-
Postów
5 711 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Treść opublikowana przez VRman
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Może to sami Ukraińcy, których potem zatrudnią do zamalowywania tego wandalizmu Ja pierdzielę. Ale szok. Przestałem go słuchać jak znalazłem lepiej poinformowanych, ale w przeciwieństwie do większości darzyłem go szacunkiem, szczególnie za ponapartyjne jechanie po wszystkich rządach i ministrach obrony od 25 lat. Miał odwagę mówić, że debilizm i degrengolada była tak za SLD jak i za PO jak i za PISu. No i za realistyczne podejście i zrozumienie czym jest Rosja i ruska mentalność. Kurde... Naprawdę mnie ta wiadomość przybiła Ciekawe na co zmarł. Oby nie na ruską herbatkę, bo nie gryzł się w język mówiąc o ruskach. -
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
VRman odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Eskperci: Tak, jest realne ryzyko wojny Rosji z NATO. Być może Chiny+Rosja vs. NATO Ruscy prowadzą rozkręconą cyberwojnę i wojnę informcyjną, atakują propagandą, podpalają hale, magazyny, sabotują na Bałtyku itp. nasi rządzący: -2022-2025 - nic, olewka - połowa 2025. A se popsuję nasze wojsko wstawiając nieogarów po znajomości, a co tam -
W przypadku chipów wielkości 5060 i 5070, ten koszt podbije im jednostkowy koszt produkcji karty o pewnie całe 2%, bo 80% kosztu to R&D, z czego 99% jest nie dla graczy. Ale Digital Foundry już zaciera ręce i łysy zaraz po premierze nam będzie znowu tłumaczył, że skoro koszt 6080tki jest wyższy przez TSMC o te np. 20$ to nie mamy co marudzić, że marża na karcie wynosi 500$ zamiast 200$, bo przecież wafle som drogie! edit: A przepraszam. Gracze 2nm to zobaczą jak świania niebo. Nvidia jak się da, to odda chipy do gier nawet do Intela o ile będzie tanio. Gównoproces 8nm Samsunga pamiętacie? No to niedługo powtórka. Ja zakładam, że pesymistyczny scenariusz może nawet oznaczać czekanie 4.5r. od teraz na 2nm w segmencie kart dla graczy. Oczywiście z wyjątkiem tych gdzie NV na jednym chipie kosi ponad pół tysiąca dolarów profitu. Nazwą 7080tkę, 7090.. a nie, to już zrobili. No to nazwą 7090 Ti albo Titan, walną cenę 2999$ + VAT i może łaskawie dadzą te 2nm już za 2 lata. Ale wszystko dla mainstreamu pokisi się na "czymkolwiek byle taniej". Niby na razie plotki o takich ruchach mówią o low-endize ale nie przypominam sobie, żeby 2080Ti był low-endem, a skoro tam poszli na bezczela, to czemu nie znowu. Szczególnie, że AMD pewnie przed 2028 i tak nie przeskoczy nawet 4090tki. PS. A już się widzę spadek cen skończył. Jak prognozowałem kilka tygodni temu: - dolar -10% = ceny -5% - dolar +5% czyli nadal ~-5% = ceny będą od razu iść do góry, bo "dolar podrożał!" Ceny nie dogoniły spadku wartości dolara, ale już widzę odbijają Ryzen 7500f i 9800x3d = już drożej 5070 i 5070Ti oraz 5080 na które patrzę - odrobinę już do góry przez ostatni tydzień, choć nadal powinno spadać bo dolar nadal po 3,6x. No to albo kupować teraz, jeśli ktoś musi, albo nastawiać sobie budzik na późny maj 2026 i wtedy albo kupować, albo wyłączać budzik i mówić "pierd(zie)lę, pogram w retro".
