wolałbym nie widzieć co hubio wypisuje. Obrażanie Putina i narodowości ruskich jako mowa nienawiści. Źle że Zelensky nie oddał uczciwie mu ukradzionego Krymu. Ja pierdzielę...
-
"Śmiechowice...." R.I.P Andrzej Butruk Do dziś mnie boli, że zmarł. Uwielbiałem KOCa i w DK2 też świetnie zagrał głosem.
-
Apropo. Większość rzeczy, które irytują w VR to właśnie mierność, niedopracowanie. I luz. Może być w pierwszym roku. Dwóch. No pięciu. Ale CV1 miał pierwotnie debiutować równo dekadę temu. To już nie powinno mieć miejsca. Lepsze kamerki to pewnie góra +20$, a mocy PeCetom do ogarniania takich rzeczy nie brakuje. Wku(rza)jące. Co do gościa VR SIM GUY, to nie wiem. Zazwyczaj na filmikach widać MS FS 202x.
-
Moim zdaniem pewność. https://nypost.com/2025/03/23/us-news/jessica-aber-us-attorney-found-dead-at-43-was-in-charge-of-cases-targeting-cia-leaks-russian-fraud/ Kolejna rzecz w USA, która po wygranej Trumpa dziwnie pasuje do stylu rusków. Te pomysły o zabraniu sobie Grenlandii czy Kanału Panamskiego już wspominałem wcześniej. A teraz to. Nie to, żeby Clintonowa nie miała na sobie cienia podejrzeń podobnej kategorii, ale to śmierdzi mocno.
-
Z tym Steamem na klocku, to moim zdaniem to pewne. Nie wiem tylko czy to będzie natywnie, lokalnie, czy tylko połączenie biblioteki Steam z usługą streamowania gier. Oba warianty pasują do nowego kierunku MS, który widać w ostatnich latach.
-
No to ostatnio nawet w Queście weszła obsługa wielozadaniowowści i można sobie youtube'a czy coś odpalić w okienku podczas grania w grę. Jeśli gówno biorące 15W to potrafi, to PC też powinien. Kwestia braku chęci. Podobnie z kamerkami do mixed reality. Można to spokojnie zrobić tak, abyś w grze np. miał dziurę w VR, przez którą widzisz klawę czy nawet monitor ze statsami, choć te statsy lepiej jakby były renderowane w VR jako wirtualny monitor. To ja nie wiem czemu, szczerze przynam. Gość z kanału VR SIM GUY zdaje się ma licencję pilota a gra w VR. Ale nie będę się spierać, bo nie znam tematu simów. Zobacz na akcesoria do PSVR. Znacznie lepsza sprawa ma bardziej rozbudowane wibracje (zdaje się, może coś pokręciłem) i te też by się przydały dla "czucia". Słowo do googlowania: "vr gunstock" Nawet bym kupił, ale drogie a poza tym zmienię z Q2 na Q3 i będzie problem, do tego wsparcie w grach nieidealne. Powinni porobić standardy, ze trzy ustawienia i gry projektować pod to. Albo jeszcze lepiej - dać wsparcie dla bezprzewodowych naklejanych przycisków i przyspieszyć śledzenie dłoni, tak, żebyś fizycznie mógł trzymać, ale już np. zmieniać magazynek czy robić "cz cz" możnaby ruchem rąk. Co do snajperek to nienawidzę snajperek, więc mnie to akurat mało interesuje. Wolę walić z dwóch rewolwerów.