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
VRman odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Nie klikam, więc nawet nie wiem o jak dużym złożu mowa. Ale Obstawiam, że nie ważne czy to Niemcy czy prywatna firma z Polski, która wszystkie zyski sobie weźmie, a w razie czego będzie płakać do rządu o dopłaty, ale nasz rząd mądrze do tego nie podejdzie i Polakom z tego dobrobytu czy bezpieczeństwa nie zrobią. -
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Jasne, że będą ludzie-szmaty w każdym społeczeństwie. Każdego narodu. Ale pewnie jak zliczyć wszystkie przypadki zachowania, które nam się nie podoba, od początku wojny, to pewnie wyszłoby mniej niż dziennie umiera ich na froncie, więc może starajmy się pamiętać o skali i może nie wrzucajmy tweetów towarzysza Millera, który ostatnio chyba zaczyna coraz milej wspominać pomoc bratniego narodu radzieckiego. PS. Głosowałem na Millera kiedyś. Byłem młody i głupi a on wydawał się mądrze gadać. -
Ten typ "głosów" to tradycja z czasów Rare w latach 90tych. Wtedy wymuszone brakiem pamięci. Ale dziś nie wiem ile, może 5, może 20, a może 30% graczy ma do tego sentyment. Jakby cała gra pokazywała wierność i szacunek dla oryginału sprzed ponad 30 lat, to bym nawet to uznał jako decydujący i kończący temat argument. Ale że w tylu aspektach olali oryginał i pozmieniali, to już na to tak patrzeć nie potrafię. Inna sprawa, że jakbym miał w to grać, to pierwsze co to wizyta w menu i wyłączenie wszelkich odzywek postaci, a każda cutscenka dostawałaby natychmiastowe "skip". Zaraz zaraz, bo nie śledziłem, ale coś widziałem, że gry mają być przypisywane, czyli jak ktoś od Ciebie grę kupi to bananik, ale nie w grze bynajmniej.
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Gdzie? Bo ja na przykład nie znam tego języka ani wszystkich ich piosenek czy pieśni. Wrzucasz filmik, z którego większość Polaków nic nie zrozumie, do tego nie mający nic wspólnego z tematem. -
VR Sim guy niedawno odpalał inną grę i był w szoku, że gra, w której dev nie olał VR, wygląda ostro i chodzi płynnie Gość jest w szoku, że gra chodzi w stałych 75fps w VR, bez reprojekcji i spadków. "Look how smooth it is!" No niestety, w MSFS poprawa wydajności jest z 5800x3d na 7800x3d i jest na 9800x3d. Ale do "OK, starczy tyle" jeszcze raczej z dekada albo dwie, o ile dev nie ruszy dupy. Trzymamy kciuki za ten plotki o Zen 6. Jakby było w jednowątkowej +20% to by się bardzo przydało.
-
Doprowadź dyski do podobnej "cykającej" temperatury i wtedy testuj. Na moje to pewnie nie dyski, ale nie nagrałeś beatboxa, żeby pokazać nam jak cykają więc nie wiemy.
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
VRman odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Będzie o! Cholera! O! Czerwonka! O! Dżuma nawet tu jest! O! Patrzcie tam! Sporo Malarii... Co do tego artykułu z listem Trumpa to trzeba pamiętać o tym, że przeciwnicy polityczni Trumpa to też nie są aniołki. Kłamali i manipulowali nie raz. Teraz tylko pytanie kto kłamie - czy WSJ, bo wie, że Trump nie będzie miał jak się bronić, jeśli nie chce opublikować listy - Trumpek i Vance, bo wiedzą, że WSJ nie da rady nic udowodnić, skoro dowody są w rękach Trumpa, który właśnie je zablokował Przestrzegam przed wiarą jakiejś ze stron tylko dlatego, że jej akurat kibicujemy. Ale cieszyć się, że mu poparcie spada można. A nawet trzeba. Tylko czemu tak mało -
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Jestem oburzony! To skand... a nie czekaj. Czy to jest filmik, który ma mnie oburzyć? Czy oni tam śpiewają odpowiednik "Fuck America" czy "Great Britain go to hell!"? Czy może się zebrało kilka osób i sobie śpiewają? -
Chwalmy Wielkiego Kineskopa, albowiem człowiek ten ujrzał światłość i uwierzył, amen. O matko, ale kaszana
-
Larabee zdechły dekadę/y temu?