-
Ciebie Alyx zmęczy. Mnie zmęczy. Ale dwudziestolatka nie zmęczy. I takie stare grzyby jak my nie powinny krytykować gier, tylko dlatego, że za starzy na to jesteśmy. Kiedyś byłem zindoktrynowany w wierze katolickiej i jakoś potrafiłem wystać ponad godzinę bez ruchu w kościele. Dziś po 20 minutach stania w Minigolfie mnie nogi napier... Cóż. Starość nie radość. Co do CPU - no to ja akurat się nie zgodzę, chyba, że nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak tragicznie mało poszliśmy do przodu w jednowątkowej pomiędzy rokiem 2011 a rokiem 2020. Premiera 7800x3d i dość szybko po niej premiera 9800x3D to zdecydowanie nie "wieje nudą". Do tego płyta pod najszybszego proca w grach kosztuje 550zł a RAMy już poniżej 400. Jeszcze niedawno było to odpowiednio 1200zł i 900zł za najtańszy zestaw 2x16GB + mobo, a do tego 12900K nadal boleśnie nie wystarczał do VRu, bo z racji na problemy z optymalizacją całego środowiska (winda, API, soft producenta HMD, wsparcie w grze itp.) nawet proste i starsze gry miały problem z zamknięciem 120fps na stałe. Dziś proc uwzględniając inflację jest o kilka stów tańszy, płyta i RAM znacznie tańsze, a wydajność wyraźnie lepsza. Przynajmniej tutaj jest całkiem spoko. Co do reszty to zgoda. Ceny i stosunek perf/$ w GPU to jest koszmar i nie tyle kula u nogi PC VRu co wręcz piramida Heopsa u nogi PC VRu. Od początku mówię, że jakby z PSVR2 zarząd Sony miał takie podejście do tematu jak przy PSVR1, to by PSVR2 ocaliło VR gaming i pozwoliło mu rozkwitnąć w szybkim tempie. Jakby dać premierę w 2020 to dziś bylibyśmy w zupełnie innym miejscu. Druga część zdania neguje pierwszą część zdania. Do tego Meta nie idzie w żadnym dobrym kierunku. Obecnie jej kierunek to zaplątanie ludzi w macki swoich social mediów i przylepienie ich do własnej platformy. Meta skupi się na niegrowym XR/MR/AR olewając gry jak tylko dostanie do tego technologię. Zobacz jak często się chwalą popularnością okularów Rayban i jak mocno pchają Project Orion. Dobrze, że być może zrobią Questa 4 (nie mam już pewności, a przynajmniej nie w sensie postępu z punktu widzania gracza core, który oczekuje usprawnień względem Q3 w zupełnie innych miejscach niż te, nad którymi się pochyli Meta mająca inne priorytety) Profesjonalnie grać w simracing to może chce 0,01% graczy core. Nie przesadzajmy. Rozumiałem argument w erze CV1 i czy Indexa, że detali na poboczu nie widać i ciężej wyczuć przez to punkt hamowania. Albo że komuś ciąży garnek na łbie w 5 godzinnych sesjach (niech sobie kupi Beyond 2-kę teraz i po kłopocie) Dokładnie to mówię od czasu przejścia z Wolfa, Dooma i Duke Nukem 3D ogrywanych na klawiaturze, na sterowanie myszką. Ale czaję o co chodzi. Moim zdaniem lepsza precyzja i tracking, akcesoria dedykowane jak Sharpshooter z PSVR tylko bardziej rozbudowane i całkowita eliminacja wszelkiego opóźnienia audio (ludzie często nie mają pojęcia jak ważne to jest dla czucia że się strzela w grze) wystarczy, żeby ludzie już nie chcieli wracać do myszki. To znaczy. Ja JUŻ nie chcę, bo się zajebiście bawię w badziewnym i kulawym VR w standalone Questa, ale ja jestem inny
-