-
Obejrzałem ten filmik, bo nie wydawał się warty czasu, więc zostawiłem "do kotleta". Jeszcze lepiej. 3 rdzenie "duże" ale te pozostałe to nie małe, tylko jakieś duże, ale mniejsze. Wcale nie te energooszczędne. Do tego były plotki o pamięci X3D. 16MB L3 i bez X3D? No to by raczej "szału nie robiło" jakby było konsolą. Gość argumentuje, że nazwa kodowa pasuje do wzorca i że design "śmierdzi Cernym na kilometr". No nic. Przed premierą PS4 były plotki o procu na ARM. Potem były plotki o tabletowym Klakierze. Te były jeszcze bardziej niewiarygodne, bo czemu mieliby dawać takie gówno do konsoli. A jednak dali. Czyli pewność będziemy mieli pewnie na miesiąc przed masową produkcją chipów do konsoli.
-
Tak, oceniam co widzę. Stylistyki, designu leveli, postaci, vibe'u czy typu gameplayu nie zmieni granie osobiście. Oceniam też po wypowiedziach, w tym po Twojej, że platformera w tym platformerze nie jest dużo. Mi osobiście kopanie tuneli znudziło się ze 30 lat temu. Nakopałem się na Atari i Amidze i starczy. Przez ostatnią dekadę weryfikowałem z 5 bardzo chwalonych platformówek i wiesz co? Nie było zaskoczenia. Coś co wydawało się przeciętniakiem okazywało się przeciętniakiem. Już mi się nie chce ogrywać kolejnych chwalonych platformówek gdy po obejrzeniu materiałów video wydaje mi się, że mi to nie podejdzie. W sumie może tego Astrobota ogram jak pożyczę PS5, bo dla 3 gier kupować PS5 znowu to bez sensu.
-
Gdyby tylko pierwsza część na SNESa dawała jakąś wskazówkę odnośnie co-opa... No ale nie tylko ja stwierdzam, że gra do najwyższej półki nie doskakuje. Co do "moich". No nie. jako fan gatunku z 35 letnim stażem, wiem na tyle dużo, żeby móc obiektywnie stwierdzić, że w tej grze położono wiele elementów, które powinny być fundamentem platformera. A co do tego jak powinna gra wyglądać, to bardziej krytykuję różnicę względem oryginału niż różnicę między grą a moimi życzeniami. To nie jest dobry sequel Donkey Konga po prostu. To nie jest bardzo dobry platformer. I spoko. Jak Ci się podoba, to super i życzę miłego grania. Co do tego "coś świeżego" to same kopanie, to trochę jednak za mało. Innowacyjność w tym gatunku tak zaryła twarzą o glebę, że w obecnych czasach można się spodziewać pochwały za "coś innego" jak zmienią kolor albo dźwięk przy podskakiwaniu. Coś innego i świeżego to ewentualnie Astrobot, jeśli wierzyć recenzji na DF, bo po recce tego Konga zaczynam mieć wątpliwości - bo sam jeszcze nie grałem, ale przeszedłem tą krótką wersję dodawaną z PS5 i faktycznie było czuć że developer "ogarnia" temat. Ja nie mówię, że ten Kong to zła gra. Obiektywnie najwyraźniej jest to coś pomiędzy średniakiem a grą całkiem dobrą, choć nie wybitnie dobrą. Po prostu jak na system sellera to za mało. Jak na sequel tak legendarnego platformera to za mało. Dopiero potem dorzucam do tego swoje własne indywidualne opinie, a do tych każdy ma prawo. Nie ma gry, która się podoba każdemu. Do mnie nie trafia stylistyka, design leveli, gameplay, cały "vibe" gry. No czekam i czekam od DKC: Returns i TF. Nawet Yooka-Laylee Impossible Lair od grupki osób, którzy byli sporą częścią Rare przy robieniu DKC na SNESa ograłem z braku laku. Zaraz będą wyglądał tak i wtedy to se mogą wiadomo gdzie wsadzić porządny sequel.