Taa Jak taką krytyką postuje ruski trol i 100% z niej to ruska propaganda, to faktycznie można potem odnieść wrażenie, że ludzie widzą w niej.. ruską propagandę. Natomiast jakby się bliżej przyjrzeć, bo się okazuje, że my, ci ludzie wytykający oczywistą propagandę z kremla, sami nie raz krytykujemy Ukrainę. Ja osobiście jestem za odebraniem wszystkich praw, które należą się Polakom, a nie obcokrajowcom, tylko dlatego, ze jacyś polityce uznali, że za te wydane na nich pieniądze, kupią sobie trochę poparcia wśród Polaków, bo "patrzcie jakie my politycy partii XYZ mamy dobre serca" Oni są niereformowalni od czasów Laba. Niech sobie piszą jak 2 lata temu, że ruskim już się kończą lufy i za góra 2 tygodnie nie będą mieli artylerii wcale, a poza tym to najmocniejszy zachodni sprzęt to nadal stoi gdzieś tam poukrywany i ta kontrofensywa z 2023r. to zaraz się uda. Róznica jest taka, że tego typu wpisy nie są szkodliwe dla nas wszystkich. Nie mają na celu wywołania anty-ukraińskich nastrojów, albo zaszczepienie w umysłach przekazu, że "no w sumie to Rosja chyba nie powinna atakować, ale tak naprawdę to obie strony są prawie tak samo winne bo blablabla". Powiedz mi co robi w temacie O WOJNIE taki wysryw (tu dam dwa realne przykłady zachowania Voltq'a) 1. Wklejenie tweeta ruskiego propagandysty. Zero komentarza. Tylko lajk ewentualnie. Ruska propaganda. Czysta. Gęsta. To ma być wolność słowa? To jest uczestnictwo w dyskusji? 2. Wklejenie posta o tym, że jakiś Ukrainiec w Polsce narozrabiał np. rozjechał kogoś na ulicy po pijaku. Co to ma wspólnego z tematem WOJNY na Ukrainie? To są tylko dwa. Tego jest więcej. Koleś wali tu takie wrzuty, a nikt nie reaguje i to my jesteśmy problemem, bo nam się nie podoba przyzwolenie na działalność takiego typa. Nikt nie wnioskuje o bana za poglądy. Nikt nie zabrania mieć poglądów będących skutkiem nasłuchania się kłamstw. Ale gość musiałby być kompletnym idiotą, żeby niewinnie łykać i powtarzać tyle bredni idących prosto z kremla, a nie pisze jak idiota. Nie wierzę, że może to tłumaczyć tylko brak krytycznego myślenia przy słuchaniu przekazu z kremla. Żeby jeszcze nie wrzucał wszystkiego co anty-ukraińskie, bez względu na to, czy to jest na temat wątka, czy nie na temat. Żeby chciał podejmować dyskusję jak go grzecznie zapytać czemu dał lajka postowi bez treści poza wklejonym tweetem ruskiego propagandysty. Sam jestem od lat wielkim przeciwnikiem lewackiej cenzury i nawet jestem przeciwnikiem nadużywania karty" to ruski trol" tylko dlatego, że ktoś mówi coś, co się lewakowi nie podoba. Jestem za wolnością słowa. Ale jest rok 2025. Ruskie wykorzystali już "wolność słowa" w USA, Węgrzech, Słowacji, w Rumunii (tu im nie pykło) i najwyższy czas zdać sobie sprawę z tego, jak groźna jest sieć ruskich trolowni.
-
Jeśli chodzi o to, czemu VR gaming zanika zamiast się rozkręcać, to jest to temat rzeka, ale jeśli użyć roweru jako analogii to całą kategorię tworzyłyby obserwacje tego typu: - nie należy używać roweru jako kładki przez strumyk - poinformować ludzi, że te dwa koła, o tutaj, się kręcą i można na tym jeździć - zamontowanie siodełka nie powinno być pomijane ze względu na zakłócenie aerodynamiki - kierownica jednak nie powinna być z tyłu - przydałoby się powiedzieć ludziom jak się pompuje koła - albo że nie należy wkładać kijów pomiędzy szprychy - przydałoby się też najpierw ludzi nauczyć jazdy na rowerze, a potem pytać czy chcą jeździć i ile by chcieli kupić rowerów w najbliższych.. powiedzmy 4 latach.
-
Może nie atak wymagający repliki, ale No chyba się zgodzimy, że neutralne to to nie jest. To nie jest coś, co chcę czytać w wątku dotyczącym czegoś, co jest najbardziej pozytywną rzeczą w moim życiu i w wątku, gdzie każdego fana VRu odbieram niemal jakby rodzinę, kogoś typu "jeden z nas". Kogoś, z kim można dzielić wspólne hobby. Mam tak od dziecka, bo zawsze jak się spotkało w latach 90tych kogoś czytającego Top Secret czy Bajtka w autobusie, to zawsze było "o, swój chłop" i a kilku kolegów tak poznanych mam do dziś, po 30 latach. To trochę jak 30 lat temu poznać kogoś z innego osiedla, kto ma taki sam komputer. Z automatu się takiego kogoś lubiło. Nie wiem jak to wytłumaczyć. Pewnie się nie da, ale nie znałem żadnego amigowca, który nie lubiłby innego amigowca. Nie wiem, może to jakiś komputerowy typ "wspólnoty plemiennej" jaki gra na genach jakie stworzyła ewolucja, albo co Teraz to VR ma dla mnie taki "specjalny" status. (Stąd też tak emocjonalna krytyka tego co z VRem robią obecnie duże korpo) Mało jest fanów VR, to się przynajmniej w tym wątku traktujmy po przyjacielsku. Żeby nie było całkiem nie na temat: https://www.roadtovr.com/lg-closes-xr-product-division-instead-focusing-on-rd/ a tu "priorytety Mety, niestety" https://www.uploadvr.com/quest-v76-ptc-meta-avatar-as-virtual-webcam/
-
offtop
-
Jak jeszcze miałem dobry słuch, to zapewniam Cię, że jak trafisz na naprawdę wrednie piszczące cewki to może tam być i referent GTX 480 z 100% obrotów, a i tak to te cewki będą orać bębenki bardziej. Tymczasem ja nie słyszę teraz ani wyjących cewek u kolegi ani tych na filmikach co tu wrzucacie. Dałem głośność na max. Potem kliknąłem na rozszerzenie w przeglądarce i tu też podbijałem. Czyli w windzie głośność na 100%, przeglądarka na 100%, w przeglądarce na filmiku 100% plus do tego podbicie o pewnie 2-3x. I.. nic. Chcecie mieć tak fajnie? Wystarczy kupić dużą petardę i rzucić sobie w zamkniętym pomieszczeniu blisko uszu. Może to być też petarda rzucona przez bachora znajomych u których akurat pomagacie z kompem. Zapewniam, że działa równie dobrze. Przetestowane w praktyce. Bum, trochę bólu i już po problemie. Co prawda pisk w uszach zostanie na wieki i może być problem z rozumieniem co kto mówi bez wkładania sobie do ucha trąbki i mówienia "eeeEE??!" ale cewek słychać nie będzie. Pomyślcie ile zaoszczędzicie kupując karty i zasilacze od ludzi, którzy się nadziali na sprzęt "koncertowy" i odsprzedają po obniżonej cenie! Polecam, Kasia Figura.
-
Ale po co się czepiasz? Napisałem grzecznie, że się różnimy w podejściu, że nie ma co się na siłę przekonywać. A reagujesz, jakbym Ci matkę obraził i pisał o grze. Przecież gra bez dźwięku może być lubiana przez graczy. Co nie znaczy, że nie możnaby jej krytykować za ten brak. Nie pisałem, że zabraniam się ludziom nią bawić. Napisałem, że dla mnie to dyskwalifikacja, ale skoro tytuł nie jest mi znany, to widać nie jestem w kręgu osób, do którego ta gra jest kierowana. Pisałem tylko o tym, że ogólnie lepiej się gra fizycznym joyem, z czym się w końcu zgodziłeś. Dobra, kończmy temat kontroli w simach.
-
Można klikać w ignorowane posty i je rozwijać. A ja nie zamierzam pozwolić ruskiej trolowni naganiać wyborców proruskim partiom. Choćby i te forum oglądało średnie półtora wyborcy na rok. Po prostu nie powinno się pozwalać. Podsumuję: - Volt tak sra ruską propagandą, że Kadajo mu kazał przystopować - ja wiele razy dawałem mu szansę wytłumaczenia, co powodowało jego skrajnie anty-ukraińskie i mocno pro-ruskie wypowiedzi. Volt to wesoło ignorował. Po tym przestałem dawać mu tzw. "benefit of the doubt". - inni userzy, jak widać wyżej, też mają dosyć. On nie pisze w wątku o wojnie. Mu się wydaje żet to wątek o tytule "anty-ukraińskie newsy zebrane z ruskich telegramów i od Zaharovej". I jako mod, masz prawo mu przywalić za choćby właśnie to sranie offtopem. Już nawet pomijając to, że ZAWSZE ten offtop jest waleniem w Ukraińców mającym na celu to, żeby Polak znienawidził Ukraińców. Jak będziesz miał w Polsce za dekadę rząd tworzony przez ruskie pacynki, to sobie przypomnisz czemu do tego doszło. A potem że to przez ruską agitkę, na którą Polacy pozwalali. A potem przypomnisz sobie ten wątek. Nie będziesz wtedy na siebie w...ny? Bo ja bym był. Dlatego apeluję o usunięcie tego trola z tego wątka.