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Albo nic mu się nie pomieszało, tylko nadepnął na nie tą stopę co trzeba i mu grzecznie wytłumaczono, że albo przestanie i wręcz zacznie wychwalać kształt pięty, albo mu też na coś nadepną. Na starość może po prostu chce mieć spokój. Co do tego czy gość sobie zmyślił, to nie wiem. Szkoda, że nie zapamiętałem źródła podobnych informacji w podcaście oglądanym kilka miesięcy temu. -
Porażka. Sequel platformera-legendy, nie jest platformerem... Nikt nie potrzebowałby "nowej" jakości eksploracji, gdyby nie zarżnęli tego co dawało radość wcześniej. To akurat nie jest zarzut pod adresem autorów tej gry. Jest pewna cecha, którą miały gry kiedyś a której nie ma teraz, która kompletnie rujnuje radość z eksploracji. Zakładając, że jest ciekawy świat do zwiedzania, oczywiście, a to już zarzut pod kątem większości współczesnych gier. Trzeci raz odgrzewany kotlet + trochę nieźle zrobionej muzy, której poziom jednak nie stał obok wybitnych? Eee.. Dałbym Ci linki do kolekcji muzyki z odsłon na SNESa i remixy z DKC:Returns, albo i amatorskie remixy. Ale nie dam, bo Nintendo wparowało chyba na YT z prawnikami i jak zajrzałem w swój wątek z laba sprzed 3 lat, to wszystkie filmiki nie działają, usunięte. PS. Odwinąłem Nowaka i pierwszy raz od chyba miesiąca się z nim w czymś zgadzam Jakby ten sprzęt wyszedł cztery lata temu pod nazwą Switch PRO to by wszystko pasowało. Nintendo moim zdaniem czeka los Segi, chyba że się ogarną i wrócą na właściwe tory choćby w kwestii bardzo dobrych exów. Grami na 8/10 (czyli 6/10 w skali z lat 90tych) daleko nie zajadą. Albo albo. Możesz dać gówniany sprzęt ale świetne exy, albo zero exów ale dobry sprzęt. Ale nie możesz dać kiepskiego sprzętu i gier "szału nie ma".
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
I po dniach pięćdziesięciu nastąpi rozejm - tak rzekł Trump i to było dobre -
A programiści? Wielkie korpo robiące programy. Komunikatory, Steamy, konsole. Od krytycznych błędów przez pominięte potrzebne rzeczy, aż po UI Programiście z lat 80-90 vs. ci współcześni to jest przepaść. Nie ma jednego powodu. Po części: - zamiana ludzi, których to naprawdę kręciło, czy to film, czy programowanie, czy roienie gier, na tych co mają to w dupie, chcą tylko zarobić - przejście z nisz do mainstreamu (nie dotyczy filmów oczywiście) Zamiast ludzi mających jakąś więź z odbiorami (gracze, widzowie itp.) teraz decyzję odejmują krawaciarze na podstawie "analiz rynku". Już w latach 80tych ten rak był widoczny, np. skasowanie serialu Police Squad, bo im wyszło, że za mało osób rozumie żarty słowne, więc nie ma co kręcić następnych odcinków. A dziś? Dziś mamy wszystkie dane zbierane i krawaciarz woli robić to, co mu się wydaje, że się sprzeda. - brak jakiejkolwiek dumy zawodowej. Stare filmy były dobre, bo ani aktor ani reżyser nie mówili "wyszło ..jowo, ale dobra, zostawiamy tak" - ludzie się rozleniwili. Już nasze pokolenie osób pamiętających lata 80te. Mieliśmy za dużo atrakcji. Kiedyś biedny człowiek miał gitarę, to sobie na niej grał. Czasem to prowadziło do wykreowania genialnego gitarzysty. Nie było tylu atrakcji, które z tym by konkurowały. A potem rozkręciły się kablówki, satelity, gry komputerowe, internet, smartfony. Do tego coraz gorsze jedzenie, coraz mniej zdrowe społeczeństwa (choćby wgapianie się w telefony późnym wieczorem) więc ogólnie ludzie mają mniej sił i chęci - komfort i wygoda. Może łatwiej użyć narzędzia, ale ciężej osiągnąć mistrzowskie umiejętności bez manualnej praktyki. - atmosfera w pracy. Ileset razy czytałem o tym, że wybitna osoba w branży gier czy sprzętu okołogrowego odchodzi, bo ma dosyć użerania się z debilami odbierającymi całą radość z tej pracy, więc odchodzą i zmieniają zawód. - moda na "od biedy ujdzie". Wiele rozwiązań dających jakieś plusy krawaciarzowi, byłoby nie do pomyślenia 20-30 lat temu. Taki Quest na przykład. 