-
Haptyka? Używasz dodatkowych akcesorii do haptyki? Widzę support dla tego w zaskakująco wielu grach na Questa standalone. Chyba nie chodzi o same wibracje w kontolerach?
-
9 ruskich majorów, 1 pułkownik poszło do piachu. Mars Ja ignoruję, ale on robi tu pro-ruską agitkę. Sra offtopem i nonstop wali w ukraińców. Teraz nazwał ich faszystami. Nie mieści mi się we łbie, że mu na to pozwalacie. Z miesiąc temu Kadajo tutaj pisał, żeby z tą onucową agitką przyhamować, nie podziałało, więc teraz czas na kopa w dupę. Najwyższy.
-
Napisałem, że mam z takim sterowaniem na koncie grube kilkadziesiąt godzin (może i ponad sto, nie liczyłem) (choć nie w tej konkretnej grze ani nie na trackingu na Lighthouse'ach, który zakładam jest istotnie lepszy) i obok tutaj w wątku masz dwóch userów, którzy Ci też piszą, że to jakoś działa, ale nie ma to jak fizyczny sprzęt. Nie zgodzimy się raczej, bo chyba zupełnie czego innego oczekujemy od latania w VR i inaczej też latamy. Ja leję na realizm. Mi się gęba cieszy jak robię łuk dookoła wieżowca, jak lecę do góry nogami i patrzę na fizyczny sufit (albo i dalej) szukając przeciwnika w pojedynku ala te z IIWŚ, albo jak przelatuję przez bardzo wąski tunel bez rozbijania się. Fajnie też mi się lata akrobacyjnie, no i sorry, ale przynajmiej jeśli chodzi o sterowanie w Questach, to to obok fizycznego joya nie stoi. Nie ma co się przekonywać, bo każdy gra tak jak lubi, w co lubi, i na czym lubi. Tyle, że przez pogranie na trackingu pozycji kontrolerów od Questa, teraz się zastanawiam czy da się zrobić do gier na PC VR taki kij jak w starych samolotach, nie joystick, a kij, który sie tak mocno przesuwa na boki, jak żaden joystick do gier. Nie patrzyłem nigdy na to, co jest dostępne w wyższych cenach. Ciekawe czy takie sprzęty są dostępne. No fajnie się tym macha. Wkręta w dwupłatowcach jest zajebista i aż się gęba cieszy. Ma to swój urok. Tylko, żeby to fizycznie był kijek/drążek, a nie nicość. Podobnie z minigolfem - fizyczne trzymanie kija to spory plus. Podobnie z wyścigami. Gram na kierownicach od 1998r. i może i przeszedłem dwie gry na Questa w VR kierując nieistniejącą kierownicą (trzymanie rąk w powietrzu, gdy gra śledzi nieudolnie pozycję kontrolerów) ale do kierownicy to się nie umywa. I to samo do pewnego stopnia z lataniem. Fizycznie to fizycznie. Nawet jeśli odjąć responsywność i precyzję, to jednak po prostu fajniej jak masz w łapie coś prawdziwego.
-
Zapytaj czy ma w planach wpisanie tutaj choć jednego posta na miesiąc, który nie jest w 99% zgodny z postami ruskich troli. Przecież on co chwila tu wchodzi srać antyukraińskimi "newsami", doniesieniami itd. Właśnie nazwał Ukraiński rząd "faszystowskim". @Kadajo @Mar_s no błagam. Ile jeszcze będziecie to tolerować?