6 lat od premiery a opóźnienie audio o 2-5x dłuższe niż najgorsze jakie słyszałem do roku 2015 w jakiejkolwiek grze na jakiejkolwiek platformie. Strony wyświetlające czarne tło i tekst przesuwające się z prędkością 0.5fps. Input lag z kosmosu na padzie w PS4 przez półtora roku od premiery, bo ktoś olał tryb "wired". Teraz ostatnio "stutter jest zły, ale tutaj nie jest tak najgorzej" i tak można wymieniać cały dzień. Wczoraj w nocy obejrzałem sobie kilka gierek wyścigowych z lat 1995-1998, bo mi się wydawało, że chyba lepiej wyglądały niż gry współczesne. I wiecie co? One faktycznie wyglądały lepiej. Gra na Pentium 133 + Voodoo 1 4MB wyglądała lepiej niż połowa ścigałek na Questa 2. Tamte robili ludzie umiejący i chcący zrobić dobrze. Na ręcznie pisanych silnikach. A teraz jebs na kolanie coś tam w Unity czy UE, grafa ohydna i wizusalnie i stylistycznie, sterowanie 5 lig niżej od starocia z lat 90tych, fizyka to samo i ogólnie typowy wygląd "generycznej gierki na komórki z roku 2015". Zauważcie, że jak coś wychodzi porządnego, to często studio, które to robi ma kilka charakterystycznych cech jak - brak DEI, bo zatrudnili ludzi, którzy na serio mają pasję do gier - staruchy - ludzie pamiętający mentalność robienia gier 20-30 lat temu - pochodzenie z miejsc, gdzie kultura pracy nad grami jeszcze nie wygasła. Tu dla przykładu podam Japonię i deva od Astrobota, albo kraje, które 30 lat temu były biedne, przez co pojawiły się takie perełki jak Painkiller, Wiedźmin 3, Mafia 1. Na psy schodzi dosłownie wszystko. Nawet to forum za kilka lat przestanie istnieć, a ludzie będą sie kisić na jakichś posranych redditach, discordach i tym podobnym syfie. A z ostatnich 24h: - windows 10 nie potrafi znaleźć pliku po wpisaniu części nazwy. Nazwa pliku ma 5 wyrazów. Wpisz trzeci - znajdzie, ale wpisz nie od pierwszej litery czyli np. "litera kropka przecinek.txt" to po litera znajdzie, ale wpisz itera to już nie. Mamy rok 2025, wielkie korpo nie ogarnęło takiego skomplikowanego mechanizmu - wielki mega popularny komunikator. Scrollować przez historię wiadomości prywatnych się nie da, bo co chwila doczytuje. Po doczytaniu skacze o kilka ekranów. Po chwili gubi i znowu doczytuje jak przesunę wyżej lub niżej. Nie potrafi nawet załadować kilku stron TEKSTU na kompie z 16GB RAMu. Szukanie? Jakieś znane i sprawdzone zasady typu *=dowolny znak? Nowy programista przyszedł i wymyślił po swojemu. Nieintuicyjnie. Bez sensu. Karkołomnie. Niewygodnie. Niefunkcjonalnie. Obok debil miał na tacy rozwiązanie sprawdzone i używane przez 30 lat. Ale po co. On zrobi "lepiej". Jak w ogóle bulwa mać można być programistą nie rozumiejącym *. Ja rozumiem, że nie każdy jest tak stary aby podświetlać w Norton Commanerze pod dosa pliki na zasadzie *azwapliku.* ale no bulwa mać. Wczoraj mi programik do pobierania filmów na YT odpalił przeglądarkę. Nie dało się przywrócić "focusa" na okno. Nie dało się zamknąć przeglądarki klikając ją na pasku. Trzeba czekać z 5s aż się przeglądarka załaduje. Potem nawet przycisk X w prawym górnym rogu nie działa. Znaczy czasem działa. Po 5s. Innym razem klikam na okno i nawet ci cudowni współcześni programiści nie potrafią ogarnąć jak ma działać "główne okno". Klikam a te sobie wesoło sterczy POD innym okienkiem. Miesiąc temu 10 godzin życia straciłem, bo program nie potrafił napisać normalnego komunikatu o błędzie. W dokumentacji nic. W necie nic. Po prostu tak se pan programista wymyślił i masz sytuację "nie działa". Jakieś logi? Jakikolwiek komunikat? Nie, bo po co. Ostatnio godzinę się wkurzam. Znowu zero komunikatów. Po prostu program nie działa. Wchodzę na stronę internetową, a tam komunikat, że mam źle ustawioną godzinę. Nawet nie miałem na laptopie komunikatu o problemie z baterię. Padła bateryjka CMOS. Nie zauważyłem nawet bo nie patrzyłem na godzinę. Gównostronka w necie potrafiła dać komunikat. Wielkie korpo ze swoim gównianym programem - nie potrafiło. Po prostu nic nie działa i się bulwa domyślaj czemu. I tak dalej i tak dalej. Miernotolizm.