-
@some1 O, ktoś się niechcący wypaplał. 5080 24GB na 99,99% się pojawią, ale czy za miesiąc czy za 8 miesięcy to już ciężko powiedzieć. To było wiadome od końca 2024. Tyle że dziś nie robię sobie już nadziei na to, że wersje 24GB zepchną wersje w 16GB w pobliże dobrych bardziej normalnych cen. Brak karty 384bit wydaje się tu być celowym zabiegiem, żeby pożyteczni idioci i przekupieni jutuberze gadali, że "może cena jest sporo wyższa, ale pomiędzy 5080 a 5090 była ogromna przepaść, a teraz coś jest, więc dobre i to". Jeszcze w styczniu myślałem, że 24GB będzie na koniec roku tym co 4080S dla 4080. Że po prostu 16GB zląduje w okolice 4100-4500, gdzie jej miejsce, a wersja 24GB zajmie miejsce w przedziale 5000-6000. Teraz to do 5000 5070ti dochodzą, a GDDR7 3GB nie są jeszcze tak masowo produkowane, żeby nie były sporo droższe. Stąd wniosek, że im szybsza premiera, tym większa szansa na kolejne windowanie cen. Założmy, że Nvidię zmiana kostek na 3GB kosztuje dodatkowe 100$. (nie sądzę, raczej sporo mniej), to można założyć +400$. Czyli jakieś 8000, jak znam tych dusigroszów w Nvidii
-
Z jednej strony pełna racja, ale z drugiej strony do headsetów o najwyższej rozdzielczości, brakuje mocy nawet 5090tce. Do tego gry tego typu wiszą na CPU i to nawet tak mocno, że 9800x3d ma problem z 40fps. I wtedy jak zjedziesz z ustawieniami do tych bardziej sensownych 45fps, to realnie karta o 500% szybsza może pokazać wzrost typu +5%. Tu masz bardziej realnie, a nadal 50% jest 21fps na 32fps. Average się w VR nie liczy tak bardzo jak te 1% lows. Nawet 0,01% lows nie są bez znaczenia, choć wyniki typu +100% to bym radził tutaj odrzucić. 32fps. Jeśli headset ma tryb 72 czy 75Hz to od 32fps już bardzo blisko do 36 czy 37fps wymaganych do załączenia reprojekcji (wtedy ruchy głowy są w 72fps a sama gra w 37, plus ewentualna interpolacja). Dla lotów na większej wysokości jest to już do zaakceptowania przez wielu fanów flight simów. Osobiście wolałbym niższe ustawienia i pełną płynność przy lataniu bardzo nisko, bo mi akurat ten typ grania w "samoloty" daje najwięcej frajdy. Jednak zauważyłem, że zdecydowana większość fanów poważnego podejścia do flight simów, zadowala się 45fps a nawet 30 z interpolacją klatek. Bardzo ciekawe jest co gość mówi o graniu w 75fps bez reprojekcji. Na 5090 możliwe, na 4090 nie bardzo. Ogólnie jak ktoś celuje w VR z tych o najwyższej rozdziałce, to 5090 to mus. A jak ktoś celuje w 4K na oko (co daje jakieś 3x tyle pikseli ile w 4K na monitorze + wymagany wyższy framerate) to 5090tka jest zgodnie oceniania jako karta zdecydowanie za wolna do wykorzystania potencjału ekranów i optyki w pełni. Ktoś grający na Queście 3 czy VR sprzed kilku lat ala Valve Index, na pewno nie zobaczy tych +50% w praktycznych ustawieniach. Ale jak ktoś ma VR1, Beyond 2, Pimax Crystala czy najnowsze cuda z 4K na oko, to śmiało można mówić: 5090 jest 50% szybsza.
-
Piszczenie kart za 3000zł to skandal. Piszczenie kart za 20000zł to powinno być zwyczajne przestępstwo - traktowane tak z uwagi na prawa klienta i instytucje. które powinny się tymi prawami zajmować (realnie, a nie jak obecnie) Niestety w obecnej rzeczywistości, w której żyjemy, kompletnie nierealne.