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
VRman odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
To trzeba rozdzielić. Ostro za ten atak - zgoda Dopłacać panu biznesmenowi - jeśli to co Zoidberg mówi to prawda - nie Ale co do Zoidberga to on akurat chyba powinien unikać fraz typu "mamy ważniejsze potrzeby/wydatki niż to". To trochę jakby pisowiec apelował o praworządność. ** O, kurde To nam pan polityk dowalił: To jak Trynkiewicz by robił byznes, to mu też, bo Polak! Jak ktoś pojedzie do Rosji robić lufy do ruskich armat, ale jest Polakiem, to mu też dopłacić! Ależ oni bezczelnie plują na ludzi obrażając ich inteligencję. Ludzie pobiegli w 2023 głosować, bo mieli tego dość, a KO z ekipą (zgodnie z moimi oczekiwaniami) zachowuje się tak na zasadzie "tak samo jak pis, minus 5%, żeby nie można było powiedzieć, że jesteśmy tak samo źli") Krzysztof Paszoł won! -
tym razem gość dowozi plotki o niby APU do konsol PS6, ale - Szyna 384bit brzmi bardzo mało wiarygodnie. Jedyna opcja to gdy obok będzie główna konsola na gorszych bebechach, a ta będzie takim samym PRowym fikołkiem jakim był Xbox Series X, czyli sprzęt kompletnie ignorowany przez developerów, którzy kroją gry pod tę słabszą konsolę. A może nazwą to PS6pro od razu? W każdym razie jako bazowy model - nie wierzę. Zresztą to by oznaczało 36GB pamięci. Nadal tanio i bez problemu by się przydało w grach, ale wtedy przenośna PS6 i (jeśli w ogóle powstanie) nowy klocek "S" miałyby zbyt dużą różnicę. Jakby bardzo chcieli mogą dać przecież clamshell i dać 16 kostek po 2GB w pierwszym modelu, bo już rok do dwóch lat po premierze PS6, powinny być na rynku kostki 4GB co dałoby 32GB na szynie 256bit bez clamshella. - tylko trzy wydajne rdzenie. Nie wiem do ilu można zwinąć liczbę wątków przydatną dla GPU, ale jak uważam, że wielowątkowość to największa ściema w branży gier ever i dużo mniejsze korzyści niż się wydawa(ło) to jednak tylko 3 rdzenie to trochę mało. Całe stado energooszczędnych rdzeni za to się przyda w kompilowaniu shaderów, dekompresji itp. Myślę, że 4-5 "wydajnych" rdzeni byłoby bardziej wiarygodne. - to chyba tylko spekulacje, czy to w ogóle będzie układ do konsol
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
VRman odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Więcej takich marszów! Jak się lewica nie odzywa to jej rośnie, także oby więcej takich kompromitujących transparentów na ulicach. -
Daliby lepsze niż to, np. 220 H i 120 V, to już trudno. Niech nawet mają kamerę i czujnik na biodrach wychwytujące pierdy i drapanie się po dupie i niech mnie śledzą jak chcą, nawet osiem kamer niech nagrywa grymas twarzy i gil z nosa. Dla FOV wszystko!