-
Po spędzeniu kilkudziesięciu godzin przy sterowaniu kontrolerem w Queście 2 - śledzenie jego pozycji, nie granie gałką jaka jest na nim - nie mogę się z tym zgodzić. Chyba, że na czymś jest 3x lepsza precyzja i responsywność niż na Queście 2 w Ultrawings 2 w standalone. Może na Lighthouse'ach jest tak drastycznie lepiej? No i te rozglądanie się to przecież spora część frajdy z VRu. Nie raz zginąłem bo się odwróciłem żeby coś obejrzeć, albo wycelować z pistoletu w misjach w UW2, bo gra przestała odczytywać kontrolę. Innym razem nawet gdy patrzyłem się przed siebie, gra potrafiła zgubić sterowanie, co kończyło się oczywiście rozwaleniem o ścianę czy skałę. Tutaj występowało to sporadycznie i zakładam że możnaby to naprawić samym usprawnieniem softu. Ale i tak, nie ma to jak fizyczny joy. Responsywność i precyzja jest o wiele większa, a dla początkujących wręcz ogromna, bo sterowanie bez joysticka wymaga nauczenia się jak "ostrożnie" trzeba się z tym wirtualnym drążkiem obchodzić. O właśnie. Szybkie sterowanie. tutaj też to sterowanie psuje zabawę, bo trzeba o wiele więcej czasu poświęcić zanim się "wyczuje" maszynę i jej możliwości oraz reakcję na stery. W ogóle całe sterowanie troszkę "pływa" w porównaniu do grania na fizycznym sprzęcie. Zresztą to nawet nie ma jak oddać efektu "wracania" drążka do pozycji neutralnej. Może jakby zrobić z kilku listewek i gumki oraz kija od szczotki i go użyć w sterowaniu opartym o tracking samego headsetu Gdyj akość, szybkość i precyzja pójdą mocno do przodu, to wtedy to będzie miało więcej sensu. Oczywiście imersja w operowanie tym co widzimy w wirtualnym samolocie to też świetna rzecz i sam zakres ruchów drążka w dwupłatowcu, gdzie nieistniejący drążek można przesuwać o 30cm, zamiast grać na tradycyjnym joysticku do kompa, to też są plusy. Sumarycznie jednak fizyczny sprzęt obecnie jest wielokrotnie lepszy. Najlepiej jak jest zaawansowany system "blend in" gdzie fizyczny joystick widzisz w grze, albo przynajmniej wycięta "dziura w VRze" przez którą widać kontroler. Wtedy np. kontrola na joyu fizycznym, ale mimo to pełna obsługa śledzenia dłoni do operowania wszyskimi przyrządami w kokpicie.
-
W MS FS 2020 i 2024 tam, gdzie rodzielczość mocno przekracza możliwości 4090tki, jest wielokrotnie po +50%. Tam gdzie to CPU przyblokowuje, jest 20-25%. Jak ktoś mnie kiedyś zobaczy, że twierdzę, że 5090 jest 50% szybsza od 4090 to dlatego, że w VR faktycznie jest.
-
Uuu.. To porażka w grze na PC. Imersja imersją, ale jednak responsywność i precyzja kontroli na kontrolerach VR to póki co słaby żart No no, na szczęście przypuszczenia się potwierdziły - solidne +50% względem 4090tki jest tam, gdzie brakowało najbardziej GPU. Na te 150% nie liczyłem, mimo jakichś głupich testów w głupich ustawieniach. 5090 to jedyna karta tej generacji RTXów, która nie jest pośmiewiskiem w kwestii wydajności względem poprzedników. Szkoda, że na 7200zł za 4090 + 50%, czyli 10700zł za rozsądny model 5090tki, to nieprędko. Ale jeśli spadnie poniżej tego, zacznie się realny postęp. Póki co bardzo dobrze, że zrobili kartę o 50% szybszą w VR. Szczególnie jak pomyśleć, że większy FOV dokłada bardzo dużo do wymagań tak CPU jak i GPU. No może poza obliczeniami fizyki i wszystkiego w simach.
